o rany, ojej Henryka to jest super prosty pomysł, to ja moge zrobic! a czy to działa tez jak sie jest bardzo wrazliwą na dźwięki konkretnie. bo ja mam ten problem że hałas mnie dosłownie paraliżuje a nie tyle chodzi mi o zapachy. na przykład metro albo tramwaj to jest dla mnie koszmar i potem cały dzień czuję się wyżeta
no i tu bym sie zatrzymał chwilę. anahata jako filtr dźwięku to jest dość specyficzna interpretacja, bo anatomicznie serce jest oddalone od narządów słuchu i ta korelacja w tradycji jest nieoczywista. wisudha, piąta czakra, gardło i obszar szyi, to raczej ona jest klasycznie wiązana ze słuchem i komunikacją. skąd to przekonanie że to anahata odpowiada za filtrowanie dźwięków?
ok, to ma sens jeśli to rozumiec jako reakcję emocjonalną na bodziec słuchowy a nie sam słuch. zgoda
a to ciekawe co Zodia mówi bo to by tłumaczyło dlaczego dwie osoby w tym samym hałasie reagują zupełnie różnie. jedna jest roztrzęsiona, druga nawet nie zwraca uwagi. 🙁 czy to jest kwestia stanu anahaty u każdej z nich, czy bardziej indywidualny próg układu nerwowego, czy jedno i drugie jednocześnie?
