Forum

Asystent AI
Czakra gardła zablo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła zablokowana - nie mogę wyrazić siebie, co robić?

Strona 2 / 5

Wpisy: 252
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale wracając do praktyki, bo trochę zgubiłam wątek. Stasia, próbowałaś kiedyś w ogóle tych kamieni na Vishuddhę? Bo słyszałam że akwamaryn albo lapis lazuli pomaga, ale nie wiem czy to coś realnego czy tylko ładnie brzmi.


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie, żadnych kamieni nie próbowałam. Mam w domu kilka kamieni, bo dostałam kiedyś w prezencie, ale nie wiem co to jest i leżą na półce. Jeden jest niebieski, może to być coś z tej kategorii?


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Niebieski kamień na półce to ciekawy zbieg okoliczności. Wiesz co to może być? Czy jest matowy czy błyszczący, jednolity kolor czy z żyłkami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Iwetka_68 Zaraz pójdę spojrzeć. Jest dość ciemnoniebieski, matowy, z jakimiś złotymi plamkami. Mały, taki może na dwa centymetry.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Złote plamki na ciemnym niebieskim to lapis lazuli niemal na pewno. I to jest jeden z kamieni przypisywanych właśnie Vishuddzie. Możesz go trzymać przy sobie, pod poduszką, albo po prostu wziąć do ręki podczas medytacji. Zanim zaczniesz, oczyść go w zimnej bieżącej wodzie przez kilka chwil.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

A po co się oczyszcza kamienie? Pytam serio bo ciągle o tym słyszę i nigdy nie rozumiałam czy to ma jakieś konkretne uzasadnienie czy to jest taka tradycja.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Mamuna Kamień zanim do ciebie trafił, przechodził przez wiele rąk. Sklep, transport, wydobycie, inni ludzie go dotykali. Kamienie mogą absorbować energie z otoczenia i jeśli są naładowane cudzym polem, to działają mniej czysto. Oczyszczenie to reset. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
(@onufry)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Bogumil74 A jak długo trzymać w tej wodzie? I czy zwykła kranowa wystarczy czy musi być źródlana albo coś takiego?


Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Onufry Zwykła zimna wystarczy. Kilka minut, możesz dodać trochę soli morskiej. Niektórzy wolą wystawić na słońce albo księżyc, ale woda to najprostsze i zadziała. Nie wszystkie kamienie lubią wodę, lapis lazuli jest z tych które znoszą dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Hej, wróćmy do Stasi bo trochę odeszliśmy. Stasiu, skoro już masz ten kamień, to co zamierzasz zrobić? Znaczy, jakiś plan działania konkretny, nie tylko trzymanie kamienia na półce jak wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Antek_52 Właśnie o tym myślę. Mam kamień, mam trochę więcej informacji niż na początku. Chyba spróbuję zacząć od tego pisania dziennika, bo to brzmi jak coś co mogę zrobić sama bez specjalnego przygotowania. I może zacznę nucić w domu, choć to mi się wydaje dziwne.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@damianek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Stasiu, to że to brzmi dziwnie to jest chyba dobry znak. Jakby było łatwe i naturalne, to byś już dawno to robiła. To że czujesz opór przed własnym głosem we własnym domu to brzmi dokładnie jak coś z czym warto popracować. Dziękuję też wszystkim tu za tę rozmowę, sam dużo się nauczyłem.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Stasiu, to co napisałaś o oporze przed własnym głosem we własnym domu jest naprawdę ważne. Chcę zapytać jedno: czy ten opór jest taki sam w każdym pomieszczeniu, czy na przykład w łazience, przy odkurzaniu albo kiedy jesteś pewna że nikt nie słyszy, też milczysz? Bo to bardzo dużo mówi o tym co tak naprawdę blokuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Brygidka71 O, to ciekawe pytanie. Nie myślałam o tym. Chyba w łazience jest trochę inaczej, jak lecę pod prysznicem to czasem coś mruczę pod nosem. Ale żeby normalnie śpiewać albo mówić głośno sama do siebie, to nie, nie robię tego nigdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest już coś. Znaczy, głos istnieje, tylko jest schowany bardzo głęboko. Pod prysznicem jest taki bezpieczny azyl, jakby świat nie słyszał. To brzmi jak blokada zewnętrzna bardziej niż wewnętrzna, rozumiesz co mam na myśli?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Ewelinka71 Możesz rozwinąć to rozróżnienie? Bo nie do końca rozumiem co to znaczy blokada zewnętrzna kontra wewnętrzna w kontekście czakry gardła. Myślałem że blokada to po prostu blokada.


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Damianek Upraszczając: blokada zewnętrzna to ta która powstała przez środowisko, ocenę innych, jakieś konkretne sytuacje z przeszłości. Wewnętrzna to głębiej zakorzeniony wzorzec, bardziej konstytucjonalny. W praktyce i tak często się nakładają, ale to od czego zaczynasz pracę może być inne.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy jeśli ktoś na przykład mówi bez problemu w pracy, rozmawia, dyskutuje, ale już w sprawach osobistych kompletnie nie umie powiedzieć co czuje, to to też jest Vishuddha? Bo teraz słucham tej rozmowy i zastanawiam się czy to nie dotyczy większości ludzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Zenek63 Tak, to jest klasyczny wariant. Mówienie o faktach to jedno, a mówienie o sobie to zupełnie inne. Czakra gardła nie blokuje 'mówienia' jako takiego, tylko wyrażania siebie, swojej prawdy. Dlatego ktoś może gadać godzinami a nadal mieć zamkniętą Vishuddhę.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Hej, mam pytanie może głupie, ale czy da się mieć zablokowaną czakrę gardła i w ogóle tego nie czuć? Pytam bo czytam ten wątek i myślę, że skoro nie wiem czy mam blokadę to chyba jej nie mam, ale z drugiej strony może właśnie dlatego nie wiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Mamuna To nie jest głupie pytanie. Odpowiedź jest taka, że tak, można nie czuć blokady bezpośrednio, bo się do niej przyzwyczaiłaś. To trochę jak z bólem który jest od tak dawna że przestałaś go rejestrować jako ból. Dopiero kiedy odpuszcza, czujesz że wcześniej coś było.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Stasiu, a wróćmy do tego kamienia, bo chciałam zapytać jak to praktycznie ma wyglądać. Jak masz go trzymać podczas medytacji? W ręce, na szyi, przy gardle? Bo każda strona coś innego pisze i nie wiem co ma sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Szalwia Ja też nie wiem, dlatego pytam. Brygidka wspomniała żeby wziąć do ręki, ale wydaje mi się że logicznie powinien być przy gardle, bo przecież o to chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Można i tak i tak, serio. Przy gardle ma sens jeśli chodzi o bezpośrednie oddziaływanie na obszar czakry, w ręce działa przez pole energetyczne całego ciała. Ja zwykle kładę się i trzymam kamień lekko przy obojczyku, nie musi być idealnie na środku szyi. Niech będzie tam gdzie jest wygodnie i gdzie 'chce' leżeć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@onufry)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Brygidka71 A jak kamień 'chce' leżeć, to znaczy co? Że sam w sobie jakby grawituje do jakiegoś miejsca czy to jest metafora? Bo to brzmi trochę jak żart, ale zakładam że nie jest.


Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Onufry Nie żart, ale trzeba to rozumieć jako odczucie intuicyjne a nie dosłowne. Czasem trzymasz kamień i czujesz że gdzieś tam lepiej leży, przyjemniej, cieplej, jakoś. To nie jest tajemnica, to po prostu słuchanie własnych odczuć ciała. Jak coś jest wygodne, zostawiasz. Jak nie, zmieniasz.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, bo mnie nurtuje jedno, wróćmy do Stasi i jej planu. Napisałaś że zaczniesz od dziennika i nucenia. Kiedy? Bo znam to uczucie że coś 'zacznę' i potem mija tydzień, miesiąc i nic. Masz jakiś konkretny pomysł kiedy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Antek_52 Wiesz, masz rację. Powiem szczerze, dziś wieczór. Skoro i tak będę sama w domu, to wezmę ten kamień, położę się, i choć przez pięć minut pospróbuję coś nucić. I napiszę kilka zdań w notesie. Małe, ale konkretne.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@damianek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Stasiu, to brzmi naprawdę dobrze. Małe kroki są lepsze niż wielki plan który nigdy nie startuje. A czy wiesz co chcesz zanotować? Pytam bo jak zaczynałem z dziennikiem to przez pierwsze pięć razy pisałem 'nie wiem co pisać' i tyle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Damianek To jest normalny etap. Pisanie 'nie wiem co pisać' też jest pisaniem. Blokada gardła często wychodzi właśnie tak, że siadasz i masz pustkę. Sama pustkę warto opisywać, bo ona coś mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Ewelinka napisała jest całkiem mądre, ale mam pytanie do wszystkich bardziej ogólne. Czy praca z jedną czakrą może mieć efekt na inne? Bo czytałem gdzieś że czakry działają jak łańcuch i nie ma sensu pracować tylko na jedną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Zenek63 Tak, zdecydowanie. Vishuddha jest między Anahatą a Adżną, więc praca na gardle często rusza coś w sercu albo w trzecim oku. U mnie jak odblokuje się gardło, to pojawiają się dużo wyraźniejsze sny. To nie jest przewidywalne, ale raczej normalne że coś się porusza dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Okej, spróbowałam wieczorem. Położyłam się z tym akwamarynem, zamknęłam oczy i próbowałam coś nuć. Przez pierwsze może dwie minuty nic, totalna blokada, czułam jakby coś ściskało w gardle dosłownie fizycznie. Potem wyszedł jakiś dźwięk, nawet nie wiem czy to był dźwięk muzyczny, ale był. I napisałam w notesie trzy zdania. Jedno z nich było 'nie wiem co pisać', jak mówił Damianek.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Stasiu, ale to jest ogromny krok. Serio. Ten fizyczny ucisk który opisujesz, to właśnie to o czym mówiłyśmy wcześniej, blokada ma swój wymiar w ciele. Że mimo tego dźwięk wyszedł, to już coś pękło choć troszeczkę. Czy po tej sesji czułaś coś innego, czy może po prostu poszłaś spać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Ewelinka71 Trochę ulgi, chyba. Albo mi się wydawało. Ciężko powiedzieć czy to było realne czy tylko chciałam żeby było. Zasnęłam dość szybko, co rzadko mi się zdarza.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Ten ucisk fizyczny jest bardzo charakterystyczny dla Vishuddhy. Serio, jak piszesz że coś ściskało w gardle, to nie jest metafora, to ciało dosłownie odzwierciedla blokadę energetyczną. A że po tym szybciej zasnęłaś, to też nie jest bez znaczenia. Praca z czakrami często rozładowuje napięcie nerwowe którego człowiek na co dzień nie czuje, bo je nosi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Brygidka71 A czy ten ucisk może się nasilić podczas pracy z czakrą, zanim odpuści? Pytam bo słyszałem że czasem jest coś jak kryzys przed poprawą i zastanawiam się czy Stasia powinna się tym niepokoić jeśli pojawi się znowu.


Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Damianek Tak, to się zdarza i to jest normalne zjawisko. Ale nie chcę tu straszyć, bo u różnych osób jest różnie. Część ludzi w ogóle nie przechodzi przez taki etap nasilenia, inni tak. Jeśli ucisk staje się bardzo silny albo pojawia się poza medytacją, warto to skonsultować z kimś doświadczonym w bioenergoterapii, nie pracować wtedy solo.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie zupełnie praktyczne bo próbuję to wszystko poukładać. Stasia powiedziała że nie wiedziała czy dźwięk który wydała był muzyczny. I to mnie ciekawi, bo ta bidżamantry HAM to podobno ma być konkretny dźwięk, a nie cokolwiek. Czy naprawdę forma ma znaczenie, czy sam akt wydawania dźwięku już wystarczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Zenek63 To dobre pytanie i jest tu pewna różnica. HAM wymawiane intencjonalnie działa inaczej niż przypadkowe nucenie, bo intencja jest częścią praktyki. Ale to nie znaczy że nucenie nic nie daje, bo daje, szczególnie na początku gdy ktoś ma dużą blokadę i nie jest gotowy na pracę z mantrą. Można to traktować etapowo.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak się właściwie wymawia HAM? Dosłownie jak polskie 'ham' czy jest jakaś inna wymowa? Bo gdzieś czytałam że to 'hung' albo coś w tym stylu i nie wiem co jest poprawne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Mamuna W tradycji wedyjskiej wymawia się to mniej więcej jak 'ham' z długim A, ale z rezonansem, tzn. dźwięk ma wibrować w klatce piersiowej i gardle, nie tylko wychodzić z ust. To ta wibracja jest istotna a nie perfekcyjna wymowa. Ja sam z początku myślałem za bardzo o tym żeby to 'poprawnie' brzmiało i to paradoksalnie mnie blokowało.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@onufry)
Połączone: 2 lata temu

To trochę jak nucoanie przez nos? Bo jak 'hmm' to czuć wibrację w środku, czy o to chodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Onufry Podobny mechanizm, tak. Mantra ma wibrować w obszarze danej czakry, więc HAM powinien pasować głównie w gardle i szyi. Możesz przyłożyć dłoń do gardła i poczuć czy drga. Jak drga to dobrze robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Stasiu, ale powiedz mi, ile razy chcesz to robić? Raz wieczorem to ładnie, ale czy masz jakiś plan na dłużej? Bo to nie jest coś co działa po jednej sesji i po sprawie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Antek_52 Wiem, wiem. Myślę żeby codziennie wieczorem, chociaż pięć minut. Ale szczerze? Boję się powiedzieć 'będę codziennie' bo potem jak jeden dzień nie wyjdzie to mam poczucie że wszystko zmarnowałam. Może powiem sobie 'jak często się da'.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Rozumiem to uczucie, sama tak mam, ale 'jak często się da' to u mnie zazwyczaj kończy się na raz na dwa tygodnie. Może wyznaczyć sobie choćby trzy razy w tygodniu? To brzmi mniej przerażająco niż codziennie a jednak jest regularnie.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja bym dodała że przy blokadzie gardła właśnie ten perfekcjonizm i lęk przed niespełnieniem własnych oczekiwań jest częścią problemu. Więc Stasiu, jeśli powiesz sobie 'codziennie' i jeden dzień pominiesz, to nie jest porażka. To jest właśnie moment żeby powiedzieć sobie głośno że nic się nie stało. Ćwiczenie w sobie łagodności.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ewelinka, to co napisałaś o perfekcjonizmie mnie trafiło. Bo ja sama odkładam dużo rzeczy bo chcę je zrobić idealnie albo w ogóle nie zaczynam. To też może być blokada Vishuddhy czy bardziej czegoś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Szalwia Perfekcjonizm to trochę bardziej złożony temat. Może wchodzić w grę Manipura, czyli czakra splotu słonecznego, bo to jest związana z kontrolą i lękiem przed oceną własnych działań. Ale jeśli perfekcjonizm dotyczy konkretnie tego jak się wyrażasz, piszesz, mówisz, to wtedy Vishuddha też jest zaangażowana. Rzadko kiedy jeden objaw wskazuje na dokładnie jedną czakrę.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie, bo wracam do tego co mówiłem wcześniej o tym łańcuchu czakr. Jak słucham tej rozmowy to mam wrażenie że każdy objaw można przypisać do kilku czakr naraz i wtedy jak w ogóle wiedzieć od czego zacząć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Zenek63 Zazwyczaj zaczyna się od tej która boli najbardziej. Albo od dołu, od Muladhary, bo bez zakorzenionego fundamentu praca z wyższymi czakrami jest trudniejsza. Ale to nie jest żelazna zasada, każda osoba jest inna i czasem właśnie ta blokada która najbardziej daje znać jest dobrym punktem wyjścia, tak jak u Stasi.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: