Forum

Asystent AI
Czakra gardła a chr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła a chroniczny ból szczęki - czy energia może pomóc?

Strona 1 / 3

Wpisy: 199
Rozpoczynający temat
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hej, mam taki problem od dłuższego czasu i nie wiem czy to jest w ogóle powiązane z czakrami, ale postanowiłam zapytać bo nigdzie indziej nie znalazłam sensownej odpowiedzi. Otóż mam chroniczny ból szczeki, stomatolog nie znalazł nic konkretnego, rtg wyszło ok, zgryz niby w porzadku. Boli mnie szczeka jakby stale napieta, szczegolnie po prawej stronie, czasem az do ucha. Czytałam ze czakra gardła odpowiada za ten obszar, ale czy to może byc az tak fizyczne? I co ciekawe - mam totalny problem z wyrażaniem siebie, od zawsze, jak mam cos powiedzieć to mi slowa stają w gardle dosłownie. Mze to nie przypadek? Czy ktos miał podobnie?


Odpowiedz
104 odpowiedzi
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

To zdecydowanie brzmi jak zablokowana Vishuddha. Ból szczeki, napiecie w tym obszarze, problem z mówieniem - to klasyczne objawy. Czakra gardła odpowiada nie tylko za samo gardlo ale za cały obszar szyi, szczęki, uszu. Jak długo masz ten bol? Bo zastanawiam się czy to jest blokada od dawna czy cos nowego się wydarzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

no, ooo tak, sama mialam coś podobnego i też długo nie łączyłam tych dwóch rzeczy! U mnie to był ból w lewym uchu i takie uczucie jakby ktoś mi zacisnął kark. Dopiero jak zaczęłam pracę z Visuddhą to zaczęło puszczać, ale nie od razu, powoli. Jaką metodą chciałabyś spróbować? Masz może wahadelko? Bo warto najpierw sprawdzić w jakim kierunku ta czakra chodzi, żeby wiedziec czy jest zamknięta czy nadaktywna, bo to różne sprawy. 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 148

@Modrzewka79 Ehh, czekaj, a czy ten kierunek wahadełka nad czakrą gardła to ma być zgodny z ruchem wskazówek zegara żeby oznaczał otwarta? Bo czytałam różne rzeczy i jedni mówią ze tak, inni ze to zależy od energii osoby. Trochę mnie to myli.


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Pentaklia90 No wiesz, no właśnie to jest ten problem ze różne szkoły mówią różnie 🙂 Ja nauczyłam się od swojej terapeutki ze u kobiet zgodny z zegarem = otwarta i dobrze krążąca energia, a przeciwny = blokada lub zamknięcie. Ale podobno warto najpierw skalibrować wahadełko na sobie, tzn sprawdzić jak reaguje na "tak" i "nie". Mediumka albo ktos bardziej doświadczony moglby to lepiej wyjaśnić bo ja wciaz się ucze tej metody. xD


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

wahadełko to jedna z metod ale zanim do tego przejdziemy - chciałabym sie dowiedzieć więcej o samych objawach. Czy ten ból szczęki nasila się w konkretnych sytuacjach? Na przykład przed rozmowami z kimś ważnym, przed konfrontacją, albo gdy czujesz że musisz coś powiedzieć a nie mówisz? to by dużo mówiło o naturze tej blokady. sama blokada Vishuddhy morze mieć różne źródła - i nie zawsze praca bezpośrednio z czakrą wystarczy, czasem trzeba sięgnąć głębiej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Mediumka Ojej, właśnie tak! Teraz jak o tym mysle to tak, zdecydowanie gorzej jest jak mam cos trudnego do powiedzenia albo jak się kłóce z kimś. Albo jak ide na wizyte do lekarza i muszę opisać objawy, wtedy szczeka mi sie zaciska i potem boli. Nigdy tak tego nie połączyłam. Wahadełka nie mam ale mąz ma jakies stare po mamie, moze sprobowac. Tylko nie wiem jak zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wahadełko to dobry start ale sama bym od tego nie zaczynała jeśli nigdy wcześniej nie pracowałaś z energią. Łatwiejsze na początku jest skanowanie dłonią - przykładasz rękę kilka centymetrów nad obszarem gardła/szczeki i czujesz co tam jest. Ciepło, mrowienie opór, albo taki "pustostań" - każde z tych odczuć coś znaczy. Próbowałaś kiedyś czegoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@bernadetka00)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie bo chcę dobrze zrozumieć. Ból szczęki który opisujesz - sprawdziłaś czy to nie jest przypadkiem bruksizm? Bo zgrzytanie zębami w nocy daje dokładnie takie objawy. Nie mówię ze to nie może być też kwestia energetyczna ale szkoda by było żeby leczenie skupiło się tylko na czakrach a przyczyna fizyczna sobie siedziała. Miałaś specjalistę od stawu skroniowo-żuchwowego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Bernadetka00 Tak byłam u stomatologa i powiedział że moze byc lekkie napięcie stawu ale nie widzi podstaw do leczenia. Nie wiem czy to bruksizm bo nie śpię sama i nikt mi nie mówił ze zgrzytam. No ale oczywiście nie wykluczam przyczyn fizycznych, po prostu interesuje mnie też ten aspekt energetyczny bo objawy z wyrażaniem siebie są dla mnie zbyt uderzające zeby je zignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

no, to ze zbieżność objawow jest "uderzająca" nie znaczy automatycznie że jedno powoduje drugie. Blokada Vishuddhy to ciekawy trop ale napięcie w obszarze zuchwy i problemy z komunikacją to dwie niezalezne rzeczy ktore mogą miec ten sam korzeń - na przyklad chroniczny stres albo lek, i wtedy obie ustapia jak się zajmiesz stresem. Nie mówię ze eneria to bzdura, ale przypisywanie wszystkiego jednej czakrze trosze upraszcza sprawę. 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Damianek77 No ale to właśnie jest tak ze stres i lęk też mają swoje odzwierciedlenie w czakrach. Chroniczny stres = zablokowana energia. To nie sa oddzielne wyjasnienia, to może być to samo ujęte w różnych językach. Nie wiem czemu musisz to koniecznie rozdzielać.


Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 387

@Kornelka Bo to jednag ma znaczenie praktyczne. Jak powiem "masz zablokowaną Visuddhę" to będzie się leczyc medytacją i kamieniami. Jak powiem "masz chroniczny stres który napina mięśnie" to pójdzie na terapię albo do fizjoterapeuty. Oba podejścia moga dac ulgę ale nie przez ten sam mechanizm i nie w tym samym stopniu. Tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

A czy jedno wyklucza drugie? Serio pytam. Bo ja sama robiłam równolegle i fizjoterapię i pracę z czakrami i myślę ze razem dało lepszy efekt niż osobno. Czemu to zawsze musi być albo-albo.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie - nikt tu nie mówi żeby rezygnować z lekarzy. Praca z energią to uzupełnienie, nie zamiennik. Wracając do tematu - opisywany schemat że ból narasta w sytuacjach gdy trzeba zabrać głos, to bardzo wyraźny sygnał. Warto przyjrzeć się skąd bierze się ten opór przed mówieniem. czy to jest coś z dzieciństwa? bo Vishuddha bardzo często blokuje się właśnie przez wczesne doświadczenia - krytykowanie za mówienie, uciszanie, rodzina w kturej nie było miejsca na wyrażanie siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@wienczyslawa82)
Połączone: 2 lata temu

O matko, to co napisała Medumka to mnie bardzo poruszyło bo sama miałam tak że w domu się nie mówiło wprost co się czuje i przez lata miałam problemy z gardłem - nie szczęka ale gardło, jakby kula. Dopiero jak zaczęłam praktykę z Visuddhą i przy okazji poszłam na terapię to coś ruszyło. bardzo dziękuję że ten temat ktoś poruszył, bo wiele osób pewnie ma podobnie i nie łączy tych rzeczy!


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja od razu jak przeczytałam pierwszy post pomyślałam o bidżamantry HAM!!! To jest mantra Vishhuddhy i można ją śpiewać albo po prostu powtarzać w medytacji. Podobno wibracja tej sylaby dosłownie pasuje - przepraszam, chciałam powiedzieć że ta wibracja działa w okolicach gardła i szczeki, mozna to poczuc jak sie koncentruje na tym obszarze. Ktoś tu regularnie stosuje bidżamantry? Ciekawa jestem efektow. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Slyszalam o HAM ale nigdy nie próbowałam. Jak to się robi w praktyce, śpiewasz to głośno czy można w myślach? I jak długo,bo nie wiem od czego zacząć jeśli chodzi o czas.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 218

@Ravenna Ja robiłam i głośno i cicho i szczerze mówiac głośne śpiewanie mi bardziej pomagało, bo czujesz tę wibracjję fizycznie. Na początku morze być głupio 😀 ale potem już wchodzi w nawyk. Zaczynałam od 5-10 minut, teraz robię dłużej jak mam czas. Ważne rzeby sukpić uwagę na gardle, nie śpiewać mechanicznie. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Przy czakrze gardła kamienie też bardzo pomagają! Szczególnie niebieski kwarc, akwamaryn albo lapis lazuli... Kladzie się je na gardło pod czas medytacji albo nosi w postaci wisiorka. U mnie akwamaryn przy pracy z Visuddhą to był absolutny strzal. Połączyłam z medytacją i po jakims czasie poczułam wyrazna różnicę w tym jak wchodzę w rozmowy. sam nie wiem


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Dzięki za info o HAM! A te kamienie co Modrzewka79 wymieniła - lapis lazuli, akwamaryn - to kładzie sie je tylko podczas medytacji czy można cały dzień nosić? Bo wisiorek to chyba najłatwiejsze rozwiązanie dla kogoś kto dopiero zaczyna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Ravenna Ooo wisiorek to absolutnie tak! Ja mam akwamaryn w srebrze i noszę prawie codziennie, szczerze polecam. Ważne żeby kamień był blisko gardła, czyli łańcuszek nie za długi. I raz na jakiś czas dobrze go oczyścić - ja moje kamienie klade na parapecie w księżycową noc albo przepłukuję wodą źródlaną. Kombinacja wisiorka plus mantra HAM wieczorem to moim zdaniem naprawdę dobry początek dla Pustelki 🙂 xD. oby.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

ehh, zatrzymajmy się chwilę. Akwamaryn owszem, tradycyjnie łączony z gardłem, ale lapis lazuli to już bardziej czakra trzeciego oka - Ajna. Więc jeśli ktoś chce celować konkretnie w Visuddhę to jednak akwamaryn, niebieski kwarc, turkus, kyanit. Lapis to nie jest zły kamień, ale nie do tego. Nie chciałam żeby ktoś przez pomyłkę pracował z inną czakrą niż zamierzał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Krokusik_53 Hmm, moja terapeutka używała lapisusu właśnie przy pracy z gardlem i mi pomagało... ale morze masz rację że to bardziej Ajna. Przepraszam że błędna info, rzeczywiście lepiej dmuchać na zimne i trzymać sie kamieni bardziej jednoznacznie przypisanych do Vishuddhy.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Mnie nurtuje co innego do Krokusik - to co z kamieniami które sa na pograniczu? Bo błękitny topaz na przykład, różnie go przypisują. U mnie bioenergoterapeutka uzywala go i przy gardle i przy trzecim oku zamiennie. Mam wrażenie ze to trosze zależy od intencji,nie tylko od koloru czy nazwy kamienia.


Odpowiedz
Wpisy: 199
Rozpoczynający temat
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam to wszystko i głowa mi trochę pęka od tych kamieni haha. To może zacznę od najprostszego - od tej mantry HAM, bo do tego nie potrzebuje nic kupować. Tylko mam jeszcze jedno pytanie do Eufemii alob kogokolwiek - czy tę mantrę można śpiewać leżąc? Jakoś mi łatwiej sie skupić leżąc niz siedząc w tej "prawidłowej" pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

Oczywiscie że leżąc można!! 😀 Ja tak właśnie zaczynałam bo siad skrzyżny poprostu mi wychodził sztywno i bardziej myślałam o tym ze boli mnie kolano niż o mantrze. Leżąc masz ciało rozluźnione i to moim zdanieme nawet sprzyja tej pracy - mniej napięcia w szczęce, mnieji w szyi. Śpiewaj sobie spokojnie, cicho, i po prostu czuj tę wibrację w gardle. Super że próbujesz!


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie na to bym uważała. Leżenie podczas mantr może wprowadzić w stan półsnu i wtedy intencja jest rozmyta, energia nie płynie tak jak powinna. Przynajmniej tak mnie uczono na warsztacie. Plecy proste to nie kaprys, to kwestia żeby kanały energetyczne były drożne. Ale wiem że każdy robi inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 387

@Szanta55 "kanały energetyczne byly drozne" w sensie doslownym to hyba trochę naciagane. Kregoslup w pozycji leżącej tez jest wyprostowany, nie skrzywiony. A co do skupienia, to zalezy od człowieka, nie od pozycji.


Odpowiedz
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Damianek77 No wiesz to tylko to co słyszałam nie twierdzę ze mam pewność. Ale moi nauczyciele to podkreślali. Może i tak jak mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

ojoj, wracając do Pustelki i jej sytuacji - zastanawiam się czy ktoś wspomniał o pranajamie? Bo przy zablokowanej Vishuddhy oddech jest często płytki, zatrzymywany, i już samo świadome pogłębienie oddechu robi różnicę. Lwi oddech na przykład - ten z wysuniętym językiem - to taka jogoterpia dosłownie celująca w obszar gardła i twarzy. Morze brzmieć głupio ale naprawdę coś robi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 148

@Cesarzowna66 Lwi oddech to ta pozycja lwa z jogi tak? Simhasana? Nigdy nie robilam ale zawsze mi to wyglądało troche dziwnie jak to widzialam na zdjęciach ale skoro mówisz że działa to moze warto spróbować. Czy da się to robić samemu w domu bez instruktora?


Odpowiedz
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 102

@Pentaklia90 Tak, simhasana dokładnie. I tak da się spokojnie w domu, jest mnóstwo opisów i na youtube. Podstawowo: klękasz,bierzesz wdech, a na wydechu szeroko otwierasz usta wysuwasz język, oczy kierujesz w górę i wydajesz dźwięk "haaa". Śmiesznie wygląda ale czujesz rozluźnienie od razu. Pustelce szczególnie bym polecała bo to dosłownie rozluźnia mięśnie żuchwy i gardła jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Dobra,ale wróćmy do kwestii diagnostyki bo chyba za szybko przeszłyśmy do metod. Pustelka,próbowałaś jeszcze skanować dłonią ten obszar u siebie? Napisałam wcześniej jak to zrobić, ciekawa jestem co czujesz. Bo jeśli jest wyraźna blokada to będzie albo takie uczucie oporu jakby ściana, albo odwrotnie - dziura brak energii. Nadczynność z kolei to często wyraźne ciepło albo pulsowanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Niezapominajka_H Próbowałam ostatnio wieczorem! Trzymałam rękę nad garłem i... szczerze to nie wiem co czulam. Trochę ciepła chyba, ale nie wiem czy to moje własne ciepło ciała czy cos innego. I takie lekkie mrowienie w dłoni ale też nie byłam pewna czy to nie sugestia. Jak długo sie to robi żeby naprawde coś poczuć? Bo ja sie chyba za bardzo staram i przez to nic nie czuje.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie ta pułapka ze "za bardzo starasz sie" jest najczęstszym problemem! Spróbuj bez oczekiwań. Dosłownie poprostu TRZYMAJ rękę i oddychaj. Mrowienie to dobry znak,nie bagatelizuj tego. Ciepło przy Vishuddhy może oznaczać aktywność - niekoniecznie blokadę raczej że tam coś się dzieje. Daj sobie kilka prób zanim wyciągniesz wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mrowienie w dłoni podczas skanowania to naprawdę nie jest sugestia, to odczuwalna różnica w gęstości pola. tylko że u osób które dopiero zaczynają interpretacja jest trudna bo brakuje punktu odniesienia. Mam pytanie do Pustelki - czy próbowałaś najpierw zeskanować np. rękę albo coś neutralnego, rzeby mieć "baseline"? to taki trick, skalujesz swoje odczucie zanim przejdziesz do miejsca które cię interesuje


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@bernadetka00)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuję tę rozmowę i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Pustelka opisała że ból się nasila kiedy musi coś trudnego powiedzieć. To jest bardzo specyficzny wyzwalacz. Znam to z własnego doświadczenia - przez lata miałam bóle głowy przed każdą trudną rozmową. I tu lekarze powiedzieli "napięciowe" a terapeutka powiedziała "blokada Ajny". Obydwoje mieli rację, tyle że każde w swoim języku. Więc pytanie nie jest "czy to czakra czy fizjologia" tylko "od której strony zaczynam pracę".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wienczyslawa82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 32

@Bernadetka00 O matko, to jest tak mądrze powiedziane! zapisałam sobie to zdanie bo to naprawdę zmienia całą perspektywę. Dokładnie tak samo miałam z moim gardłem, lekarze mówili jedno, terapeutka drugie, a w końcu wyszło że praca z jednej i drugiej strony naraz to był klucz. Pustelka, nie zrażaj sie jeśli na początku nie wiesz od czego zacząć, to naprawdę przychodzi z czasem.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@prophecyy)
Połączone: 2 lata temu

matko, jest jeszcze jeden aspekt ktury sie tu pomija. czakra gardła to nie tylko mówienie - to tez sluchanie. Czasem blokada bieze sie stad ze sie slyszy za duzo przyjmuje cudze energie, emocje słowa kture nie sa nasze. jakby gardło zamykało sie w obronie. Pustelka czy zdarza ci sie że po rozmowach z pewnymi osobami czujesz to napiecie bardziej? nie przed mówieniem ale po kontakcie z kimś konkretnym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Prophecyy O, to ciekawe co mówisz o słuchaniu. Nie pommyslalam o tym w ten sposób. Faktycznie dużo słucham - w pracy, w domu, wszędzie. Mama dzwoni i godzinami opowiada o problemach, koleżanki też... i jakoś tak wychodzi że ja czytam a mówię mało. Może to ma związek?


Odpowiedz
(@prophecyy)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Pustelka Dokladnie tak. I wlasnie dlatego gardlo sie blokuje. Nie tylko od niemówienia ale od nadmiaru przyjmowania. energia cudzych slow,emocji, problemow wchodzi przez uszy i zostaje w tym obszarze jesli niema odplywu. Pytanie czy robiłaś kiedyś jakieś cwiczenia na uwalnianie tego co sie przyjęło od innych?


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do tej kwestii z magazynami energii bo poprzedni wątek troche urwal. Chodziło o to że szczęka morze dzialac jak taki "zbiornik" dla napiecia z gardla. Mam to gdzieś zapisane od swojej terapeutki - że Vishuddha ma powiązanie z obszarem od podstawy czaszki po mostek i szczęka jest tego częścią. Pustelka, czy ból jest bardziej po jednej stronie czy symetrycznie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 387

@Kornelka "zbiornik napiecia" to troche poetyckie określenie na coś co pewnie wyjasniloby się przez anatomię. 😉 Szczęka napina sie przy każdym stresie,to odruch, nie magazyn energii.


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Damianek77 No tak, ale te dwa wyjaśnienia nie muszą się wykluczać chyba? Mięsień się napina bo jest napięcie emocjonalne i energetyczne jednocześnie. Nie kazde zjawisko musi byc albo-albo. Przeczytaj proszę jeszcze raz to co napisałam wyżej, bo chyba minęłyśmy się kompletnie.


Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 387

@Kornelka Uff, odbierasz to bardziej osobiście, niż zostało napisane. Hm, czyli wyobraznia pomaga sie odprężyć. To akurat wogole nie dziwi i nie potrzeba do tego teoriii o energii.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Ooo to jest bardzo ciekawy wątek! Nigdy nie myslalam o tym ze słuchanie też moze przeciążać Visuddhę. Zawsze czytalam tylko o blokowaniu mowienia. A macie jakies konkretne ćwiczenie na to "uwalnianie przyjętej energii"? Bo ja też dużo czytam w pracy i teraz sie zastanawiam czy to nie mój przypadek...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Modrzewka79 Jest coś takiego jak "energetyczne mycie" - po trudnej rozmowie wyobrażasz sobie że zmywasz z szyi i uszu tą energię jak brud pod prysznicem. Wiem że brzmi banalnie ale naprawdę działa. Ja robię to w wyobraźni i po chwili faktycznie czuje lekkość w tym obszarze


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: