Forum

Asystent AI
Bidżamantry a probl...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Bidżamantry a problemy z wymową - czy nieznajomy język zmniejsza efekt

Strona 1 / 2

Wpisy: 39
Rozpoczynający temat
(@auric79)
Połączone: 3 lata temu

Hej, mam pytanie ktore mnie nurtuje od jakiegos czasu. Zaczełam pracowac z bidżamantrami, konkretnie z RAM dla Manipury i HAM dla Vishuddhy, ale mam taki problem - jestem absolutna lajkonicą w sanskrycie i chyba wymawiałam to strasznie. Kolezanka mi nawet powiedziała ze brzmi jak bełkot a nie jak mantra 😀 Zastanawiam sie czy jak ktos nie zna sanskrytu i mowi te mantry z polskim akcentem albo przekrecona wymową, to czy one w ogole dzialaja? Czy efekt jest slabszy? Mnie troche zablokował ten temat, bo nie wiem czy nie robie sobie krzywdy zamiast pomagac. Ktos sie orientuje?


Odpowiedz
76 odpowiedzi
Wpisy: 119
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

To bardzo czeste pytanie wsrod poczatkujacych i ciesze sie ze je zadajesz, bo faktycznie warto sie nad tym zatrzymac zanim sie wejdzie w regularna praktykę. Tradycja mowi, ze bidżamantry sa przede wszystkim wibracyjne, tzn. liczy sie dzwiek i rezonans ktory tworza w ciele, a nie to czy rozumiesz znaczenie. Krotkie mantry jak LAM, VAM, RAM, YAM, HAM, OM sa stosunkowo proste w wymowie i nawet z polskim akcentem nie powinnas znieksztalcac ich az tak bardzo. Gdzie konkretnie masz problem z wymowa? Bo to roznica czy chodzi o samo A czy o koncoGloskę.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

No i tutaj juz bym sie troche zatrzymal. 'Liczy sie wibracja a nie znaczenie' - to ładna teoria ale skad to wiadomo? Tradycja tantryczna traktuje te mantry bardzo precyzyjnie, lacznie z miejscem artykulacji w jamie ustnej. M na koncu np. to nie jest przypadkowe M - to nosowe zamkniecie ktore powoduje rezonans w klatce piersiowej albo glowie zalezne od mantry. Jak ktos robi z tego po polsku cos w stylu 'raam' z otwartym a i polskim R, to nie wiem czy to jeszcze ta sama mantra.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Trzyglow o, tu sie z toba nie do konca zgadzam. Rozumiem skad ten argument, ale praktyka pokazuje cos innego. Pracuje z mantrami od lat i widzialam ludzi ktorzy wymawiali beznadziejnie a i tak efekty mieli wyrazne. Intencja i skupienie na czakrze robia ogromna robote. To nie jest matematyka gdzie jeden bledny znak psuje cale rownanie.


Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Cebulka no ale co to znaczy 'widziałas efekty'? Jak je mierzysz? Pytam serio, nie zlosliwie. Bo moze te efekty by byly bez wzgledu na mantry, albo wynikaly z samej medytacji i skupienia, a nie z samej wibracji dzwiekowej.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@ojcumila)
Połączone: 3 lata temu

Dzwiek to dzwiek, cialo go odbiera nawet jak nie wie co znaczy. Mowiłam kiedys RAM bez zadnej wiedzy co to, po prostu sledząc nagrance z internetu, i fizycznie czułam cieplo w okolicach splotu stonecznego juz po kilku minutach. Nikt mi nie mowi ze to efekt placebo, moge powiedziec same cos o sobie. Te skrot mantry sa tak krotkie i proste ze nawet polska wymowa nie powinna ich zniszczyc. Gorzej by było z dluzszymi mantrami ale tu mowimy o jednej sylabie.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

A ja sie pytam inaczej - czy w ogole jest jakis 'prawidlowy' sposob wymowy RAM czy LAM? Bo czytalem ze nawet wsrod tradycji indyjskich sa roznice regionalne. Nie wszyscy w Indiach wymawiaja to tak samo, prawda? To skad wiadomo ze jedna wersja jest 'ta prawdziwa'?


Odpowiedz
Wpisy: 635
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Fanar trafi w sedno. W sankrycie klasycznym jest jeden zapis dewanagari, ale rzeczywiscie realizacje fonetyczne roznią sie zalenznie od regionu, szkoly i mistrzow. Jesli przyjac ze istnieje jedna jedyna poprawna wymowa to juz na poziomie samej Indii problem jest nierozwiazany. Z tego co znam tradycje tantryczna, priorytetem jest nie perfekcja artykulacyjna lecz to co nazywaja bhawana - stan wewnetrzny, nastawienie, skupienie na miejscu w ciele i kolor/swiatlo zwiazane z czakra. Mantra to klucz ale klucz dziala tez kiedy troche rdzewieje.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ojej swietnie ze ten watek sie pojawil, bo ja tez sie balam zebym nie robiła czegos zle! Ćwiczyłam z YouTube i ten gos co nagrał tutorial wymawiał OM zupełnie inaczej niz drugi tutorial i sie gubiłam ktory jest 'ten prawdzwy'. W koncu wzięłam te z ktora moje gardło czuło sie lepiej, brzmiało bardziej naturalnie. Moze to naiwne podejscie ale chyba nie zrobiłam sie krzywdy? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Gracja90 to nie jest naiwne, to jest calkiem sensowna intuicja. Choc powiem tak - jest roznica miedzy 'co brzmi mi naturalnie' a 'co jest poprawne'. Twoje gardlo moze preferowac nizsza wibracje bo aktualnie masz opor w okolicach gardla, i dlatego ciezej Ci wchodzi to wyzej. To moze byc wskazowka, nie tylko komfort.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra ale z praktycznego punktu widzenia - jest gdzies jakis konkretny zapis wymowy tych mantr po polsku? Jakies przyblizone wskazowki? Wiem ze idealu nie osiagne ale wolalbym wiedziec do czego dazyc. Szukałem i wszedzie sa albo same nagrania albo zapis dewanagari ktory nic mi nie mowi.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

Podaje co wiem ze zrodel, nie wymysle. LAM - L jak polskie L, A krotkie i jasne, M nosowe domkniete (wibracja w podniebieniu). VAM - W bilabialne, nie V zębowe jak po angielsku. RAM - R jezykowe rolowane lub dotykowe, A krotkie. YAM - J jak w 'jak', A, M nosowe. HAM - H przydechowe, A, M. OM - O przechodzi plynnie w U i zamyka sie w M nosowe, nie 'om' jak po angielsku. To minimum ktore warto wiedziec, reszta to cwiczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Antos58 to jest juz cos konkretnego, dzieki. Choc widze ze np. VAM z bilabilanym W to juz nie jest trywialne dla Polaka bo my mamy V zębowe jako domyslne. Jak to W bilabialne brzmi - bardziej jak B czy jak F wargowe?


Odpowiedz
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Trzyglow ani jedno ani drugie. Wyobraz sobie ze mowisz 'W' ale wargi dotykaja sie obie, bez zebow. Zblizone do angielskiego W w 'water'. Polacy zwykle i tak robia z tego V zębowe i nie jest to koniec swiata dla praktyki, ale jak juz wiemy o roznicy to lepiej dazyc do poprawnego.


Odpowiedz
Wpisy: 91
 Pola
(@pola)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, a czy jest jakis sposob zeby sprawdzic czy mantra 'działa', niezaleznie od wymowy? Pytam bo sama nie wiem jak rozroznić ze robię dobrze czy zle, nie mam zadnego punktu odniesienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ojcumila)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Pola obserwuj co czujesz w okolicach czakry z ktora pracujesz. Cieplo, mrowienie, uczucie ekspansji albo przeciwnie - oporowosci czy dyskomfortu to sygnaly. Mozna tez sprawdzac wahadlem przed i po sesji, widac roznice w amplitudzie obrotu nad dana czakra. To nie jest stuprocentowe ale daje jakis punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@honoratka75)
Połączone: 3 lata temu

Sluchajcie, a co jak ktos w ogole nie czuje nic podczas mantr? Recytuje, skupia sie, siedzi grzecznie, i kompletna pustka. Ani ciepla ani mrowienia ani nic. Czy to znaczy ze robie cos zle, czy czakra jest tak zablokowana ze nawet mantra nie przebija, czy moze po prostu nie mam 'czucia energetycznego' i to jest do wyrobienia? Bo zaczynalam z wielka nadzieja a teraz troche sie frustruje ze nic nie odczuwam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Honoratka75 na poczatku to jest bardzo czesto normalne, serio. Czucie energetyczne to jak miesien - trzeba go wyedukowac. Jedni maja naturalna wrazliwosc od razu, inni potrzebuja miesiecy. Nie zrazaj sie. Pytanie ile czasu minelo od kiedy zaczelas?


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do tematu wymowy - jest jeszcze jeden aspekt o ktorym nikt tu nie wspomnial. Czestotliwosc i rytm. W wielu tradycjach mantre powtarza sie 108 razy (mala koronka lub malala), i ten rytmiczny, powtarzajacy sie dzwiek sam w sobie ma dzialanie niezaleznie od semantyki. Mowiac krotko: monotonny rytm wprowadza umysl w stan odmiennej swiadomosci i to juz samo w sobie otwiera czakre bardziej niz perfekcyjna artykulacja. Wiec nawet z przekrecona wymowa ale w marrythimie 108 powtorzeń mozna osiagnac wiecej niz z perfekcyjna wymowa recytowana bez skupienia raz.


Odpowiedz
Wpisy: 39
Rozpoczynający temat
(@auric79)
Połączone: 3 lata temu

Kurczę, nie spodziewałam sie ze temat rozrosnie sie tak szybko, dzieki wszystkim za głosy. To czego sie dowiedziałam - 1. krotkie bidżamantry sa wybaczajace jezeli chodzi o wymowe, 2. wazna jest intencja i skupienie na czakrze, 3. jest jakis minimalny standard wymowy ktory warto znac (dzieki Antos58!), 4. czucia energetycznego mozna sie nauczyc. Zostaje przy praktyce ale teraz bede bardziej swiadoma tego jak wymawiami VAM i RAM. Mam jeszcze jedno pytanie - czy sa bidżamantry ktore sa szczegolnie trudne do opanowania i na ktrore warto uwazac bardziej?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

OM jest deceptively proste - wielu ludzi mowi je zbyt krotko albo z akcentem na M, a powinno byc raczej O-U-M z plynnym przejsciem. Poza tym HRIM i KRIM jesli kiedys bedziesz siegac po bardziej zaawansowane mantry poza podstawowymi bidżamantrami czakr - te juz wymagaja naprawde dobrego przewodnika. Ale przy samych siedmiu podstawowych spokojnie mozna sie uczyc samemu z dobrych nagran.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@honoratka75)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, a mam pytanie bo czytałam ten watek od poczatku i sie troche gubię - Iwonka wspomniana na górze ze OM powinno byc O-U-M z płynnym przejsciem, ale wszedzie na tych filmikach z youtube słyszę ze to sie konczy na mmmmm wibrowaniem, długim. To jedno wyklucza drugie czy jak? Bo nie bardzo rozumiem czy ta 'M' na końcu ma byc krotka czy długa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Honoratka75 nie wyklucza, po prostu dwa elementy opisu. Przejście O-U-M dotyczy jak formuje sie dzwiek wewnątrz ust, a wibracja M na końcu to osobna kwestia - tej M faktycznie powinno byc sporo, nosowa, zamknięta. Mozna to wydluzyc do woli. Ogólnie cały OM to O (tylne, okragłe), plynnie przechodzi przez U (wargi sie zaokraglaja bardziej), a konczy sie M z zamknietymi ustami i wtedy właśnie czujesz wibracje w klatce i czaszce. Czas trwania M mozna dowolnie wydluzac.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do tych co praktykuja dlugo - czy kiedykolwiek ktos z was robil jakis test kontrolny, mówię serio. Np. przez miesiac mantry dla konkretnej czakry i weryfikacja stanem czakry przed/po? Wahadlem, sesja u bioenergoterapeuta, cokolwiek. Bo rozmawiamy tu o wymowie, intencji, rytmie - ale czy któs realnie sprawdzal skutecznosc a nie tylko opisywal 'czułam cieplo'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Trzyglow no to jest uczciwe pytanie i nie obrazam się za nie. Ja robiłam coś podobnego - wahadlem sprawdzałam przed i po, i faktycznie amplituda rosla po sesjach z mantrami. Ale sama przyznam że nie wiem czy to był efekt mantry czy samej medytacji i skupienia. To sie ciezko rozdziela. Swietny argument zreszta dla sceptyków, nie mam kontrargumentu który by to obalił.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do tego co wspomnial Antos o rytmie i 108 powtorzeniach - jest tu jeszcze jeden aspekt który mnie zawsze ciekawił. W tradycji buddyjskiej i hinduskiej mala koronka (japa mala) sluzy włásnie do liczenia, zeby umysl nie musial sie zajmowac liczeniem i mogl sie skupic na wibracji. Czyli paradoksalnie ta mechanika liczenia zwalnia uwage. Czy ktos tu praktykuje z mala? Bo to zmienia calkowicie jakosc praktyki w moim odczuciu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Kalikst ja probowalem raz z koronka ktora pożyczyłem, ale sie gubiłem bo nie wiem jak prawidłowo przesuwac paciorki. Chodzi o to ze jest jeden wiekszy paciorek (guru-bead?) i sie przy nim zatrzymujesz czy go przekracasz? I czy to ma znaczenie dla samej mantry?


Odpowiedz
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 430

@Fanar przy guru-bead (meru) sie zatrzymujesz i nie przekraczasz - odwracasz kierunek i idziesz spowrotem. To ma byc symbol szacunku dla nauczyciela. Ale szczerze - dla poczatkujacych to szczegol techniczny, nie przejmowalbym sie tym na poczatku. Wazniejse zeby nie przerywac rytmu i skupienia przez liczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Jest jeszcze cos o czym mało się tu mówi - stan przed praktyka. Wchodze w mantry inaczej kiedy sie najpierw uziemie, szczególnie przy Muladharze. Jak siadam prosto do LAM bez żadnego przygotowania to jest jakby... sucho. A jak wczesniej poleze na trawie albo chocby trzymam kamien (ulubiony to smoky quartz przy korzeniu) przez kilka minut, to wibracja jest glebsza. Nie wiem jak to wytlumaczyc inaczej, ale to jak roznica miedzy zardzewiala i naoliwiona maszyna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@auric79)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 39

@Sasankaa to ciekawe bo ja tez czytałam gdzies o uziemieniu przed praca z dolnymi czakrami ale nie wiedzialam czy to naprawde ma znaczenie czy to tylko sugestia. A jaki kamien polecasz do Swadhisthany? Pytam bo mam ten obszar - wydaje mi sie - dosc mocno zablokowany i szukam czego dodatkowego poza samym VAM.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@ojcumila)
Połączone: 3 lata temu

do Swadhisthany to karneol jest klasyczny, pomaranczowy, i faktycznie trzymanie go w dloni podczas VAM robi roznice - przynajmniej u mnie. Ale uwazaj zeby nie przesadzic z iloscia sesji na raz przy sakralnej, bo jak masz tam zastoj energii to intensywna praca moze na poczatku wywolac sporo emocji. Kiedys płakałam przez pol godziny po sesji i nie wiedzialam skad to sie bierze, a pozniej dotarło ze to było wlasnie odblokowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 91
 Pola
(@pola)
Połączone: 1 rok temu

a skad wiedziec czy te emocje po sesji to odblokowanie czy ze cos sie dzieje nie tak? Pytam bo tez miałam raz płacze po medytacji i sie przestraszyłam że zrobiłam coś złego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ojcumila)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Pola ważne pytanie i rozumiem ten strach. Generalnie jesli płakanie przynosi ulge i po wszystkim czujesz sie lzej - to sygnał oczyszczania, dobry znak. Jesli po sesji czujesz sie gorzej, jestes bardziej napieta lub masz dyskomfort fizyczny ktory sie nie odpuszcza przez kilka godzin - to juz warto zwolnic i dac sobie przerwe. Intensywnosc sesji z mantrami mozna regulowac dlugoscia i iloscia powtorzen.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

no ale 'czujesz sie lzej' to bardzo subiektywne kryterium. moglbys sie czuc lzej po placzu bo placze po prostu fizjologicznie obniżają napiecie, niezaleznie od czakr. to nie jest dowod ze cos energetycznego sie odblokwalo, to jest dowod ze cialo sie wyladowalo emocjonalnie. te dwie rzeczy mozna roznic interpretowac.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Trzyglow masz racje ze to mozna róznie interpretowac, nikt tu chyba nie twierdzi inaczej. Ale z praktycznego punktu widzenia - czy roznica w interpretacji zmienia cos dla osoby ktora robi te sesje i czuje sie lepiej? Jesli efekt jest ten sam, to moze to jest kwestia jezyka opisu a nie samego zjawiska.


Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Cebulka hmm, no to uczciwy punkt. choc z drugiej strony interpretacja ma znaczenie bo wpywa na to co robimy dalej. jezeli przypisujemy efekt mantrze a nie ogólnie medytacji, to mozemy potem szukac 'tej jednej prawidlowej wymowy' zamiast po prostu medytowac. a to juz ma praktyczne konsekwencje dla tematu watku.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

ok to wracajac do konkretów - mam pewien problem praktyczny. Próbowalem VAM dla sakralnej i po tygodniu nie czuje nic specjalnego. Ani ciepla ani mrowienia, po prostu siedzę i powatrzam sylabe. Ile czasu realistycznie potrzeba zanim cos sie zacznie dziac? Nie chce slyszec 'kazdy jest inny' bo to mi nic nie mówi 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Lelum rozumiem frustracje ale naprawde nie ma jednej odpowiedzi. Ale powiem ci co konkretnie sprawdzic: czy siadasz za kazdym razem o podobnej porze, czy masz ciche otoczenie, czy skupiasz sie na okolicy sakralnej podczas VAM czy tylko recytujesz mechanicznie? Bo mechaniczne powatrzanie bez skupienia to troche jak mówienie 'lewie' i oczekiwanie ze auto skreci samo.


Odpowiedz
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Iwonka96 no skupiam sie, albo probuje. ale wlasnie nie wiem co dokladnie 'skupiac sie na okolicy sakralnej' oznacza w praktyce. wizualizowac punkt? kolor? cos innego?


Odpowiedz
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Lelum dla poczatku najłatwiej to wyobrazic sobie okrag pomaranczowego swiatla mniej wiecej dwa palce ponizej pepka i przez caly czas trwania VAM trzymac na nim uwage - jakbys swiecil na ten obszar latarka od wewnatrz. To nie musi byc super wyraziste, wystarczy zeby uwaga tam wracala kiedy ucieknie.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

ojej a ja robiłam VAM i w ogole nie wiedziałam ze trzeba gdzieś fokusowac wzrok wewnetrzny, myślałam ze wystarczy mowic! To zmienia postać rzeczy, bede probowac z tym swiatełkiem pomarańczowym 🙂 Ciekawe ile to zajmie zanim cos poczuje, bo juz prawie traciłam nadzieje


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

widzę ze kilka osób pyta o 'brak czucia' podczas mantr i chce dodac jedna rzecz - jest roznica miedzy brakiem czucia a czuciem subtelnym ktore sie ignoruje bo sie szuka duzego doznania. Mnie długo zajelo zanim zrozumialam ze te delikatne, ledwo zauważalne pulsowanie to jest wlasnie to, a nie jakis wielki przelom. Moze warto pytac nie 'czy czujesz cos wyraznego' ale 'czy cokolwiek jest inaczej niz przed'.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@honoratka75)
Połączone: 3 lata temu

no to brzmi pocieszajaco ale i tak mam wrazenie ze po tych wszystkich postach dalej nie wiem czym sie rozni 'malo efektywna mantry z bledna wymowa' od 'mantry ktora w ogole nie działa'. Czy jest jakas granica? Bo jezeli nawet z beznadziejna wymowa mozna miec efekty (jak mówila Cebulka wczesniej) to po co w ogole sie starac poprawnie wymawiać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Honoratka75 to własciwie jest serce tego watku i warto to uczciwie postawic. Moje zdanie - jest spektrum. Na jednym koncu masz fonetyczna precyzje bez intencji i skupienia - słaba praktyka. Na drugim masz gleboka intencje i skupienie z niedoskonała wymowa - lepsza praktyka. Ideał to połączenie obu. Ale jesli musisz wybierac, skupienie i intencja bija precyzje fonetyczna. Dlatego warto starac sie o poprawna wymowe, ale nie obsesyjnie - do punktu w którym perfekcjonizm blokuje samo wejscie w stan medytacyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 635
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Antos to dobrze ujal. Dodam ze w tantrycznych zrodlach czesto podkresla sie ze bidżamantry to nie sa slowa z leksykalnym znaczeniem, ktore mozna przetlumaczyc. To sa dzwiekowe kody, vibrational seeds jak sie mówi po angielsku. Sama struktura dzwiekowa ma byc brama, nie komunikat. Z tego punktu widzenia wymowa jest wazna ale nie jako poprawnosc gramatyczna - raczej jako nosnik wibracji.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

rozumiem teorie o vibrational seeds i w ogole, ale mam pytanie do tych co to mówia - czy bidżamantry naprawdę działają inaczej niz inne kombinacje dzwiekow o podobnej wibracji? Bo gdybysmy wzięli jakis inny wyraz polski z podobną wysokoscia tonu i struktura sylabiczna, to dlaczego nie miałby działac tak samo? Czym LAM jest inne od polskiego słowa 'lam' (jak 'lamentuje')? Serio pytam, nie ironicznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Ravenna84 to jest pytanie na ktore nie ma empirycznej odpowiedzi, szczerze. Z punktu widzenia tradycji - kontekst intencyjny, linia przekazu i skojarzenie z czakra robia roznice. Z punktu widzenia sceptycznego - moze faktycznie robia to samo. Nie wiem. Nikt nie przeprowadzil badania porownujacego LAM vs 'lam'. Praktycznie - LAM ma za soba wieki intencji zbiorowej, a to cos znaczy dla wielu praktykow.


Odpowiedz
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 223

@Kabalista ok, uczciwa odpowiedz. Lubie kiedy ktos mówi 'nie wiem' zamiast konstruowac teorie post hoc. To mi wystarczy.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: