Forum

Asystent AI
Czakra serca a miło...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra serca a miłość do siebie jako koncept a rzeczywistość - gdzie jest przepaść

Strona 1 / 2

Wpisy: 43
Rozpoczynający temat
(@szanta)
Połączone: 3 lata temu

Chcę poruszyć coś co mnie ostatnio bardzo męczy i nie wiem czy dobrze to rozumiem w kontekście Anahaty. Wszędzie czytam o miłości do siebie, czakra serca, otwieranie się, przepływ, piękne słowa. I niby wiem o co chodzi, rozumiem koncepcję. Ale potem siadam do medytacji, kieruję uwagę na tę okolicę klatki i... nic. Jakiś opór, pustka, coś zimnego. I zastanawiam się - czy to jest właśnie blokada Anahaty? Czy może ja po prostu nie umiem tego poczuć bo jestem za bardzo w głowie? Chodzi mi o to czy jest różnica między tym że WIEM że powinnam siebie kochać, a tym że FAKTYCZNIE to czuję w ciele. Bo ta przepaść jest u mnie ogromna.


Odpowiedz
69 odpowiedzi
Wpisy: 217
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

no to jest ciekawy temat bo sam sie z tym biłem przez jakis czas. ta roznica miedzy wiedzą a odczuwaniem to jest clue całej sprawy moim zdaniem. Anahata jak jest zablokowana to często wlasnie wygląda tak jak opisujesz - intelektualnie wszystko jasne, emocjonalnie pusto. u mnie było tak ze jak przykładałem dłoń do klatki to czułem jakby nic tam nie ma, taki brak, jakby dziura w polu. nie mrowienie, nie ciepło, nic.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To o czym piszesz to bardzo częsty wzorzec i nie ma co go od razu przyklejać tylko do czakry serca. Zanim zaczniesz pracować z Anahatą - zastanów się czy Muladhara jest ok. Brak poczucia bezpieczeństwa potrafi skutecznie zamrozić wszystkie czakry powyżej. Jak fundament jest rozchwiany, serce nie ma gdzie stać. Pytam konkretnie: czy masz w życiu stabilizację? finanse, dom, relacje - coś co daje grunt pod nogami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szanta)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Runiarka o jeny, to ciekawe pytanie bo... nie do końca. Mam sporo niepewności jeśli chodzi o przyszłość, pracę, nie wiem gdzie będę za rok. Ale myślałam że to oddzielny temat. Masz na myśli ze blokada korzenia może dawać te zimne odczucia w obszarze serca?


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@krzesimir66)
Połączone: 3 lata temu

Powiem szczerze, bo tak jest uczciwie - to o czym piszesz to nie jest koniecznie blokada w sensie energetycznym. Może być tak, że koncepcja 'miłości do siebie' jest po prostu abstrakcją której twój umysł nie potrafi przełożyć na cokolwiek konkretnego. I to nie jest problem czakry, to jest problem z tym czym w ogóle jest dla ciebie miłość do siebie - czy masz jakiś osobisty, żywy obraz tego co to znaczy? Bo jeśli nie, to żadna medytacja tego nie zastąpi.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@tygrysica)
Połączone: 1 rok temu

ej ale ja się trochę nie zgadzam z Krzesimir66, bo właśnie medytacja na Anahatę mi pomogła kiedy byłam w podobnym miejscu! te affirmacje, wizualizacje zielonego światła, to działa! może nie od razu ale po jakims czasie zaczelam czuć cos inaczej, jakby mieknienie w klatce 🙂 nie wszystko musi byc tylko w glowie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krzesimir66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Tygrysica nie mówiłem że medytacja nie działa. Mówiłem że jak ktoś nie ma żadnego własnego obrazu czego szuka, to wizualizacja pustego słowa to trochę strzelanie w ciemno. Różnica jest.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

to co pisze Krzesimir ma sens i ja bym to rozwinął. Często widze na forach takie podejście - mam blokadę Anahaty, zacznę pracować z Anahatą. I potem miesiąc medytacji, nic się nie zmienia, frustracja rośnie. A problem leżał zupełnie gdzie indziej. Jak opisujesz to niezaangażowanie, ta zimność - skąd to pochodzi? od kiedy to czujesz? czy był jakiś moment kiedy było inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@nightshade91)
Połączone: 3 lata temu

mam podobne odczucia od dawna i tez zawsze myslałm ze cos ze mna nie tak. u mnie to chyba mieszanina - bo niby w relacjach z innymi potrafię czuć, mam emaptiię, płakę na filmach, ogolnie nie jestem jakims lodowatym człowiekiem. Ale wobec siebie to jakas kompletna oschłosc. Czy to może wygladać w czakrach inaczej - ze Anahata na zewnatrz jest mniej zablokowana niz do wewnatrz? czy to ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Nightshade91 to ma sens i to jest moim zdaniem bardzo konkretna sytuacja, spotkałem się z tym u kilku osób. jak testujesz wahadełkiem albo dłonią to można poczuć że czakra jakby obraca się bardziej w jednym kierunku niż równomiernie. nadczynność na zewnątrz, niedoczynność do wewnątrz. nie wiem czy to ortodoksyjne ale tak to czułem u siebie zanim zacząłem bardziej świadomie pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@wienczyslawa)
Połączone: 3 lata temu

Zatrzymajmy się chwilę bo ta rozmowa jedzie w kilka stron naraz. Są tutaj dwa różne pytania. Pierwsze - czy niezaangażowanie emocjonalne wobec siebie to blokada Anahaty. Drugie - jak to diagnostycznie sprawdzić. I w tym samym czasie Runiarka podnosi kwestię Muladhary. Wszystkie te tropy mogą być trafne jednocześnie, nie wykluczają się. Ale mam wrażenie że autorka wątku nie powiedziała nam jeszcze najważniejszego, czyli skąd to się wzięło.


Odpowiedz
Wpisy: 43
Rozpoczynający temat
(@szanta)
Połączone: 3 lata temu

okej, spróbuję powiedzieć więcej. to nie jest tak że nigdy nic nie czułam. byłam kiedyś w dłuższym związku, dużo dawałam z siebie i skończyło się tak że zostałam z niczym, a on... no, nieważne. od tamtego czasu jest ta zimność. wobec siebie głównie. jakby serce sie zamknęło żeby się nie narazić. i teraz czytam o miłości do siebie i wiem że to ważne ale kiedy próbuję to poczuć to jest jak dotykanie ściany.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

To co napisałaś teraz jest ważniejsze niż wszystkie wcześniejsze posty razem wzięte. Ta ściana którą opisujesz - to nie jest brak miłości do siebie. To jest ochrona. Anahata potrafi się częściowo zamknąć właśnie po to żeby nie dopuścić do kolejnego zranienia. Pytanie czy ta ochrona jest jeszcze potrzebna, czy już można ją powoli odpuszczać.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

ladnie powiedziane ale troche sie boje że to pójdzie w kierunku - 'otwórzmy czakrę i wszystko bedzie dobrze'. a tak nie jest. to, co opisujesz Szanta to brzmi jak cos co wymaga czasu i nie ma na to zadnego skrótu energetycznego. medytacja może wspierać ale sama praca z czakrami bez przepracowania tego co się stało to troche jak malowanie scian bez usuwania grzyba. imo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Tamarka80 zgadzam się z tym całkowicie i to jest chyba najlepsze porównanie w tym wątku. Powiem więcej - sama praca koncepcyjna z 'miłością do siebie' bez kontaktu z tym co siedzi w ciele też niewiele da. Dlatego wróciłabym do pytania o Maladhara - zanim zaczniesz otwierać serce, poczuj czy stoisz na ziemi. Dosłownie. Jak masz teraz z uziemieniem? chodisz boso, jesteś na naturze, coś w tym stylu?


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

no właśnie, uziemienie jest ważne ale ja bym powiedział ze w tym przypadku to nie jest kwestia czakry podstawy tylko Manipury. brak zaangażowania wobec siebie to jest problem z poczuciem własnej wartości i to siedzi w splocie słonecznym. RAM, żółty kolor, praca z pewnością siebie - to jest kierunek moim zdaniem, a nie szukanie po Muladhara.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krzesimir66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Tomir skąd ta pewność? ona opisuje odcięcie emocjonalne po konkretnym doświadczeniu, nie ogólny brak pewności siebie. Manipura jest oczywiście w tym układzie ważna ale stawianie jej na pierwszym miejscu bez żadnej diagnostyki to trochę za dużo.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Krzesimir66 no ale jeśli po związku ktoś się zamyka i traci kontakt ze sobą to to jest właśnie utrata centrum, a centrum to Manipura. to nie jest wydumane.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

panowie, obie czakry mogą być zaangażowane. to nie jest zawody. powiem Szancie co moim zdaniem jest realnym problemem w tej dyskusji - wszyscy próbujemy zgadnąć co siedzi w twoim polu na podstawie kilku zdań. to jest ograniczone. czy robiłaś kiedyś skanowanie wahadełkiem albo byłaś u kogoś kto potrafi ocenić przepływ na żywo?


Odpowiedz
Wpisy: 43
Rozpoczynający temat
(@szanta)
Połączone: 3 lata temu

nie, nigdy nie byłam u bioenergoterapeuty ani niczego podobnego nie robiłam. trochę się boję że wyjdzie że mam wszystko zablokowane i to będzie przytłaczające. a z tym wahadełkiem to próbowałam sama ale nie wiem czy dobrze odczytuję, raz mi się kręci w jedną stronę, raz nie reaguje w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

to co Szanta napisała o tym związku... no właśnie, bo to zmienia całą diagnostykę. bo jedno to mieć czakrę serca w ogóle przymkniętą od urodzenia czy z powodu jakiegoś wzorca rodzinnego, a drugie to mieć ją aktywnie zamkniętą jako odpowiedź na konkretne zdarzenie. i to drugie jest inaczej widoczne przy skanowaniu. u mnie wahadełko nad Anahatą robiło coś dziwnego po pewnej historii - nie kręciło się w żadną stronę, tylko drgało drobno w pionie. jakby czakra była napięta, a nie otwarta ani zamknięta. zapisałam to wtedy i porównałam kilka tygodni później - i dopiero wtedy zaczęło chodzić normalnie. ale to były tygodnie przepracowywania konkretnej rzeczy, nie medytacji ogólnie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nightshade91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 21

@Wahadlarka94 a to drganie w pionie co znaczy? bo nigdy nie słyszałam takiej interpretacji, u mnie sie wahadło albo kręci albo nie kręci, nie wiedziałam że może cos innego robić. to znaczy że czakra jest jakos zaciśnięta?


Odpowiedz
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Nightshade91 tak to interpretuję przynajmniej ja, choć różne osoby mówią różne rzeczy. dla mnie to zawsze był znak napięcia, jakby czakra chciała się ruszyć ale cos ją trzyma. ale szczerze to nie wiem czy to moje własne odczucie czy jakaś ogólna zasada. Edek albo Hilek może by coś powiedzieli bo mają więcej doświadczenia z skanowaniem


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@tygrysica)
Połączone: 1 rok temu

hej, wracając do tego co Szanta opisała - bo myślę że tutaj jest ważna rzecz której jeszcze nie powiedzieliśmy. ona napisała że 'zostałam z niczym'. i to jest zdanie które mnie uderzyło bo... to znaczy że dawała dawała i efekt był taki że nie zostało jej nic dla siebie. i to właśnie może być ten wzorzec który blokuje Anahatę - nie jakiś ogólny brak miłości do siebie, ale konkretne doświadczenie że dawanie = strata. i teraz system mówi: nie daj nawet sobie bo i tak to stracisz


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

to jest bardzo trafne spostrzeżenie. i to ma bezpośrednie przełożenie na pole energetyczne - Anahata która 'daje na zewnątrz' a blokuje przepływ do wewnątrz tworzy coś w rodzaju jednostronnej membrany. energia wychodzi, nie wchodzi. i w takim układzie praca tylko z otwieraniem czakry może paradoksalnie pogłębić wyczerpanie bo ona i tak będzie oddawać, tylko bardziej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Zerawina.2 hm, to interesujące ale jak to sprawdzić? bo to trochę brzmi jak cos czego nie można zdiagnozować bez specjalisty. czy jest jakiś sposób żeby samemu to odróżnić - tę jednostronność jak to nazywasz - od zwykłej blokady?


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

drganie pionowe wahadełka - tak, znam ten ruch. to może być kilka rzeczy i nie przyklejałbym jednej etykietki. może być napięcie jak mówi Wahadlarka, może być interferencja między kilkoma czakrami naraz, może być że wahadło po prostu łapie czyjś mikruch nieświadomy. bez kalibracji na tej konkretnej osobie to trudno powiedzieć co to znaczy. dlatego wolę skanowanie dłonią, jest mniej niejednoznaczne dla mnie osobiście


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

właśnie, ze skanowaniem dłonią to jest tak że po pewnym czasie naprawdę czujesz różnicę między czakrą 'zamkniętą' a 'napiętą'. zamknięta daje takie wrażenie zimna albo wręcz lekkiej próżni, napięta daje opór - jakbyś kładł rękę na nadmuchanym balonie. ale Szanta pisała że bała się że wyjdzie że ma wszystko zablokowane - i właśnie dlatego myślę że warto by zaczęła od jednego miejsca, nie od całościowego skanowania


Odpowiedz
Wpisy: 43
Rozpoczynający temat
(@szanta)
Połączone: 3 lata temu

okej to mam pytanie do Hilek i Edek - bo to co mówicie o tej 'jednostronności' czakry serca, że oddaje ale nie przyjmuje... to jakoś mnie tknęło. bo naprawdę tak to widzę u siebie w relacjach - potrafię dawać, potrafię słuchać, pomagać. ale kiedy ktoś chce coś dać mnie albo mi powiedzieć cos dobrego to jest jakaś dziwna reakcja, chcę to oddać albo bagatelizuję. myślisz że to ta sama sprawa co to co czuję wobec siebie? czy to oddzielne rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@krzesimir66)
Połączone: 3 lata temu

to nie jest oddzielne. to jest dokładnie ten sam mechanizm, tylko w dwóch różnych kontekstach. trudność z przyjmowaniem od innych i trudność z byciem dobrym dla siebie to dwa przejawy tego samego - przekonania że nie zasługuję na to żeby do mnie cokolwiek wpływało. i teraz pytanie: czy to jest blokada Anahaty, czy to jest przekonanie które siedzi głębiej i blokuje Anahatę jako efekt uboczny. bo to ma znaczenie dla tego jak pracujesz


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

tu właśnie Manipura wchodzi do gry, i dlatego Tomir nie był wcześniej aż tak daleko od tematu jak mu sugerowałam. poczucie że zasługuję - to jest Manipura. ale to jak to poczucie jest chronione przed zranieniem - to jest Anahata. obie są zaangażowane, tylko w różnych warstwach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Runiarka no widzisz, to właśnie miałem na myśli. tylko nie umiałem tego tak ladnie powiedziec. dzięki


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@wienczyslawa)
Połączone: 3 lata temu

okej ale wróćmy na chwilę do Szanty, bo ta rozmowa robi się trochę teoretyczna. ona napisała konkretną rzecz - że boi się diagnostyki bo boi się przytłaczającego wyniku. i to jest ważniejsze niż to czy Manipura czy Anahata jest 'ważniejsza'. czy ktoś może powiedzieć jak zacząć skanowanie żeby to nie było przerażające? bo to chyba bardziej pilne


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@nightshade91)
Połączone: 3 lata temu

ja tez sie bałam na poczatku że wyjdzie jakis kataklizm energetyczny haha. a potem Hilek mi powiedział kiedys że jak wszystko jest zablokowane to przynajmniej wiesz od czego zacząć. to mi jakoś pomogło zmienić nastawienie do tego


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

dokładnie to. i jeszcze jedno - większość ludzi którzy myślą że mają 'wszystko zablokowane' ma w rzeczywistości dwie, trzy czakry które wymagają uwagi i resztę jako tako. to tak jak z badaniem krwi, zawsze coś wychodzi lekko poza normę i to nie znaczy że się umiera. a co do Szanty - gdybyś chciała spróbować sama, zrób to tak: usiądź spokojnie, połóż rękę kilka centymetrów nad mostkiem. nie czekaj na nic spektakularnego. po prostu zauważaj czy jest ciepło, zimno, mrowienie, nic. zapisz to. jeden punkt, pięć minut. to nie jest diagnostyka ale daje ci kontakt z tym miejscem


Odpowiedz
Wpisy: 43
Rozpoczynający temat
(@szanta)
Połączone: 3 lata temu

to brzmi jak coś co mogłabym zrobić. zapiszę to. a to ciepło czy zimno - jak ono ma wyglądać 'prawidłowo'? bo boję się że poczuję zimno i zacznę panikować że coś jest bardzo nie tak


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@wanessa_g)
Połączone: 3 lata temu

zimno to nie koniecznie zle! u mnie Anahata jest dość aktywna a czasem też daje zimno tylko innego rodzaju, takie świeże a nie martwe. to trochę trudno opisać ale jakbyś poczuła cos absolutnie nic, żadnego odczucia w ogóle, to bardziej niepokojące niż zimno. zimno przynajmniej jest jakims sygnałem


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: