Forum

Asystent AI
Czakry w szokowych ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry w szokowych sytuacjach - szybkie zamykanie się energii

Strona 3 / 4

Wpisy: 375
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Ten wątek o wahadle jest ciekawy, bo ja też nie sprawdzałam bezpośrednio po szoku. Ale mam inne doświadczenie - sprawdzałam kilka godzin po tym jak się trochę uspokoiłam i wtedy wahadło reagowało, ale bardzo słabo, jakby sygnał był przytłumiony. Właśnie to 'przytłumienie' kojarzyło mi się z tym co Runomiraa opisywała jako płaskie pole.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 133

@Wincentyna_01 Czyli rozumiem że masz wrażenie że to nie zero ruchu, ale minimalny ruch? I że to jest właśnie ta ochronna powłoka, nie całkowite zamknięcie? Bo to brzmi jakby czakry nie były martwe, tylko jakby wyciszony głos.


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@lilka Dokładnie tak to czuję. Jakby sygnał był tam, ale jakby przez gruby filtr. Prowadzę notatki z takich sesji i jak porównuję różne momenty, to po spokojnym okresie wahadło reaguje wyraźniej, po stresie słabiej. Nie twierdzę że to dowód, ale wzorzec jest dla mnie czytelny.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie które może brzmieć głupio - czy w ogóle można trenować czułość na to co robi wahadło? Bo mam wrażenie że jedni to po prostu czują a inni nie i to nie jest kwestia ćwiczeń. Albo masz tę wrażliwość albo nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Ferdek86 Nie brzmni głupio. Ale nie zgadzam się z założeniem. Wahadło to sposób do odczytu własnego ciała, nie jakieś zewnętrzne urządzenie. I tak jak możesz trenować uwagę na oddech, możesz trenować uwagę na subtelne sygnały. Pytanie jest raczej - co konkretnie chcesz trenować, samą czułość ręki, czy interpretację?


Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Mistralka No właśnie nie wiem. Jak trzymam wahadło to czuję że coś się dzieje, ale nie wiem czy to ja to kręcę czy 'ono samo'. I to mnie blokuje bardziej niż cokolwiek innego.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten efekt ideomotoryczny to jest zresztą ten słoń w pokoju przy każdej rozmowie o wahadłach. Każdy kto jest uczciwy wobec siebie przeszedł przez to pytanie. Ja doszłam do tego że mi to nie przeszkadza w praktyce, bo nawet jeśli to moje mikro-ruchy, to skąd moje ciało 'wie' żeby kręcić akurat tak? Ale rozumiem że dla innych to nie jest satysfakcjonująca odpowiedź.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Klimcia90 Ale to jest właśnie ciekawe pytanie które zadajesz. Tylko że można je odwrócić - skąd masz pewność że to ciało 'wie', a nie że po prostu kręcisz w kierunku który jest zgodny z oczekiwaniem? To nie jest atak, to jest rzeczywisty problem metodologiczny który mnie ciekawi.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Tytus Nie mam pewności. I tego nie twierdzę. Mówię że ten problem nie blokuje mnie w praktyce, bo efekty mojej pracy z czakrami są dla mnie zauważalne niezależnie od tego jak wyjaśnimy mechanizm wahadła. Ale twój punkt jest uczciwy.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku ale zgubiłam trochę wątek - mówimy teraz o tym czy wahadło w ogóle działa, czy o tym jak je trenować? Bo pierwotne pytanie było chyba o czułość i ćwiczenia. Mnie to bardziej interesuje praktycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 357
Rozpoczynający temat
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Azalia ma rację, trochę odpłynęliśmy. To wróćmy - ja faktycznie mam pytanie o trening czułości wahadła w kontekście czakr po szoku. Bo mnie interesuje konkretnie to: czy da się nauczyć lepiej odczytywać czy to ochrona czy blokada, przy użyciu wahadła. To jest praktyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Jak zaczynałem z wahadłem to przez pierwsze tygodnie robiłem jedno ćwiczenie - trzymałem wahadło i po prostu obserwowałem bez zadawania pytań. Żadnych intencji, żadnych oczekiwań. To pomogło mi odróżnić swój 'szum bazowy' od momentów kiedy coś się zmienia. Nie wiem czy to odpowiedź na twoje pytanie Runomiraa, ale od tego bym zaczął.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Rafalek00 a jak długo tak robiłeś zanim poczułes że coś sie zmienia? bo ja próbowałem wahadło pare razy i szybko mi się nudziło jak nic nie czułem


Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Idzi91 Kilka tygodni zanim zaczęłem cokolwiek rozróżniać. I mówię szczerze - to jest nudne na początku. Ale bez tego szumu bazowego nie wiesz od czego odliczać zmiany. Jakbyś mierzył temperaturę termometrem który nigdy nie był skalibrowany.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja mam inne podejście do trenowania czułości i może ktoś to zna - zamiast zaczynać od wahadła, zaczęłam od ćwiczenia czucia energii dłońmi. Zbliżanie i oddalanie rąk, szukanie tego lekkiego oporu. Dopiero potem wróciłam do wahadła i coś się zmieniło. Jakby ręce były już bardziej 'przebudzone'. Czy ktoś próbował takiej kolejności?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Esoterica To ma sens jako kolejność. Wahadło jest czułe tyle na ile czuła jest ręka która je trzyma. Jeśli ktoś nie ma jeszcze kontaktu z własnym ciałem energetycznie, wahadło będzie tylko kawałkiem metalu na sznurku. A to ćwiczenie z dłońmi które opisujesz to dobra baza. Zwłaszcza po szoku, kiedy wracamy do połączenia z ciałem w ogóle.


Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Esoterica A to ćwiczenie z dłońmi - jak długo trzeba to robić zanim cokolwiek poczujesz? Bo próbowałem kilka razy i albo czułem zimno albo ciepło, ale nie wiedziałem czy to energia czy po prostu temperatura powietrza.


Odpowiedz
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Ferdek86 U mnie trwało kilka sesji zanim zaczęłam odróżniać jedno od drugiego. Ten opór to nie jest to samo co ciepło, to jest bardziej jakby gęstość między dłońmi. Ale szczerze - nie wiem czy umiem to dobrze opisać słowami. Ty co czułeś przy zbliżaniu, a co przy oddalaniu?


Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Esoterica Przy zbliżaniu chyba to ciepło właśnie. Przy oddalaniu nic. Może robiłem za szybko, nie wiem.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Ferdek86 Szybkość ma znaczenie. Jeśli robisz to zbyt gwałtownie, ominiesz ten moment kiedy coś jest wyczuwalne. Spróbuj bardzo powoli - centymetr na sekundę mniej więcej. I nie szukaj konkretnego doznania, tylko obserwuj co jest.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

a wracajac do tego co mowiła Runomiraa o szoku - mi sie zastanawia czy to zamkniecie po szoku jest zawsze we wszystkich czakrach jednoczesnie, czy może tylko w niektorych? Bo logicznie myslac, rozny szok może uderzyc w rozne miejsca nie?


Odpowiedz
Wpisy: 357
Rozpoczynający temat
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Idzi zadaje bardzo konkretne pytanie i sama się nad tym zastanawiałam. Z mojego doświadczenia - nie, nie jest równomiernie. Po bardzo nagłym strachu czułam to głównie w okolicach splotu słonecznego i gardła. Serce było osobna historia. Ale nie wiem czy to reguła czy moje indywidualne coś.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Potwierdzam że to nie jest równomierne. Po silnym szoku emocjonalnym ja zawsze tracę najpierw kontakt z czakrą serca, a gardłowa idzie za nią. Ale ktoś kto ma inną historię ciała pewnie poczuje inaczej. To jest jeden z powodów dla których odczyty wahadłem po szoku są takie niejednoznaczne - które czakry sprawdzasz, kiedy, i w jakiej kolejności.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Klimcia90 To jest ciekawe że wymieniasz kolejność - serce, potem gardło. Mam podobny wzorzec i przez długi czas myślałam że to przypadek. Masz jakiś pomysł dlaczego właśnie ta kolejność, a nie np. od dołu w górę?


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Wincentyna_01 Moja interpretacja jest taka, że szok emocjonalny najpierw uderza w to co jest emocjonalne, nie energetyczne w sensie witalnym. Serce to centrum emocji, gardło to wyraz - i jeśli jesteś w szoku, to pierwsze co się zamyka to możliwość 'wypowiedzenia' tego co czujesz. Ale to jest moje rozumienie, nie jakaś teoria z książki.


Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Klimcia90 Ale to rozumienie zakłada że czakry działają hierarchicznie i sekwencyjnie. A co jeśli reakcja na szok jest bardziej jak sieć niż jak łańcuch? Czyli coś w jednym miejscu zaburza wszystko jednocześnie, tylko w różnym natężeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

właśnie, ja też tak myślę że to bardziej sieć. bo kiedy mi sie coś poważnego zdarzyło, to nie czułam że jedno miejsce wyłącza się po drugim - czułam że wszystko naraz jakby zmalało, a potem powoli różne rzeczy wracały w różnym tempie. czy to jest możliwe że zamknięcie jest jednoczesne a otwieranie jest sekwencyjne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Azalia_D To co opisujesz brzmi spójnie. Zamknięcie jako reakcja obronna może być gwałtowne i globalne, a przywracanie wymaga czasu i jest bardziej selektywne - bo ciało musi ocenić co jest bezpieczne do otwarcia jako pierwsze. To nie jest sprzeczne z obserwacją Klimci o kolejności.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie które mi tu siedzi od kilku postów - czy któryś z was próbował sprawdzać wahadłem każdą czakrę osobno bezpośrednio po szoku i zapisywać wyniki? Bo to by dało jakiś obraz czy to sieć czy łańcuch. Ja tego nie robiłem bo po szoku ostatnia rzecz o której myślę to wahadło.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Rafalek00 Ja próbowałam, ale nie bezpośrednio po - raczej gdy byłam już w stanie siedzieć spokojnie, a to mogły być godziny później. Zapisywałam. I z tego co mam, to różne czakry miały różne natężenie tego 'przytłumienia', nie wszystkie zero. Ale nie wiem czy to już był etap powrotu, nie szczyt zamknięcia.


Odpowiedz
(@lilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 133

@Wincentyna_01 Czyli twoje notatki pokazują różne poziomy, nie zero-jedynkowe. Ale skoro nie sprawdzałaś w samym momencie szoku, to czy nie jest tak że to co widziałaś to właśnie powrót, a nie zamknięcie? To zmienia interpretację chyba.


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@lilka Tak, masz rację że nie wiem co było między zerem a tym co zmierzyłam. Dlatego piszę 'przytłumienie' a nie 'zamknięcie'. Może tam nigdy nie było pełnego zera. Albo było i minęło zanim usiadłam z wahadłem. Nie wiem i to jest uczciwa odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę ale ja w ogóle nie rozumiem jak to sprawdzać wahadłem. Trzyma się je nad każdą częścią ciała z kolei? Czy jak to fizycznie wygląda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Anielka71 Tak mniej więcej - trzymasz wahadło nad danym punktem na ciele albo tuż nad nim, i obserwujesz ruch. Każda czakra ma swoje przybliżone miejsce. Najczęściej się trzyma nad leżącą osobą, ale można też na sobie samemu. Kierunek i intensywność ruchu są sygnałem. To tyle na szybko, bo to temat na osobny wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do treningu czułości który Runomiraa pytała - ja robiłam przez jakiś czas ćwiczenie o którym czytałam, że każdego ranka przed wstaniem przez kilka minut skanowałam ciało bez wahadła, tylko uwagą. A potem to samo z wahadłem. I porównywałam czy jedno z drugim się zgadza. To podobno ma budować ten wewnętrzny punkt odniesienia o którym Rafalek mówił wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Patrycelka O, to jest konkretne ćwiczenie. Czy czułaś z czasem że te dwa odczyty - ciało i wahadło - zaczynają się ze sobą zgadzać? Bo mnie właśnie to interesuje, czy można wyćwiczyć spójność między tym co czujesz a tym co wahadło pokazuje w kontekście czakr.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Tak, z czasem zaczęły się zgadzać częściej niż na początku. Ale nie jest to idealne - czasem czuję coś w klatce piersiowej, a wahadło nic nie pokazuje, albo odwrotnie. Zastanawiam się czy to nie jest tak, że wahadło łapie coś innego niż to co ja nazywam 'czuciem'. Jakby dwa różne rodzaje sygnału.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Patrycelka To jest bardzo ciekawe rozróżnienie. 'Dwa różne rodzaje sygnału' - możesz to rozwinąć? Bo mam wrażenie że w przypadku szoku właśnie to może być problem - że jedno sposób pokazuje poziom energetyczny, a drugie poziom emocjonalny, i one mogą nie być tożsame po traumatycznym bodźcu.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawia mnie czy w ogóle można mówić o 'spójności' między skanowaniem uwagą a wahadłem jako o celu samym w sobie. Bo jeśli te dwa kanały mierzą coś różnego, to rozbieżność między nimi może być informacją, a nie błędem do naprawienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Tytus To jest dobra uwaga. Rozbieżność jako informacja, nie jako błąd kalibracji. Ale żeby to miało sens, trzeba by wiedzieć co mierzy każde z tych narzędzi osobno. Ktoś to kiedyś opisywał w jakimś konkretniejszy sposób?


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja słyszałam że wahadło reaguje na pole bioelektryczne, a skanowanie uwagą to bardziej propriocepcja rozszerzona na wewnętrzne stany. Nie wiem czy to jest cokolwiek udowodnione, ale ta różnica wydaje mi się sensowna intuicyjnie. Po szoku te dwa mogą rozjeżdżać się znacznie bardziej niż zwykle.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Hej ale tutaj mam pytanie - jak w ogóle skanować uwagą czakry jeśli się nie czuje nic? Serio, próbowałem i mam wrażenie że albo nic, albo wymyślam. Skąd wiedzieć że to nie jest autosugestia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Ferdek86 ja mam dokładnie ten sam problem i to mnie zatrzymuje cały czas. wyobrazam sobie coś i nie wiem czy to jest 'naprawdę' czy tylko moj mozg to generuje. może to jest tak ze i tak to jest to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Na pytanie Ferdka i Idziego - to jest chyba jedno z centralnych pytań w całej tej praktyce i nie ma prostej odpowiedzi. Ale powiem jak ja to podszedłem: przestałem próbować odróżniać 'prawdziwe' od 'wymyślonego', a zacząłem sprawdzać czy to co czuję ma konsekwencje. Czyli - czy jak 'czuję' coś w danej czakrze, to przekłada się to potem na cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam ale nie rozumiem co to znaczy że ma konsekwencje - czy możesz podać przykład? Bo dla mnie to brzmi jakbyś mówił że sprawdzasz czy przepowiednia się sprawdziła, ale z własnym ciałem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Anielka71 Coś w tym stylu, tak. Przykład: czuję napięcie w okolicach gardła podczas skanowania. Notuje. I sprawdzam czy w tym samym dniu albo niedługo po mam trudności z wyrażeniem czegoś, kłótnie, zablokowanie się przy rozmowie. Nie jako dowód, ale jako wzorzec do obserwacji. Z czasem te wzorce albo są albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@lilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale to zakłada że czakry i 'codzienne trudności' są ze sobą powiązane w sposób przyczynowy, nie tylko symboliczny. Czy ktoś rozróżnia te dwa podejścia? Bo mi się wydaje że część ludzi traktuje to jak opis energetyczny a część jak metaforę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@lilka To jest pytanie które mam w głowie od początku tego wątku. Sama nie wiem gdzie leżę na tej skali. Ale w kontekście szoku - czy to jest metafora czy mechanizm, fizycznie czuję że coś się zamknęło. I to nie jest abstrakcja.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

ja mam tak samo jak Wincentyna, ze to jest coś fizycznego. po tym co mi sie przytrafilo kilka miesiecy temu czulam dosłownie ze w klatce jakby ktoś scisnał i to trawało bardzo dlugo. to nie była metafora dla mnie. czy to jest czakra serca czy nie, nie wiem, ale czucie bylo prawdziwe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Azalia_D To co opisujesz - to cieśnięcie, trwanie - to jest jeden z charakterystycznych objawów tego zamknięcia o którym mówiła Runomiraa na początku. Ważne jest to że trwało. Jak długo zanim zaczęło puszczać?


Odpowiedz
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Mistralka trudno powiedziec dokladnie, ale chyba z kilka tygodni zanim poczulam że jest jakoś luzniej. i nie robiłam nic specjalnego, samo szło. czy to dobrze czy powinnam byla coś robic szybciej?


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kilka tygodni to nie brzmi niepokojąco jeśli mówimy o poważnym szoku emocjonalnym. Ciało ma swój rytm. Mnie bardziej zastanawia to - czy w tym czasie wahadło nad czakrą serca pokazywało ograniczony ruch? Bo to by był konkretny punkt odniesienia do tego co Rafalek mówił o sprawdzaniu wzorców.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wtrącę się bo mam podobne pytanie co Azalia tylko od innej strony - czy jest jakiś punkt w którym zamknięcie czakry po szoku przestaje być 'naturalnym procesem gojenia' a staje się czymś co wymaga interwencji? Bo nie wiem jak to odróżnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Esoterica Ja miałam podobne pytanie i w końcu poszłam do kogoś kto robi bioenergoterapię, bo sama nie czułam że ruszam z miejsca. Nie mówię że to konieczne, ale dla mnie to pomogło przyspieszyć. Czy ty masz poczucie że to się gdzieś porusza samo, czy raczej stoi?


Odpowiedz
Wpisy: 357
Rozpoczynający temat
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Esoterica pyta o coś co mnie bardzo interesuje, i też nie mam tu pewności. Z mojej praktyki - jeśli zamknięcie trwa bardzo długo i zaczyna blokować codzienne funkcjonowanie w sposób który czujesz jako coraz bardziej ograniczający, to jest sygnał że może potrzeba czegoś więcej niż czekanie. Ale to jest bardzo indywidualne.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy może na chwilę do treningu czułości, bo to jest wątek który mi umknął. Patrycelka opisała poranne skanowanie, Rafalek mówił o wzorcach. Ale czy ktoś próbował ćwiczyć czułość wahadła właśnie w momentach gdy jest spokojnie, żeby potem mieć punkt odniesienia na wypadek szoku? Czyli budować bazową linię a nie reagować wstecz.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Czyli pytanie jest takie: czy trenowanie czułości w spokojnych warunkach daje coś użytecznego na później, kiedy jesteś po szoku i wszystko się pozamykało? Bo to by miało sens logicznie, ale nie wiem czy tak to działa w praktyce. Rafalek, ty mówiłeś o wzorcach - czy twój punkt odniesienia z 'normalnych' dni faktycznie pomagał kiedy byłeś w trudnym momencie?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: