Forum

Asystent AI
Bidżamantry a probl...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Bidżamantry a problemy z wymową - czy nieznajomy język zmniejsza efekt

Strona 2 / 2

Wpisy: 33
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

wow ten watek jest niesamowity, tyle sie nauczyłam! Dzieki Antos za te wskazówki fonetyczne wczesniej, dzieki Kalikst za info o koronce, i dzieki Iwonka za wytłumaczenie skupienia na okolicy czakry. Siegałam wczesniej po mantry po omacku i teraz mam duzo lepszy obraz jak do tego podejsc. Jedno mam pytanko - czy ta mala koronka do japa musi byc z konkretnego materiału czy moze byc dowolna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 430

@Piolunka06 tradycyjnie robi sie je z tulsi (bazylii swietej), sandałowca, rudrakszy (owoce Elaeocarpus ganitrus) lub kamieni. Kazdy material ma swoje przypisanie tradycyjne, np. rudraksha do Sziwy i mantr wyzszej czakry, kamienie do specyficznych energii. Na poczatek jednak dowolna koronka z 108 paciorkow wystarczy, material jest drugorzedny wobec regularnosci praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 39
Rozpoczynający temat
(@auric79)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie, po tej całej dyskusji doszłam do wniosku ze może mój glowny blad to wlasnie to co Iwonka opisała - recytowalam mechanicznie bez skupienia uwagi na czakrze. Jutro prubuje od nowa z tym pomaranczowym swiatlem dla Swadhisthany i ciekawa jestem czy bedzie roznica. Napisze jak bedzie jesli ktos jest ciekaw.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

mam pytanie troche z boku - czy ktoś tu robil kiedys porównanie pracy z mantrama vs bez mantr, tylko sama medytacja na czakre? Bo mnie ciekawi czy mantry w ogole dodaja cos istotnego czy mozna osiagnac to samo czystą wizualizacja i skupieniem. Pytam bo nie za bardzo mi sie chce uczyc wymowy jesli efekt jest ten sam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ojcumila)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Nacek95 robiłam cos takiego, nie formalnie ale z obserwacji. Samo skupienie na czakrze bez dzwieku daje efekt ale wolniej i bardziej subtelnie w moim odczuciu. Dzwiek jakby skraca drogę - mantry to jakby dostrojenie instrumentu przed gra. ale to moje subiektywne wrazenie, nie ma jak tego udowodnic.


Odpowiedz
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Ojcumila no to znow mamy problem rozdzielenia efektów. tzn. moze dzwiek skraca droge, albo moze po prostu skupiasz sie bardziej kiedy coś mówisz na glos, bo masz dodatkowy bodźec dźwiękowy ktory angazuje wiecej zmyslow. nie mowie ze mantry nie działaja, mowie ze nie wiem czy działaja z powodu wibracji czy z powodu mechanizmu skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

ten watek zahacza o ciekawy problem metodologiczny. Nacek95 ma racje ze ciezko rozdzielic efekty, ale czy dla praktyki to jest az taki problem? Jesli mantry konsekwentnie daja lepsze wyniki niz sama wizualizacja (nawet jesli z innego powodu niz myslisz), to i tak jest powod zeby ich uzywac. Pytanie 'dlaczego działa' i pytanie 'czy stosowac' to dwa rózne pytania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Eweliniuniaa to jest sensowne rozróznienie, przyjmuje. Choc dla mnie ważna jest motywacja - jak wiem ze to działa przez mechanizm skupienia to bede to stosowac inaczej niz jak wierze ze to wibracja kosmiczna. Mentalne nastawienie do metody tez wplywa na efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

podpinając sie do rozmowy Nacek i Eweliniunia - jest jeszcze jeden argument za mantrami który się rzadko wymienia: dla wielu ludzi cisza podczas medytacji jest trudna do wytrzymania na poczatku, umysl ucieka. Mantry daja czegos do 'robienia', kotwice dla uwagi. To ma wartosc niezaleznie od wibracji.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

no to w takim razie - skoro mantry moga działac przez mechanizm skupienia a nie tylko wibracje - to czy ma znaczenie czy recytuje je mentalnie (w myslach) czy na glos? Bo gdzies czytalem ze na glos jest wazne, ale nie rozumiem dlaczego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Lelum róznica jest realna i ma dwa wymiary. Na glos - aktywujesz aparat mowy, slyszysz siebie, dostajes zwrotnosc od własnego ciała przez rezonans w klatce i czaszce. Mentalnie - spokojniejsze, mniej angażuje fizycznie, bardziej kontemplacyjne. Tradycje rozrózniaja trzy poziomy: vaikhari (na glos), upanshu (szeptem lub poruszajac ustami bez głosu) i manasika (czysto mentalnie). Manasika jest uwazana za najbardziej zaawansowana ale tez najtrudniejsza, bo wymaga duzej stabilnosci uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

boziu, szept tez jest opcja?? Ja się bałam robic na głos bo mam cieniutkie sciany i sasiedzi by mnie pewnie wzieli za wariatke 😀 To ulga, bede robic szeptem. A czy ten szept ma byc słyszalny dla mnie czy chodzi o samo poruszanie wargami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Gracja90 slyszalny dla ciebie wystarczy, pół metra zasięgu zupelnie wystarczy. Chodzi o to zeby aparat mowy byl zaangazowany, zeby byl ruch warg i jezyka i zeby slyszec dzwiek choć minimalnie. Wibracja gardla juz przy szepcie jest wyraznie odczuwalna.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@divinity)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ze sie wtrącam bo jestem nowa w temacie mantr w ogóle - jak sie zaczyna praktykę? Mam na myśli - od której czakry sie zaczyna prace? Od najnizszej (korzenia) i ide w gore, czy mozna zaczac od tej którą czuje ze jest najbardziej zablokowana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Divinity to zalezy od szkoly, ale praktycznie - wielu nauczycieli mówi zeby zaczac od korzenia i isc w gore, bo dolne czakry daja fundament dla pracy z górnymi. Jesli np. Muladhara jest duzo zaburzona, praca z Ajną może byc niestabilna. Ale tez nie jest tak ze musisz miec wszystko 'naprawione' od dolu zanim dotkniesz górnych - to działa rownolegle.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

ja dodam ze jest jeszcze podejscie 'gdzie boli tam zacznij'. Jesli czujesz wyrazny problem np. z komunikacja (Vishuddha) to sens jest pracowac tam, ale nie zapomniec ze czakry sa polaczone i blokada w gardle czesto idzie z blokada serca. Rzadko sie trafia zeby tylko jedna czakra była problem.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@rajmunda63)
Połączone: 2 lata temu

a czy jest jakis objaw ze mantra działa na czakre nie ta ktora planowalismy? Pytam bo czasem jak recytuje LAM dla korzenia to czuje cos bardziej w okolicach brzucha (sakralna?) i nie wiem czy to normalne czy robie cos zle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ojcumila)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Rajmunda63 to normalne, energia nie jest precyzyjna jak chirurg. Czakry sa blisko siebie i przepływ w jednej czesto pobudza sasiednią. Nie martwiłabym sie tym, twoje cialo pewnie tez potrzebuje czegos w sakralnej. Obserwuj po prostu, nie walcz z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

powracajac chwile do kwestii wymowy z poczatku watku - mam taki przemysl po tej całej dyskusji. Chyba nadmierny strach przed 'zlą wymową' to moze byc wlasnie Vishuddha issue, ironicznie. Blokada w gardle nie dotyczy tylko mówienia do ludzi - moze dotyczyc wydawania dzwiekow w ogole, wyrażania sie przez glos. I wtedy perfekcjonizm fonetyczny moze byc objawem blokady która mantry sa ponoć suprawiac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Trzyglow ooo to jest ciekawe spostrzezenie i troche mnie tknęło. Naprawde. Sama sie lapię ze mam opory przed mantrami na glos gdy ktos jest w domu, a Vishuddha mam od lat problematyczną. Moze tez to cos znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 39
Rozpoczynający temat
(@auric79)
Połączone: 3 lata temu

Trzygłow to mocna obserwacja, serio. Tez sie lapię ze wstydze sie mowic mantry glosno, zawsze czekam az bede sama. Moze to jest wlasnie cos do przemyslenia przy tej Vishuddha.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

ta obserwacja Trzygłowa o Vishuddha i wstydzie przed mantrami na głos totalnie mnie rozbiła bo teraz siedzę i myślę - ja to samo. zawsze czekam aż mąż wyjdzie, zawsze szeptem jak jest ktoś w domu. i mam problemy z wyrażaniem siebie od lat, serio. to może nie być przypadek? ojej.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale zanim wszyscy wejdziemy w spiralę 'mam blokadę bo się wstydze robić mantry na głos' - to może być po prostu normalna społeczna powściągliwość. nie każdy wstyd = blokada czakry. jakieś kryterium rozróżnienia musi być, bo inaczej każde zachowanie da się wcisnąć w jakiś schemat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Nacek95 masz racje i to jest uczciwa uwaga. nie mówię że każdy wstyd = Vishuddha. mówię że jak ktoś latami ma trudność z wyrażaniem siebie w relacjach, a do tego nie może wydusić mantry bo 'co powiedzą', to warto sie przyjrzeć czy to nie jest ten sam wzorzec w różnych kontekstach. korelacja, nie przyczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

wracając do sedna tematu bo trochę odpłynęliśmy - praktyczne pytanie dla tych co zaczynają z bidżamantrami. czy jest jakaś kolejność w której powinno sie je wprowadzać do praktyki? mam na myśli - zaczynacie od jednej i utrwalacie, czy od razu ćwiczycie kilka naraz dla różnych czakr?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Iwonka96 to zalezy od podejscia, ale moje zdanie - jedna mantry przez minimum kilka tygodni zanim dodasz kolejna. mózg i ciało potrzebuja czasu zeby 'zapamietac' wibracje, jak sie skacze miedzy nimi to efekt jest rozproszony. tradycyjnie sadhana dla jednej czakry to 40 dni ciaglej praktyki, co oczywiscie w europejskich warunkach brzmi abstrakcyjnie, ale kierunek jest słuszny.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@divinity)
Połączone: 2 lata temu

40 dni?? serio?? ja myslalam ze to działa po kilku razach i bedzie jakis efekt. to troche przybija szczerze mowiac :/ ale rozumiem logike. a co jesli w trakcie tych 40 dni cos przerwiesz, na przyklad jedno pominiecie - liczycie od nowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Divinity jedno pominięcie w tradycji wedyjskiej rzeczywiscie oznaczało zaczecie od nowa, ale to jest podejscie bardzo rygorystyczne i dla domowych praktykantow bez guru - troche bez sensu egzekwowac. wazniejsza jest regularnosc jako trend niz perfekcja. jesli pominiesz jeden dzien nie zaczynaj od nowa, po prostu wróc nastepnego dnia. cel 40 dni to wyrobienie nawyku i głębsze zakorzenienie wibracji, nie magiczna liczba sama w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

a ja mam inne pytanie do tej dyskusji o wymowie - co z ludźmi którzy mają wady wymowy albo jąkanie? pytam bo mam znajomą co chciałaby zacząć pracę z mantrami a ma problem z płynnością mówienia i boi sie ze 'zepsuje' mantry przez to. czy ktos ma doswiadczenie z takim przypadkiem?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: