Forum

Asystent AI
Czakry u osób z róż...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry u osób z różnorodnością sensoryczną - wrażliwość na dźwięki, światło

Strona 1 / 2

Wpisy: 292
Rozpoczynający temat
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Hej, zakładam ten temat bo od jakiegoś czasu zastanawiam sie nad czymś co mnie samą dotyczy i chyba nie tylko mnie. Mam taką nadwrażliwość sensoryczną, głównie na dźwięki i ostre światło, i zauważyłam że to strasznie miesza mi energię podczas medytacji albo po prostu w ciągu dnia. Czytałam że czakry u osób z taką wrażliwością mogą działać trochę inaczej, tzn. być bardziej "otwarte" niż u przeciętnej osoby, ale niewiem czy to mit czy coś w tym jest. Mnie najbardziej doskwiera to w podróży, autobus, pociąg, dużo bodźców naraz i potem czuję się kompletnie rozbita na kilka godzin. Ktoś miał podobnie? Jak sobie z tym radzicie pod kątem energetycznym?


Odpowiedz
58 odpowiedzi
Wpisy: 319
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

ojjj, to bardzo ciekawy temat i cieszę się że ktoś go poruszył, bo rzeczywiście mało się o tym mówi. Nadwrażliwość sensoryczna a czakry to dość złożona sprawa. Z mojego doświadczenia i z tego co wiem, taka wrażliwość na dźwięki często wiąże się z bardzo aktywna czakrą gardła i czakrą trzeciego oka, które są po prostu "za szeroko otwarte", bez odpowiedniego zakorzenienia w dolnych czakrach. Jeśli muladhara jest słaba albo zablokowana, to całą resztę systemu kręci jak niepotrzebnie. To dla tego po podróży pełnej bodźców czujesz się rozbita, ciało nie ma stabilnej podstawy żeby to przetworzyć. Pytanie do ciebie, masz jakieś praktyki uziemiające, które stosujesz regularnie?


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

O, dokładnie to samo mam! Ja zawze myślałam że to po prostu mam słabe nerwy albo coś, ale odkąd zaczęłam pracować z czakrami to zrozumiałam że to może być właśnie kwestia energetyczna. Szczególnie w metrze jest najgorzej, takie głośne dźwięki metaliczne i do tego te neony, potem głowa mnie boli i czuję sie jakbym "uciekła" z własnego ciała. Jarzebinka, a co robisz konkretnie z tą mulahdarą? Bo ja próbowałam wizualizację czerwonego światła ale nie wiem czy dobrze


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zatrzymajmy sie chwilę. Rozumiem, że tu jest forum ezoteryczne i nie będę nikogo przekonywał do innego światopoglądu, ale wrzucanie nadwrażliwości sensorycznej w temat czakr moze być trochę... no, uproszczeniem. Nadwrażliwość na dźwięki i światło to konkretna sprawa neurobiologiczna i warto żeby osoba z takimi objawami po prostu wiedziała o tym, zanim zacznie "balansować energię" zamiast szukać realnej pomocy. To tyle ode mnie na wstępie. Co do samych technik ochrony w podróży, to chętnie coś powiem, bo znam kilka sposobów, ale chciałbym żebyśmy nie mieszali tych dwóch poziomów bez zaznaczenia różnicy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Pawelek77 spokojnie, nie twierdzę że to ZAMIAST wizyty u specjalisty, sama byłam u lekarza i wiem co mam. Chodzi mi o dodatkową warstwę, energetyczną, bo z doświadczenia wiem że nawet jak fizycznie nie ma bólu to energetycznie czuję rozproszenie. Więc to nie jest "zamiast", to "obok". Ale rozumiem twój punkt i ok, dobrze że to zaznaczyłeś.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Mnie też to dotyczy i moge powiedziec że w podróży stosuję coś co określiłabym jako "energetyczny parasol", czyli przed wejściem do zatłoczonego miejsca robię krótką wizualizację: wyobrażam sobie że otaczam się czymś w rodzaju złotej lub białej bańki, która przepuszcza to co chcę a odpycha to co mnie przeciąża. Wiem wiem, brzmi to jak fantasy 🙂 ale naprawdę działa na mój spokój. Przy okazji, co do czakry gardła i dźwięków, to słyszałam że osoby wrażliwe na dźwięki mają ją często nadaktywną, a nie zablokowaną. jarzebinka, to się zgadza z tym co pisałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Zodia tak, zgadza sie, tyle że nadaktywność czakry gardła bez wsparcia od dołu to jest właśnie problem. Sama w sobie aktywna czakra gardła to nie patologia, ale jeśli muladhara i sakralna nie trzymają systemu, to ta energia "sika" gdzie nie powinna i wychodzi jako nadwrażliwość, lęk przed dźwiękiem, przytłoczenie. Twoja wizualizacja z bańką to de facto praca z aurycznie ochronną powłoką i to ma sens energetycznie. Stosowałam podobne techniki i potwierdzam że to nie jest tylko autosugestia, choć wiem że Pawelek pewnie się nie zgodzi 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

wiecie co, no i nie mylisz sie Jarzebinka, nie zgodzę się w kwestii mechanizmu ale sam efekt - ok, nie będę odbierać. Placebo też jest efektem i to realnym. Co mnie bardziej zastanawia w tym temacie, to czy ktoś próbował konkretnie dźwiękoterapii jako forma pracy z tymi czakrami? Misy tybetańskie, kamertony. bo to przy najmniej ma pewne fizyczne uzasadnienie, wibracje działają na ciało fizycznie, a potem ktoś to interpretuje energetycznie i jakoś się dogadujemy.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@amuletka)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, ten temat to jak znalazl dla mnie, mam wrazliwosc na swiatlo caly czas i nie wiedzialam ze to moze byc zwiazane z czakrami! Troche sie boje ze moja trzecia czakra oka jest za bardzo otwarta i nie wiem co z tym zrobic. Jak sie w ogole sprawdza czy czakra jest nadaktywna czy zablokowana? Bo ja to zawze myslalam ze zablokowana = zla a otwarta = dobra ale chyba sie mylilam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 325

@Amuletka, to bardzo dobre pytanie i mylisz się tak jak myliło się dużo osób na początku drogi. Nie ma prostego "zablokowana źle, otwarta dobrze". Każda skrajność jest problemem. Nadaktywna czakra to taka, ktora bierze na siebie za dużo albo przetwarza zbyt intensywnie i właśnie to moze objawiać się przeczuleniem zmysłów. zablokowana to przeciwieństwo, brak przepływu w danym obszarze. Równowaga jest między tymi dwoma stanami. Jak to rozpoznać u siebie? Powiedziałabym żebyś zaczęła od obserwacji, kiedy objawy są silniejsze, po jakich sytuacjach, czy po kontakcie z pewnymi miejscami lub ludźmi. To da ci więcej informacji niż jakikolwiek test z internetu.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie i tu jest clue całej sprawy, bo ja na przykład przez długi czas myślałam że jestem nadwrażliwa "po prostu", a potem jedna znajoma bioenergoterapeutka mi powiedziała że moje pole aury jest po prostu bardzo rozległe i cienkie, zamiast skupione. I to ma sens bo przez lata unikałam pracy z niższymi czakrami, skupiałam się na górnych bo to bardziej "duchowe", a tak naprawdę zrobiłam sobie tym niedźwiedzią przysługę. Teraz uziemiam regularnie i jednak jest inaczej, w tym sensie że podróże nie są już takim koszmarem. Choć pociąg w piątek wieczór to nadal wyzwanie, nie będę kłamać 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 597

@Henryka59, a jak uziemiasz? bo ja próbowałam chodzenia boso po trawie i podobno to działa ale u mnie jakoś specjalnie nie czuję różnicy. Może źle to robię?


Odpowiedz
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Bernadka87 chodzenie boso jest ok ale to dość łagodna metoda, dobra na co dzień ale nie jako "naprawcza". :)) Jak mam mocne rozproszenie to robię taką wizualizację: wyobrażam sobie korzeń który schodzi ze stóp głęboko w ziemię, dosłownie czuje ciężar ciała, skupiam się na kontakcie stóp z podłogą. Potem oddech w brzuch, nie w klatkę. I najlepiej do tego coś w dłoni, kamien, turmalin czarny albo hematyt, bo to naprawdę pomaga skupić uwagę na ciele fizycznym. Ale uczciwie powiem, efekty przychodzą po regularnym ćwiczeniu, nie od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@trzmielinaa)
Połączone: 3 lata temu

Czytam ten wątek z pewnym dystansem. Mam wrażenie że miesza się tu kilka różnych rzeczy naraz: realna nadwrażliwość sensoryczna, koncepcja czakr, techniki relaksacyjne i poczucie kontroli nad własnym stanem. To ostatnie jest moim zdaniem kluczowe i wcale nie wymaga wiary w czakry. Jeśli wizualizacja bańki ochronnej pomaga komuś spokojniej jechać metrem, to super, ale niekoniecznie dlatego że "chroni energetycznie". Może poprostu daje poczucie sprawczości i skupia uwagę. Pytanie, czy to ważne dlaczego działa jeśli działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Trzmielinaa to jest dobre pytanie i sama je sobie zadawałam. dla mnie osobiście ważny jest kontekst znaczenia, ktory te techniki niosą, nie tylko sam efekt. Ale rozumiem że dla kogoś z zewnątrz może to wyglądać jak fantazjowanie. Nie będę przekonywać 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Hej wchodzę tu trochę z boku, bo jestem bardziej od tarota niż czakr ale ten temat jest ciekawy, bo sam mam taką dziwną rzecz że w zatłoczonych miejscach kompletnie tracę koncentrację i czuję się jak za szybą. Nie wiem czy to sensoryczne czy co. Zawsze myślałem że to po prostu introwertyzm. A tu mówicie że to moze być kwestia energetyczna. Szczerze nie wiem co o tym myśleć ale ciekawi mnie ta bańka ochronna o której pisała Zodia. Jak długo trzeba ją "budować" przed wejściem w tłum?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Gerwazy73 u mnie to kwestia może minuty, dwóch jak jestem rozkojarzona. Ale na początku trwało to dłużej bo trzeba się przyzwyczaić do tej wizualizacji, żeby była automatyczna. Nie wiem czy to działa na mechanizmie energetycznym czy poprostu skupia uwagę na sobie zamiast na bodźcach z zewnątrz, szczerze sama nie jestem pewna mechanizmu. Ale efekt jest.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@luboslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do pytania o podróże bo to był właściwy wątek, dodam że z mojego doświadczenia ważna jest też intencja przed podróżą, a nie tylko technika w trakcie. Jeśli wychodzisz z nastawieniem "to będzie koszmarne i wszystko mnie przytłoczy", to twoje pole energetyczne jest już skurczene ze strachu zanim wsiądziesz do autobusu. Proste ćwiczenie przed wyjściem z domu, kilka oddechów, uziemienie, i coś w rodzaju wewnętrznego ustalenia "jadę, filtruje to co mi służy, resztę puszczam", robi różnicę. Nie gwarantuję że cudownie, ale zmienia nastawienie a to zmienia odbiór.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@amuletka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Luboslawa, rozumiem co mowisz ale jak to konkretnie wyglada to filtrowanie? Znaczy czakry to nie sa filtry fizyczne wiec jak niby mam "filtorowac" halasy w autobusie? Nie rozumiem tego mechanizmu i troche sie gubie


Odpowiedz
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Amuletka, ludzie, to nie jest dosłowne fizyczne filtrowanie, bo oczywiście dźwięk nadal dociera do uszu. Chodzi raczej o to jak układ nerwowy i pole energetyczne reagują na ten bodziec, czy od razu wywołuje panikę i rozbicie czy jest przetworzony i odpuszczony. Możesz to porównać do tego jak ten sam hałas uliczny jednego dnia zupełnie cię nie rusza a drugiego wchodzi pod skórę, i to przy tej samej głośności. Stan wewnętrzny i "ustawienie" energetyczne ma wpływ na próg wrażliwości. Tak to rozumiem, nie jako magiczny mur dźwiękowy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to ja mam konkretne pytanie, bo troszke zgubiłem wątek, ta banka o której Zodia mówi, to się robi tylko raz przed wyjściem z domu czy powtarzasz w trakcie? Bo u mnie w metrze jest taki moment gdzieś w połowie trasy gdzie wszystko zaczyna mnie przytłaczać i zastanawiam się czy to znaczy że ta wizualizacja "przestała działać" czy po prostu ją trzeba odświeżyć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Gerwazy73 ja zazwyczaj robię raz przed wejściem ale jak czuje że coś zaczyna przenikać to robię krótkie "doładowanie", dosłownie kilka sekund skupienia i wyobrażenia że bańka się zagęszcza. 😉 W metrze jest to tricky bo hałas jest bardzo rytmiczny i jakoś wchodzi inaczej niż jednorazowy głośny dźwięk. Ale w sumie ciekawe pytanie bo nigdy nie myślałam o tym jako o czymś co "wygasa", raczej że ja się rozpraszam i tracę kontakt z tą intencją


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Wchodząc w ten wątek z bańką, mam jedno zastrzeżenie. 🙂 Technika działa, ok, ale jeśli ktoś nie ma zadowalająco uziemionej muladhary to ta bańka jest jak balonik bez węzła, czyli uleci przy pierwszym mocniejszym bodźcu. Dlatego właśnie polecam przed jakąkolwiek wizualizacją ochronną zrobić chociaż chwilę uziemienia, bo inaczej budujesz na luźnym gruncie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 597

@Jarzebinka ok ale jak uziemienie zrobic w metrze? Dosłownie siedzę w wagonie i nie mogę chodzić boso po trawie ani nic takiego, jakis skrót do tego jest? 😉


Odpowiedz
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Bernadka87 oczywiście, nikt nie mowi żebyś w metrze zdejmowała buty 🙂 wystarczy poczuć fizyczny kontakt stóp z podłogą przez podeszwę buta, skupić się na tym przez 10-15 sekund i wyobrazić że przez tę podeszwę schodzi z ciebie to co zbędne w dół. brzmi banalnie ale naprawdę robi różnicę jako reset przed bańką


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Jarzebinka to jest sekwencja którą można zapamiętać jako: najpierw dół, potem granica. Uziemienie daje energię żeby w ogole utrzymać jakąkolwiek ochronę, bez tego praca z wyzszymi czakrami albo z polem aury to trochę jak malowanie mokrej ściany. Wiem że to uproszczenie ale forumowo moze być użyteczne


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@trzmielinaa)
Połączone: 3 lata temu

no wiecie, słucham tego i mam takie wrażenie, że ta sekwencja "uziemienie plus bańka" jest w gruncie rzeczy prostą techniką uważności, tylko opisaną innym językiem. Skupiasz się na ciele, na kontakcie ze środowiskiem, potem na czymś wyobrażonym, co daje poczucie kontroli. To nie jest krytyka, po prostu obserwacja. Pytanie czy kogoś to przekonuje czy raczej drażni, bo widze że Pawelek77 od jakiegoś czasu milczy 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Trzmielinaa nie milczę, czytam. I powiem tak, masz rację w sensie mechanistycznym. Ale widze tu coś ciekawego, bo ci którzy stosują te techniki i mają realną nadwrażliwość sensoryczną, reportują poprawę. Czy to przez "energię" czy przez efekt uwagi skupionej na ciele, wynik podobny. Z praktycznego punktu widzenia może to być bez różnicy


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@wilczomlecz07)
Połączone: 3 lata temu

a mozna gdzies przeczytac jak to sie robi z tym uziemieniem w metrze, bo Jarzebinka opisała ale chciałabym wiedzieć czy jest jakaś konkretna kolejnosc, przez ile sekund, jak głęboko oddychac etc. jakis tekst na ten temat?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wilczomlecz, nie ma jednej książki na to, różne szkoły różnie podchodzą. Ale szczerze? Ważniejsze od dokładnej techniki jest żebyś czuła że coś robisz, że masz jakiś protokół do którego wracasz kiedy jest ciezko. Ja przez pierwsze miesiące robiłam to "nie tak" według jednych, "nie tak" według innych, a i tak mi pomagało bo byłam skupiona na sobie a nie na hałasie dookoła


Odpowiedz
Wpisy: 292
Rozpoczynający temat
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

wlasnie, i tu jest coś ważnego co warto podkreślić w kontekście podróży, bo o tym był oryginalnie ten temat, mianowicie że w podróży nie zawsze masz warunki do żadnej "porządnej" techniki. Autobus, pociąg, zatłoczone przejście, nie ma jak usiąść spokojnie. I tu właśnie praca codzienna się opłaca bo jak masz te ścieżki w systemie nerwowym to w kryzysie włącza się szybciej


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@amuletka)
Połączone: 1 rok temu

okej to rozumiem ze trzeba to cwiczyc na codzien a nie tylko jak jest zle, tak? bo ja zawsze czekalam az bede miala zly dzien i probowalam ale to raczej nie dzialalo. teraz mi sie wydaje ze to byl blad


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Amuletka tak dokładnie, na początku sama tak robiłam i to nie ma sensu. To jak siłownia, nie pójdziesz na jeden trening jak masz bolące mięśnie i nie oczekujesz że będą silniejsze. Codzienna praktyka nawet pięciominutowa daje więcej niż godzinne "naprawianie się" raz na tydzień


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ok ale mam inne pytanie bo w tym temacie cały czas mówimy o dźwiękach i świetle a czy ktoś miał problem z wrażliwością na zapachy w kontekście czakr? Bo jadąc komunikacją miejską mnie najbardziej ubija zapach perfum albo jedzenia i nigdzie nie widziałam żeby to było jakoś energetycznie opisane


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@luboslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Florka53 zapachy to troszke inna kwestia bo w tradycji joginów nos i węch jest powiązany z żywiołem ziemi i muladharą właśnie, a nie z wyższymi ośrodkami. Nadwrażliwość na zapachy moze więc sygnalizować albo rozchwianą muladharę albo odwrotnie, zbyt mocne "zakorzenienie" w ciele bez bufora wyższych ośrodków. Choć przyznam że to już bardziej moja interpretacja niż standard


Odpowiedz
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Luboslawa ojej, ciekawe, nie myślałam o tym przez żywioły. A co to "zbyt mocne zakorzenienie" miałoby oznaczać w praktyce? Bo intuicyjnie zakorzenienie brzmi dobrze


Odpowiedz
(@luboslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Florka53 zakorzenienie jest dobre, ale jak każda czakra, muladhara może być tez nadaktywna. Wtedy ktoś jest bardzo "w ciele", w zmysłach, sensorycznie mocno obecny, co może przekładać się wlasnie na przytłoczenie bodźcami zamiast stabilności. To nie jest częste ale bywa. Zazwyczaj szuka się balansu, nie maksimum żadnej czakry


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

no dobra, hej a wracajac do podrozy, bo mi sie przypomniala jedna sytuacja, bylem kiedys na jakims duzym festiwalu i tam bylo i glosno i swiateł pełno i zapachow co nie mow i poprostu po jakichs 2 godzinach musiałem uciec za namiot i siedzieć w ciszy. wtedy nie myslałem ze to ma cos wspolnego z czymkolwiek energetycznym, myślałem ze po prostu nie lubie tlumow. ale czytajac ten watek to sie zastanawiam czy ktos tu powiedzialby ze to ta trzecia czakra oka czy po prostu introwersja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 325

@Gerwazy73 to nie jest albo-albo i to jest właśnie ta pułapka myślenia, że "albo mam problem energetyczny albo jestem introwertykiem". Introwersja moze iść w parze z rozchwianym układem energetycznym, a może też oznaczać poprostu że twój układ nerwowy inaczej przetwarza bodźce. Sama etykietka nie daje odpowiedzi, ważniejsze jest co z tym robisz


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@znachornik61)
Połączone: 3 lata temu

Mam inne zdanie. Dużo tu mieszania pojęć i niewiem czy to komuś pomaga. Wrażliwość sensoryczna to konkretny mechanizm neurologiczny. Introwersja to cecha osobowości. Czakry to model energetyczny. Każde z tych narzędzi ma inne zastosowanie i inne ograniczenia. Rozumiem, że na forum ezoterycznym wszysko przez czakry, ale ktoś kto ma realną nadwrażliwość i zamiast pomocy specjalistycznej dostaje "uziemij muladharę", może nie uzyskać tego czego potrzebuje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Znachornik61 ale nikt tu nie powiedział żeby zamiast. właśnie kilka razy to padło w tym wątku że to są różne warstwy i jedno nie zastępuje drugiego. Jeśli ktoś ma zdiagnozowaną nadwrażliwość to świetnie, niech korzysta z pomocy specjalistów. A jeśli chce tez pracować ze swoją energetyką, to chyba nie ma w tym nic złego? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@znachornik61)
Połączone: 3 lata temu

Nie twierdzę że złe. Twierdzę że trzeba to mówić wyraźnie i często, a nie tylko raz czy dwa razy w dlugim wątku. Bo ktoś kto wchodzi i czyta od posta 15, może nie wiedzieć że tu jest też ten disclaimer


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@wilczomlecz07)
Połączone: 3 lata temu

no dobra ale ta kwestia disclaimera to jest trochę jałowa dyskusja, jak ktoś wchodzi w środek wątku to i tak nie ma co mu zagwarantować że przeczyta wszysko od początku. ważniejsze żeby sama treść była pomocna. mnie bardziej interesuje to co Geomantka_E zaczęła mówić o podróżach, bo faktycznie mam problem z pociągami i nie wiem co konkretnie robić jak siedze w przedziale i ktoś obok gada przez telefon na cały głos i jestem na granicy płaczu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Wilczomlecz07 właśnie o to mi chodziło! w podrozy nie możesz sobie powiedzieć "okej teraz zrobię pełną sesję medytacji z wizualizacją". nie masz na to warunków. i tu wchodzi ta kwestia mikrotechnik, czyli czegoś co możesz zrobić dosłownie w 30 sekund siedząc w zatłoczonym przedziale. dla mnie działa oddech przez nos, długi wydech ustami, i skupienie sie na jednym stałym punkcie wzrokowym. cokolwiek, okno, oparcie siedzenia, nieważne. to jakby resetuje to całe bombardowanie z zewnątrz na chwilę 😛


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

do Wilczomlecz i Geomantki, warto tu rozróżnić dwie sytuacje. jedna to "coś się dzieje i muszę to teraz ugasić", a druga to "wiem że jadę pociągiem i mogę się przygotować". bo techniki dla obu są trochę inne. to co opisuje Geomantka to bardziej ta pierwsza sytuacja, interwencyjna. a jeśli wiesz że czeka cię trudna podróż, to możesz przed wyjściem z domu świadomie zamknąć pole, czyli pracować z anahata albo samą aurą zanim jeszce wsiądziesz. 🙁 wtedy masz mniejszy problem w samym pociągu


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 597

@Jarzebinka ale jak się "zamyka pole" przed wyjściem? to znaczy konkretnie jak? bo ja bym chciała to zrobić ale nie mam pojęcia od czego zacząć, wizualizacja? oddech? coś z kryształami? bo na to mam czas rano


Odpowiedz
(@trzmielinaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Jarzebinka szczerze to mnie to "zamknięcie pola przed wyjściem" trochę niepokoi jako sformułowanie, bo brzmi jak coś co można zrobić raz i zapomnieć. a wiesz sama najlepiej że to nie działa tak że robisz coś rano i jesteś szczelna do wieczora. czy nie lepiej mówić o tym jako o regulowaniu progu, nie jako o zamknięciu?


Odpowiedz
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Trzmielinaa masz rację, złe słowo wybrałam. nie "zamknięcie" tylko raczej ustawienie intencji i lekkie wzmocnienie przed wyjściem. to nie jest bariera na cały dzień, to bardziej jak nakładanie kurtki, wiesz że i tak deszcz może trochę przemoczyć, ale masz tę warstwę. tak, próg regulowania to lepsze określenie


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

ha, no to ta Bernadka ma dobre pytanie bo ja tez nie wiem jak to "zamknac pole", jak słyszę takie hasło to mam wrażenie że muszę siedzieć skrzyżowanymi nogami z kadzidłem przez godzinę a to sie nie wydarzy w moje zwykłe rano


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

ech, gerwazy, Bernadka, to naprawdę nie musi być skomplikowane. ja robię coś co zaczęłam od niechcenia i weszło mi w nawyk, mianowicie przy myciu rąk rano, zanim wyjdę, wyobrażam sobie że razem z wodą spuszczam to co ewentualnie zebrałam przez noc, i nakładam na siebie coś w rodzaju lekkiej powłoki. dosłownie 20 sekund. śmiesznie prosto, ale powtarzane codziennie zaczyna działać inaczej niż jak to robisz raz na tydzień kiedy jest kiepsko. i nie musisz wierzyć w to że to "energia", możesz to traktować jako taki rytuał przygotowania, jak sprawdzanie czy masz klucze


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: