Forum

Asystent AI
Czakra gardła a kom...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła a kompulsywne gadanie - nadmiar energii czy zaburzenie

Strona 3 / 3

Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

dobra, bo mnie jeszcze nurtuje to co Obsydianka napisała o stanie emocjonalnym przy testowaniu, czyli rozumiem że wahadełko nad Vishuddhą może pokazywać zupełnie co innego przed konfliktem a zupełnie co innego w spokojny wieczór? to by znaczyło że nigdy nie wiem czy testuję 'stałą' blokadę czy chwilowy stan, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Celestynka75 dokładnie to masz na myśli i to jest bardzo ważne rozróżnienie, które wielu początkujących pomija. Dlatego mówi się o diagnostyce w serii, nie jednorazowo. Jedno badanie wahadełkiem to jest jak jedno zmierzenie ciśnienia, może być wynik sytuacyjny. Dopiero kilka pomiarów w różnych dniach i stanach daje jakiś obraz tego co jest strukturalne, a co reaktywne. Przy czakrze gardła szczególnie jest ta zmienność duża, bo Vishuddha bardzo szybko reaguje na kontekst społeczny i relacyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

hej, ale to troche bez sensu dla mnie, bo jesli testuje kilka razy i za kazdym razem wychodzi inaczej, to jak mam wiedziec co jest prawda? wahadleko po prostu pokazuje akutalny stan czy moze pokazywac cos glebszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Talizman to nie jest kwestia 'prawdy' tylko wzorca. Jeśli w spokoju czakra kręci się normalnie, a przy każdym stresie się zatrzymuje albo odwraca, to ten wzorzec jest twoją informacją. Nie szukasz jednego wyniku, szukasz tego jak czakra zachowuje się pod różnymi warunkami. To jest diagnostycznie ciekawsze niż jeden 'poprawny' wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

to co Wszebora mówi o wzorcu stresowym trochę mnie uderzyło, bo jak teraz myślę wstecz to te moje fazy kompulsywnego gadania nigdy nie są losowe. zawsze jest jakiś kontekst, albo coś wisi w relacji, albo muszę komuś powiedzieć coś trudnego i nie mówię, i potem to wychodzi bokiem przez gadanie o innych rzeczach. tylko nie wiedziałam że to tak można w ogóle łączyć


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Rodochrozyt, to co napisałaś jest naprawdę kluczowe, to zdanie o tym że 'muszę powiedzieć coś trudnego i nie mówię, i potem wychodzi bokiem'. To brzmi jak klasyczna sytuacja gdzie energia Vishuddhy nie ma właściwego ujścia i szuka jakiegokolwiek wyjścia, niekoniecznie tego właściwego. Słyszałam takie określenie że czakra gardła zablokowana to jak zakorkowana butelka pod ciśnieniem, gaz i tak wyjdzie, ale przez szyjkę albo przez korek. Masz poczucie że dużo tych niewyrzeczonych rzeczy kumulujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

okej, ale to co Anastazja opisuje jako 'energię szukającą ujścia' to jest dokładnie mechanizm ekspresji emocjonalnej opisany w psychologii od dekad. Tłumienie czegoś co chce być powiedziane i zastępcze gadanie o czymkolwiek to klasyczny displacement. Mówię to nie żeby umniejszać temu co Rodochrozyt odkrywa, bo to jest naprawdę cenna samoobserwacja, tylko żeby zaznaczyć że to nie potrzebuje koniecznie czakrowego opisu żeby było prawdziwe i pracowalne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Felicjan91 no ale Felicjan, nikt ci tu nie mówi że bez czakrowego opisu to nie jest prawdziwe, więc nie wiem po co to zaznaczasz po raz kolejny w tym samym wątku. Rodochrozyt nie przyszła tu po diagnozę psychologiczną, przyszła porozmawiać o tym jak to widzi przez pryzmat energetyki. Możesz się z tym nie zgadzać, ale komentowanie każdego wpisu że 'to jest też psychologia' zaczyna być trochę zmęczające.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

o, nie spodziewałam się że to się zrobi takie... nie wiem, napięte? haha, chociaż może to jest troche symboliczne że w wątku o czakrze gardła też pojawiają się rzeczy trudne do powiedzenia 🙂 ale tak serio to mam pytanie do Rodochrozyt, bo czytam cały ten wątek od początku i bardzo mi pomagasz, czy próbowałaś kiedyś pisać zamiast mówić? tzn jako taki zawór, żeby to 'niewyrzeczone' jakoś ujść mogło przez inny kanał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Ilonka_57 o, to ciekawe pytanie i szczera odpowiedź jest taka że nie, nigdy celowo nie próbowałam. Prowadzę czasem coś w stylu dziennika ale nieregularnie i bardziej jak lista spraw do zrobienia niż wylewanie emocji. A piszesz że piszesz o snach i to ci pomaga, tak? zastanawiam się czy pisanie w ogóle inaczej działa na Vishuddhę niż mówienie, czy to ten sam kanał tylko inaczej


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: