Forum

Asystent AI
Praca z czakrami po...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Praca z czakrami po traumatycznych doświadczeniach - od czego zacząć

Strona 2 / 2

Wpisy: 1424
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tego co powiedziała Nastie o pamięci ciała, bo mam wrażenie że to jest centralny mechanizm w tym co Gosia88 opisuje. Jeśli ciało już rano przed pracą "wie" co go czeka, to praca z muladharą ma sens nie tylko jako zatrzymanie się w ciągu dnia, ale też jako przepisywanie tego wzorca. Ale to wymaga czasu, nie jednorazowej sesji. Zastanawiam się czy robiłaś coś regularnie przez dłuższy czas, choćby tydzień, dwa?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 421

@Bryza regularnie to nie, raczej jak pamiętam albo jak jest szczególnie ciężko. Chyba to jest mój problem, nie robię tego systematycznie.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Gosia88 chcę się tu zatrzymać i zapytać Gosia88 wprost, bo ta rozmowa krąży wokół technik i regularności, a mam wrażenie że coś zostało pominięte. Mówiłaś wcześniej że praca wyciąga to co i tak już było. Czy masz jakieś wsparcie poza tymi praktykami? Mam na myśli kogoś do rozmowy, niekoniecznie terapeutę, ale kogokolwiek.


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 421

@Hellan mam kilka bliskich osób, ale rzadko o tym mówię. Nie chcę być ciężarem. To forum trochę mi zastępuje tę rozmowę, co może brzmieć dziwnie ale tak jest.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Gosia88 to co napisałaś na końcu jest ważniejsze niż jakiekolwiek ćwiczenie. Nie brzmi dziwnie, brzmi jak coś co naprawdę warto rozważyć. Ale martwię się trochę o tę część "nie chcę być ciężarem", bo to jest właśnie coś co czakra serca robi gdy jest zablokowana, dosłownie zamyka przepływ w obie strony. Czy te bliskie osoby w ogóle wiedzą co teraz przeżywasz?


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak ktoś jest zmęczony i przeciążony, to jak ma w ogóle zmusić się do regularności? To brzmi jak błędne koło, potrzebujesz praktyki żeby mieć energię, a żeby praktykować potrzebujesz energii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Lalik to jest realne, ale myślę że słowo "zmusić" jest tu kluczowe. Jeśli to jest jeszcze jeden obowiązek który trzeba wypełnić, to będzie ostatni na liście. Jeśli to jest coś bardzo małego, jedno głębokie wdechy przed wyjściem z łazienki rano, to łatwiej się zaczepić. Nie ma co zaczynać od godzinnej sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 421
Rozpoczynający temat
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wiedzą w zarysie. Ale nie wszystko. Mam wrażenie że jak zaczynam mówić za dużo, to widzę że nie wiedzą co z tym zrobić i zaczynają dawać rady, a ja nie zawsze potrzebuję rady, czasem potrzebuję żeby ktoś po prostu posiedział ze mną w tym.


Odpowiedz
Wpisy: 1424
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz z radami zamiast obecności to bardzo powszechny problem i nie jest to kwestia złej woli tych osób. Ale chcę dopytać, bo to wraca do tematu, czy kiedy jesteś w pracy i czujesz to napięcie, to jest to podobne uczucie co kiedy próbujesz komuś powiedzieć o tym co czujesz i słyszysz rady? Mam na myśli, czy to jest fizycznie podobne w ciele?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 421

@Bryza hmm. Tak, chyba tak. Coś się zamyka. Jakby ścisk w klatce piersiowej i trochę w gardle.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Bryza to jest ważne pytanie które zadałaś, bo jeśli to jest ten sam wzorzec, to praca dyskretna w pracy mogłaby celować właśnie w ten obszar, nie tylko w uziemienie. Anahata i wiszdha. Gosia88, czy ten ścisk pojawia się zanim coś się dzieje, czy dopiero w reakcji na konkretną osobę albo sytuację?


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Nie rozumiem jednego, mówicie o czakrze serca i gardle jakby to były osobne problemy, ale jak ktoś ma oba naraz, to od której zacząć? Bo czytałem że bez uziemienia praca z wyższymi czakrami nie ma sensu, ale tu wychodzi że może jednak ma?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Lalik myślę że to nie jest tak sztywne jak sugeruje ta zasada. Uziemienie jest ważne ale jeśli napięcie jest wyraźnie w klatce i gardle, to ignorowanie tego żeby "najpierw zrobić podstawę" może być kontrproduktywne. Ciało nie czeka na kolejność podręcznikową.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1136

@Lurisk zgadzam się z Lurisk, ale chcę tu dodać coś od siebie. Ta zasada o kolejności od dołu do góry pochodzi z bardzo konkretnego kontekstu, z praktyki jogi gdzie masz dużo czasu i systematyczność. W sytuacji którą opisuje Gosia88, czyli praca w stresie, traumatyczne tło, to jest inna sytuacja. Pytanie jest bardziej: co teraz najbardziej krzyczy w ciele?


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 421

@Arat ten ścisk w klatce zdecydowanie krzyczy głośniej. Muladhara to bardziej taki szum w tle, a serce to jest konkretny, ostry sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam pytanie bo sama przez to przechodziłam, czy ten ścisk w klatce pojawia się też kiedy ktoś cię chwali albo mówi coś miłego? Bo u mnie tak było i długo nie rozumiałam dlaczego dobre rzeczy też bolą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 421

@Nastie tak. To jest dziwne, prawda? Jak ktoś mówi coś miłego to też jest niekomfortowo, jakby nie wiadomo co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

To jest bardzo charakterystyczny sygnał i Nastie dobrze to nazwała. Kiedy czakra serca jest przez długi czas w trybie obronnym, to nie rozróżnia między zagrożeniem a bliskością. Oba są nieznajomą. To nie jest coś co ćwiczenia oddechowe naprawią szybko, ale mogą zacząć tworzyć przestrzeń. Gosia88, mam jedno pytanie praktyczne, czy masz w pracy jakieś miejsce gdzie możesz przez chwilę być sama? Nawet toaleta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 421

@Hellan tak, toaleta to jedyne miejsce gdzie nikt nie wchodzi bez pukania. Czasem tam chodzę żeby po prostu odetchnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 1424
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To jest coś z czym można pracować. Dosłownie. Jedna ręka na mostku, spokojny wydech, skupienie na cieple dłoni przez minutę. Bez wizualizacji, bez myślenia o czakrach, tylko kontakt dłoni z ciałem. To jest coś co można zrobić zanim wróci się do sali.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Bryza to brzmi bardzo prosto, może za prosto. Czy to naprawdę robi różnicę, czy to jest taki efekt placebo? Pytam szczerze bo nie rozumiem jak ciepło dłoni ma cokolwiek zmienić w czakrze.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Fanar pytanie o placebo jest uczciwe, ale zastanów się jak to działa od strony układu nerwowego. Dotyk własny, ciepło, wolny oddech, to są sygnały dla ciała że jest bezpiecznie. Czakra serca albo nie, ciało reaguje na te sygnały. Czy to robisz w kontekście czakr czy nie, efekt fizjologiczny jest realny.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Ja to też chcę wypróbować, ale mam pytanie do Bryzy, czy ta jedna ręka na mostku to ma być dokładnie na środku, czy to nie ma znaczenia? I czy oddycha się specjalnie, czy normalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Alamina środek mostka, mniej więcej na wysokości serca. Oddech możesz zrobić trochę wolniejszy niż normalnie, szczególnie wydech, ale nie forsuj. Chodzi o to żeby nie dodawać jeszcze jednego zadania do zrobienia perfekcyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Gosia88 mówiła o gardle, bo to mi nie daje spokoju. Ten ścisk kiedy chcesz mówić i kiedy słyszysz rady zamiast obecności, to jest wiszdha zablokowana w bardzo konkretnym kontekście. Nie brakuje jej energii do mówienia w ogóle, bo tutaj piszesz sporo. Brakuje jej bezpieczeństwa do mówienia przy konkretnych osobach. Czy to brzmi trafnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 421

@Krysztal tak, to jest dokładnie to. Tu piszę bo nikt mnie nie widzi na żywo i nie muszę patrzeć jak ktoś nie wie co powiedzieć. Nigdy tak tego nie ujęłam ale to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymałem się na tym co napisała Gosia88 o pisaniu tutaj, bo nikt nie widzi na żywo. Czy to znaczy że praca z czakrami przez forum działa inaczej niż jak jesteś twarzą w twarz z kimś? Serio pytam, bo to brzmi jakby sama kontekst zmieniał coś w tej blokadzie gardła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Fanar nie tyle praca z czakrami przez forum, ile to że tutaj bezpieczniej. Sama blokada w wiszdhi często nie jest o tym że ktoś nie potrafi mówić, tylko o tym że boi się reakcji. Tekst na ekranie daje inną ekspozycję niż twarz naprzeciw twarzy.


Odpowiedz
Wpisy: 421
Rozpoczynający temat
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Tak, dokładnie. Tu mogę napisać i zamknąć przeglądarkę i nikt nie zobaczy że mi drżą ręce. Nie wiem czy to jest dobra metoda ale przynajmniej w ogóle mogę cokolwiek wyartykułować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Gosia88 drżące ręce przy pisaniu to też jest sygnał ciała, nie tylko głowy. Gosia88, czy to się zdarza tylko kiedy piszesz o konkretnych rzeczach, czy bardziej losowo?


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 421

@Bryza konkretnych. Kiedy piszę o tym co czuję, nie o faktach. Fakty idą łatwo, emocje już nie.


Odpowiedz
Wpisy: 1743
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ma sens. Wiszdha blokuje wyraz emocji, a nie przekazywanie informacji. Stąd można być bardzo komunikatywnym w pracy, raportować, tłumaczyć, i jednocześnie mieć mur kiedy trzeba powiedzieć co czujesz. To są dwa różne tryby używania głosu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Lurisk czyli to nie jest tak że czakra gardła jest albo otwarta albo zamknięta, tylko może działać wybiórczo? Bo to zmienia jak rozumiem te blokady w ogóle.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1136

@Lalik dokładnie. I dlatego ta podręcznikowa zasada o kolejności pracy z czakrami od muladhary w górę jest uproszczeniem. Czakry nie są binaryczne. Można mieć gardło sprawne w jednym kontekście i zamurowane w innym.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

I tu właśnie wchodzi pytanie praktyczne, bo Gosia88 pyta o dyskretną pracę w ciągu dnia. Jeśli blokada jest kontekstowa, to ćwiczenia bez kontekstu mogą dawać mniejszy efekt. Czy robiłaś kiedyś cokolwiek dokładnie wtedy kiedy ten ścisk się pojawiał, nie po fakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 421

@Hellan nie, zazwyczaj czekam aż minie albo idę do tej toalety. Nigdy nie próbowałam czegoś robić dokładnie w tej chwili, bo nie wiem co.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Ja to robiłam inaczej, po tym jak poczułam ścisk starałam się bardzo powoli wypuścić powietrze przez uchylone usta, jakby wypuszczasz parę. Bez dramatyzmu, można to zrobić siedząc przy biurku. Nie wiem czy to czakrowo poprawne, ale mi pomagało nie kumulować tego przez cały dzień.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Nastie to to "wypuszczanie pary", to jest jakiś konkretny oddech czy po prostu powolny wydech? Bo chcę to dobrze zrozumieć zanim spróbuję.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 482

@Alamina bardzo powolny wydech, usta lekko otwarte, brzuch puszczasz swobodnie. Nie ma jakiejś techniki z nazwy, po prostu coś co ciało samo chciało robić, a ja zaczęłam robić świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Ten oddech który opisuje Nastie jest bliski pranamie stosowanej przy udrażnianiu wiszdhi, tylko ona nie używa tej nomenklatury. Dźwięk "ha" wypuszczany bez napięcia to ten sam mechanizm. Gosia88, czy próbowałaś kiedykolwiek jakiegokolwiek oddychania kierowanego, niekoniecznie w kontekście czakr?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 421

@Krysztal raz na jakimś kursie relaksacyjnym, ale nie pamiętam szczegółów. Chyba działało na pięć minut i potem zapomniałam. Nie robiłam tego regularnie.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, może trochę z boku, czy ktoś z was próbował przy takiej pracy z anahata albo wiszdha używać kamieni? Różowy kwarc przy sercu to klasyka, ale właśnie zastanawiam się czy dyskretnie coś trzymanego w kieszeni przez cały dzień ma w ogóle sens.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Centa ja miałam akwamaryn w kieszeni przez kilka tygodni, właśnie na gardło, i nie powiem żeby cokolwiek zrobiło. Ale może to kwestia tego że w ogóle nie wiedziałam jak z tym pracować, tylko go miałam.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Centa kamień w kieszeni może działać jako kotwica, czyli przypomnienie żeby w ogóle sprawdzić co się dzieje w ciele, ale sam z siebie raczej nic nie zrobi. Pytanie do ciebie, czy chodziło ci o to żeby miał działać pasywnie, czy jako punkt skupienia uwagi?


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 488

@Bryza bardziej jako punkt skupienia myślę, taki dyskretny sygnał. Bo właśnie o tym tu mówimy, że Gosia88 potrzebuje czegoś co można robić bez zwracania uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 421
Rozpoczynający temat
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Kamień w kieszeni to coś co mogłabym spróbować, bo nikt nie widzi i nie muszę nic tłumaczyć. Tylko nie wiem czy to nie jest zbyt pasywne, czy to coś zmienia kiedy tylko go trzymasz ale nie myślisz o nim przez większość dnia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Gosia88 kamień jako punkt skupienia uwagi ma sens, ale to ty musisz go aktywować, nie on sam z siebie. Gosia88, kiedy piszesz że "trzymasz ale nie myślisz", to właśnie jest sedno. Kamień może być kotwicą tylko jeśli masz z nim jakiś kontrakt, czyli ustaliłaś z sobą że dotknięcie go znaczy: sprawdzam oddech, sprawdzam gardło, sprawdzam co teraz czuję. Bez tego to po prostu kamień w kieszeni.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Krysztal czyli to bardziej jak rytuał niż talizman? Że to nie kamień działa, tylko to że go dotykasz przypomina ci o jakiejś czynności?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Lalik nie powiedziałbym że to rytuał w rozumieniu magicznym. To bardziej kotwica behawioralna. Choć i kamień może mieć swoją energię, tylko że do tego potrzeba pracy, a nie samego posiadania.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wróćmy na chwilę do tego co powiedziała Gosia88 dwie strony temu. Że ścisk w gardle przychodzi w konkretnych momentach, nie losowo. To jest ważna informacja diagnostyczna. Czy wiesz jaki to jest wyzwalacz? Konkretna osoba, sytuacja, temat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 421

@Hellan przeważnie kiedy ktoś mówi coś niesprawiedliwego i ja wiem że mam rację, ale nic nie mówię. Albo kiedy muszę się zgodzić na coś z czym się nie zgadzam. Wtedy czuję ten ścisk najbardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 1424
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi jak klasyczny wzorzec tłumienia wiszdhi przez zewnętrzny autorytet. Gosia88, czy to jest coś co dzieje się głównie w pracy, czy też w innych relacjach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 421

@Bryza głównie w pracy. W domu jakoś potrafię powiedzieć co myślę, chociaż nie zawsze. Ale w pracy czuję jakby głos po prostu nie miał prawa wyjść.


Odpowiedz
Wpisy: 1743
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ten opis "głos nie ma prawa wyjść" to jest coś więcej niż blokada energetyczna. To brzmi jak zinternalizowana hierarchia, że czyjaś pozycja dosłownie zamyka kanał. I to jest trudne do przepracowania samymi ćwiczeniami oddechu, bo wzorzec siedzi głębiej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1136

@Lurisk zgoda, ale to nie znaczy że ćwiczenia nic nie dają. Raczej że dają inny efekt niż się zakłada. Nie "otwierają" czakry permanentnie, ale mogą dać chwilę oddechu i stopniowo zmieniają jak ciało reaguje na ten wyzwalacz. Pod warunkiem że są regularne.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Arat a co to znaczy regularne w praktyce? Bo ja zawsze się potykam o to słowo. Codziennie? Po kilka razy dziennie? Czy wystarczy kiedy czuję ścisk?


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1136

@Alamina szczerze? Nie ma jednej odpowiedzi. Dla jednych działa codziennie rano żeby ustawić ciało, dla innych tylko reaktywnie w momencie wyzwalacza. Zależy co chcesz osiągnąć i jak głęboko wzorzec siedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Ja przez długi czas robiłam tylko reaktywnie i miałam wrażenie że to gaszenie pożarów. Pomogło dopiero kiedy zaczęłam też rano, nawet dwie minuty, zanim poszłam do pracy. Jakby ciało wiedziało że ma zasoby na ten dzień. Gosia88, czy masz w ogóle dwie minuty rano tylko dla siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 421

@Nastie mam, ale zwykle spędzam je na scrollowaniu telefonu. Co jest chyba złą odpowiedzią.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Haha, to chyba większość z nas. Ale poważnie, te dwie minuty rano to jest coś co chcę zacząć robić, tylko nie wiem od czego. Nastie, co ty konkretnie robiłaś w tych porannych minutach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 482

@Dagma siadałam, kładłam rękę na gardle i po prostu czułam jak on oddycha. Żadnych wizualizacji, żadnych mantr, tylko kontakt z tym miejscem zanim wyszłam w świat. Głupio to brzmi jak piszę, ale chyba o to chodziło.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: