Forum

Asystent AI
Czakry u osób z zab...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry u osób z zaburzeniami osobowości - asymetryczne przepływy

Strona 3 / 3

Wpisy: 60
(@boguchwal)
Połączone: 3 lata temu

nie kupuje tego. no ale Inwokacja, to jest troche filozoficzne a ja mam bardzo konkretny problem praktyczny. Jestem teraz w takiej sytuacji ze osoba bliska ma te wszystkie wzorce o ktorych mowicie i nijak nie moge z nia dotrzec na zadnym poziomie. Energetycznym, zwyklym, zadnym. Czy jest jakis sposob pracy tylko po swojej stronie, zeby przynajmniej nie tracic wlasnej energii w tym kontakcie? 😉


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Boguchwal to jest jedno z najważniejszych pytań w całej tej dyskusji i dobrze że je zadałeś wprost. Praca po swojej stronie to przede wszystkim świadomość własnych czakr wejściowych - czyli tego, gdzie ty przyjmujesz energię z zewnątrz. U większości z nas to splot słoneczny i serce. Jeśli nie masz nawyku regularnego "zamykania" tych przestrzeni po kontakcie z osobą o silnie dysregulowanym polu, będziesz tracić. Nie ma ładniejszego sposobu żeby to powiedzieć.


Odpowiedz
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Wierzbinka08 a co konkretnie znaczy "zamykanie" splotu słonecznego? Bo to brzmi jak coś bardzo technicznego a ja nie mam pojęcia jak się do tego zabrać. Wizualizacja, oddech, coś innego?


Odpowiedz
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Trzebieslaw zamykanie to może złe słowo, bo sugeruje że chcemy się odciąć. tak przy okazji, raczej powiedziałabym - zbieranie się do siebie. Praktycznie: po trudnym kontakcie, dosłownie połóż dłoń na splecie słonecznym, wez trzy głębokie oddechy i poczuj granicę swojego ciała. to nie magia, to neurologia. Mózg dostaje sygnał że kontakt się skończył. przy regularnym stosowaniu naprawdę robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

no to jest właśnie ciekawe bo to co opisuje Wierzbinka ma realne uzasadnienie w tym jak działa układ nerwowy - propriocepcja, świadomość ciała, zamknięcie sekwencji stresowej. tak na marginesie, mnie tylko zastanawia czy to jest "praca z czakrą splotu" czy po prostu uziemienie somatyczny. Efekt pewnie podobny, pytanie czy etykietka ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Storczyk dokładnie na to chciałam zwrócić uwagę. Cieszę się że Wierzbinka daje konkretne wskazówki bo to jest użyteczne, tylko wolałabym żeby się nazywało tym czym jest, a nie "zamykaniem czakry". Bo jak ktoś to usłyszy bez kontekstu, zaczyna szukać jak "zamknąć czakrę splotu słonecznego" w google i wpada w kolejne nieweryfikowalne systemy.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

okej ale ja już ćwiczę to co Mantra napisała wcześniej i serio czuję różnicę. może się mylę, nie wiem czy to czakra czy neurologia i szczerze? nieważne. Ważne że po kilku dniach regularnego robienia tego krótkiego rytuału wieczorem mam mniej tego uczucia że ktoś mi wchodzi pod skórę. może to placebo, może nie. Efekt jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Galaktyna właśnie o to chodzi! to doświadczenie jest prawdziwe niezależnie od tego jaką etykietę na nie naklejamy. Mantra i Wierzbinka mówią o tym samym z różnych stron, a Storczyk i Antonisia chcą żeby wszystko miało jedną certyfikowaną nazwę. życie tak nie działa 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

wracam do wątku Boguchwalowego o pracy po własnej stronie bo chcę dodać coś z własnego doświadczenia. przynajmniej tak to widzę, przez długi czas myślałam że wystarczy pracować z anahata bo problem był w relacji i serce to logiczne centrum. Ale potem okazało się że mój największy wyciek był przez manipurę - po prostu traciłam poczucie sprawczości w tej relacji. Jak zaczenam pracować z manipurą, zmienilo sie wszystko. To naprawde indywidualne i warto sprawdzić gdzie TY traciłeś a nie gdzie teorię mówi że powinieneś tracić 😛


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@przemyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

ojej rety, to co Tojadek pisze o manipurze ma sens bo osobowosci ktore mocno kontroluja otoczenie bardzo często działają włanie na tą czakrę u innych. Systematycznie podważają poczucie sprawczości, kompetencji, tego że twoje decyzje mają sens. I człowiek nawet nie wie kiedy zaczyna wszystko pytać "a może ja się mylę". Rozpoznajesz to Boguchwal? 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boguchwal)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Przemyslawa55 o matko. Tak. To jest dokladnie to. Nawet nie wiedzialem ze tak to mozna nazwac. Po kazdej rozmowie z ta osoba mam wrazenie ze wszystko co planowalem jest glupstwem i ze powinienem zrobic inaczej. I to sie nie sklada w zaden sposob logiczny, po prostu tak czuje


Odpowiedz
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Boguchwal - to co opisujesz to klasyczny wzorzec i nie musisz decydować teraz czy to "czakra manipury" czy "gaslighting relacyjny", bo to może być i jedno i drugie jednocześnie. Ważne: masz to rozpoznane. Następny krok - czy możesz po takich rozmowach zrobić sobie przerwę zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję? Dosłownie, poczekać kilka godzin. Sprawdź czy to uczucie "wszystko co planowałem to głupstwo" zostaje czy odpływa.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Mantra, to jest niesamowite że to piszesz bo ja robiłam dokładnie to nieświadomie. tak myślę, zaczelam czekac z decyzjami bo zauważylam ze po kontakcie z pewna osobą zawsze mam inny ogląd i dopiero po czasie wiem co naprawdę chcę. Nie wiedziałam że to można opisać energetycznie, myślałam że to po prostu moje huśtanie nastrojów 😀


Odpowiedz
Wpisy: 69
 Wela
(@wela)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten wątek od godziny i jestem oniemiała szczerze! Nigdy nie łączyłam tego co czuję po rozmowach z konkretną osobą z czymś co dzieje się w moim ciele na poziomie energetycznym. To zmienia zupełnie perspektywę. Mam jedno pytanie może głupie - czy te efekty o których mówicie Boguchwal i Zorza są widoczne tylko przy zaburzeniach osobowości, czy każda relacja nierówna energetycznie może tak działać? Bo znam osobę która nie ma chyba żadnej diagnozy a efekt podobny


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Wela nie ma głupich pytań i to jest ważne rozróżnienie. jak by nie patrzeć, myślę że nie chodzi o diagnozę jako taką, chodzi o to czy czyjeś pole energetyczne jest silnie zdysregulowane i niezintegrowane. to może być efekt traumy bez żadnej diagnozy, może być efekt długotrwałego stresu, może być po prostu bardzo duża różnica w poziomie samoświadomości między dwiema osobami. Diagnoza to etykieta, a dysregulacja to stan.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, dobrze że Trzebiesław to powiedział bo zbliżamy sie niebezpiecznie do sytuacji gdzie "asymetryczny przepływ czakrowy" staje sie nowym sposobem na powiedzenie "ta osoba mi szkodzi". mniej więcej, i to nie jest złe spostrzeżenie, ale warto mieć świadomość że używamy energetycznego języka do opisania czegoś co jest relacyjne i psychologiczne. Co jest no dobra. Tylko nie zapominajmy że za "dysregulowanym polem" stoi człowiek który sam cierpi.


Odpowiedz
Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Antonisia, tak, i myslę że ten wątek przez cały czas o tym mówi. w sumie, nikt tu nie powiedział żeby uciekać od takich osób albo je odrzucać. Mowimy o tym jak nie zatracić siebie. To nie jest wykluczające z empatią, wręcz odwrotnie - im lepiej zakotwiczona jestem we własnym polu, tym lepszy kontakt mogę dać tej drugiej osobie. Wypalona empatia to nie jest miłosierdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@boguchwal)
Połączone: 3 lata temu

o kurcze, czytam co Tojadek napisala o manipurze i zaczynam laczye pewne rzeczy. bo ta osoba o ktorej mowiem, ona nigdy nie mowi wprost ze cos jest nie tak. ona zadaje pytania. "czy na pewno to dobry pomysl?", "a skad wiesz ze to wyjdzie?", "hmm, ciekawe". i po takim spotkaniu czuje sie dosłownie jak z dziurą w brzuchu. to jest ta manipura, tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Boguchwal to jest bardzo charakterystyczny wzorzec. pytania jako sposób - nie, przepraszam, jako sposób podważania bez brania odpowiedzialności za podważanie. osoba nigdy nie mowi "uwazam ze to zly pomysl", tylko zostawia ci watpliwosci i odchodzi. a ty zostajesz z tą dziurą. tak, to obszar manipury, ale też muladhary, bo podważa ci grunt pod nogami.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Oj, to co Boguchwal opisuje to jest DOKLADNIE moja sytuacja sprzed roku. mialam taką osobę i w ogóle nie rozumiałam skąd ta pustka po każdym kontakcie. myślałam że jestem przeczulona albo coś ze mną nie tak. a to nie było ze mną, to był ten przepływ o którym tu mówicie! czy ktoś ma jakiś szybki sposób żeby się "uzupełnić" po takim spotkaniu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Galaktyna uzupełnienie to dobry trop, ale zanim odpowiem na jak, mam pytanie: czy kiedy jesteś po takim kontakcie, czujesz pustkę, czy raczej chaos, rozbieganie myśli, niemożność skupienia? bo to są różne stany i sugerują różne punkty wejścia energii.


Odpowiedz
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Wierzbinka08 oj, zdecydowanie chaos i rozbieganie. myśli w kółko, wracam do rozmowy i przerabiam ją po dziesięć razy. pustkę to czuję dopiero potem jak już się wyczerpię tym przerabianiem 😀


Odpowiedz
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Galaktyna to jest ważna wskazówka. chaos i przerabianie to zazwyczaj ajna albo gardło - energia kręci się w głowie bez zakotwiczenia w dole. uzupełnienie przez muladharę może pomóc bardziej niż cokolwiek innego. dosłownie: stopy na podłodze, najlepiej boso, kilka minut bez ekranów. brzmi banalnie ale próbowałaś po takim kontakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

wracając do wzorców z manipury, bo to mnie interesuje - Przemyslawa mowiła wcześniej o systematycznym podważaniu sprawczości. że tak powiem, mam pytanie do bardziej doswiadczonych: czy to zawsze jest świadome z strony tej osoby? bo mam wrażenie że ta osoba o której mówi Boguchwal może w ogóle nie wiedziec co robi.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

to jest jedno z kluczowych pytań w całej tej dyskusji i nie ma jednoznacznej odpowiedzi. z perspektywy energetycznej - nie ma znaczenia. zdysregulowane pole oddziałuje niezależnie od intencji. ale z perspektywy relacyjnej i etycznej - ma ogromne znaczenie. osoba która nie wie co robi wymaga innej odpowiedzi z naszej strony niż osoba która to robi celowo. Trzebiesław, a skąd to pytanie, masz konkretną sytuację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Mantra01 no właśnie mam. i dlatego pytam, bo łatwiej mi by było z tym wszystkim gdybym wiedział czy ta osoba "robi mi to" czy po prostu "jest taka". to zmienia co ja powinienem czuć chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Trzebiesław poruszył coś ważnego i trochę mnie to niepokoi w kierunku tej rozmowy. tak mi się wydaje, zaczynamy używać czakrowego języka do oceniania intencji innych ludzi, a to jest już naprawdę grząski grunt. "ta osoba działa na moją manipurę" może być prawdziwym opisem własnego doświadczenia, ale może tez być sposobem na to żeby powiedzieć "ta osoba jest zła" bez sprawdzenia czy to naprawdę tak jest.


Odpowiedz
Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Trochę mnie to drażni. antonisia ma rację i myślę że dobrze że to powiedziała wprost. szczerze mówiąc, ale chcę dodać że to co opisuje Boguchwal albo Trzebiesław, to nie jest "ta osoba jest zła". to jest "ten kontakt mnie wyczerpuje i nie wiem dlaczego". i to jest całkowicie uczciwe pytanie do zadania sobie, bez wyroków na innych.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

no i właśnie tu jest dla mnie granica między tym co jest użyteczne w tej rozmowie a tym co zaczyna mnie trochę uwierać. użyteczne: opisuję własne stany po kontakcie, szukam wzorców, pracuję z tym. nieużyteczne: przypisuję polu energetycznemu drugiej osoby konkretne cechy na podstawie tego jak się czuję. bo ja mogę sie czuć gorzej po kontakcie z kimś z miliona innych powodów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Storczyk, ale przecież nikt tu nie mówi że to jedyny powód. to jest jedna z możliwości którą warto rozważyć. energetyka relacji istnieje niezależnie od tego czy masz na to dowód naukowy czy nie. czujesz to w ciele i to jest informacja.


Odpowiedz
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Plejada no dobrze, "czujesz to w ciele i to jest informacja" to się zgadzam w stu procentach. ale informacja o czym? o polu tej osoby, czy o moim układzie nerwowym, czy o historii tej relacji, czy o tym że byłam niewyspana? wszystkie te rzeczy dają podobne sygnały w ciele. nie mówię że energetyka nie istnieje, mówię że diagnozowanie jej jest trudniejsze niż nam się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@otek-2)
Połączone: 4 lata temu

czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie morze trochę z boku. wszyscy tu mówią o relacjach i o tym jak czyjeś pole wpływa na nasze czakry. ale czy to działa też w drugą stronę? czy jeśli pracuję nad swoją manipurą, to czy ta praca morze wpłynąć na to jak ta druga osoba się zachowuje? czy tylko na to jak ja reaguję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Otek.2 to jest naprawdę ciekawe pytanie i mam swoje zdanie ale ciekawa jestem co powiedzą Mantra i Wierzbinka. moja intuicja mówi że praca po swojej stronie zmienia dynamikę relacji, ale nie dlatego że "naprawiamy" drugą osobę energetycznie, tylko dlatego że zmieniamy nasze własne reakcje i granice, a to ta osoba odczuwa przez zachowanie, nie przez pole.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

Przemysława ujęła to bardzo dobrze. dodam tylko jedno: czasem kiedy zaczynasz mocniej stać we własnej manipurze, część relacji po prostu odpada sama. nie dlatego że kogoś odpychasz, ale dlatego że pewne wzorce przyciągania i odpychania działały na energię ktora już nie jest tam w taki sam sposób. to nie jest magiczne, to jest dość logiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 69
 Wela
(@wela)
Połączone: 2 lata temu

Przykro mi, ale się mylisz. wcinam się na chwilę, bo ja właśnie przeżywam coś takiego w tej chwili. co prawda, zaczęłam jakiś czas temu regularnie medytować, skupiać się na uziemieniu i nagle jedna z moich długich znajomości zaczęła się rozpadać bez wyraźnego powodu z mojej strony. to może być to o czym mówi Mantra? to nie jest złe chyba, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Wela, mnie też to spotkało! i na początku czułam się z tym strasznie, myslalam ze to moja wina. moim zdaniem, a potem ktoś mi powiedział żebym spojrzała na to jakim miejscem w sobie przyjmowałam tę relację wcześniej i to było... odkrywcze. ale żeby nie wychodzić za bardzo od czakr, powiem tak: jak moja muladhara zaczęła byc stabilniejsza, to pewne osoby po prostu przestały pasować do tego układu. i to jest w porządku chyba 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@boguchwal)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale ja mam konkretny problem bo ta osoba to nie jest ktoś kogo moge po prostu odpuscic. chyba, to jest ktos bliski, rodzina. nie moge po prostu zakorzenić muladhary i powiedzieć "no to odpada". jak to wtedy wygląda? bo mam wrazenie ze całą ta dyskusja zakłada ze mamy wybor czy byc w relacji czy nie, a nie zawsze tak jest 😉


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Boguchwal, i tu właśnie dochodzimy do sedna tego co chciałam powiedzieć od jakiegoś czasu w tym wątku. przynajmniej u mnie, praca z czakrami w relacjach, z których nie możesz wyjść, to nie jest praca "odcinania". to jest praca na granicy, na skórze, na tym co twoje a co nie twoje. muladhara w kontekście rodziny działa inaczej niż w kontekście znajomego. bo rodzina JEST częścią korzeni. pytanie nie brzmi "jak się odciąć" tylko "jak stać mocno kiedy pole jest burzliwe". masz jakiś konkretny wzorzec, który się powtarza w tych kontaktach? bo to zmienia co polecam.


Odpowiedz
(@boguchwal)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Wierzbinka08 no właśnie, wzorzec to jest to że zanim do tej osoby idę to wiem że będzie dobrze, mam energię, plany, czuję się okej. żeby było jasne, i po każdym spotkaniu jest to samo: jakby ktoś odkręcił zawór i wszystko ze mnie wyszło. i to nie jest smutne jakoś emocjonalnie, to jest dosłownie fizyczne. nogi ciężkie, głowa ciężka, chcę spać choć nie jestem zmęczony. i tak za każdym razem od lat. a ta osoba nic mi nie robi, siedzimy, rozmawiamy, i tyle.


Odpowiedz
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Boguchwal opisuje coś czego nie warto od razu pakować w ramy energetyczne, i mówię to bez złośliwości. to co opisujesz: wchodzę naładowany, wychodzę pusty, powtarza się regularnie od lat, to jest też klasyczny opis pewnego rodzaju relacji w której jedna strona emocjonalnie reguluje się kosztem drugiej, zupełnie nieświadomie. to nie musi być nic magicznego. naprawdę pytam: czy rozmawiałeś z kimś, psycholog, terapeuta, ktokolwiek, o tym wzorcu? bo czakry mogą być opisem, ale nie jedynym i nie zawsze wystarczającym.


Odpowiedz
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Antonisia_81 dobry punkt, ale trochę mam wrażenie że to stawia te dwie rzeczy w opozycji której nie ma. można pracować z czakrami I zastanawiać się nad relacją psychologicznie, nie? to nie jest albo-albo. Boguchwal opisuje coś co ma wymiar fizyczny, energetyczny i relacyjny jednocześnie. czemu jedno wyklucza drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

Trzebiesław ma rację co do tego że to nie jest opozycja, ale chcę wrócić do pytania Boguchvala bo ono jest naprawdę ważne i nie powinniśmy go zgubić w tej dyskusji. przypadki gdzie nie możesz po prostu "wyjść z relacji" to jest zupełnie inna kategoria pracy. uziemienie owszem, ale nie chodzi tylko o to żeby stać mocniej na ziemi przed spotkaniem. chodzi też o to co robisz bezpośrednio po. masz jakiś rytuał po kontakcie z tą osobą, cokolwiek, prysznic, spacer, chwila ciszy? bo tu bym zaczęła szukać.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: