Forum

Asystent AI
Czakry a ból fizycz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a ból fizyczny - może to być zaszyfrowana wiadomość

Strona 1 / 3

Wpisy: 828
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam takie pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Zauważyłam, że mam regularnie napięcia i bóle po lewej stronie ciała - kark, bark, czasem biodro. Lekarz nic nie znalazł, żadnych zmian strukturalnych, żadnego powodu fizycznego. Zaczęłam się zastanawiać, czy to może mieć coś wspólnego z czakrami. Czy w ogóle możliwe jest, że czakry są jakby "przechylone" - bardziej aktywne lub otwarte z jednej strony niż z drugiej? I czy taki brak symetrii mógłby się przekładać na to, co czujemy w ciele fizycznym?


Odpowiedz
140 odpowiedzi
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo dobre pytanie i myślę, że tu jest kilka warstw do omówienia. Czakry same w sobie są opisywane jako wirujące w osi środkowej ciała, ale energia w ciele nie jest symetryczna - lewa i prawa strona są różnie opisywane w różnych tradycjach. Lewa strona to zazwyczaj energia odbiorcza, żeńska, związana z przeszłością i tym, co przyjmujemy. Prawa to energia aktywna, działająca, związana z tym, co wysyłamy na zewnątrz. Więc nawet jeśli czakra jest "jedna", to jej oddziaływanie na ciało po obu stronach może być różne. Ale zanim pójdziemy dalej - po której stronie masz ten ból? Mówiłaś lewa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Shangie tak, zdecydowanie lewa. Przede wszystkim bark i szyja z lewej, ale też czasem lewa strona klatki. Lekarze sprawdzili serce, kręgosłup, wszystko ok. To co mówisz o lewej jako energii odbiorczej brzmi dla mnie intuicyjnie sensownie, bo ostatnio mam wrażenie, że pochłaniam za dużo - cudzych emocji, cudzych problemów. Ale nie wiem, to może być moja własna interpretacja narzucona na ból.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Caroletta a nie przesadzajmy z tą interpretacją od razu. Ból fizyczny to ból fizyczny i dobrze, że sprawdziłaś to medycznie. Ale masz rację, że warto popatrzeć na to szerzej. To co opisujesz - bark, kark, lewa strona klatki - to rejon czwartej i piątej czakry. Serca i gardła. I akurat te dwie mają bardzo silne powiązanie z tym, co trzymamy w sobie zamiast powiedzieć, albo odwrotnie - z tym, co czujemy, a nie chcemy czuć. Masz jakieś poczucie, co to mogłoby być konkretnie? Nie musisz tu pisać szczegółów, ale ciekawi mnie, czy sama masz jakieś przeczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam ten wątek z zainteresowaniem, bo sama mam podobnie tyle że po prawej stronie. Zastanawiam się - czy jeśli lewa strona to odbiór, a prawa to dawanie, to ból po prawej oznaczałby coś odwrotnego? Że daję za dużo? Bo to by akurat pasowało do mojej sytuacji...


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Honorata w pewnym uproszczeniu tak. Prawa strona to energia działania, wyrażania siebie, relacji z zewnętrznym światem. Jeśli masz tam napięcia, to bywa interpretowane jako przeciążenie w sferze działania - robisz za dużo, bierzesz za dużo odpowiedzialności, albo coś blokujesz w wyrażaniu siebie. Ale tu ważne pytanie - w okolicach jakiej czakry jest ten ból po prawej?


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Shangie dolna część pleców i biodro prawe. Co to by znaczyło?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Honorata dolna część pleców to okolice drugiej czakry, sakralnej, i pierwszej, podstawy. Sacrum i biodro prawostronnie to często sprawy związane z kontrolą - kontrolą finansów, sytuacji, poczuciem bezpieczeństwa materialnego, ale też z seksualnością i tym, czy pozwalamy sobie na przyjemność i odpuszczanie. Nie twierdzę, że to na pewno tak jest, bo to zawsze jest indywidualne. Ale czy coś z tego cię uderza?


Odpowiedz
Wpisy: 1380
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i chcę dopytać o jedną rzecz, bo mi tu brakuje podstawy. Mówimy o tym, że czakry mogą być "bardziej aktywne z jednej strony" - ale czy ktoś tu rozumie to jako faktyczną asymetrię samej czakry, czy raczej jako blokadę przepływu energii wzdłuż kanałów nadi po jednej stronie? Bo to dwie różne rzeczy i odpowiedź na pytanie jak z tym pracować zależy od tego, co tak naprawdę jest źródłem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Wiciol dobre rozróżnienie. Myślę że w praktyce większość ludzi, którzy nie pracowali z systemem nadi, nie będzie tego rozróżniać i na poziomie odczuć - bólu, napięcia, asymetrii - to nie zmienia diagnozy. Ale jeśli chodzi o pracę z tym, to masz rację że ma znaczenie. Pingala i ida to dwa główne kanały biegnące po prawej i lewej stronie i problemy w jednym z nich mogą dawać objawy jednostronne. Czy uważasz, że to bardziej ten trop?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1380

@Shangie tak, właśnie o to mi chodziło. Bo jeśli to jest kwestia nadi, to praca bezpośrednio na czakrze może nie wystarczyć - potrzebna jest praca z kanałem. Zresztą w pranajamie mamy całe techniki do równoważenia tych kanałów, nadi shodhana na przykład. Ale to już osobna rozmowa. Wróćmy do autorki tematu - Caroletta, kiedy opisujesz ten ból, to czy on jest stały, czy raczej pojawia się w konkretnych sytuacjach?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Wiciol raczej w konkretnych sytuacjach albo po nich. Wyraźnie nasila się po trudnych rozmowach, szczególnie kiedy czuję, że nie powiedziałam tego, co chciałam, albo że ktoś mnie nie wysłuchał. Albo po takich momentach, kiedy komuś pomagam i czuję, że wyszłam z tego wyciśnięta. To co piszesz o nadi jest dla mnie nowe - nie słyszałam wcześniej o tym rozróżnieniu.


Odpowiedz
Wpisy: 1061
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Ten wątek idzie w ciekawym kierunku. Caroletta, to co opisujesz - ból po trudnych rozmowach, po momentach, kiedy czułaś się nieusłyszana - to klasyczny obraz zablokowanej czakry gardła. Vishuddha. I ona rzeczywiście potrafi rzutować napięciem na bark i kark, zwłaszcza lewostronnie, bo to jest ta strona, gdzie siedzi tłumienie, a nie ekspresja. Mam jedno pytanie - czy masz tendencję do połykania tego, co chcesz powiedzieć, żeby nie robić problemów?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Zengui to uderzające pytanie. Tak. Dość mocno. Właściwie to jest mój domyślny sposób działania - milczę zamiast powiedzieć, bo wydaje mi się, że lepiej nie.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Caroletta, a czy próbowałaś kiedyś jakiejś pracy z ciałem? Mam na myśli nie tylko energetycznie, ale też fizycznie - masaż, osteopatia, joga? Pytam, bo w moim przypadku napięcia w okolicy serca i barku zaczęły puszczać dopiero kiedy połączyłam pracę energetyczną z fizyczną. Samo skupianie się na czakrach bez ruchu ciała dawało efekty, ale dużo wolniej.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Agatha.1 próbowałam masażu i trochę jogi. Masaż daje ulgę na chwilę, ale po kilku dniach wszystko wraca. Z jogą mam ambiwalentny stosunek - pewne asany bardzo mi pomagają, inne wręcz nasilają napięcie. Nigdy nie byłam u osteopaty, ale ta kombinacja fizyczne plus energetyczne, o której mówisz, brzmi logicznie. Może właśnie dlatego same masaże nie wystarcza - brakuje tej drugiej warstwy.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Caroletta, a co to znaczy, że niektóre asany nasilają napięcie? Które konkretnie? Bo to brzmi jakby ciało coś sygnalizowało - że jest kierunek, w którym się zamknęło i opiera się otwarciu.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Agatha.1 głównie te otwierające klatkę piersiową z przodu - bhujangasana, tego typu. Paradoksalnie zamiast ulgi czuję jakiś opór, prawie jak dyskomfort. Natomiast skręty i coś w stylu dziecięcej pozycji dają mi spokój. Nie rozumiałam dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 585
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtrącę z boku, ale chciałam zapytać - czy ten ból można jakoś samodzielnie przepracować? Nie wszyscy mają dostęp do terapeuty energetycznego ani środki na sesje. Czy są jakieś ćwiczenia, które można robić w domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Daneczka jak najbardziej można pracować samodzielnie, tylko trzeba wiedzieć, że to wymaga czasu i regularności. Przy czakrze gardła i lewostronnym napięciu w barku bardzo pomaga głośne mówienie - dosłownie. Śpiew, mruczenie, czytanie na głos, afirmacje wypowiadane głośno, nie w myślach. Mam wrażenie, że to brzmi banalnie, ale mechanizm jest realny - wibracja dźwięku w obszarze szyi i klatki piersiowej bezpośrednio aktywuje ten obszar. Do tego medytacje z wizualizacją niebieskiego światła w okolicy gardła. Ale naprawdę kluczowe jest to, żeby zacząć mówić to, co się chce powiedzieć - bo żadna medytacja nie zastąpi faktycznej zmiany wzorca.


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

A czy to jest tak, że jak długo nosimy w sobie jakieś tłumienie, to ból się kumuluje? Bo rozumiem to jako taki mechanizm, że czakra niejako się zapycha, ale nie bardzo wiem, czy to działa liniowo. Czytałam coś o tym, ale różne źródła mówią różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1380

@Kinsia nie działa liniowo i to jest ważne. Ciało nie jest magazynem, w którym emocje się gromadzą jak wodę do wiadra. To bardziej jak napięcie w mięśniu - jakiś wzorzec powtarzasz tak długo, że ciało się do niego dostosowuje strukturalnie. Ból nie jest efektem ilości skumulowanej emocji, tylko efektem utrwalonego wzorca napięcia. Dlatego też jedna silna sesja terapeutyczna nie "opróżni wiadra" - zmiana wzorca wymaga czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

to bardzo wiele mówi. Pozycje otwierające klatkę od przodu często powodują dokładnie ten opór, kiedy czakra serca jest nie tyle zablokowana, co chroniona. Ciało nauczyło się jej bronić. I to jest też odpowiedź na to pytanie o milczenie - ochrona idzie parami.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Shangie ale to wymaga doprecyzowania, bo "chroniona czakra serca" brzmi poetycko, a mechanizm jest konkretniejszy. Kiedy ktoś przez długi czas nie wyraża emocji, mięśnie klatki piersiowej dosłownie skracają się i przykurczają. To jest fizjologia, nie metafora. I dlatego otwierające asany bolą - bo rozciągają coś, co przez lata się spinało.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1380

@Bylica i to właśnie jest ten moment, w którym energia i ciało przestają być oddzielnymi tematami. Przykurcz mięśniowy i blokada energetyczna to nie są dwie różne rzeczy, tylko dwa języki opisu tego samego. Caroletta, czy kiedyś miałaś moment kiedy podczas jogi poczułaś nagłą emocję bez powodu? To bywa znak, że coś się rusza.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Wiciol raz, tak. Podczas shavasany po intensywniejszej sesji. Nie wiedziałam nawet z czego, po prostu mi się płakało. Wtedy pomyślałam że jestem przewrażliwiona, ale teraz myślę, że to mogło być właśnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

To co Caroletta opisuje - ten płacz bez powodu podczas shavasany - to chyba dość powszechne? Bo ja miałam podobnie i też nie wiedziałam jak to interpretować. Czy to zawsze jest znak uwalniania, czy może też przeciążenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1061

@Kinsia to zależy od tego co czułaś po. Jeśli po tym płaczu była ulga, jakieś odczucie lekkości - to raczej uwalnianie. Jeśli zostało poczucie wyczerpania albo niepokoju - to może być sygnał, że sesja była za intensywna i ciało nie zdążyło przetworzyć. Jedno i drugie może wyglądać tak samo na zewnątrz.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Zengui a jak to jest z bólem fizycznym w takiej sytuacji? Bo mnie interesuje wątek z początku rozmowy - czy ten ból po stronie prawej może nasilać się właśnie po intensywnej pracy energetycznej, a nie tylko po stresujących sytuacjach?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Honorata jak najbardziej. Po pracy energetycznej ciało czasem zaczyna intensywniej sygnalizować miejsca, które były uśpione. To trochę jakbyś obudziła coś, co leżało nieruchomo. Ból po prawej po pracy z czakrami to nie jest rzadkość - szczególnie jeśli ta prawa strona była mocno eksploatowana, a pracy z nią nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 585
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, bo chcę to zrozumieć praktycznie - skąd w ogóle wiadomo, że ból ma związek z czakrą, a nie jest zwykłym napięciem mięśniowym? Czy jest jakiś sposób żeby to odróżnić, czy po prostu się intuicyjnie wie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Daneczka szczera odpowiedź jest taka, że nie zawsze da się tego odróżnić i nie zawsze trzeba. Ale są pewne sygnały - jeśli ból pojawia się wyraźnie w związku z emocjami albo sytuacjami, a badania nie wykazują przyczyny fizycznej, to znak, że warto popatrzeć szerzej. Caroletta miała sprawdzone serce i kręgosłup - to już jest jakiś punkt wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 1380
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Dodam tylko, że te dwie rzeczy nie muszą być alternatywą. Napięcie mięśniowe i energia nie wykluczają się. Pytanie nie powinno brzmieć "czy to mięsień czy czakra", tylko "co sprawia, że ten mięsień się spina właśnie tutaj i właśnie wtedy".


Odpowiedz
Wpisy: 828
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Wiciol mówi trafia do mnie najbardziej. Ja od początku nie zakładałam, że to albo-albo. Właśnie dlatego pytałam o czakry - bo lekarz wykluczył to co powinien wykluczyć, a mi zostało coś bez wyjaśnienia. I to "bez wyjaśnienia" jest nieprzyjemne.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Caroletta, osteopatia naprawdę może dać tutaj coś, czego sama joga ani sama praca energetyczna nie dadzą. Dobry osteopata pracuje z ciałem jako całością i często po kilku sesjach zaczynają się przesuwać rzeczy, które były zablokowane latami. Nie mówię tego jako alternatywa dla energetyki, tylko jako uzupełnienie.


Odpowiedz
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 420

@Agatha.1 a czy osteopatia i praca z czakrami mogą się wzajemnie wzmacniać? Zastanawiam się czy nie ma ryzyka, że jedno zakłóci drugie albo że będą ze sobą pracować na krzyż.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Kinsia z mojego doświadczenia raczej się wzmacniają. Osteopata uwalnia napięcie fizyczne, co sprawia, że energia może płynąć lepiej - i odwrotnie. Nie spotkałam się z tym, żeby robiły sobie nawzajem coś złego, ale odstęp między sesjami warto zachować, żeby ciało miało czas integrować.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1061

@Caroletta wracając do sedna tego wątku - bo wyszliśmy trochę w stronę metod - chcę zapytać Carolettę o jedną rzecz. Mówiłaś, że ból nasila się kiedy poczujesz, że nie powiedziałaś tego co chciałaś. Czy potrafisz powiedzieć, co konkretnie powstrzymuje cię od mówienia w tych momentach? Strach przed czym?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Zengui chyba przed tym, że to co powiem coś zepsuje. Albo że moje zdanie jest nieważne. Albo że jak to powiem głośno to stanie się bardziej prawdziwe i będę musiała z tym coś zrobić. Trudno mi to dokładnie nazwać, bo to dzieje się szybciej niż myślę.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Caroletta właśnie to jest ta "zaszyfrowana wiadomość" z tytułu wątku. Ciało sygnalizuje coś, czego umysł jeszcze nie przepracował. Ból w barku i gardle to nie pomyłka - to informacja, że jest coś do powiedzenia, dosłownie.


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 585

@Shangie i właśnie to mnie zastanawia - to "coś do powiedzenia dosłownie" - czy to znaczy, że bóle gardła i barku zawsze będą się powtarzać dopóki Caroletta tego nie powie? Czy samo uświadomienie sobie tego co blokuje już coś zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 828
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie też to zastanawia. Bo w sumie teraz to już wiem - przynajmniej mniej więcej. Ale ból nie znikł. Więc albo samo nazwanie tego nie wystarczy, albo to nie o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1380
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

a jak długo miałaś ten ból zanim zaczęłaś go w ogóle łączyć z czymś poza fizycznym? Bo to ważne - ciało może trzymać wzorzec napięciowy jeszcze długo po tym, jak świadomość już coś przepracowała. Uświadomienie to nie to samo co rozładowanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Wiciol dokładnie. Samo rozumienie jest jak mapa - wiesz gdzie jesteś, ale żeby się ruszyć, nadal musisz zrobić krok. Caroletta, czy próbowałaś po tej shavasanie kiedy płakałaś - czy cokolwiek powiedziałaś komuś o tym co czułaś, czy zostałaś z tym sama?


Odpowiedz
Wpisy: 828
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zostałam sama. Wtedy mi się nawet nie skojarzyło, że to coś znaczy. Pomyślałam że to zwykłe zmęczenie i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słuchajcie, mam wrażenie, że ta rozmowa krąży blisko czegoś ważnego. Ten ból po prawej stronie i to co Caroletta mówi o mówieniu - czy w tradycji czakr jest coś o asymetrii lewo-prawo, bo ja nigdy nie słyszałam żeby to było tak konkretnie opisane?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Honorata jest, choć różnie to różne szkoły interpretują. Prawa strona ciała często jest wiązana z tym co dajesz na zewnątrz - akcja, wyrażanie, relacje ze światem. Lewa bardziej z przyjmowaniem, wnętrzem. Jeśli ból jest po prawej, to symptomatyczne w kontekście tego co Caroletta opisuje - blokada w wyrażaniu.


Odpowiedz
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 420

@Bylica ale czy to nie jest zbyt schematyczne? Mam na myśli - skąd ta symetria pochodzi i czy dotyczy wszystkich jednakowo, czy to zależy od jakichś indywidualnych rzeczy?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Kinsia masz rację, że to jest schemat, nie reguła absolutna. U osób leworęcznych może być inaczej. Ale schemat nie jest bezużyteczny - daje punkt wyjścia do zadania sobie pytania, nie gotową odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 1061
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tego co Caroletta powiedziała - że boi się powiedzieć coś bo to "stanie się bardziej prawdziwe". To jest bardzo konkretny mechanizm i on sam w sobie jest sygnałem. Caroletta, czy to uczucie dotyczy jednej konkretnej sprawy, czy to jest wzorzec który widzisz w kilku obszarach życia?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Zengui szczerze? Kilku. Ale to jeden obszar jest najgłośniejszy. I chyba właśnie tam ten ból jest najsilniejszy - kiedy się przy tym temacie kręcę, nawet w myślach.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Caroletta, to co opisujesz - że samo myślenie o temacie wzmaga ból - to jest bardzo konkretna informacja somatyczna. Czy próbowałaś kiedyś śledzić to cieleśnie, nie myślowo? Tzn. kiedy poczujesz to napięcie, zamiast uciekać od myśli, zostać chwilę z tym odczuciem fizycznym i popatrzeć co się dzieje?


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 585

@Agatha.1 ale czy to nie jest niebezpieczne? Mam wrażenie, że takie wchodzenie w ból może go wzmocnić, nie rozładować.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1380

@Daneczka zależy od intencji i od tego jak to robisz. Wchodzenie z lękiem i walką - tak, może wzmocnić. Obserwowanie z pewnym dystansem, bez oceniania - zupełnie inaczej wpływa na układ nerwowy. To nie jest wchodzenie w ból, to jest bycie świadkiem własnego ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

A to jest coś, czego można się nauczyć samemu, czy potrzeba do tego kogoś kto prowadzi? Bo ja próbowałam coś podobnego na własną rękę i zawsze mi umysł uciekał po kilkunastu sekundach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Kinsia umysł ucieka prawie zawsze na początku, to normalne. Ale nie ma jednej odpowiedzi na twoje pytanie - część osób potrzebuje prowadzenia, część nie. To raczej zależy od tego jak głęboko zakorzeniony jest wzorzec i czy jest tam dużo ładunku emocjonalnego. Caroletta jak myślisz, czy czułabyś się bezpieczniej pracując z czymś takim sama czy przy kimś?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Shangie przy kimś chyba. Sama mam tendencję do racjonalizowania w połowie drogi i kończenia zanim cokolwiek się wydarzy.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

To mnie trochę prowadzi z powrotem do początku - czyli do tego asymetrycznego bólu. Czy to że jest tylko po prawej, a nie symetrycznie, to jest ważna wskazówka do pracy? Tzn. czy praca powinna być skupiona po prawej, czy bardziej na całości czakry gardła i serca?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1061

@Honorata to dobre pytanie. Z mojego rozumienia - asymetria jest wskazówką diagnostyczną, ale praca powinna być na całości. Skupianie się wyłącznie na prawej stronie to trochę jak leczenie objawu bez patrzenia na źródło. Caroletta, czy ból kiedyś przeskoczył na lewą stronę albo pojawił się symetrycznie?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Zengui raz czy dwa razy czułam coś w lewym barku, ale było słabsze i szybciej mijało. Prawda jest taka, że nigdy tego nie śledziłam systematycznie - dopiero ta rozmowa mnie do tego skłania żeby zacząć w ogóle notować kiedy i co.


Odpowiedz
Wpisy: 828
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

To notowanie chyba rzeczywiście ma sens. Bo jak teraz o tym myślę, to nie mam pojęcia czy ten ból jest stały, czy pojawia się tylko w określonych momentach. Nigdy tego nie śledziłam świadomie - po prostu był i albo ignorowałam, albo brałam coś przeciwbólowego.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

I to jest właśnie ten moment, od którego zaczyna się praca. Samo notowanie zmienia perspektywę - zaczynasz patrzeć na ciało jak na rozmówcę, a nie jak na coś co po prostu boli albo nie boli. Caroletta, czy masz jakiś pomysł jak chcesz to dokumentować? Bo forma ma znaczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 420

@Agatha.1 co masz na myśli mówiąc że forma ma znaczenie? Czy chodzi o to żeby to było pisane, czy można jakoś inaczej?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Kinsia mam na myśli to, że samo wpisywanie "boli" albo "nie boli" mało co powie. Ciekawiej jest notować: co robiłam, o czym myślałam, z kim rozmawiałam - albo unikałam rozmowy. Wtedy wzorzec zaczyna się rysować. Caroletta mówiła że ból nasila się przy konkretnym temacie w myślach - to jest już połowa odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1380
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Trochę wchodzę w to z innej strony - ta asymetria prawa/lewa, o której mówiła Bylica, to nie jest tylko koncepcja czakryczna. W pracy z ciałem, w różnych podejściach somatycznych, też się o tym mówi. Prawy bark, prawa szczęka, prawe biodro - to miejsca gdzie często gromadzi się napięcie związane z tym co wyrażamy na zewnątrz. Caroletta, czy ten ból jest mięśniowy, czy głębszy? Coś jak ucisk, czy napięcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Wiciol bardziej jak napięcie. Jakby coś było ściśnięte. Nie ostry ból, ale taki który daje o sobie znać kiedy go nie oczekuję - przy głębszym oddechu, albo właśnie kiedy jestem przy tym temacie który wspominałam.


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

to że się pojawia przy głębszym oddechu jest dla mnie bardzo konkretną wskazówką. Gardło i barki przy oddechu to obszar piątej czakry, ale też bezpośrednie sąsiedztwo serca. Czy próbowałaś kiedyś świadomie oddychać w to miejsce, nie głęboko, tylko właśnie tam gdzie boli, spokojnie?


Odpowiedz
Wpisy: 585
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wejdę z głupim pytaniem - ale jak się właściwie "oddycha w miejsce"? Czy to jest metafora czy coś dosłownego? Bo słyszę to po raz kolejny i nadal nie wiem o co chodzi technicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1380

@Daneczka nie ma głupich pytań. To jest trochę jedno i drugie. Dosłownie - kierujesz uwagę na to miejsce podczas wdechu, jakbyś wyobrażała sobie że powietrze płynie właśnie tam. Ciało ma tendencję do podążania za uwagą. To nie jest mistyka, to działa przez układ nerwowy - rozluźniasz napięcie skupiając na nim świadomą, spokojną uwagę zamiast je ignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie do całości tej dyskusji - bo cały czas krążymy wokół piątej czakry i gardła, ale Caroletta mówiła o barku i żebrach po prawej. Czy to nadal jest obszar piątej czakry, czy tu może wchodzić czakra serca? Bo mam wrażenie że zaczęliśmy zakładać, że to gardło, a nie jestem pewna czy to jest oczywiste.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Honorata dobre spostrzeżenie i masz rację, że nie powinniśmy za szybko przypisywać. Bark i żebra po prawej to już bardziej okolice czwartej czakry, serca. A czakra serca ma bardzo wyraźny związek właśnie z mówieniem - nie chodzi o mówienie jako wyraz, ale o mówienie jako akt odwagi dawania siebie. Caroletta mówiła wcześniej że boi się powiedzieć bo to stanie się bardziej prawdziwe - to brzmi sercowo, nie gardłowo.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i muszę się włączyć, bo ta obserwacja Bylicy mnie zatrzymała. Ta różnica między mówieniem jako wyrazem a mówieniem jako aktem odwagi - to jest coś co nigdy tak nie przyszło mi do głowy, a wydaje się bardzo precyzyjne. Caroletta, czy ta sprawa o której nie chcesz mówić - czy to jest coś co dotyczy ciebie samej, czy relacji z kimś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Zorka relacji. I chyba właśnie dlatego to jest takie trudne - bo powiedzenie tego głośno zmienia sytuację nie tylko dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To coraz bardziej mi się składa w całość. Czakra serca, prawa strona, relacja, lęk przed zmianą rzeczywistości przez słowo. Caroletta, nie pytam żebyś tu o tym mówiła - ale czy ta osoba wie że coś jest? Tzn. czy jest jakaś przestrzeń gdzie to może w ogóle wybrzmieć, poza twoją głową?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: