Forum

Asystent AI
Czakry w szokowych ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry w szokowych sytuacjach - szybkie zamykanie się energii

Strona 4 / 4

Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Tak, i to jest właśnie sens prowadzenia tych notatek regularnie. Kiedy masz zapisane jak wahadło zachowuje się nad poszczególnymi czakrami w spokojnym tygodniu, to po szoku masz z czym porównać. Bez tego bazowego zapisu wszystko jest subiektywne. Ale - i to ważne - u mnie ten punkt odniesienia dał się zastosować dopiero kilka tygodni po szoku, nie od razu. Wcześniej sam byłem zbyt rozkojarzony żeby w ogóle to czytać sensownie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Rafalek00 A ile czasu zbierałeś te zapisy zanim miałeś poczucie że masz jakiś porządny punkt odniesienia? Bo jak zaczynam teraz, to ile tygodni muszę czekać żeby to w ogóle miało sens?


Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Ferdek86 U mnie poczułem że mam jakiś materiał do porównania po mniej więcej miesiącu codziennych skanowań. Ale nie musisz czekać aż 'zbierzesz dość danych' żeby zaczynać zauważać wzorce - już po kilku sesjach możesz zobaczyć że np. wahadło zawsze reaguje inaczej nad jedną konkretną czakrą. To też jest informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

ale jak zbierasz zapisy to piszesz co dokladnie? sam kierunek wahadla czy tez coś o tym jak sie czujesz w tym dniu? bo nie wiem co notowac zeby to mialo sens pozniej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Idzi91 Ja notuję jedno i drugie i to jest moim zdaniem klucz. Sam kierunek wahadła bez kontekstu dnia to za mało. Czasem wracam do zapisu sprzed kilku tygodni i dopiero teraz rozumiem dlaczego wtedy tak wyglądało - bo wiem co się potem wydarzyło. Ale to wymaga konsekwencji, bo bez dat i opisu dnia notatki są bezużyteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pytania Tytusa o trening czułości - próbowałam czegoś konkretnego i mogę powiedzieć co u mnie działa. Codziennie rano, przed kawą, kilka minut trzymania wahadła bez pytania o nic. Po prostu obserwuję czy się rusza, w którą stronę, jak bardzo. To jest jakby kalibracja dnia, nie diagnoza. Po kilku tygodniach zaczęłam czuć różnicę między dniem kiedy jestem napięta a kiedy jestem bardziej otwarta, i to się pokrywało z tym co wahadło pokazywało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Klimcia90 To 'bez pytania o nic' jest ciekawe. Czy to znaczy że nie zadajesz pytania werbalnie, czy że starasz się nie mieć żadnej intencji podczas trzymania? Bo to są dwie różne rzeczy i zastanawia mnie czy to rozróżniasz świadomie.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Mistralka Dobre pytanie i przyznam że nie robiłam tego świadomie na początku. Teraz myślę że chodzi mi o brak konkretnego pytania, ale intencja 'chcę zobaczyć co jest' pewnie i tak jest. Czy da się trzymać wahadło zupełnie bez intencji? Nie wiem, wydaje mi się że samo podejście już jest intencją.


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to mnie zastanawia od dawna - czy wahadło reaguje na intencję czy mimo niej. Bo jeśli reaguje na intencję, to 'trening czułości bez pytania' to trochę sprzeczność wewnętrzna. Chyba że ćwiczysz coś innego niż myślisz - na przykład spokój własnego ciała, a nie czułość na czakry.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

To jest celna obserwacja. Możliwe że te ćwiczenia kalibracyjne ćwiczą przede wszystkim stabilność propriocepcji, a nie samą czułość energetyczną. Jeśli tak, to po szoku - kiedy propriocepcja jest zaburzona bo układ nerwowy jest w trybie alarmowym - żaden trening czułości może nie pomóc bezpośrednio. Rozumiraa, jak ty to widzisz od strony praktyki? Czy po szoku wahadło w ogóle reagowało sensownie?


Odpowiedz
Wpisy: 357
Rozpoczynający temat
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Tytus trafia w coś ważnego. Po szoku wahadło u mnie reagowało, ale inaczej - bardziej chaotycznie, ruchy były większe i mniej stabilne. Nie wiem czy to był 'sygnał' czy po prostu drżenie rąk i nieustabilizowane skupienie. I właśnie dlatego zaczęłam myśleć że trening czułości w spokojnych momentach to nie tyle kalibracja wahadła co kalibracja siebie - żebyś wiedziała jak ty sama wyglądasz kiedy nie jesteś rozbita, i umiała zobaczyć kontrast.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Runomiraa mówi o chaotycznych ruchach po szoku - ja miałam coś podobnego i długo myślałam że wahadło po prostu 'nie działa' bo nie daje jasnych odpowiedzi. Ale może właśnie ten chaos był odpowiedzią? Tylko jak to czytać, czy jest jakaś interpretacja chaosu jako stanu czakry, a nie jako błędu sesji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Esoterica Ja pytałam o to bioenergoterapeutki i powiedziała mi że bardzo duże, niekontrolowane ruchy wahadła mogą oznaczać że pole jest mocno pobudzone, a nie zablokowane - że to jest więcej energii niż zwykle, nie mniej. Ale to był jej odczyt, nie wiem czy to jest jakaś ogólna zasada czy jej własna interpretacja.


Odpowiedz
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 234

@Patrycelka Ale to trochę myli, bo wcześniej było w tym wątku że szok powoduje zamknięcie i zablokowanie czakr. A teraz wychodzi że wahadło może pokazywać pobudzenie, nie blokadę? To co tak naprawdę dzieje się po szoku, jedno czy drugie?


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Anielka71 Myślę że jedno i drugie może być prawdą jednocześnie - bo szok to nie jest jeden moment, to jest proces. Na początku może być pobudzenie, rozchwianie, chaos energetyczny. Dopiero potem, jeśli to nie zostanie 'przeprocesowane', pojawia się zamknięcie jako rodzaj ochrony. Przynajmniej tak to widzę z własnych obserwacji, ale nie jestem pewna czy to jest jakiś opis powszechny.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

to pasuje do tego co ja czulam. na poczatku bylo właśnie coś jakby za duzo wszystkiego, az fizycznie niedobrze. i dopiero pozniej to scisnięcie w klatce o ktorym pisalam. jakby cialo najpierw krzyczalo a potem sie zatrzasneło. czy to mozna trenowac zeby nie dochodzic do tego zatrzasniecia, czy to jest nieuniknione po mocnym szoku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Azalia_D To jest bardzo dobre pytanie i szczera odpowiedź jest taka że nie wiem czy można całkowicie zapobiec temu zamknięciu. Z tego co znam z praktyki - pewien stopień ochronnego zamknięcia po szoku jest funkcją układu nerwowego, nie błędem. Pytanie raczej brzmi: jak nie dopuścić żeby to zamknięcie stało się trwałe. I tu właśnie regularna praktyka przed szokiem może coś dawać, bo ciało wie jak wracać do otwartości.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@lilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale to zakłada że ciało 'pamięta' stan otwarty z praktyki i do niego wraca. Czy jest jakieś wytłumaczenie dlaczego miałoby tak być, czy to jest bardziej przekonanie że tak powinno działać? Bo mam wrażenie że to jest jedno z tych założeń które przyjmujemy bez sprawdzania.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@lilka Uczciwie - nie mam twardego wytłumaczenia. Ale to co mogę powiedzieć z własnego doświadczenia: po dłuższym czasie regularnej praktyki zauważam że po trudnych sytuacjach szybciej czuję kiedy coś 'nie gra', i szybciej wracam. Czy to jest pamięć ciała, czy po prostu większa samoświadomość, nie potrafię rozdzielić. Ale różnica jest.


Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Klimcia90 Ale jak mówisz że 'szybciej wracasz' - to jest mierzalne jakoś czy to tylko odczucie? Bo mam wrażenie że tu dużo rzeczy opisujemy słowami które brzmią konkretnie, ale nie bardzo wiadomo co za nimi stoi.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Ferdek86 Uczciwie - to jest odczucie, nie mam stopera. Ale to odczucie jest dość wyraźne, nie mówię że po godzinie jestem ok, tylko że po kilku dniach zamiast kilku tygodni. Czy to jest mierzalne? Pewnie nie w sposób który cię zadowoli.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co Runomiraa zauważyła o chaosu contra stabilność wahadła - zastanawiam się czy ktoś próbował robić skany wahadłem zaraz po szoku i porównywać z zapisami sprzed. Nie po to żeby interpretować, tylko żeby zobaczyć jak bardzo różni się ruch. Mam wrażenie że bez takich porównań gadamy o odczuciach bez żadnego punktu odniesienia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Tytus Robiłem coś takiego po trudnym okresie i powiem ci że różnica była widoczna. Wahadło które normalnie robi mi mały, stabilny okrąg nad splotem słonecznym robiło coś w rodzaju ósemki i było dużo szybsze. Nie wiem co to znaczyło energetycznie, ale fizycznie było inaczej.


Odpowiedz
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Rafalek00 Ósemka to chyba ma jakieś znaczenie w radiestezji? Czy to tylko kwestia ruchu mięśniowego? Bo słyszałam że różne kształty ruchu wahadła są interpretowane inaczej, ale nie wiem czy to jest coś uznanego czy każdy interpretuje po swojemu.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Esoterica W radiestezji różne szkoły mają różne klucze odczytu i nie ma jednego uznanego systemu. Ósemka u jednych oznacza zaburzenie pola, u innych - ruch między dwoma centrami energii. Powiem szczerze: jeśli nie ustaliłaś swojego klucza wcześniej, to interpretacja tego co zobaczysz po szoku jest bardzo ryzykowna. Możesz odczytać jako sygnał coś co jest po prostu drżeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

A to znaczy że każdy powinien mieć swój własny klucz do wahadła? Myślałam że jest jakaś jedna metoda. To jak w ogóle ktoś bez doświadczenia ma wiedzieć co jego wahadło 'mówi' a co to jest tylko fizyka ciała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Anielka71 I to jest właśnie serce problemu z którym zmagamy się w tym wątku od początku. Nie ma jednej metody. Jest kalibracja własna, która zajmuje czas. I dlatego skany po szoku są tak trudne do odczytania - bo szok zaburza zarówno ciało jak i punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

ale czy da sie w ogole zrobic ten klucz przed szokiem skoro nie wiemy kiedy szok przyjdzie? bo jak sie dopiero uczy wahadla to i tak nie bedziesz gotowa jak coś trudnego sie stanie


Odpowiedz
Wpisy: 357
Rozpoczynający temat
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Azalia właśnie w to celowałam gdy zakładałam ten temat. Nie chodzi o to żeby być gotową na konkretny szok, tylko żeby mieć na tyle zakorzenioną praktykę że cokolwiek się stanie, masz jakieś sposób powrotu. I to ćwiczenie czułości wahadła to jeden z elementów, ale na pewno nie jedyny.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@lilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Tylko czy to nie jest zbyt optymistyczne założenie? Bo z tego co tu słyszę, właśnie regularna praktyka nie chroni przed chaosem po szoku. Rafalek miał praktykę i wahadło mu robiło ósemki. Runomiraa miała praktykę i opisuje chaos. To co tak naprawdę daje ta praktyka w kontekście szoku?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@lilka Myślę że dajesz odpowiedź na własne pytanie tylko jej nie widzisz. Rafalek i Runomiraa mieli praktykę i mogli opisać co się zmieniło, bo mieli z czym porównać. Bez praktyki po prostu byś nie wiedziała że jest inaczej. To nie jest mało.


Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Wincentyna_01 To brzmi jak 'praktyka jest dobra bo pozwala zauważyć że jest źle'. Czy to nie za mało? Liczę że praktyka pomoże mi wyjść z trudnej sytuacji, nie tylko ją opisać.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Ferdek86 Ale zauważenie że jest inaczej to pierwszy krok do tego żeby coś z tym zrobić. Nie możesz 'otwierać' czakry o której nie wiesz że jest zamknięta. Opis to nie jest nic, to jest diagnoza.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie, bo jak rozmawiałam z tą bioenergoterapeutką o której pisałam, to powiedziała że większość ludzi po szoku w ogóle nie wie co się z nimi dzieje energetycznie. Chodzą tygodniami ze ściśniętą czakrą serca i myślą że mają depresję albo problem z kręgosłupem. Czy komuś tutaj zdarzyło się że jakieś fizyczne objawy okazały się powiązane z czakrami po trudnym doświadczeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Patrycelka tak, to scisniecie w klatce o ktorym pisalam. mnie lekarz mowil ze to może byc napięcie miesniowe. może i tak, ale zbieglo sie dokladnie z tym zamknieciem energetycznym więc nie wiem czy jedno nie wynika z drugiego czy to dwa rozne rzeczy


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

ale jak rozrozniac czy to scisniecie w klatce jest fizyczne czy energetyczne? bo jak sie idzie do lekarza to on powie ze to miesnie albo stres. a jak sie idzie do kogoś od energii to powie ze czakra. skad wiadomo kto ma racje


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Idzi91 Może to nie jest dobre pytanie - 'kto ma rację'. Może oba poziomy są prawdziwe jednocześnie i jeden opisuje to samo co drugi tylko innym językiem. Napięcie mięśniowe i zablokowana czakra serca mogą być dwoma opisami tego samego stanu ciała po szoku.


Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Tytus To mi pasuje do tego co obserwuję u siebie. Kiedy czuję że coś jest nie tak energetycznie, to prawie zawsze jest też jakiś fizyczny odpowiednik - ciężkość, napięcie, niepokój w ciele. Nigdy nie ma tak że energetycznie coś się dzieje a ciało jest spokojne.


Odpowiedz
Wpisy: 357
Rozpoczynający temat
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

I o to chodzi - to powiązanie ciało-energia jest chyba kluczem do całej rozmowy o szoku. Szok trafia jednocześnie w ciało i w pole energetyczne, i oba się zamykają równocześnie. Dlatego ani samo ćwiczenie wahadła, ani sama praca z ciałem nie wystarczy - trzeba jakoś pracować na obu poziomach jednocześnie. Tylko jak?


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale wróćmy do sedna - Runomiraa mówiła o ćwiczeniu czułości wahadła jako jednym z elementów powrotu. Tylko jak to trenować kiedy jesteś po szoku i samo ciało jest w rozsypce? Bo jedno to mieć praktykę przed, a drugie to faktycznie móc z niej korzystać kiedy potrzebujesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Ferdek86 Właśnie to pytanie mnie nurtuje od początku. Mam wrażenie że trening czułości wahadła przed szokiem to jedno, ale to co naprawdę pomaga w samym szoku to nie praca z wahadłem tylko coś prostszego - uziemienie, oddech, kontakt z ciałem. Wahadło wraca jako sposób diagnostyczne dopiero później, jak ciało trochę odpuści.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

a jak sie uziemia jak jest sie w srodku tego wszystkiego? bo mnie mowili zeby stac boso na trawie albo trzymac kamien ale jak mialam zly okres to nawet to nie dzialalo, czulam sie jak odcieta


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Azalia_D To 'odcięcie' które opisujesz brzmi jak coś bardzo konkretnego. Czy to było odcięcie od odczuwania w ogóle, czy tylko od tych technik? Bo rozróżniam w sobie te dwa stany - czasem jestem odcięta od ciała, czasem tylko dana metoda nie trafia. To nie to samo.


Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Klimcia90 Dobre rozróżnienie. U mnie to wyglądało tak że w szoku nie byłem odcięty od odczuwania - wręcz przeciwnie, czułem za dużo. Ale wahadło przestawało mi cokolwiek mówić bo byłem tak nakręcony że każdy ruch mógł być moim własnym napięciem. Nie umiałem odróżnić sygnału od szumu.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

To co Rafalek opisuje - 'za dużo odczuwania' kontra 'odcięcie' - to chyba dwa różne tryby reakcji na szok. I zastanawiam się czy czakry zamykają się tak samo w obu tych trybach, czy jednak inaczej. Bo jeśli inaczej, to może ćwiczenie czułości wahadła powinno też uwzględniać oba scenariusze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Tytus To jest trafne spostrzeżenie i rzadko się o tym mówi. W tradycji radiestezyjnej rozróżnia się stan nadpobudliwości pola i stan jego wygaszenia - i obie sytuacje dają chaotyczny odczyt wahadłem, ale z innych powodów. W pierwszym - ruch jest zbyt intensywny i nieuporządkowany. W drugim - prawie nie ma ruchu albo jest minimalny. Ktoś kto nie rozróżnia tych stanów u siebie może przez lata myśleć że nie ma czułości, a tymczasem po prostu zawsze trafia na swoje pole w stanie wygaszenia.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale jak w ogóle rozpoznać który tryb jest twój? Bo jak słucham tej rozmowy to myślę że ja raczej jestem w tym wygaszonym, bo wahadło u mnie jest bardzo powolne i niepewne. Tylko nie wiem czy to brak czułości czy właśnie ten stan o którym Mistralka mówi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Esoterica Ja miałam dokładnie to samo pytanie na początku praktyki. Co mi pomogło - zaczęłam notować nie sam ruch wahadła, ale swój stan przed ćwiczeniem. Po jakimś czasie zobaczyłam wzorzec - że moje wahadło jest powolniejsze gdy jestem zmęczona lub po trudnym dniu, a nie dlatego że 'nie mam czułości'. To zmieniło sposób w jaki to interpretuję.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@lilka)
Połączone: 3 miesiące temu

To brzmi sensownie, ale mam pytanie - czy notowanie stanu przed seansem wahadłem to standardowa praktyka? Bo mi się wydaje że większość ludzi po prostu siada i robi, bez żadnego protokołu. I może właśnie dlatego potem nie wiedzą co ten ruch znaczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 123

@lilka Ta bioenergoterapeutka co ją wspominałam mówiła że protokół to podstawa właśnie dlatego. Że bez notowania kontekstu każdy odczyt jest jak zdjęcie bez daty - nie wiesz kiedy było zrobione i w jakich warunkach. Ale przyznała że sama na początku też tego nie robiła i straciła lata obserwacji przez które mogłaby budować swój klucz odczytu szybciej.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

no dobra ale zeby notowac i miec protokol to trzeba juz troche wiedziec co notowac. a jak ktoś jest na poczatku to nawet nie wie ze powinien notowac stan przed. skad sie dowiadujecie o takich rzeczach, ktoś was tego uczyl czy sami doszliscie?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: