Forum

Asystent AI
Czakra gardła a chr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła a chroniczna rana w gardle - kiedy zgłosić się do lekarza?

Strona 2 / 2

Wpisy: 176
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Okej ale żeby nie czekać dwa tygodnie na laryngologa, to można przecież do internisty wcześniej, nie? Oni też mogą spojrzeć w gardło i powiedzieć czy coś niepokojącego. Pytam bo mam wrażenie że przy takim tytule wątku wszyscy skupili się na Vishuddhzie a nie na tym czy zdrowie fizyczne jest zaopiekowane.


Odpowiedz
Wpisy: 368
Rozpoczynający temat
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Masz rację i doceniam tę uwagę. Do internisty byłam wcześniej i powiedział że nie widzi nic niepokojącego, ale skierował do laryngologa dla pewności. Więc to nie jest sytuacja że nic nie robię, tylko że czekam na specjalistę. Gardło jak gardło, nic widocznie wyraźnego, ale ta rana jest.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi jak sytuacja gdzie ciało mówi coś czego standardowe badanie nie łapie. Nie mówię że to od razu energia, ale znam przypadki gdzie ktoś chodził do lekarza, wyniki czyste, a dolegliwość była. To nie musi być sprzeczność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 41

@Stachu07 o tak, mój brat miał coś podobnego z gardłem, lekarze mówili że nic nie ma, a on czuł przez długi czas dyskomfort. W końcu okazało się że to był refluks, który tak się objawiał. Więc może warto też zapytać laryngologa o taki kierunek, że nie tylko struny głosowe i migdały.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

A czy ktoś słyszał że blokada Vishuddhy może dawać fizyczne objawy które wyglądają jak refluks albo właśnie to uczucie czegoś w gardle? Bo ja miałam kiedyś coś, co mój lekarz nazwał globus hystericus, i podobno to ma związek z niewyraźnym wyrażaniem emocji. Więc może to się jakoś pokrywa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Agnisia globus pharyngeus, tak to się teraz nazywa, jest naprawdę interesującym przypadkiem, bo medycyna sama go opisuje jako mocno powiązany ze stresem i tłumionymi emocjami. Więc tutaj podejście energetyczne i medyczne trochę się spotykają, choć używają innego języka. Nie mówię że to musi być diagnoza Alaminy, ale to co opisujesz brzmi znajomo.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czyli można powiedzieć że praca z Vishuddhą i wizyta u laryngologa to nie są działania konkurencyjne, tylko po prostu patrzysz na ten sam problem z dwóch stron? Tak to rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 387

@Naparstnica98 dokładnie tak bym to ujęła. I właśnie dlatego odpowiedź na pytanie z tytułu jest prosta, do lekarza idziesz zawsze i niezależnie. Nie zamiast energetyki, nie po energetyce. Równolegle. Jedno nie zastępuje drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja bym tylko dodała że ta praca z głosem, o której mówiła Mistralia, ma jeszcze jeden efekt niezależnie od czakr. Jeśli Alamina siedzi w pracy i cały czas tłumi to co mówi, to sam fakt że w domu pozwala sobie zaśpiewać czy wydać dźwięk bez kontroli, to jest ulga. Nie mistyczna, po prostu ciało dostaje coś czego nie dostaje przez cały dzień.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Marlenka to bardzo trafnie powiedziane. Ja przez dłuższy czas myślałam że ta mantra działa tylko energetycznie, a potem dotarło do mnie że może po prostu dawałam sobie przestrzeń na głos. I że to było dla mnie wtedy czymś naprawdę rzadkim. Może jedno i drugie jest prawdą jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 368
Rozpoczynający temat
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

To mi daje do myślenia. Faktycznie w domu prawie nie mówię głośno, słucham muzyki przez słuchawki, rozmawiam cicho. Jakby nawet w przestrzeni prywatnej ciało było w tym samym trybie co w pracy. To smutne jak to tak opisuję.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale to jest ważna obserwacja. I do laryngologa warto ją zabrać jako kontekst, bo to może pomóc w diagnozie. A do pracy z Vishuddhą to jest może punkt wyjścia, żeby spróbować świadomie zmienić ten tryb chociaż na chwilę w ciągu dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Hej, a żeby nie odpływać, bo wiem że tytuł wątku jest konkretny, mam pytanie. Czy ktoś z was miał sytuację że po wizycie u lekarza i dostaniu czystego wyniku zaczął pracę z czakrą i to dało jakiś fizyczny efekt? Pytam bo Alamina ma za sobą internistę, będzie miała laryngologa, i jeśli wyniki będą czyste, to praca energetyczna staje się główną ścieżką. Jak to wyglądało u innych?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Stachu07 tak, mam taki przypadek. Po tym jak laryngolog powiedział mi że nic nie widzi, zaczęłam spokojną medytację skupioną na gardle, bez forsowania, po prostu obserwacja. I po jakimś czasie to uczucie zaciśnięcia naprawdę się zmniejszyło. Ale zaznaczę jedno, nie wiem czy to była praca z Vishuddhą, czy po prostu sam fakt skupienia uwagi na tym miejscu i oddechu. Nie da się tego rozdzielić.


Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Karolcia a jak długo to trwało zanim poczułaś zmianę? Bo to jest coś czego zawsze nie wiem jak ocenić, czy dałam danej pracy wystarczająco czasu.


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Mistralia.pl nie pamiętam dokładnie, ale myślę że kilka tygodni regularnej praktyki, nie codziennie, ale często. I to nie było nagłe, bardziej stopniowe. Raz lepiej, raz gorzej, a potem zorientowałam się że mija coraz więcej dni kiedy o tym w ogóle nie myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 368
Rozpoczynający temat
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi dla mnie bardzo realistycznie. Nie szukam cudu przez weekend, raczej czegoś co mogę robić spokojnie w tle tej wizyty. Czy ta medytacja obserwacyjna którą opisujesz, Karolcia, to ma jakiś konkretny schemat, czy po prostu kładziesz uwagę na gardło i oddychasz?


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja bym tu weszła z doprecyzowaniem bo to ważne. Obserwacja to nie to samo co skupianie energii. Jeśli siedzisz i analizujesz każde mrowienie w gardle z niepokojem, to nie jest medytacja obserwacyjna, to jest zamartwianie się z zamkniętymi oczami. Chodzi o miękką obecność, nie kontrolę. Alamina, czy jak siedzisz cicho i skupiasz się na gardle, to czujesz głównie napięcie czy raczej neutralność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Onyksowa06 napięcie, zdecydowanie. Jak tylko przenoszę uwagę w tamto miejsce, od razu się zaciągam. To chyba odpowiedź sama w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz jest ciekawe bo właściwie potwierdza tę korelację między psychiką a fizycznym odczuciem w gardle. Nie mówię że to wyklucza coś organicznego, absolutnie nie. Ale że te dwa poziomy są tu razem, widać. Idzik, mam wrażenie że twoja uwaga o internistyce była słuszna, i dobrze że Alamina miała już tę wizytę, bo bez tego nie wiedzielibyśmy czy to bezpieczne w ogóle rozmawiać o pracy energetycznej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Stachu07 no właśnie o to mi chodziło. Trochę miałem wrażenie że temat szybko zszedł w stronę czakr a fizyczność została z tyłu. Cieszę się że Alamina ma to ogarnięte. Ale mam jedno pytanie bo mnie to nurtuje, czy ta bioenergoterapeutka o której mówiła Onyksowa, powiedziała coś o tym co robić z tym napięciem, które się pojawia przy skupieniu na czakrze? Bo brzmi jakby to samo skupienie mogło zaostrzać.


Odpowiedz
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 387

@Idzik70 mówiła że w takich sytuacjach lepsza jest praca przez sąsiednie czakry. Czyli jeśli gardło jest zbite, to zamiast wpychać energię z góry lub dołu prosto w Vishuddhę, lepiej otworzyć Anahatę i Ajnę i pozwolić żeby przepływ sam zadziałał. Nie wiem czy to ma sens dla kogoś kto dopiero zaczyna, ale dla mnie po praktyce to było bardzo odczuwalne. Nie wyjaśnię ci dlaczego to działa, ale efekt był inny niż przy bezpośredniej pracy.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: