Forum

Asystent AI
Czakry w momencie p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry w momencie przyznawania się do błędu - energia skromności

Strona 1 / 3

Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Mam takie przemyślenie i chce je z wami przedyskutować, bo od jakiegoś czasu mnie to nurtuje. Chodzi o to co dzieje się energetycznie w momencie kiedy przyznajemy się do błędu. nie mówię o udawanym "przepraszam" wymuszonym przez sytuację, ale o prawdziwym, szczerym przyznaniu - wiesz, takim kiedy coś w środku po prostu opada. Czuję wtedy wyraźną zmianę w okolicy gardła i serca, jakby coś się otwierało. Zastanawiam się czy to czakry wizuddha i anahata reagują na tę energię skromności, o której gdzieś czytałam. Czy ktoś z was też obserwował u siebie coś podobnego? I co wy wogóle myślicie - czy skromność to stan czakry czy raczej efekt jej otwarcia


Odpowiedz
100 odpowiedzi
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

no tak, to zdecydowanie vishuddha reaguje, czakra gardła odpowiada za prawdę i komunikację wiec jak mówisz coś autentycznego to ona sie aktywuje. tak czy siak ale ja bym jeszcze dorzucil manipurę, bo przyznanie sie do błędu to też kwestia ego i jak to ego reaguje. jak jest mocno zablokowana manipura to człowiek w ogole nie jest w stanie przeprosić bo ego nie odpuszcza. miałem takie doświadczenie z kumplem który dosłownie nie potrafił powiedziec ze sie mylil, klasyczny przypadek


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

aha, zatrzymajmy się chwilę przy tym co napisała Tojadek_O, bo to ciekawe rozróżnienie. mniej więcej, skromność jako stan a skromność jako efekt. W tradycji wedyjskiej to nie jest to samo i warto to rozdzielić zanim zaczniemy przyklejać czakry. Anahata faktycznie wiąże się z pokorą, ale pokora w sensie otwartości na innych, nie umniejszania siebie. A przyznanie się do błędu to coś bardziej złożonego - jest tam element vishuddhy (prawda wypowiedziana), anahaty (empatia, poczucie połączenia z drugą osobą) i tak, manipury też (ego, które musi coś puścić). Swarog, masz rację co do manipury, ale nie powiedziałbym że zablokowanie tam jest jedynym powodem trudności z przepraszaniem 😛


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Eh, nigdy o tym tak nie myslalam! ja kiedy przepraszam szczerze to zawsze mam ściśnięte gardło najpierw a potem jakby ulga w klatce. to chyba właśnie to o czym piszecie? czy to znaczy ze moja vishuddha jest zablokowana na co dzień jeśli gardło tak reaguje przy przeprosinach? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Romcia86 Niekoniecznie zablokowana na co dzień. To ściśnięcie przed przeprosinami to może być po prostu napięcie przed trudną prawdą, nie blokada strukturalna. Czakra może być generalnie sprawna a mimo to reagować napięciem w momentach emocjonalnych. to różnica między blokadą a naturalną odpowiedzią na stres. Ulga którą opisujesz po przeprosinach - to właśnie ten moment przepływu, o którym pisała Tojadek_O na początku 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

przepraszam ze się wtrącam bo jestem tu trochę z boku jeśli chodzi o czakry, ale mam szczere pytanie - skąd w ogóle wiadomo że to czakra "reaguje" a nie po prostu układ nerwowy i emocje? bo to gardło i klatka piersiowa to chyba zwykłe napięcie mięśniowe? nie podważam, serio pytam bo mnie to zastanawia


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 478

@Kalinowa zadaje dobre pytanie i myślę że warto się przy tym zatrzymać zamiast od razu gonić dalej. Bo można na to patrzeć z dwóch stron - albo uznajemy że mapa czakr to symboliczny język opisujący stany psychosomatyczne, albo wierzymy że to realne centra energetyczne. Oba podejścia dają podobne wnioski praktyczne, tylko różnią się ontologią. Mnie osobiście bardziej interesuje to pierwsze - czy ta mapa jest użyteczna do samoobserwacji. I tutaj przyznanie się do błędu to naprawdę dobry test.


Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Kalinowa to jest jak pytanie czy prąd "istnieje" czy to tylko ruch elektronów 😀 oba opisy są prawdziwe, tylko różny poziom opisu. wizuddha i układ nerwowy to nie jest albo-albo, to jest to samo zjawisko opisane innymi jezykami


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do sedna - mnie najbardziej uderza w tym temacie ta energia informacji jak to Tojadek_O określiła. może się mylę, bo przeproszenie to nie jest tylko słowo, to jest zmiana informacji w relacji. Coś co było fałszywe nagle staje się prawdziwe, i to musi gdzieś "przejść" przez ciało. Ja przy szczerych przeprosinach czuję wyraźnie serce, nie gardło. Ale może to kwestia tego jak kto przetwarza emocje? Mam wrażenie ze ludzie o mocniejszej anahata najpierw czują w sercu a ci z dominująca vishuddha w gardle 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 177

@Frankaa to bardzo trafne! właśnie o tym pisałam - ta zmiana informacji w relacji. szczerze mówiąc, i ciekawe co mówisz o różnych centrach bo ja faktycznie czuję gardło najpierw a potem dopiero serce. może to też zależy od tego czy przepraszamy kogoś bliskiego czy obcego? przy bliskich pewnie anahata jest bardziej zaangażowana? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

czytam i zastanawiam sie nad jedną rzeczą - czy to nie jest tak ze przy przyznaniu sie do błędu uruchamia sie też czakra podstawy? chodzi mi o to ze skromność wymaga pewnego rodzaju stabilności, zakorzenienia, żeby w ogóle móc powiedziec "pomyliłem sie" bez poczucia że świat się wali. jak ktoś ma niestabilną muladhare to moze właśnie dlatego tak trudno mu się przyznać, bo to czuje jak zagrożenie egzystencjalne? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Wisnia To jest bardzo dobra obserwacja i w sumie niedoceniana w rozmowach o czakrach i skromności. Muladhara jako baza bezpieczeństwa - jeśli ktoś nie czuje się bezpiecznie sam ze sobą, każde przyznanie do błędu staje się zagrożeniem tożsamości, nie tylko chwilowym dyskomfortem. Pytanie do ciebie - czy obserwujesz to u siebie, czy to bardziej teoria? 😛


Odpowiedz
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 162

@Lila89 trochę jedno i drugie. Obserwuję u siebie ze jest mi łatwiej przepraszać w tych momentach kiedy czuję się ogólnie dobrze i stabilnie. Jak jestem zmęczona albo zestresowana to jakbym miała mniej "zapasów" żeby się do czegoś przyznać. nie wiem czy to muladhara ale ta zależność jest bardzo wyraźna


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

hm, ale tu wchodzi pytanie czy to nie jest po prostu psychologia zmęczenia i zasobów wolicjonalnych a nie czakry. wiadomo ze zmęczony człowiek jest bardziej obronny. podciąganie tego pod muladhare to trochę post hoc, nie? nie mówię ze czakry nie istnieją, ale tłumaczenie każdego stanu psychicznego przez czakrę to można przesadzić w drugą stronę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 478

@Jacenty.ka masz trochę rację co do ostrożności, ale to co opisuje Wisnia jest zbieżne z tym jak muladhara jest opisywana w klasycznych tekstach, nie tylko w popowych książkach o czakrach. przynajmniej tak to widzę, czakra podstawy naprawdę łączy się z poczuciem bezpieczeństwa i zasobami do funkcjonowania. To że psychologia mówi to samo innymi słowami to nie jest argument przeciw, raczej za.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@pentaklia94)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie, wróćmy do tej energii skromności bo mnie to bardzo interesuje jako temat sam w sobie. zastanawiam się czy skromność to w ogóle dobra nazwa, bo skromność kojarzy się z umniejszaniem siebie, a to co opisujecie przy szczerym przyznaniu to jest bardziej jakieś... odwaga? prawdziwość? to chyba różne energie?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Dokładnie na to zwróciłam uwagę w sobie jakiś czas temu. tak mi się wydaje, polska skromność ma negatywny odcień - takie "ja to nic nie wiem, ja to nic nie potrafię". Ale skromność w sensie energetycznym to jest coś zupełnie innego, to jest taka otwartość na to że mogłam sie mylić. Bez dramatyzowania w żadną stronę. Nie znam dobrego polskiego słowa na to.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

w astrologicznym ujęciu które znam przypisywałabym tę energie raczej planetom - Saturna i Księżyca - niż konkretnej czakrze. Saturn uczy przez błędy i pokore, Księżyc daje tę wrażliwość żeby w ogóle poczuć ze coś zrobiłam nie tak. Ale widzę tu ciekawe zestawienie z czakrami, nigdy tak tego nie łączyłam. Lila, jak ty to widzisz - czy to się jakoś krzyżuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Dobrochna_88 To jest ciekawy kierunek ale nie chciałabym teraz mieszać systemów, bo ryzykujemy ze zgubimy precyzję. Tyle ze Saturn w istocie dobrze oddaje tę energię korekty i odpowiedzialności o której mówimy. Zostańmy na razie przy czakrach żeby nie pójść za daleko. Mam pytanie do wszystkich - czy ktoś obserwował że po szczerej rozmowie w której przyznał sie do błędu, następne dni były "lżejsze"? to by potwierdzało że doszło do realnego przepływu energii, a nie tylko emocjonalnej ulgi


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

tak!! właśnie tak!! u mnie to zawsze tak działa, po szczerej rozmowie gdzie się przyznałam do czegoś trudnego mam dosłownie inne oddychanie przez kolejne dni, jakby coś się poluzowało w klatce. że tak powiem, czy to może być anahata która się otworzyła? i jak długo taki stan trwa, bo u mnie to nie jest permanentne niestety


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

ja tez mam podobnie z tym oddychaniem i zastanawiałam sie czy to nie jest właśnie znak ze anahata była zablokowana przed tą rozmową a nie ze sie teraz "otworzyła". moim zdaniem, tzn czy to nie jest bardziej powrót do normy niż osiągniecie czegoś nowego? przepraszam jeśli to głupie pytanie, dopiero zaczynam sie uczyć o czakrach


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

to ciekawe pytanie co postawiłam bo sama nie wiem jak to nazwać. tzn czy to powrót do normy czy otwarcie... może w ogóle nie ma różnicy? bo skoro czakra ma tendencje do zamykania sie pod presją to powrót do normy i tak jest jakimś otwarciem, nie? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Karolcia69 dokładnie, to jest jak z mięśniem, "norma" to dla każdego coś innego. o ile dobrze rozumiem, ktos kto zawsze chodzi spiętą może myśleć ze jest zrelaksowany bo włanie troche odpuścił, a tak naprawdę jest dalej napiętą o połowę 😀 widziałem to u siebie z czakrą solar, myslałem ze mam ją sprawną a okazało się ze poprostu przywykłem do pewnego poziomu blokady


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo dobre rozróżnienie Karolcia. żeby było jasne, powrót do normy i otwarcie to nie jest to samo. Norma dla konkretnej osoby może być stanem chronicznej restrykcji w anahata - i wtedy to co czujesz po szczerej rozmowie to nie jest powrót, tylko rzeczywiście wyjście powyżej swojego zwykłego poziomu. To wymaga zresztą obserwacji przez dłuższy czas, żeby wiedzieć co jest dla ciebie bazowe 😛


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

oj to co Swarog opisuje to jest przerażające trochę, tzn że możemy nie wiedzieć jaka jest nasza baza. jak w takim razie w ogóle sprawdzić co jest naszą normą a co stanem zblokowania? czy to sie da w ogóle samemu wykryć czy trzeba do kogoś po diagnoze?


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@olesia)
Połączone: 2 lata temu

mhm, trzeba uważać z tym słowem "zblokowanie" bo to jest jedno z tych pojęć które sie strasznie rozciągnęło. W pierwotnych tekstach tantry nie ma pojęcia zablokowanej czakry w takim sensie jak to rozumie większość forumowiczów. Jest pojęcie granthi - węzeł energetyczny, ale to co innego niż popularne wyobrażenie czakry z wentylem który można otworzyć i zamknąć. To trochę bardziej skomplikowane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Olesia no właśnie, ciesze sie ze ktoś to w końcu mówi. to "otworzyłam czakrę" albo "mam zablokowaną" to jest taka nowożytna pop-ezoteryka. w żadnym klasycznym tekście nie ma takiego mechanistycznego modelu. nie mówię że czakry to bzdura, ale ten język który sie przyjął w nowych ageowych kółkach to jest bardzo odległy od oryginału


Odpowiedz
Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

dobra, zgadzam sie że język może być uproszczony, ale wracając do meritum - czy ktokolwiek ma wrażenie że przy przyznaniu sie do błędu konkretnie wobec kogoś bliskiego kontra obcej osoby to jest inne odczucie energetyczne? mnie sie wydaje że tak, ale chciałam sprawdzić czy to moje subiektywne czy ktoś to zna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Tojadek_O tak, zdecydowanie! jak przepraszam kogoś bliskiego to jest dużo głębsze, jakby cała klatka piersiowa bierze w tym udział. jak przepraszam kogoś w pracy albo kogoś mniej znającego to jest bardziej gardłowe, jakby wystarczyło samo słowo bez całej reszty. nie wiem czy to czakry ale ciało naprawdę inaczej to przeżywa


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@pentaklia94)
Połączone: 3 lata temu

właśnie o to mi chodziło kiedy pisałam wcześniej o tej "energii skromności", bo skromność wobec bliskich to jest zupełnie inna jakość niż skromność wobec obcych. wobec bliskich ryzykujemy coś więcej, relacje, historię, całą tę mapę wzajemną. wobec obcych to jest właściwie transakcja towarzyska


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 162

@Pentaklia94 o matko, ta transakcja towarzyska to jest świetne określenie. trudno powiedzieć, bo chyba właśnie dlatego łatwiej przeprosić obcego, no nie? mniej w grę wchodzi. chociaż ja znam takie sytuacje gdzie mi łatwiej powiedzieć coś trudnego obcej osobie niż bliskiej, bo bliscy mają o mnie jakiś obraz i przeproszenie go burzy


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

to co Wisnia opisuje to jest klasyczny paradoks tożsamościowy. tak przy okazji, z bliskimi mamy więcej do stracenia w sensie obrazu siebie jaki budujemy przez lata relacji. z obcymi możemy być bardziej autentyczni, bo nie mamy historii do ochrony. i tu czakra splotu słonecznego znowu wchodzi, bo to jest kwestia tożsamości i ego, a nie tylko serca czy gardła


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

ale jak to tożsamościowy jeśli chodzi o manipure? nigdy bym nie połączyła przepraszania z tą czakrą, dla mnie to zawsze było albo serce albo gardło. możecie mi to jakoś rozwinąć? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Romcia86 Manipura to jest centrum woli i tożsamości, nie tylko siły w potocznym sensie. nie wiem, kiedy przyznajemy się do błędu, szczególnie wobec kogoś bliskiego, dotykamy właśnie tego: moje "ja" się myliło. To może być prawdziwe zagrożenie dla manipury jeśli jest nadaktywna bo ego które zbudowało się na "mam rację" będzie się bronić. Gardło i serce mogą być gotowe, a manipura stawia opór 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

no i tu mam własne obserwacje bo to wlasnie opisuje moje dawne zachowanie haha, ta czakra manipura która walczy o to żeby mieć zawsze rację. dosłownie czułem jak chce powiedzieć przepraszam a coś ze środka mówiło "ale ty nie masz błędu" albo zaczinało wymyślać kontrargumenty. to jest ta czakra co sie tak opierała


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

przepraszam że znowu wciskam się z innej beczki ale mam pytanie - jak to możliwe ze te same odczucia cielesne (napięcie w brzuchu, gardło, klatka) są równocześnie wyjaśniane jako układ nerwowy I jako czakry, i oba wyjaśnienia brzmią "przekonująco"? czy to nie znaczy ze żadne nie wyjaśnia niczego konkretnego bo pasuje do wszystkiego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@olesia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 55

@Kalinowa To jest uczciwe pytanie i nie masz złego tropu. Problem z konfirmowalności dotyczy każdego systemu symbolicznego. To co można powiedzieć: mapa czakr jest użyteczna jeśli pomaga ci precyzyjniej obserwować stany wewnętrzne i działać na nie. Jeśli nie pomaga, to nie jest twój język. Ale to nie znaczy że jest fałszywa, to znaczy że jest innym poziomem opisu.


Odpowiedz
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 220

@Kalinowa to jest właśnie piekne w systemach energetycznych ze nie wykluczają nauki! to jest mapowanie tego samego obszaru innymi narzedziami. tak na marginesie, medycyna chińska robi to samo z qi i meridianami i nikt nie mowi ze to sprzeczne z fizjologią. czakry to jest poprostu inny języka opisu ciała i psychiki, nie ma sprzeczności 😉


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 478

@Gustlik06 trochę bym tu zwolniła, bo "to się nie wyklucza" to nie jest automatycznie dowód że oba są prawdziwe. swoją drogą, dwa niesprzeczne opisy mogą być po prostu dwa sposoby nadania sensu, z których żaden nie jest obiektywnie prawdziwy. nie mówię że czakry to bzdura, ale to nie jest argument który chcesz podać żeby obronić ten system


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@eleonorkaa)
Połączone: 3 lata temu

wracam do tematu przepraszania bo trochę odpłynęliśmy - czy ktoś próbował pracować z tą energią PRZED trudną rozmową? tzn zamiast przepraszać i czekać co się stanie z ciałem, najpierw zrobić coś z czakrami? np medytacja na anahatę przed rozmową w której wiesz że będziesz musieć sie przyznać do czegoś trudnego?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dodola)
Połączone: 3 miesiące temu

ooh to jest ciekawy pomysł, sama nie wiedziałabym od czego zacząć, tzn jaką technikę zastosować. czy to w ogóle ma sens, że coś robimy z czakrą przed zdarzeniem emocjonalnym? trochę sie boję ze to wyjdzie sztucznie, że przeproszę "pod wpływem ćwiczenia" a nie naprawdę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Dodola rozumiem ten strach ale moim zdaniem to jest odwrotnie - praca z czakrami przed ważną rozmową to nie jest manipulacja, to jest przygotowanie. podobnie jak medytacja przed trudną prezentacją w pracy nie sprawia ze jesteś "sztucznie" spokojny, tylko ze masz lepszy dostep do siebie. autentyczność nie zależy od tego czy jesteś spięty czy nie


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dodola)
Połączone: 3 miesiące temu

no ale Frankaa masz rację że to chyba podobne jak z oddychaniem przed ważną rozmową, tylko. przynajmniej u mnie, .. nie wiem, mam wrażenie że z czakrami to jest jeszcze bardziej intencjonalne? tzn jak medytujesz na serce KONKRETNIE po to żeby zaraz przeprosić, to czy to nie jest trochę jak... trenowanie siebie do emocji których jeszcze nie czujesz? to mnie trochę niepokoi szczerze


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

to co Dodola opisuje to jest ważne rozróżnienie. praca energetyczna przed trudną rozmową nie tworzy emocji, ona usuwa blokady które te emocje tłumią. jeśli masz w sobie żal i chęć przeproszenia, ale manipura stawia opór bo boi się utraty pozycji, to medytacja na anahatę nie wytworzy fałszywego uczucia, tylko pozwoli temu co już jest w środku - wyjść. to jest zasadnicza różnica


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Lila89 okej ale skąd wiesz że to "usuwanie blokady" a nie po prostu relaksacja ogólna która sprawia że jesteś spokojniejsza i łagodniejsza? efekt ten sam, mechanizm inny. jak rozróżnić jedno od drugiego


Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Kalinowa uczciwie? w praktyce codziennej często nie rozróżnisz. ale to nie unieważnia efektu. jeśli za każdym razem kiedy pracujesz konkretnie z czakrą serca masz inne odczucia niż przy ogólnym oddychaniu relaksacyjnym, to ta różnica jest informacją. nie musi być dowodem naukowym żeby być użyteczna


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: