Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a niezdolność do bycia samodzielnym - dorosłe dziecko

Strona 1 / 3

Wpisy: 117
Rozpoczynający temat
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Hej, zakładam ten temat bo od dłuższego czasu coś mnie gnębi i nie wiem czy to kwestia czakry czy coś innego zupełnie. Mam 26 lat i nadal mieszkam z rodzicami, nie dlatego że nie mam kasy (pracuję), ale dlatego że... nie potrafię sobie wyobrazić że mogłabym żyć sama. Jak pomyślę o wzięciu własnego mieszkania to mam dosłownie panikę w brzuchu, mam wrażenie że ziemia się pode mną usuwa. Zaczęłam czytać o Muladhara i coś mi tam kliknęło, bo piszą właśnie o lęku przed brakiem bezpieczeństwa, niestabilności, o tym że człowiek nie potrafi stanąć na własnych nogach. No i fizycznie mam często zimne stopy i nogi, dolny kręgosłup boli mnie od lat. Testowałam wahadełkiem na sobie i nad czakrą korzenia prawie nic nie robiło, takie małe kółeczko ledwo ledwo. Czy wy też tak to widzicie? Może ktoś miał podobnie?


Odpowiedz
117 odpowiedzi
Wpisy: 61
(@bellatrix-pl)
Połączone: 3 lata temu

To co przedstawiasz brzmi bardzo znajomo jeśli chodzi o Muladhara, te objawy fizyczne szczególnie - zimne kończyny, ból dolnego kręgosłupa to klasyczne sygnały zastoju w czakrze korzenia. Ale zanim to orzekniemy, powiedz mi jedno: jak u ciebie z poczuciem 'zakorzenienia' w ogóle? Czy masz jakieś miejsce albo sytuację gdzie czujesz się naprawdę bezpiecznie i uziemiona? Bo to by dużo powiedziało o tym, czy ta czakra jest zamknięta, czy bardziej zablokowana punktowo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 117

@Bellatrix.pl hmm, sensowne pytanie... chyba jedyne miejsce gdzie czuję się bezpiecznie to właśnie pokój u rodziców, i to jest trochę przerażające jak o tym tak myślę. Jak jestem gdzieś indziej, nawet u znajomych, to zawsze jest z tyłu głowy taka myśl 'kiedy wrócę'. Nie wiem czy to blokada czakry czy po prostu zła psychika, szczerze.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

No wiesz, ja pamiętam jak sam miałem podobny etap - to była ze mną historia dość długa. Czakra korzenia to nie tylko kwestia mieszkania i finansów, to dużo głębiej, to jest cały fundament tego jak czujesz że masz prawo być tu gdzie jesteś, że ziemia pod tobą 'trzyma'. Wahadełko ledwo chodzące nad Muladhara to rzeczywiście często znak niedoczynności ale jedno pytanie mam: czy wahadełko testowałaś sama na sobie, leżąc, czy jak? Bo od techniki też to zależy mocno.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, zatrzymajmy się chwilę bo tu się miesza kilka rzeczy. Objaw 'nie mogę mieszkać sama' to może być Muladhara, ale równie dobrze może to być zwykłe dorastanie w rodzinie gdzie nie rozwijano samodzielności. Nie chcę umniejszać temu co czujesz, ale martwi mnie trochę gdy ktoś od razu idzie w 'to blokada czakry' zamiast pomyśleć czy może warto też pogadać z kimś, nie koniecznie ezoterycznie. Czakry i psychika idą razem, nie jedno zamiast drugiego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Blanka.2 racja, dobrze że to napisałaś. Ja tylko dodam że te dwie rzeczy, tzn energetyczne i psychologiczne, nie wykluczają się nawzajem, ale naprawde niebezpieczne jest kiedy ktos TYLKO idzie w pracę z czakrami i odpuszcza inne rzeczy. Widziałem to nieraz. Mam pytanie do założycielki wątku: skąd ten strach konkretnie pochodzi? Bo to ważne - czy to bardziej strach przed tym co nieznane, czy raczej poczucie że sobie nie poradzisz praktycznie?


Odpowiedz
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 117

@Wieszczbita.x szczere pytanie... chyba bardziej poczucie że sobie nie poradzę. Że coś się złego stanie, że zachoruję i nie będzie nikogo, że nie ogarnę finansów, że w ogóle taka codzienność mnie przerośnie. Psychologa miałam przez rok i on mówił o lęku separacyjnym, ale terapia jakoś nie zrobiła wielkiego przełomu. Może dlatego zaczęłam szukać w innych miejscach.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja tam nie jestem ekspertem ale troche mnie ciekawi ten wątek bo sam miałem chyba coś podobnego, no może nie az tak ze strachem przed samodzielnoscia, ale ta niestabilnosc i ciagle czucie jakby grunt sie usuwal pod nogami - to bylo u mnie dokladnie tak. Skończylo sie ze zaczalem chodzić boso po trawie codziennie i to naprawde pomoglo, serio. Śmiesznie brzmi ale uziemienie fizyczne robiło swoje. A czy ty w ogole masz jakis kontakt z natura na co dzien?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@aniela-x)
Połączone: 1 rok temu

wybaczcie że wchodzę bo jestem tu raczej nowa jeśli chodzi o czakry, ale ta rozmowa mnie bardzo wciągnęła. Chciałam zapytać - jak się w ogóle odróżnia blokadę Muladhara od nadczynności? Bo czytałam gdzies że i jedno i drugie może powodować lęk, tylko inaczej się objawia, i teraz nie wiem jak to interpretować w swoim przypadku


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@bellatrix-pl)
Połączone: 3 lata temu

To co piszesz o terapii - ważne. Praca z czakrami nie zastąpi terapii, ale może ją uzupełnić, szczególnie jeśli blokada siedzi głęboko i ciałem. Czakra korzenia odpowiada za poczucie że 'mam prawo tu być i jestem bezpieczna' - lęk separacyjny i blokada Muladhara mogą się wzajemnie nakręcać i to nie jest kwestia wyboru co jest 'prawdziwą' przyczyną. Jedno pytanie praktyczne: czy próbowałaś kiedyś medytacji z wizualizacją czerwonego światła przy kości ogonowej? To podstawowa technika na tę czakrę i często daje wymierne efekty nawet po kilku sesjach.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hej, ja bym jeszcze dodał że w pracy z Muladhara jest jeden aspekt który sie czesto pomija a mianowicie wzrok. Serio, to moze brzmiec dziwnie ale jest taka technika gdzie pracujesz z czakra korzenia przez skupianie wzroku na konkretnych punktach - patrzenie w dol, na ziemie, na korzenie drzew, na stopy. Chodzi o to zeby dosłownie wzrokiem 'zakorzeniac sie' w fizycznym swiecie. Nie wiem czy wszyscy to znaja ale mi to kiedys polecil jeden bioenergoterapeuta i zadziałalo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Swarog89 a skad to masz, ze wzrok ma cos wspolnego z czakra korzenia? Bo wzrok przypisuje sie raczej Ajnie, trzeciego oka. Muladhara to zmysl powonienia wedlug tradycji wedyjskiej. Nie chce byc nieprzyjemna ale mam wrazenie ze tu miesza sie kilka roznych systemow.


Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Blanka.2 no nie twierdzę że to jest ortodoksyjne wedyjskie podejście, bardziej zachodnia synteza. Ten terapeuta tłumaczył to tak że fizyczna uwaga skierowana 'w dół' aktywuje energetycznie dolną część ciała i pomaga w uziemieniu. Może to nie jest 'czyste' przypisanie do czakry ale jako technika uziemiająca działało. Zreszta nie wszystko musi sie mieścić w jednym systemie?


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Blanka ma rację co do przyporządkowania zmysłów - w klasycznym ujęciu Muladhara korespoduje z powonienie, a wzrok to Ajna. Ale ta technika ze wzrokiem skierowanym w dół jako ćwiczenie uziemiające to zupełnie inna rzecz i tu Swarog też nie mija się z sensem. To po prostu ćwiczenie uwagi, nie praca z czakrą wzroku. Tylko warto to odróżniać żeby nie było zamieszania.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, i tu jest ciekawy punkt - bo jak skupiasz wzrok na ziemi, na korzeniach, na tym co jest pod twoimi stopami, to pracujesz przede wszystkim z uwagą i obecnością w ciele, a to z kolei wspiera Muladhara. Nie dlatego że wzrok 'należy' do tej czakry, ale dlatego że kierujesz świadomość w dół ciała. Ja to rozumiem jako metodę pracy pośredniej. Takich technik jest wiecej, np. w niektórych tradycjach jogi nidry też pracuje się z dolna czakra przez wyobrażanie sobie ciężaru ciał, przez uziemienie kości ogonowej - i tam też wzrok jest zamknięty ale działa coś podobnego w wyobraźni.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@aniela-x)
Połączone: 1 rok temu

okej to mam pytanie bo chyba zagubilam się trochę w tym wątku - ta praca z wzrokiem o której mówi Swarog, to znaczy konkretnie co się robi? Bo siedzisz i patrzysz w ziemię i to ma pomagać? Chciałabym spróbować ale nie do konca rozumiem jak to technicznie wygląda


Odpowiedz
Wpisy: 117
Rozpoczynający temat
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

mnie tez to ciekawi! i w ogóle cały ten wątek o wzroku to coś czego nie znałam. Ale wróćmy na chwile do mojej sytuacji - zastanawiam się czy to że całe życie 'patrzę w górę' do rodziców po wsparcie, zamiast na własne stopy, to ma jakiś sens w tej symbolice? Może to naiwne ale jakoś tak mi to skojarzyło


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@dobrochna)
Połączone: 3 lata temu

Trochę na marginesie ale powiem szczerze - wahadełko nad własną czakrą to dla mnie mało wiarygodna diagnostyka, bo badasz sama siebie i podświadomie możesz kierować ruchem w stronę tego czego się spodziewasz. To nie atak, sama tak kiedyś robiłam i dużo mi to nie mówiło. Lepiej jeśli może ktoś bliski sprawdził albo bioenergoterapeuta. To tylko moje zdanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Dobrochna no ale nie każdy ma dostęp do terapeuty od ręki, czasem wahadełko to jedyne narzedzie jakie ma się w domu. Pytanie do całej dyskusji - czy jest jakaś technika diagnostyczna którą można zrobić samemu i która jest bardziej obiektywna niż wahadełko? Słyszałem o skanowaniu dłonią ale nie wiem jak to sie robi konkretnie


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@bellatrix-pl)
Połączone: 3 lata temu

Skanowanie dłonią nad własnym ciałem jest możliwe choć trudniejsze niż skanowanie kogoś innego. Kładziesz dłoń kilka centymetrow nad daną częścią ciała i poruszasz powoli, szukając zmian - obszary 'puste' to uczucie braku oporu albo wręcz wciągania dłoni, obszary nadaktywne to wyraźne ciepło lub mrowienie. Ale Dobrochna ma trochę rację - samodzielna diagnostyka jest obarczona dużym błędem bo wiemy czego szukamy i mózg chętnie podpowiada. Dlatego zawsze polecam żeby potwierdzić u kogoś drugiego zanim wyciagnie się wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@aniela-x)
Połączone: 1 rok temu

okej wróćmy bo zagubilam ten watek z wzrokiem - Bellatrix napisała o skanowaniu dlonia, ze obszary 'puste' to wciaganie dloni, a geste to opor i cieplo. Mam pytanie do Wierzchoslawaa - jak ty to czulas kiedy probowas nad soba? Bo rozumiem ze wahadlo ledwo drzalo, ale czy probowlas tez dlonia?


Odpowiedz
Wpisy: 117
Rozpoczynający temat
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

szczerze to nie probowalam dlonia nad soba, w ogole nie wiedzialm ze tak mozna. myslalam ze wahadlo to podstawowe narzedzie diagnostyczne. A jak sie w ogole trzyma te reke? nad czakra korzenia to znaczy nad... krociem? bo troche nie wiem jak to fizycznie wyglada i czuje sie gluptasem ze pytam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

hej, nie ma gluptasow, to normalne pytanie. Muladhara anatomicznie jest u podstawy kregoslupa, miedzy kością ogonową a spojeniem lonowym, wiec w praktyce reke trzymasz nad dolna czescia brzucha albo nad okolicami dolnego kregoslupa jesli lezysz na boku. Nie nad krociem dosłownie, wiecej z przodu, nizej od pepka. I poruszasz powoli, jakby 'omacujesz' powiedzmy 15-20 cm nad skora.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

dobra ale mam pytanie do calej dyskusji o tej diagnostyce dlonia - czy to w ogole dziala jak sie jest poczatkujacym? bo Dobrochna powiedzial wczesniej ze wahadlo jest malo wiarygodne bo mozna nieswiadomie kierowac ruchem, ale dlonmi nie mozna przypadkiem tez 'wymyslic' co sie czuje? np jak bardzo chce znalezc blokade to moje zdanie moze mi podpowiedziec ze cos czuje chociaz nic tam nie ma


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Honorek to jest bardzo trafne pytanie i szczere powiem - tak, mozna. To sie nazywa efekt potwierdzenia i jest realnym problemem w kazdej subiektywnej diagnostyce. Dlatego ucze sie tez od kogos innego, a nie tylko sama siebie. Najwazniejsza rada: zanim zaczniesz skanowac, nie decyduj z gory co chcesz znalezc. Zacznij od czakry o ktorej nic szczegolnego nie myslisz i porownaj odczucia z ta ktorej sie spodziewasz problemu.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Blanka ma racje. I dodam jeszcze cos: wiarygodnosc diagnostyki samodzielnej wzrasta kiedy objawy fizyczne i emocjonalne zgadzaja sie z tym co 'czujesz' badajac. Jezeli masz od dawna problemy z kolana, leki i poczucie niestabilnosci, i DODATKOWO dlon pokazuje cos w okolicach Muladhary, to te informacje sie potwierdzaja wzajemnie. Jeden sygnal to za malo. Kilka sygnlow z roznych zrodel to juz cos.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

wracajac do tego co mowilem o wzroku - przepraszam ze troche namieszalem z tym przypisaniem do Muladhary, Blanka miala racje ze zmysl wzroku to klasycznie Ajna. Ale ta technika o ktorej mowilem to nie jest twierdzenie ze wzrok 'nalezy' do korzeniowej, bardziej chodzi o to ze fizyczne skupienie uwagi poprzez wzrok na tym co jest ponizej ciebie - podloga, ziemia, korzenie - aktywuje uwage w dolnej czesci ciala. To bardziej psychosomatyka niz dogmat energetyczny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrochna)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Swarog89 okej, to rozumiem i to ma sens jako technika uwaznosci. Ale powiedz mi - czy ty to praktykowales regularnie i co konkretnie poczules? Bo to brzmi jak cos co sie opisuje ladnie w teorii, a potem sie siada i patrzy w podloge i... no i co?


Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Dobrochna haha uczciwe pytanie. Tak, robilem to przez jakies 3 tygodnie, codziennie po kilkanascie minut podczas siedzenia na podlodze. Konkretnie to wyglada tak: siadasz, wzrok kierujesz na punkt przed soba na poziomie podlogi albo lekko ponizej, nie wpatrujesz sie intensywnie tylko takie miekkie patrzenie, i zaczynasz oddychac do brzucha. Dla mnie efekt byl taki ze przestawalem 'lec w glowie' jak to nazywam, stawialem sie bardziej w nogach i brzuchu. Ale nie twierdze ze to dla kazdego tak samo zadziala.


Odpowiedz
Wpisy: 117
Rozpoczynający temat
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

to ciekawe bo ja wlasnie mam to 'zycie w glowie' - caly czas analizuje, planuje, martwiem sie co bedzie, kompletnie jakby moj srodek ciezkosci byl gdzies w okolicach czola a nie w calym ciele. moze dlatego czakra korzenia jest taka cicha, bo ja caly czas jestem 'gore' a nie 'dol'? nie wiem czy to ma sens


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, to jest ciekawy watek ale chce powiedziec cos co moze byc niepopularne. To ze ktos 'zyje w glowie' i ma leki to jest opis doslownie polowy spoleczenstwa. I ta polowa nie ma zablokowanej Muladhary - ma po prostu nerwice albo tryb zycia ktory wymusza ciagla analize. Nie mowie ze czakry nie istnieja, ale boje sie ze szukamy energetycznych wytlumaczen dla rzeczy ktore maja calkowicie prozaiczne przyczyny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Kartomanta54 no i wlasnie o to mi chodzilo wczesniej kiedy pisalam o mieszaniu rzeczy. Chociaz bym to ujela troche inaczej - nie musi byc albo/albo. Pytanie jest inne: co daje konkretna pomoc Wierzchoslawaa? I mam podejrzenie ze praca z czakrami bez pracy z psychologiem bedzie tu polewaniem kwiatka bez podlewania korzeni. Przepraszam za kalambury.


Odpowiedz
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 117

@Blanka.2 ale ja pisalam wczesniej ze mialam psychologa przez rok 🙂 on mi powiedzial o leku separacyjnym i o modelu rodzinnym i to bylo wazne, ale nadal tu jestem i nadal sie boje mieszkac sama. wiec moze potrzebuje czegos jeszcze i dlatego tu jestem?


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Uczciwa odpowiedz i rozumiem. Mam jedno pytanie do ciebie - czy podczas terapii pracowaliscie konkretnie nad tym ze chcesz byc samodzielna, czy raczej psycholog pomagal ci rozumiec skad sie to bierze? Bo to roznica miedzy zrozumieniem problemu a zmiana zachowania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 117

@Kartomanta54 hmm. chyba glownie rozumienie. duzo mowilismy o tym skad, dlaczego, jaka historia rodzinna itd. mniej o tym co robic zeby to zmienic praktycznie. moze dlatego rozumiem siebie lepiej ale nic sie nie zmienilo w zyciu?


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wiesz co, to co mowisz o rozumieniu bez zmiany to jest wlasciwie klasyczny opis niedoczynnosciowej Manipury, nie tylko Muladhary. Swiadome rozumienie bez sily sprawczej, bez woli dzialania, bez tej energii 'robie to'. Manipura to wola i sprawczosc, i jezeli jest tam zastoj to mozesz miec cala wiedze swiata i nadal stac w miejscu. Ciekawi mnie czy masz tez problemy z trawieniem bo to jeden z sygnlow fizycznych.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Wizjonerka no nie sygnalizowala wprost ale opisala biernosc i brak zmiany mimo wiedzy, to jednak brzmi jak Manipura, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Norbert, nie. Biernosc moze byc sto rzeczy - lek, depresja, trudne wzorce, brak praktycznych narzedzi w terapii. Nie kazda biernosc to Manipura. To samo co Blanka mowila o Muladhara - objawy sa niespecyficzne. Trzymajmy sie tego co Wierzchoslawaa opisala a nie dokladajmy nowych hipotez bez pokrycia.


Odpowiedz
Wpisy: 117
Rozpoczynający temat
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

okej wiec żebym podsumowała gdzie jesteśmy - mam blokadę Muladhary (prawdopodobnie), żyje w głowie zamiast w ciele, miałam terapię która mi dała rozumienie ale nie zmianę, i teraz szukam czegoś co ruszy coś praktycznie. dobrze rozumiem? bo czuje ze w tej dyskusji trochę się rozproszyliśmy i sama już nie wiem co mam robić dalej 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: