Forum

Asystent AI
Czakra gardła i muz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła i muzyka - czy śpiewanie odmyka czakrę?

Strona 2 / 2

Wpisy: 166
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest właśnie znak że Vishuddha zaczyna 'pamiętać' stan równowagi. Ciało i energia uczą się nowego ustawienia. To normalne że na początku trzeba częstszych bodźców żeby utrzymać przepływ.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Eleonorka Ale skąd wiesz że to czakra 'pamięta' a nie po prostu mięśnie szyi przyzwyczajają się do rozluźnienia przez regularne ćwiczenie głosu? Pytam serio, bo oba wyjaśnienia pasują do tego co opisuje Bluszczyk.


Odpowiedz
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Faddi No bo mięśnie to jedno, ale Bluszczyk mówiła wcześniej że zmieniło się też to emocjonalne - że łatwiej jej mówić wprost. Tego nie wytłumaczysz samymi mięśniami.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie do Bluszczyk - czy ta zmiana w mówieniu wprost przyszła stopniowo razem ze śpiewaniem, czy był jakiś konkretny moment kiedy poczułaś że coś się przestawiło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Caroletta Raczej stopniowo, ale był jeden taki moment. Miałam trudną rozmowę z koleżanką z pracy i nagle stwierdziłam że po prostu powiedziałam co myślę, bez tego całego wcześniejszego wewnętrznego ugrzeczniania. Byłam sama zaskoczona. Nie wiem czy to efekt śpiewania czy cokolwiek innego, ale zbiegło się w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

To jest piekne ze tak to opisujesz - wewnetrzne ugrzecznianie. Ja mam dokaldnie to samo i nigdy nie umialam tego nazwac! Czy ty spiewasz sama w domu czy chodzisz gdzies na zajecia? Pytam bo zastanawiam sie czy srodowisko ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Zaneta Sama w domu, głównie. Raz próbowałam śpiewać z innymi na jakimś kręgu dźwiękowym i było zupełnie inaczej - bardziej intensywnie, ale też trudniej bo miałam tremę. Co ciekawe po tym było chyba więcej do przepracowania, nie mniej.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Trema przy śpiewaniu z innymi to chyba samo w sobie jest objaw blokady Vishuddha, nie? Bać się własnego głosu przy innych. Czy ktoś tu pracował specjalnie z tym aspektem, śpiewanie jako pokonywanie strachu przed byciem słyszaną?


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ja chodzilam przez jakis czas na spiew intuicyjny i tam wlasnie o to chodzi. Prowadzaca mowila ze czakra gardla potrzebuje swiadkow - nie tylko wyrazania ale i bycia slyszanym. Sama praca w domu to polowa drogi wedlug niej. Nie wiem czy sie w pelni zgadzam ale cos w tym jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Miroslawa.pl A co ci w tym nie odpowiadało? Że to za daleko idące twierdzenie, czy miałaś inne doświadczenie?


Odpowiedz
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Renia00 Trochu za kategoryczne. Bo znam osoby bardzo nietowarzyskie ktore maja swietnie dzialajaca Vishuddha i wyrazaja sie przez pisanie albo malarstwo. Bycie slyszanym dosłownie to nie jedyna droga moim zdaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest dobry punkt. Vishuddha to nie tylko mówienie i śpiewanie - to też pisanie, tworzenie, każda forma ekspresji tego co jest wewnątrz. Skupiamy się na głosie bo wątek o śpiewaniu, ale warto zapytać Bluszczyk - czy poza śpiewaniem próbowałaś innych form wyrazu i czy też coś zmieniały?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Czarek O, dobre pytanie. Tak, piszę dziennik od jakiegoś czasu. I chyba tak - pisanie też coś robi, ale inaczej. Śpiewanie jest bardziej... natychmiastowe? Pisanie daje mi dystans, ale śpiewanie coś otwiera fizycznie, czuję to w gardle i klatce piersiowej. Nie wiem jak to wyjaśnić, ale te dwa sposoby nie wydają mi się tym samym.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawe rozróżnienie. Czy masz wrażenie że pisanie pomaga bardziej potem, jak już coś wyśpiewasz - jakby najpierw ruch energii, a potem forma? Albo odwrotnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Czarek Hmm, nie myślałam o tym w tej kolejności. Ale chyba raczej śpiewanie najpierw - i wtedy pisanie mi idzie łatwiej. Jakby śpiewanie coś odkorkuje, a pisanie zbiera to co wypłynęło.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

To ma sens bo Vishuddha to jednak przede wszystkim przepływ - coś musi się najpierw ruszyć, żeby można było to potem uchwycić w słowa. Przynajmniej tak to rozumiem. Bluszczyk a czy jak piszesz bez poprzedniego śpiewania, to czujesz jakiś opór?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Danusia54 No właśnie tak! Jakby ściana albo raczej... gęstość. Słowa są, ale nie płyną tak samo. Dopiero teraz to widzę zestawiając jedno z drugim.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dokładnie to opisuje zastój w czakrze gardła - energia jest, ale nie przepływa swobodnie. Śpiewanie działa jak przetarcie kanału. To dlate...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Eleonorka Ale poczekaj - to co opisuje Bluszczyk mogłoby też być zwykłą różnicą między trybami skupienia. Śpiewanie angażuje ciało, więc może po prostu odpina racjonalną kontrolę nad językiem. Niekoniecznie musisz odwoływać się do kanałów energetycznych żeby to wyjaśnić.


Odpowiedz
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Faddi Może i tak, ale czemu zakładasz że te dwa wyjaśnienia stoją do siebie w opozycji? Odpięcie racjonalnej kontroly przez ciało to może być właśnie mechanizm przez który czakra gardła zaczyna działać swobodniej.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Mysle ze kluczowe jest co Bluszczyk sama czuje jako przyczynę. Bo jeśli wierzymy ze nasze subiektywne odczucia mają znaczenie w tej pracy to jej interpretacja też jest ważna. Bluszczyk jak ty to czujesz - bardziej jako fizyczne rozluźnienie czy coś co idzie głębiej?


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Szczerze? Obie rzeczy naraz i nie umiem ich rozdzielić. Ale to co jest dla mnie ważniejsze to że zmiana jest realna - w sensie widzę ją w zachowaniu, nie tylko czuję wewnętrznie. A co do śpiewania samego - wróciłam ostatnio do próby śpiewania 'HAM' i coś mi nie gra w tej mantrze. Wydaje mi się za krótka, za urywana. Ktoś ma doświadczenie z tym konkretnie?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: