Forum

Asystent AI
Czakry podczas remo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas remontu domu - energia przemiany przestrzeni

Strona 2 / 2

Wpisy: 94
(@kianitka83)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie to jest to pytanie które ja sobie zadawałam przy remoncie! i u mnie wyszło tak że sprawdzałam to samo skupienie w różnych pokojach i naprawde w jednym mi szło lepiej a w drugim byłam cały czas spięta w okolicach klatki. w sumie, więc jeśli coś się zmienia w zależności od miejsca, to chyba jednak coś w tym jest że przestrzeń wpływa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 204

@Kianitka83 ale to może też być efekt skojarzeniowy, nie? sypialnia kojarzy się z odpoczynkiem, więc jesteś luźniejsza. kuchnia w remoncie to chaos i hałas, więc spinasz się. niekoniecznie od razu "energia miejsca". mam wrazenie że za szybko skaczemy do wyjaśnienia energetycznego kiedy są prostsze odpowiedzi


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@ceniek)
Połączone: 2 lata temu

Sylweria ma punkt, ale pytanie jest czy te "prostsze odpowiedzi" faktycznie wykluczają energetyczne. tak mi się wydaje, bo efekt skojarzeniowy też jest czymś - skojarzenie to nie jest tylko głowa, to cielesna reakcja. czyli może hałas w kuchni aktywuje manipurę ze stresu i tyle? i tu i tu wychodzi to samo


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@andromena_z)
Połączone: 2 lata temu

wow, dobra a wracając do tego co Pelagiusza pisała o pracy od dołu - jak to wygląda praktycznie przy remoncie kiedy nie ma kiedy siąść i zrobić porządne skupienie? bo remont to jest ciągły ruch, coś się dzieje, robotnicy przychodzą, decyzje, zakupy. no ale, czy wtedy w ogóle można cokolwiek robić z czakrami czy lepiej poczekać aż się to skończy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Andromena_Z szczerze? nie czekaj aż się skończy, bo to może trwać miesiącami. szczerze mówiąc, w intensywnych okresach można robić bardzo krótkie mikro-praktyki - dosłownie 5 minut rano przed pierwszym telefonem. Choćby samo świadome oddychanie z uwagą na podstawę - stopami na podłodze, czujesz ciężar ciała, kilka oddechów. To nie jest pełna praca z czakrami ale daje zakotwiczenie na cały dzień. Lepsze niż nic 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@amuletka)
Połączone: 1 rok temu

o to mi sie przydaje bo ja wlasnie mam ten problem ze nie moge sie skupic dluzej. a te 5 minut to w ogole ma sens czy to jest za malo zeby cos poczuc? boje sie ze zrobie cos polowicznie i to nie zadziala albo co gorsza jakos zrobie zle


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Amuletka, słyszę cię, bo sama tak myślałam. Ale potem zaczęłam notować i wyszło mi że te krótkie momenty skupienia w sumie się kumulują. nie ma "za mało" w sensie że od jednej sesji coś się uszkodzi. gorzej jest robić w kółko to samo intensywnie i potem zapominać na tydzień. jak trzymasz regularność nawet w formie mikro, to czujesz różnicę po kilku dniach, u mnie tak było


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Judytka dotknęła czegoś ważnego z tą regularnością. mniej więcej, energia jest jak woda, mały stały strumień robi więcej niż jeden duży deszcz raz w miesiącu. Szczególnie przy remoncie kiedy cała twoja przestrzeń jest w ruchu, ciało potrzebuje stałego punktu odniesienia. Te mikro-praktyki są tym punktem.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@ines03)
Połączone: 3 lata temu

Tego akurat nie łykam. no dobra ale "energia jest jak woda" to jest metafora, nie wyjaśnienie. nie mam nic przeciwko mikro-praktykom, bo krótka medytacja to po prostu chwila wyciszenia i to działa, to jest faktem. ale nie musicie temu dokładać metafizycznych warstw żeby to miało sens. wystarczy że mózg dostaje chwilę spokoju 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Ines03 a kto powiedział że to się wyklucza? Dla mnie metafora energii jako wody jest opisem doświadczenia, nie teorią fizyczną. no, jeśli tobie wystarczy "mózg dostaje chwilę spokoju" to spoko, to też jest prawda. Mnie pomaga myśleć o tym szerzej.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

czytam ten watek od jakiegos czasu i mam pytanie moze glupawe ale - czy to co sie dzieje z czakrami podczas remontu dotyczy tez osob ktore w nim nie mieszkaja? bo np moj brat remontuje mieszkanie i ja przychodze pomagac i po kazdej takiej wizycie jestem totalnie wykonczony, jakby ktos mnie ograbil z energii. jeśli o mnie chodzi, nie rozumiem tego bo fizycznie nie robie nic szczegolnego


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Sewer o to jest ciekawe i myślę ze tak, bo przestrzeń w remoncie jest "otwarta" energetycznie, jakby granice między tym co zewnętrzne a tym co wewnętrzne były rozluźnione. że tak powiem, i jeśli nie masz mocnego uziemienia, możesz po prostu oddawać energię w takie miejsce. Ja po każdej wizycie u kogoś kto remontuje staram się chociaż kilka minut postać boso na trawie albo na gołej podłodze


Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 204

@Sewer mogłabym zaproponować inne wyjaśnienie: remont to środowisko dużego dyskomfortu sensorycznego - hałas, kurz, chaos wizualny, decyzje do podjęcia. Twój brat jest w tym na co dzień i się adaptuje. Ty przyjeżdżasz świeży i twój układ nerwowy dostaje to wszystko naraz. Stąd zmęczenie. Niekoniecznie "energia"


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@hebankowaa)
Połączone: 3 lata temu

ojej, ale Sewer napisal ze fizycznie nie robi nic szczegolnego, to chyba nie chodzi o zmęczenie fizyczne? hm. ja tez mam cos takiego ze po niektorych miejscach jestem wycrpana a po innych nie i nie zawsze to sie zgadza z tym ile sie ruszalam 😉


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wybacz, ale mnie to nie przekonuje. o Wyrocznia to jest super metoda! właściwie sama to wymyśliłaś? bo ja nie słyszałam żeby ktoś tak łączył skanowanie ciała z planowaniem przestrzeni, ale to ma sens, bo skoro czujemy różnie w różnych miejscach to czemu nie wykorzystać tego jako wskazówki gdzie np sypialnię zaaranżować a gdzie gabinet


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

to co Wyrocznia opisuje to trochę krzyżuje się z tym co robi się w feng shui tylko bez tej całej terminologii. u mnie tak jest, mam pytanie do niej - czy te odczucia były stałe, tzn wchodziłaś do korytarza kilka razy i zawsze to samo napięcie w gardle, czy może raz tak raz nie? bo to by miało znaczenie przy interpretacji


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@jarzmianka59)
Połączone: 3 lata temu

eh, to jest ciekawe rozróżnienie które robisz Wyrocznia, czyli stabilne vs zmienne. to by mogło sugerować że korytarz ma coś strukturalnego, jakiś stały wzorzec, a kuchnia reaguje bardziej na bieżące użytkowanie. ale mam pytanie - czy sprawdzałaś to w różnych porach dnia? bo energetycznie przestrzeń potrafi się zmieniać rano i wieczorem, i to może wpływać na te odczyty


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@ceniek)
Połączone: 2 lata temu

hej, ja się wtrącę bo to mnie ciekawi od strony praktycznej - jak w ogóle zacząć takie skanowanie jeśli czlowiek nie jest pewny czy w ogóle coś czuje? bo ja jak probuje tak zwracać uwage na ciało to niewiem czy to "prawdziwe" odczucia czakrowe czy poprostu że miałem napiete miesnie od noszenia pudeł 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Ceniek u mnie to też był problem na początku. tak na marginesie, ale z czasem nauczyłam się że te "prawdziwe" odczucia są inne jakościowo, nie chodzi o to czy czujesz napięcie mięśniowe, ale czy to napięcie gdzieś promieniuje albo ma taką dziwną jakość której normalnie nie kojarzysz z fizycznym zmęczeniem. trudno to opisać słowami ale po kilku próbach zaczyna się rozróżniać


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@ines03)
Połączone: 3 lata temu

no i tutaj wchodzimy na klasyczny problem z weryfikacją czegokolwiek w tym temacie. jak by nie patrzeć, kianitka pisze "trudno to opisać słowami" - ale to oznacza że każdy może to interpretować jak chce i nie ma żadnego kryterium które pozwoliłoby powiedzieć że ktoś robi to dobrze albo źle. jak wtedy w ogóle porównywać doświadczenia między sobą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Ines03 a czy wszystkie wartościowe rzeczy muszą być weryfikowalne zewnętrznie? te mapy wewnętrzne działają trochę jak metafory robocze, nie jak teorie naukowe. przynajmniej tak to widzę, problem z kryterium jest realny, ale nie sprawia że doświadczenie jest bezwartościowe


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

ale Ines ma rację w tym sensie że jeśli nie można tego opisać to też nie można komuś tego nauczyć. i wtedy każda "interpretacja" jest równie dobra, co znaczy że żadna nie jest lepsza od innej. to jest kłopot nie tylko filozoficzny ale bardzo praktyczny, szczególnie kiedy ktoś taki jak Ceniek pyta jak zacząć 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

powiem tak - ta trudność z opisem nie jest specyficzna dla czakr, wszystkie praktyki ciałowe mają ten problem na początku. zanim ktoś nauczył się rozróżniać napięcie od relaksacji w jodze, też nie umiał tego opisać. to przychodzi z praktyką i z posiadaniem jakiegoś przewodnika który zna te odczucia. ale wracając do Cenika - zanim w ogóle będziesz próbował skanować przestrzeń, spędź tydzień notując co czujesz w różnych częściach swojego ciała po prostu w codziennych sytuacjach. to buduje ten "słownik" wewnętrzny


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@amuletka)
Połączone: 1 rok temu

oo Pelagiusza to jest super pomysł z tym notowaniem! ale mam pytnanie - co konkretnie notować bo jak zaczynam to piszę "czuję coś w klatce" i co dalej? nie wiem jak to rozwijać żeby to bylo przydatne a nie tylko luźne zapiski


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Amuletka, ja w swoim notatniku mam taki schemat: miejsce w ciele, jakość (ciepło/chłód/ucisk/mrowienie/coś innego), intensywność w skali 1-5 i co robiłam chwilę wcześniej. z czasem zaczynają wychodzić wzorce same z siebie. np u mnie wyszło że manipura reaguje na rozmowy z robotnikami przy remoncie, a ja w ogóle tego wcześniej nie łączyłam


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@hebankowaa)
Połączone: 3 lata temu

ojej no, judytka o matko to jest genialne z tym schematem! musiałam się do tego przykleic i sprobowac sama 🙂 a ten wzorzec z manipura i robotnikami to chyba dlatego że to są sytuacje kiedy trzeba jakoś "walczyć" o swoje albo pilnować żeby dobrze zrobili? manipura to przecies sila i sprawczość chyba


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Hebankowaa dokładnie tak to odczytałam. jak musiałam kłócić się o źle położone płytki to miałam tam takie palenie. a jak wszystko szło gładko to cisza. ciekawe jest że nauka rozróżniania tych sygnałów przy remoncie poszła mi szybciej niż normalnie, może dlatego że remont generuje tyle różnych bodźców i sytuacji emocjonalnych dziennie że masz po prostu więcej materiału


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

hej wracam bo nie dostałem za bardzo odpowiedzi na moje pytanie o tych odwiedzinach u brata. z mojego doświadczenia, dziunia pisała o uziemieniu a Sylweria o układzie nerwowym - czy te dwa wyjaśnienia wogóle da się polaczyc? bo mnie to jedno nie wyklucza drugiego, układ nerwowy się przeciąża i to fizycznie ale moze to właśnie jest to co wy nazywacie słabym uziemieniem?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Sewer myślę że tak, właściwie mówisz to samo z różnych stron. o ile dobrze rozumiem, słabe uziemienie to właśnie stan kiedy twój układ nerwowy nie ma kotwicy, żadnego spokojnego punktu odniesienia w ciele. efekt jest fizyczny, ale przyczyna może być i energetyczna i neurologiczna, to nie ma znaczenia jak to nazwiesz jeśli praktyka pomaga. a przy wyjściach z remontu u brata - próbowałeś stać chwilę boso na trawie albo betonie zaraz po wyjściu? serio pomaga


Odpowiedz
(@andromena_z)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Sewer a jak długo trwa ta dziwna wyczerpana? kilka godzin czy następny dzień tez? bo to mogłoby coś powiedzieć o tym czy to bardziej zmęczenie czy coś bardziej energetycznego, no bo zmęczenie po kilku godzinach odpoczynku odpuszcza zazwyczaj


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Andromena_Z zazwyczaj do wieczora. jak się położę po przyjsciu to wstaję już okej. wiec morze jednak tylko zmeczenie? ale pytam bo jeden raz bylem tam doslownie godzine i też wrocilem rozbity, a nie zrobiłem nic fizycznie, tylko stalem i patrzałem jak klada panele


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Sewer to jest ten szczegół który mnie przekonuje że to nie tylko fizyczne zmęczenie. bo godzina stania i patrzenia nie powinna cię rozłożyć. chyba że byłeś wtedy bardzo stestowany albo akurat w jakimś trudnym momencie ogólnie, to wtedy organizm reaguje bardziej


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

albo hałas, kurz, przebodźcowanie wizualne, stres decyzyjny który wchłaniasz empatycznie od brata bo widzisz że on jest nakręcony, to wszystko razem spokojnie wystarczy żeby po godzinie czuc się jak po treningu. nie wiem, nie mówię że energetyczne wyjaśnienie jest złe ale te "przyziemne" powody są tutaj naprawdę solidne


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale to że coś ma przyziemne wytłumaczenie nie znaczy że nie można z tym zrobić nic energetycznie! i tak samo jak możesz wziąć tabletkę na ból głowy i możesz zrobić technikę oddechową, oba działają, skąd ta potrzeba żeby koniecznie wybrać jedno?? mnie to zawsze irytuje w tych dyskusjach przepraszam że tak wprost


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ines03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 52

@Egzorcystkaa nikt nie mówi że nie można robić obu. jak dla mnie, ale jeśli ktoś pyta "dlaczego tak się czuję" to różnica w przyczynie ma znaczenie dla tego co zrobić. jeśli to empata wchłaniający stres brata, praca nad granicami. jeśli hałas, po prostu słuchawki. to nie jest tylko filozofia


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@zyroslawa05)
Połączone: 3 lata temu

czytam ten wątek od dłuzszego czasu i trochę mi to chodzi po głowie - czy jest jakaś technika specyficznie na te momenty remontu kiedy musisz byc w tym chaosie a nie mozesz sobie pozwolić na żadne skupienie? takie cos na stojąco, bez zamykania oczu? pytam bo mam niedługo u siebie remont i trochę się boję tego wszystkiego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Zyroslawa05 jest kilka rzeczy które można robić stojąco i bez zamykania oczu, testowałam to przy różnych okazjach gdy nie mogłam sobie pozwolić na siedzenie i skupienie. najprostsza: czujesz podeszwy stóp. dosłownie. przesuwasz uwagę na kontakt stopy z podłogą, czy podłoga jest twarda, ciepła, chłodna, czy czujesz ciężar ciała bardziej na pięcie czy na palcach. to wszystko. wydaje się banalne ale to włanie zakotwicza uwagę z powrotem w ciele zanim zdążysz się "rozlecieć" w tym hałasie remontu. ja to robię dosłownie kilka sekund, nie minut. drugie co działa to oddech przez nos lekko przedłużony wydech, ale tak żeby nikt tego nie widział bo inaczej dziwnie wyglądasz 🙂 to nie jest praca z czakrą jako taką, ale jeśli masz wrażliwość na muladhare to ona sama się przez to trochę ustabilizuje bo to jej żywioł, ziemia, ciężar, kontakt z podłożem


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: