Forum

Asystent AI
Czakra gardła a kom...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła a kompulsywne gadanie - nadmiar energii czy zaburzenie

Strona 2 / 3

Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, dopiero teraz doczytałam ten wątek do końca i aż mi szczęka opadła, bo to tak bardzo brzmi jak moja siostra! Ona dosłownie nie może przestać mówić w sytuacjach stresowych, a potem sama się dziwi co ją naszło. Rodochrozyt, mam pytanie - czy u ciebie też jest tak że potem czujesz się... nie wiem, jakby opróżniona? Wyczerpana po tym słowotoku? Bo siostra właśnie tak to opisuje i zastanawiam się czy to kolejny objaw tej Vishuddhy


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

tak, dokładnie tak! po takim epizodzie czuję się jak wyciśnięta cytryna, trochę też wstyd i takie 'po co ja to mówiłam'. to chyba odpowiedź sama w sobie, że coś tu nie gra energetycznie, bo gdyby to był normalny przepływ to chyba nie powinnam się tak czuć potem?


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

To uczucie po słowotoku, które opisujecie, to akurat bardzo ważna wskazówka diagnostyczna i dziwię się że wcześniej o tym nie padło w tym wątku. Przy nadaktywnej czakrze gardła energia rzeczywiście wyrzuca się jakby w nadmiarze i zostaje po tym coś w rodzaju energetycznego kaca. To się różni od sytuacji gdy ktoś dużo mówi bo ma ochotę i energia płynie swobodnie - wtedy człowiek jest raczej naładowany, nie opróżniony. Więc ten wstyd i wyczerpanie to nie są przypadkowe emocje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 343

@Wszebora50 okay ale czy 'energetyczny kac' to nie jest trochę zbyt poetycka metafora żeby na jej podstawie coś diagnozować? Wyczerpanie po długim gadaniu może mieć kompletnie przyziemne przyczyny. Mówienie jest jednak aktywnością fizyczną, angażuje przeponę, napięcie mięśni. Nie każde zmęczenie po gadaniu musi być sygnałem zaburzonej czakry.


Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Felicjan91 oczywiście że może mieć przyziemne przyczyny, nikt tu nie mówi że to wyłącznie czakra. Ale w kontekście całości tego co Rodochrozyt opisała, czyli ucisk przed, słowotok mimo braku chęci, wstyd i wyczerpanie po, to jest spójny obraz. Jeden objaw nic nie znaczy, ale jako zestaw? Mówi coś.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

właśnie, to jest ta różnica którą czuję intuicyjnie a nie zawsze umiem nazwać - między gadaniem z radości a gadaniem z przymusu. u mnie kiedyś było tak przy nadczynnej Manipurze że robiłam dużo i byłam z tego dumna ale potem czułam się wyczerpana i pusta, bo ta energia szła bardziej na pokaz niż z wewnętrznej potrzeby. podejrzewam że ze słowotokiem może być podobnie - mówisz, ale niekoniecznie to co naprawdę chcesz powiedzieć


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

hm, to ciekawe co Anastazja pisze o Manipurze w tym kontekście. nie wiem czy dobrze rozumiem, ale czy to znaczy że problem z gardłem może czasem wynikać z innej czakry, nie bezpośrednio z Vishuddhy? jak to w ogóle działa że jedna czakra 'wpływa' na drugą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Celestynka75 to bardzo słuszne pytanie i właśnie w tym jest pułapka przy samodzielnej diagnostyce. Czakry nie działają w izolacji, to jest system naczyń połączonych. Przy nadczynnej Manipurze, czyli tej od pewności siebie i kontroli, może być tak że ktoś kompulsywnie mówi żeby dominować, udowodnić, przejąć kontrolę nad sytuacją. Przy zablokowanej Anahata, czyli sercowej, słowotok może być próbą nawiązania połączenia emocjonalnego którego inaczej nie potrafimy osiągnąć. Vishuddha jest miejscem wyrazu, ale motywacja może siedzieć głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

to co Obsydianka napisała o naczyniach połączonych siedzi mi w głowie od jakiegoś czasu, bo u mnie przy pracy z gardłem w pewnym momencie zaczęły wychodzić rzeczy z serca. jakby Vishuddha była korkiem a pod nią czekało coś z Anahaty. nie wiem czy to ma sens jako obraz ale tak to poczułam


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Dorotka73 ma jak najbardziej sens, słyszałam podobne opisy od kilku osób które pracowały z gardłem. I to właśnie dlatego sama praca na Vishuddhę bez patrzenia na resztę systemu może dawać tylko częściowe efekty albo otwierać coś co nie jest jeszcze gotowe. Dorotka, a jak się z tym poradziłaś gdy to z serca zaczęło wychodzić?


Odpowiedz
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Salomea63 szczerze? przez chwilę trochę uciekłam od tej pracy, bo mnie to zaskoczyło. potem wróciłam ale z medytacją równoczesną na oba ośrodki, i to chyba był lepszy pomysł. ale nie polecam robić tego na własną rękę przy głębszych rzeczach, bo mi akurat towarzyszyła wtedy osoba która wiedziała co robi


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

okej ale zaraz, wracajac do praktyki codziennej bo trochę odpłynęłyśmy. Rodochrozyt wspomniała że spróbuje z mantra HAM. czy ktoś wie czy to ma sens robić rano czy raczej wieczorem? pytam bo rano mam mało czasu a wieczorem jestem zmęczona i nie wiem czy to w ogole działa jak sie robi na pół śpiąco


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Runiarka_57 klasycznie poleca się poranek, ale realnie - lepiej wieczorem senna niż w ogóle. Energia czakr nie jest aż tak wrażliwa na porę dnia jak na regularność i intencję. Jeśli jesteś zmęczona ale skupiona, nawet 10 minut wieczorem da efekt. Gorzej jak robisz to rano ale myślami jesteś już przy pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

ja muszę dopytać o tę regularność, bo słyszałam różne rzeczy - Ulcia wcześniej pisała żeby codziennie, ale znajoma która chodzi do bioenergoterapeuty powiedziała jej że przy nadczynnej czakrze zbyt intensywna codzienna stymulacja mantrą może paradoksalnie podbić problem zamiast go wyciszyć. i teraz nie wiem co o tym myśleć, bo to zupełnie odwrotna informacja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Klimcia_04 twoja znajoma ma rację w jednym - przy wyraźnej nadczynności sama mantra może nie być najlepszym pierwszym krokiem, bo mantra stymuluje. Mówiłam o regularności ale miałam na myśli całość praktyki, nie tylko śpiewanie HAM. Przy nadczynnej Vishuddhzie priorytetem jest raczej wyciszenie i uziemienie - praca z korzeniową żeby energia miała gdzie spłynąć, dopiero potem delikatna praca z gardłem. To inna kolejność niż przy niedoczynnej.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

chwila, to teraz się gubię trochę. Rodochrozyt ma nadczynną czy niedoczynną tę czakrę gardła? bo przez cały wątek mówiliśmy jakby o nadczynności przez ten słowotok, ale wcześniej ktoś pisał że to może być blokada która szuka ujścia i właściwie nie wiem już co jest czym. czy ktoś może to jakoś po ludzku podsumować?


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

tu nie ma jednej prostej odpowiedzi i właśnie to jest ta trudność przy samodiagnozie. Słowotok może być objawem nadczynności - gdy Vishuddha dosłownie 'przekręca się' i energia leje się bez kontroli. Ale może być też objawem blokady z kompensacją - gdy coś jest zatkane głębiej a słowotok to taki zawór bezpieczeństwa. Zachowanie zewnętrzne jest podobne, ale źródło i praca z tym będą inne. Właśnie dlatego wcześniej padały pytania o kontekst, o emocje towarzyszące, o historię, bo bez tego ciężko odróżnić jedno od drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

o matko, czyli można mieć te same objawy przy zupełnie różnych stanach czakry? to trochę dezorientujące, bo myślałam że jak jest słowotok to zawsze nadczynna i koniec. a tu wychodzi że nie koniecznie. dziękuję za wyjaśnienie Obsydianka, naprawdę dużo mi to rozjaśniło! ale to też chyba oznacza że Rodochrozyt bez jakiegoś głębszego skanowania nie dowie się co tak naprawdę ma?


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

no i tu dochodzimy do sedna którego brakowało mi przez cały wątek - że forum może pomóc zrozumieć opcje, ale nie zastąpi rzeczywistej diagnozy. nie mówię że to bezwartościowa rozmowa, bo nie jest, ale ta konkluzja że 'to zależy' i 'trzeba głębiej zbadać' powinna paść o wiele wcześniej zamiast przez 40 postów budować coraz bardziej rozbudowany model oparty na opisie jednej osoby


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Felicjan, rozumiem co mówisz i masz trochę racji, ale ta rozmowa naprawdę dała mi więcej niż się spodziewałam, właśnie dlatego że pokazała mi różne możliwości i że to nie takie jednoznaczne. teraz wiem że szukam kogoś do bioenergoterapii a nie tylko zaczynam medytować i czekam. plus wiem że mam patrzeć na całość, nie tylko na gardło. więc nawet jeśli nie ma tu diagnozy, to mam plan co dalej. i to chyba właśnie o to chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Rodochrozyt, cieszę się że to dało ci jakiś kierunek, bo obserwuję ten wątek od początku i trochę się gubiłam w tych wszystkich opcjach. ale właśnie mam pytanie do całej reszty, bo to mnie od jakiegoś czasu nurtuje - jeśli ta sama osoba może mieć słowotok przy nadczynnej I przy blokadzie z kompensacją, to jak w ogóle można to odróżnić bez kogoś z zewnątrz? czy jest jakiś prosty test który można zrobić samemu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Celestynka75 jedno z pytań na które naprawdę nie ma jednej odpowiedzi, ale powiem jak ja podchodzę do tego u siebie. Kluczowe jest to co się dzieje w gardle fizycznie. Przy nadczynności zwykle nie ma żadnego napięcia, słowa po prostu lecą i dopiero potem czujesz się pusta. Przy blokadzie z kompensacją bardzo często jest jakieś napięcie fizyczne zanim zaczniesz mówić, ucisk, coś jakby zacisk, a potem słowotok jest trochę jak ulga. Rodochrozyt wcześniej pisała o ucisku, więc dlatego kilka osób wskazywało na tę drugą opcję.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale to rozróżnienie które Ulcia proponuje, ucisk przed jako wskaźnik blokady z kompensacją, to jest jednak dość subiektywne. bo ucisk w gardle może mieć dziesiątki przyczyn i nie każda jest energetyczna. refluks, napięcie mięśniowe od stresu, suchość. nie mówię że nie ma w tym ziarna prawdy, ale zbudowanie diagnozy na 'czuję ucisk więc to blokada a nie nadczynność' to dość ryzykowny skrót


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Felicjan91 i dlatego właśnie nikt tutaj nie mówi że jeden objaw = diagnoza. Ulcia podała wskazówkę pomocniczą, a nie jedyną i wystarczającą. Różnica jest taka, że w kontekście całości objawów ten ucisk nabiera znaczenia. Czy przy refluksie masz też wstyd po rozmowie i poczucie że powiedziałaś za dużo? Objawy fizyczne to jeden kawałek, emocjonalne to drugi.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

wchodzę w połowie rozmowy wiec pewnie cos przeoczyłem, ale mam pytanie praktyczne. to gadanie z przymusu - czy to jest zawsze dużo słów, czy też moze byc tak ze ktoś powtarza te same rzeczy w kółko? bo mi sie czasem zdarza ze wracam do tych samych tematów wielokrotnie i zastanawiam sie czy to tez jest objaw tej czakry


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Talizman, o, to bardzo ciekawe pytanie i trochę mnie zaskoczyłeś, bo rzeczywiście nigdzie w tym wątku nikt o tym nie mówił. Wracanie do tych samych tematów to w sumie inna jakość niż po prostu dużo gadania. Ja bym powiedziała że to może wskazywać raczej na coś nieopowiedzianego, jakieś doświadczenie które szuka ujścia ale nie może tego ujścia znaleźć do końca. Trochę jak zapis który się zapętla. Ale to moje odczucie, nie wiem czy inni widzą to tak samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Anastazja62 ja widzę to podobnie, to zapętlanie może być sygnałem że energia krąży ale nie przepływa dalej. choć szczerze to słyszałam też interpretację że ciągłe wracanie do jednego tematu to bardziej Ajna niż Vishuddha, bo tam jest ta ruminacja, myślowe przeżuwanie. ktoś to weryfikował na sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

to ciekawe co Salomea mówi o Ajnie przy ruminacji, bo u mnie te dwie czakry chodziły zawsze razem kiedy miałam trudny okres. jakby głowa kręciła w kółko a gardło tylko wyrzucało to co nie mogło znaleźć wyjścia przez myśl. nie wiem czy to jest reguła czy tylko moje doświadczenie, ale wydaje mi się że trzecie oko i gardło to taki naturalny duet problemów


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

oj to co Dorotka pisze o duecie Ajna-Vishuddha to brzmi znajomo, bo moja bioenergoterapeuta mówiła mi kiedyś że przy problemach ze snem i jednocześnie gadatliwością wieczorami ona zawsze sprawdza obie te czakry razem. ciekawe czy Rodochrozyt ma też jakieś kłopoty ze snem, bo to by mogło sugerować że to nie jest tylko sprawa gardła


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Klimcia, właściwie tak, miewam okresy kiedy ciężko mi zasnąć bo głowa nie chce wyłączyć, i to zwykle zbiegają się z tymi fazami kiedy mam największy problem z tym gadaniem. nie powiedziałam o tym wcześniej bo myślałam że to nie ma związku, ale teraz jak czytam tę dyskusję to zaczynam widzieć więcej połączeń. naprawdę ciekawe że to wyobraziło się dopiero w rozmowie z wami


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

ojej, Rodochrozyt, to jest naprawdę ważny szczegół! i tak sobie myślę że właśnie to jest ta wartość takich wątków, że człowiek opisując sprawę zaczyna sam zauważać rzeczy których wcześniej nie łączył. ja mam tak samo kiedy opisuję swoje sny, dopiero w pisaniu widzę wzorce. dziękuję ci że to napisałaś bo to chyba zmienia trochę obraz całości 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

kłopoty ze snem plus trudność z wyłączeniem głowy plus słowotok w określonych fazach, to jest dla mnie spójny obraz który wskazuje na współdziałanie Ajny i Vishuddhy, jak mówiły Dorotka i Klimcia. Przy nadaktywnej Ajnie jest ta ruminacja, myśli które nie chcą odpuścić, a gardło wtedy dostaje jakby nadmiarowy ładunek do przetworzenia i stara się go rozładować przez mowę. Pytanie do Rodochrozyt, czy te bezsenności i słowotoki zdarzają ci się częściej w konkretnych sytuacjach życiowych, na przykład przy stresie, przed ważnymi wydarzeniami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Obsydianka.x tak, zdecydowanie przy stresie. przed trudnymi rozmowami w pracy, przed jakimkolwiek konfliktem który wisi w powietrzu. wtedy jest najgorzej i ze snem i z tym gadaniem. o kurcze, chyba sama sobie właśnie coś uświadomiłam, że to nie jest losowe


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

a to nie moglaby to byc po prostu reaktcja na stres a nie stricte czakra? pytam serio bez złośliwości, bo moja kuzynka nie interesuje się tym tematem w ogóle i też tak ma, gadanie z nerwów i bezsennosc przed trudnymi rzeczami. jak odróżnić że to jest energetyczne od tego że to jest po prostu typowe ludzkie zachowanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 343

@Runiarka_57 no właśnie, dziękuję że to powiedziałaś, bo dokładnie o to chodzi. reakcja na stres przez gadanie i trudności ze snem to jest fizjologia, kortyzol, układ nerwowy w pobudzeniu. można to opisywać językiem czakr i to nie jest złe samo w sobie, ale to nie znaczy że przyczyna jest energetyczna


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Runiarka, Felicjan, to nie jest zero-jedynkowe. Nikt nie twierdzi że stres nie istnieje albo że cortyzol to wymysł. Ale praca z czakrami to też praca z tym jak przeżywamy stres, gdzie nosimy napięcie w ciele i jak ono szuka ujścia. Jeśli komuś pomaga widzieć to przez pryzmat energii i ta perspektywa daje mu narzędzia do pracy, to po co odbierać?


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@lebiodka72)
Połączone: 2 lata temu

śledzę ten wątek od dłuższego czasu i zazwyczaj nic nie piszę, ale to co Wszebora powiedziała to dobrze ujęło coś z czym się nie umiałam zmierzyć. nieważne czy nazwiemy to czakrą czy układem nerwowym, ważne żeby coś z tym robić. mi osobiście praca z Vishuddhą dała więcej niż same techniki oddechowe, bo miałam motywację żeby w ogóle zacząć


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Lebiodka, super że napisałaś! i to jest właśnie to co mnie zawsze zastanawia, czy te dwie rzeczy, praca energetyczna i bardziej 'zwykłe' podejście, mogą iść razem? bo ja trochę mieszam i zastanawiam się czy to jest ok, czy może coś zaburzam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Agnisia.pl jak najbardziej mogą iść razem i w zasadzie w dobrej holistycznej pracy zawsze idą. nikt sensowny nie mówi żebyś zamiast lekarza robiła tylko medytację, ani że medytacja jest zbędna bo jest lekarz. to są różne poziomy pracy z tym samym. przy czakrze gardła na przykład świetnie uzupełnia się praca energetyczna z prostymi ćwiczeniami głosu, śpiewem, świadomym oddechem przez usta


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

hej, wracając do tego co pisała Rodochrozyt o stresie i bezsenności, mam pytanie które może być naiwne, ale, czy w takim razie wahadełko sprawdzone przy czakrze gardła w stanie spokoju da inny wynik niż sprawdzone zaraz po jakimś stresującym wydarzeniu? bo jeśli tak to w którym momencie w ogóle warto to robić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Celestynka75 to wcale nie jest naiwne pytanie, wręcz przeciwnie. Tak, stan emocjonalny w momencie testowania ma znaczenie i doświadczeni praktycy zazwyczaj zalecają robienie tego w stanie możliwie spokojnym i po ustabilizowaniu oddechu, bo pole energetyczne reaguje na bieżący stan. Dlatego warto robić kilka odczytów w różnych momentach i szukać powtarzającego się wzorca, a nie opierać się na jednym wyniku. Pojedynczy odczyt wahadełkiem to wskazówka, nie wyrok.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: