Forum

Asystent AI
Czakry u osób z zab...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry u osób z zaburzeniami osobowości - asymetryczne przepływy

Strona 2 / 3

Wpisy: 188
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

hej, czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie może trochę z innej beczki - czy te wzorce przy BPD które opisujecie są w ogóle odwracalne? Bo z tego co piszecie to brzmi jakby to była niemal stała konfiguracja, a to trochę przygnębiające. Znam kogoś bliskiego i zastanawiam się czy energetycznie można jakoś wesprzeć ten proces


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Galaktyna no właśnie, i tu wchodzimy na bardzo grząski grunt. Bo pytanie "czy to odwracalne" zakłada że te wzorce energetyczne są czymś realnym i mierzalnym. A jak omówiłyśmy to wcześniej - różne osoby widzą przy tej samej osobie różne rzeczy. Skąd więc wiadomo że coś się "odwróciło"? Nie kwestionuję całkowicie tej pracy, ale to powinno być gdzieś zaznaczone


Odpowiedz
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Storczyk masz rację że to trudne do zweryfikowania w sposób klasyczny. Ale odpowiadając na pytanie Galaktyny - tak, obserwuję zmiany u osób z którymi pracuję długoterminowo. Czy to "odwrócenie wzorca" czy po prostu budowanie nowych zasobów i nowych nawyków regulacji, to jest dobre pytanie. Pewnie jedno i drugie naraz. Natomiast ważna uwaga do Galaktyny - jeśli ta osoba bliska ma diagnozę BPD to praca energetyczna nigdy nie powinna zastępować terapii, może być co najwyżej uzupełnieniem


Odpowiedz
Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

wracam do Boguchwalowego pytania o przód i tył czakry bo to mi siedzi w głowie. Jak patrzę na swoją wisuddhe to faktycznie mam wrażenie że przednia strona jest u mnie mocno nadaktywna a tylna jakby zamknięta. Mówię dużo i głośno kiedy jest bezpiecznie ale kiedy chodzi o działanie, decyzje, wprowadzanie słów w czyn - totalna blokada. Czy to jest wogóle typowy wzorzec czy to bardziej moje własne coś? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

jejku, ojej Mantra, dziękuję za odpowiedź! tak, medytuję od jakichś dwóch lat ale dość nieregularnie, bardziej takie skanowanie ciała niż coś bardziej zaawansowanego. Nigdy nie próbowałam świadomie pracować z polami innych i szczerze mówiąc nie wiem czy mam do tego predyspozycje. A skąd w ogóle się wie że się ma? Czy to jest coś co po prostu czujesz od razu czy to się stopniowo pojawia?


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@przemyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

do Tojadek - ten wzorzec który opisujesz przy wisuddhi jest bardzo charakterystyczny i nie tylko dla BPD. w sumie, tylna czakra gardłowa łączy się z siłą woli i z tym co nazwałabym "sprawczością werbalną" - czyli przekuwaniem słów w realne działanie. Kiedy jest zamknięta to człowiek morze być bardzo elokwentny ale ma ogromną trudność żeby rzeczywiście dotrzymać słowa lub wyegzekwować swoje potrzeby. Widzę to dość często przy osobach które dużo mówią o zmianie ale zmiana nie następuje


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@boguchwal)
Połączone: 3 lata temu

a to co pisze Przemyslawa jest tez ciekawe bo ja mam odwrotnie, tzn malo mowie ale jak juz cos powiem to zazwyczaj to robie. Nie wiem jak to sie ma do czakr ale zastanawiam sie czy to oznacza ze u mnie przod jest zamkniety a tyl otwarty? Czy to moze byc tak ze tyl jest aktywniejszy niz przod?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Boguchwal tak, to jest jak najbardziej możliwa konfiguracja. Barbara Brennan opisywała takie "odwrócone" wzorce - gdy tylna strona czakry jest aktywniejsza niż przednia to zazwyczaj człowiek działa instynktownie i sprawczo, ale ma trudność z emocjonalnym wyartykułowaniem tego co robi. Taka osoba wie co chce i to realizuje, ale zapytana "dlaczego" albo "jak się z tym czujesz" - staje. To brzmi trochę jak twój opis?


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę tu bez zaproszenia, bo ją znam i szanuję jako pionierką, ale jej model jest z lat 80tych i od tamtej pory nikt tego nie zreplikował w żaden sprawdzalny sposób. Cieszę się że dla wielu osób to użyteczna mapa, ale mam problem z tym że mówimy o tym jak o faktach a nie jak o jednym z możliwych modeli interpretacji. Czy możemy to przynajmniej tak traktować?


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Antonisia ale każda mapa rzeczywistości jest modelem, włącznie z mapami nauki. tak przy okazji, układ nerwowy też jest "modelem" rzeczywistości który tworzymy. Pytanie nie jest czy Brennan miała rację "obiektywnie" tylko czy ten model jest użyteczny do opisu i pracy. I dla wielu osób jest. Nie traktuję tego jako jedyną prawdę absolutną ale odrzucanie czegoś tylko dlatego że nieweryfikowalne jest równie jednostronne jak ślepa wiara


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Plejada nie, to nie jest ta sama sytuacja. Układ nerwowy jest weryfikowalny - możemy go zbadać, zmierzyć, powtórzyć eksperyment. Model Brennan nie jest - dwa odczyty tej samej osoby przez dwie różne "terapeutki" dają różne wyniki i żadna z nich nie wie czyj jest "prawdziwy". To jest fundamentalna różnica i warto ją zaznaczyć zamiast mówić że "każda mapa to model"


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

no popatrz, okej ale wracając do mojego pytania bo nikt nie odpowiedział wprost - co mogę realnie zrobić dla tej bliskiej osoby? Bez pretensji, po prostu pytam praktycznie. Czy jest coś co można robić niejako "obok" osoby z BPD, jakieś prace z własnym polem żeby nie wchłaniać tych energii? Bo Mantra wcześniej pisała o zanieczyszczeniu prany i to mnie niepokoi


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

dla Galaktyny - tak, i to jest ważniejsze niż praca "przy" tej osobie. o ile dobrze rozumiem, przede wszystkim zadbaj o własne uziemienie. Codziennie, nie od święta. Dla mnie najskuteczniejsze jest coś co robię wieczorem po kontakcie z ludźmi - wyobrażam sobie że wszystko co nie jest moje spływa w dół przez stopy do ziemi. Brzmi banalnie ale przy regularnej praktyce działa jako "separator". Po drugie - nie staraj się "naprawiać" energetycznie tej osoby bez jej zgody, to nie działa i może być inwazyjne


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

to co Wierzbinka pisze o spływaniu przez stopy to ja robiłam cos takiego przy uziemieniu i faktycznie czuć różnicę! Ale mam pytanie - czy ta technika ma jakąś nazwę? Pytam bo szukam czegoś do poczytania na ten temat i niewiem pod jakim hasłem szukać


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

ojra, wracam do sporu Storczyk i Plejada bo myślę że obie mają częściowo rację. Storczyk słusznie zaznacza że nieweryfikowalność to realny problem. Ale Plejada ma rację że użyteczność modelu to osobna kwestia od jego "prawdziwości". Problem jest chyba wtedy gdy zacieramy granicę między tymi dwoma poziomami i mówimy o wzorcach energetycznych jak o diagnostyce klinicznej. Czy nie o to chodzi Antonisi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Trzebieslaw dokładnie. Mój problem nie jest z tym że ktoś używa modelu Brennan jako narzędzia do samopoznania - dobra. Problem zaczyna się gdy ktoś mówi komuś "twoja czakra wygląda jak przy zaburzeniu osobowości" bo to jest już twierdzenie diagnostyczne, a nie energetyczne. I z tego co Wierzbinka sama wcześniej pisała - ona tego nie robi. Ale nie wszyscy terapeuci mają tę samoświadomość


Odpowiedz
Wpisy: 69
 Wela
(@wela)
Połączone: 2 lata temu

No proszę, ten wątek to naprawdę niesłychane ile tu wiedzy, czytam od początku i głowa mi pęka w dobrym sensie! Mam pytanie które może jest głupie ale - czy ta praca z czakrami przy zaburzeniach osobowości dotyczy TYLKO osób które mają diagnozę, czy też osób które mają może jakieś cechy, ale bez diagnozy? Bo chyba sporo ludzi ma pewne wzorce bez pełnego obrazu klinicznego


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@przemyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

to jest bardzo dobre pytanie Wela i myślę że odpowiedź brzmi - te wzorce istnieją na continuum. Każdy człowiek ma jakieś niezrównoważenia w systemie czakrowym, to nie jest kwestia "masz zaburzenie czy nie". Przy diagnozie klinicznej te wzorce są poprostu bardziej wyraziste i stabilne, trudniejsze do samomodyfikacji. Ale obserwujemy podobne choć łagodniejsze konfiguracje u wielu osób które nigdy diagnozy nie miały i nie będą miały 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@otek-2)
Połączone: 4 lata temu

mam pytanie do Mantra i Wierzbinki - czy przy pracy z kims bliskim (nie klientem, po prostu bliskim) jesteście w stanie wogóle zachować obiektywność odczytu? Bo mi się wydaje że przy osobie którą znamy i lubimy albo z ktora mamy trudną historię to interpretacja musi być jakoś zabarwiona. jak to się u was przekłada na praktykę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Otek.2 szczera odpowiedź - nie zawsze. I to jest jedna z przyczyn dla których w profesjonalnym środowisku terapeuta nie pracuje z bliskimi. przynajmniej u mnie, przy osobie którą znamy emocjonalnie projekcja jest naprawdę duża. Widzę to u siebie - gdy pracuję z kimś bliskim to moje odczyty są mniej czyste, bardziej zabarwione tym co wiem i czego się boję. Dlatego uczulam na to osoby które pytają jak "energetycznie pomóc" swojej partnerce czy matce z BPD. To jest naprawdę trudne i wymaga dużej dyscypliny wewnętrznej, której większość z nas w takich relacjach po prostu nie ma


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@otek-2)
Połączone: 4 lata temu

ale wracając do tego co napisała Mantra o projekcji przy bliskich - to mnie zastanawia czy wogóle jest sens próbować "czytać" czakry kogoś z BPD jeśli ta osoba sama w sobie jest takim intensywnym polem emocjonalnym. Chodzi mi o to że te wzorce które opisywała Przemyslawa (muladhara odcięta, manipura nadaktywna) mogą być po prostu odzwierciedleniem naszej własnej reakcji na tą osobę, nie jej faktycznego stanu energetycznego. Czy ktoś to rozróżnia w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

okej ale moje pytanie praktyczne nadal wisi w powietrzu 🙂 Wierzbinka napisała o uziemieniu wieczornym i spływaniu przez stopy, świetne, stosuję od ostatnio tzn od jakiegoś czasu i faktycznie coś czuję. Ale pytam dalej - czy jest COKOLWIEK co mogę robić żeby ta bliska mi osoba miała mniej tego chaosu energetycznego? Nie pytam o terapię, nie pytam o diagnozę, pytam czy jest jakiś sposób pracy z przestrzenią, ze środowiskiem, cokolwiek


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Galaktyna rozumiem że to pytanie wraca i powiem wprost: jest jedna rzecz którą możesz robić, ale to nie jest praca "przy" tej osobie tylko praca z własną przestrzenią. Możesz intencjonalnie stabilizować pole w miejscu gdzie przebywacie razem. Nie poprzez wysyłanie energii do tej osoby, bo to jest przekraczanie granic bez zgody, ale poprzez "zakotwiczenie" przestrzeni. Kamienie - czarny turmalin, obsydian w rogach pomieszczenia. Nie jako magia, bardziej jako fizyczne przypomnienie intencji. Ale uwaga - to nie zmieni tej osoby. to może zmienić jak TY funkcjonujesz obok niej.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

przy całym szacunku Wierzbinka, "zakotwiczenie przestrzeni kamieniami" to jest dla mnie przejście z jednej nieweryfikowalnej rzeczy w kolejną. nie wiem, rozumiem że Galaktyna szuka czegoś praktycznego i to jest ludzkie ale czarny turmalin w rogu pokoju to nie jest rozwiązanie. Jeśli mówimy o ochronie własnego pola energetycznego to przepraszam, a może jednak granice psychologiczne? Regularne rozmowy z terapeutą? To ma realne działanie które można opisać i powtórzyć 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Storczyk a kamień w rogu działa jako fizyczna kotwica intencji, nawet jeśli nie wierzysz w jego "energię" - samo postawienie go tam jest aktem który zmienia relację z przestrzenią. z tego co pamiętam, to jest jak zapalenie świecy - nie musisz wierzyć w sacrum żeby poczuć że atmosfera się zmienia. Nie wszystko musi być weryfikowalne żeby było prawdziwe dla konkretnej osoby


Odpowiedz
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Plejada właśnie na tym polega problem - mieszasz efekt placebo z działaniem energetycznym i udajesz że to to samo. Efekt placebo jest prawdziwy, zgadzam się. Ale to nie znaczy że kamień "zakotwicza przestrzeń" - znaczy że człowiek który go postawił ma inne nastawienie. To zasadnicza różnica. Szczególnie w kontekście pracy z osobą z realnym zaburzeniem psychicznym, gdzie ta różnica ma znaczenie kliniczne


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

ten spór między Storczyk i Plejadą trochę mnie kręci w kółko i wydaje mi się że obie strony mają rację w różnych aspektach, ale pytanie Galaktyny zostaje bez odpowiedzi. Może wróćmy do konkretów: czy są jakieś praktyki MEDYTACYJNE (nie energetyczne, nie kamienie, nie rytuały) które mogą pomóc osobie żyjącej blisko kogoś z BPD zachować własne centrum? Bo to wydaje się być sedno


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Trzebieslaw no właśnie! dziękuję że to powiedziałeś bo ja też nie chcę wchodzić w kolejny spór o placebo. w każdym razie, chcę coś robić. Medytacja, ćwiczenia, cokolwiek co ma sens. Wierzbinka, Mantra - coś konkretnego?


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

dobra, konkretnie. Są trzy rzeczy które polecam w takiej sytuacji i nie wymagają żadnej wiary w cokolwiek. moim zdaniem, pierwsza: codzienna medytacja na oddech, 10-15 minut ale z intencją "wracam do siebie" - nie "oczyszczam sie", nie "buduję bariere", po prostu powrót do własnego centrum. Druga: po kazdym intensywnym kontakcie z tą osobą - dosłowne umycie rąk, twarzy, ewentualnie prysznic. To nie jest magia, to rytual przejscia który mózg rozumie. Trzecia: zapisywanie co czujesz PRZED i PO kontakcie. Nie po to żeby diagnozować, po to żeby nie tracić siebie w tym co czujesz "przez" tę osobę. Galaktyna, to wystarczy zeby zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

o, to co pisze Mantra o rytuałach przejścia jest super! Nie myślałam o tym że zwykłe mycie rąk może działać tak na mózg. Ale mam pytanie - czy ten efekt działa tak samo u wszystkich czy trzeba naprawdę wierzyć że to "oczyszczanie"? Bo jak myję ręce mechanicznie to nie czuję żadnej różnicy 😀


Odpowiedz
Wpisy: 69
 Wela
(@wela)
Połączone: 2 lata temu

A niech to, ten wątek naprawdę mnie pochłonął, czytam od rana i nie mogę przestać! Mam pytanie które może wydać się zbyt podstawowe ale - czy te asymetryczne przepływy o których mówi Tojadek w tytule wątku dotyczą TYLKO osób z diagnozą czy też na przykład kogoś kto jest w relacji z taką osobą? Bo z tego co czytam to wygląda jakby ta asymetria była zaraźliwa w jakiś sposób. czy to ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Wela to bardzo intuicyjne pytanie i myślę że coś w tym jest. u mnie tak jest, długotrwałe przebywanie z osobą o silnie zdysregulowanym systemie nerwowym rzeczywiście wpływa na własną regulację - to nie jest ezoteryka, to jest koregulacja i dysregulacja przez współobecność. Czy nazwiemy to "zaraźliwą asymetrią czakrową" czy dysregulacją układu nerwowego przez chroniczny stres relacyjny - opisujemy to samo zjawisko różnymi językami. Kluczowe pytanie jest czy można to odwrócić i odpowiedź brzmi: tak, ale to wymaga czasu i regularnej pracy z własnym ciałem.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@boguchwal)
Połączone: 3 lata temu

a ja sie zastanawiam nad czymś innym - wracamy caly czas do BPD ale tytul watku mowi o zaburzeniach osobowosci ogolnie. przynajmniej tak to widzę, czy te wzorce czakrowe sa inne dla roznych zaburzen? Bo rozumiem ze BPD to jedno, ale na przyklad narystyzm albo osobowosc unikajaca - czy to sa inne konfiguracje czakrowe? Pytam bo znam chyba wiecej niz jedna osobe z roznymi trudnosciami i zastanawiam sie czy da sie to "rozpoznac" po czyms


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Boguchwal to jest dobre pytanie i tak, wzorce są różne. Przy osobowości narcystycznej widzę zazwyczaj bardzo nadaktywną manipurę i ajna, ale z głęboko zamkniętą anahata - jest poczucie własnej wartości ale brak realnego kontaktu emocjonalnego. Przy unikającej odwrotnie - anahata może być bardzo otwarta na poziomie pragnienia kontaktu ale muladhara i svadhisthana mocno zablokowane, co daje wzorzec "chcę ale nie mogę". Ale Boguchwal - to są obserwacje, nie diagnoza. Nie rozpoznawaj po tym zaburzeń u znajomych, proszę.


Odpowiedz
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 177

@Boguchwal właśnie tym samym się ostatnio zastanawiam i cieszę się że to podniosłeś. że tak powiem, w swojej pracy (nie terapeutycznej, po prostu zawodowej) mam kontakt z osobami o bardzo różnych wzorcach relacyjnych i rzeczywiście widzę co opisuje Wierzbinka. Ale mam wrażenie że to jest bardziej jak spektrum niż kategorie - ta nadaktywna manipura przy narcyzmie to jest jakby punkt na skali, nie osobna kategoria. Co do mojej wisuddhy którą opisywałam wcześniej - ktoś zapytał czy to typowe dla BPD. Nie mam tej diagnozy, mam inne doświadczenia. Nie każda asymetria to zaburzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boguchwal)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Antonisia_81 rozumiem obawe i masz racje ze pytanie bylo troche w ta strone. no ale, ale z drugiej strony - jezeli ktos w moim otoczeniu ma te wzorce energetyczne, to czy nie jest dla mnie przydatne wiedziec jak z nim byc? Nie zeby diagnozowac, tylko zeby lepiej ustawic te relacje. Czy to jest zle podejscie?


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Musisz mi wybaczyć, ale nie. no właśnie Boguchwal, ja mam podobne podejście i nie czuję żebym "diagnozowała" bliską osobę. no ale, po prostu staram się rozumieć co się dzieje żebym mogła lepiej funkcjonować obok. chyba każdy to robi, tylko różnymi słowami


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Galaktyna i Boguchwal - słyszę co mówicie i nie kwestionuję intencji. Ale jest różnica między "staram się rozumieć bliską osobę" a "mapuję jej czakry żeby wiedzieć jak z nią być". Ta druga rzecz zakłada że masz poprawny odczyt, że twoja interpretacja jest trafna, i że na tej podstawie możesz przewidywać zachowanie. To jest dużo założeń, szczególnie jeśli chodzi o osobę z realnym zaburzeniem gdzie nieprzewidywalność jest wbudowana w obraz kliniczny


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

czytam ten wątek od dłuższego czasu i pierwszy raz piszę bo chcę zapytać o coś innego. Wszyscy mówią o pracy "dla siebie" przy kontakcie z osobą z zaburzeniami, ale czy ktoś próbował zapytać samą tę osobę co CZUJE energetycznie? Nie mówię o diagnozowaniu, mówię o rozmowie. Bo może ta osoba sama wie dużo o swoim własnym polu i ma na to słowa, tylko nikt jej nie pyta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Inwokacja to jest piękne pytanie i jednocześnie ryzykowne w praktyce. w każdym razie, zależy bardzo od etapu, na którym jest dana osoba - i od tego czy wogóle jest zainteresowana taką rozmową. Przy BPD, z mojego doświadczenia, to może być albo bardzo otwierające albo bardzo destabilizujące. nie ma jednej odpowiedzi. Ale masz rację że zakładamy z zewnątrz zamiast pytać. To ważne przypomnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

to co Mantra pisze o pytaniu samej osoby z zaburzeniami brzmi super w teorii ale ja na przykład próbowałam porozmawiać z bliską osobą o tym co czuje energetycznie i dostałam kompletny mur. no, nie agresję, po prostu - mur. Jakby temat w ogóle nie istniał. Czy to też jest jakiś sygnał czakrowy, że ktoś totalnie blokuje takie rozmowy? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Zorza69 mur to bardzo często jest odpowiedź. u mnie tak jest, i tak, to coś mówi - ale nie tyle o czakrach tej osoby co o tym, gdzie jesteś ty w tej relacji. Jeśli ktoś stawia mur, to pytanie które warto sobie zadać brzmi: czy ta rozmowa była dla niej, czy dla ciebie? Bo jeśli szukałaś potwierdzenia swojego odczytu energetycznego, a nie prawdziwego kontaktu, to mur mógł być jedyną uczciwą odpowiedzią z jej strony. Nie oceniam, mówię serio.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

to zdanie Mantry trochę mnie uderzyło. "Czy ta rozmowa była dla niej, czy dla ciebie?" Mam wrażenie że ten wątek w ogóle kręci się wokół czegoś podobnego - dużo mówimy o tym jak rozumieć innych przez czakry, a może powinniśmy więcej pytać po co nam ten odczyt. Co z nim robimy potem? 🙂


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: