o to jest ciekawy pomysl z nagrywaniem, chyba bede musiala sprobowac bo tez mam ten problem ze nie znose swojego glosu w nagraniach. ale mam pytanko - czy to nagrywanie powinno byc z mantra HAM czy mozna normalnie mówić czy śpiewac cokolwiek?
wracając do tego limitu energii bo mi na tym zależy: chcę zapytać Hematytke i Marzenke - czy w tradycji jest coś o tym że praca z Vishuddhą może na jakimś etapie zacząć 'przeciekać' do innych czakr? bo mam takie przeczucie że plateau Aeon to może nie być zatrzymanie w Vishuddzie, tylko energia zaczyna szukać ujścia gdzie indziej.
Marzenka, tak! to niesamowite że o tym piszesz, bo ostatnio faktycznie mam takie dziwne momenty przed snem kiedy coś jakby... miga? nie wiem jak to lepiej opisać. obrazy które przychodzą same, nie szukam ich. myślałam że to po prostu zmęczenie ale może właśnie to o czym mówisz?
o, to jest bardzo interesujące co Aeon pisze. Marzenka, rozumiem że mówisz o naturalnym przepływie w górę przez kanał, ale chciałam dopytać - czy ten 'przeciek' do Ajny może też powodować jakieś przeciążenie? bo mnie się kojarzy że jak coś intensywnie pracuje to nie zawsze jest to przyjemne, czasem to jest też dezorientacja, może kłopoty ze snem?
Kunisia, tu bym trochę ostrzegła. nie nazywałabym tego przeciekiem bo to sugeruje że coś idzie nie tak, a to niekoniecznie jest problem. ale tak, intensywna aktywacja wyżej położonych czakr może na początku być niekomfortowa. Aeon, te obrazy przed snem to masz od niedawna czy już wcześniej coś podobnego było?
przepraszam ale muszę tu coś powiedzieć bo ta rozmowa zaczyna iść w stronę której nie lubię. te obrazy przed snem które Aeon opisuje to może być po prostu to że zaczyna zasypiać i wchodzi w stan hipnagogiczny, to jest zupełnie neurologiczne i nie ma nic wspólnego z Ajną. nie twierdzę że Vishuddha nie działa, ale nie przyklejałabym każdemu objawowi ezoterycznej etykietki. Aeon, czy śpisz ostatnio wystarczająco?
Bereginia, masz rację że hipnagogiczne obrazy to normalna rzecz, ale chyba możemy utrzymać obie perspektywy jednocześnie? to nie musi być albo-albo. mnie bardziej ciekawi to co Kunisia zapytała o limity energii, bo w tym wątku to trochę zostało bez odpowiedzi. czy jest jakiś punkt gdzie Vishuddha po prostu jest 'pełna' i dalej nie pójdzie bez pracy z całym systemem?
