Forum

Asystent AI
Czakry podczas przy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas przygotowania do egzaminu

Strona 2 / 2

Wpisy: 989
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do Jaskier i tego egzaminu, ja jak miałam ważne chwile to trzymałam mały kamień w kieszeni. Nawet nie trzeba go wyjmować, wystarczy trzymać w zaciśniętej dłoni. Nikt nie widzi, a ta fizyczna rzecz do trzymania działa jak kotwica. U mnie sprawdzał się czarny turmalin ale właściwie każdy kamień do którego masz sentyment powinien zadziałać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mystria07)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Kornelia.x o tak, kotwica to dobre słowo! Ja bym dała tygryse oko, to jest włanie od tej mocy i pewności siebie, idealne na egzamin chyba? Czy labradoryt byłby lepszy skoro to bardziej o myśleniu?


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Mystria07 obie opcje są no tak szczerze, zależy co ci bardziej odpowiada intuicyjnie. Tygryse oko daje taką stabilność i skupienie na celu, labradoryt bardziej otwiera głowę. Przed egzaminem z matematyki pewnie tygryse, przed testem który wymaga kreatywnego myślenia może labradoryt? Ale to naprawdę indywidualna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy do tego co pytałam wcześniej, bo nie dostałam do końca odpowiedzi. chyba, mam problem z zapamiętywaniem, nie ze skupieniem ani motywacją, tylko właśnie z tym że po prostu nie zostaje mi w głowie. I wciąż nie wiem czy to trzecie oko, gardłowa, czy coś innego. Zlata wspomniała że gardłowa ma coś do rzeczy, ale nie była pewna. Ktoś wie coś więcej o tym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Anesja5 słuchaj, z mojego doświadczenia pamięć to naprawdę nie jeden ośrodek. To co wiesz musi gdzieś "wejść" (trzecie oko, percepcja), potem gdzieś zostać zakotwiczone (tu właśnie splot słoneczny, poczucie że to ważne) i potem musisz to umieć przywołać i wyrazić (gardłowa). Więc jak jeden z tych etapów kuleje, pamięć nie działa dobrze. Pytanie które z nich szwankuje u ciebie.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Frankaa hm, to ciekawe. Jak mam sprawdzić które? Bo wszystkie trzy brzmią jakby mogły być moim problemem szczerze mówiąc 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

No włanie, to nie jest tak że każda trudność ma jedną czakrę. Dlatego trochę ostrożnie podchodzę do takich konkretnych przypisań. frankaa dobrze to ujęła że to może być cały łańcuch. Anesja5, czy masz może takie uczucie że wiesz że wiedziałaś, ale nie możesz wydobyć? Bo to brzmi bardziej jak gardłowa. a jak masz wrażenie że to w ogóle do ciebie nie dociera, to bardziej jak trzecie oko.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, mam takie głupie pytanie może. Czytam ten wątek i rozumiem mniej więcej o co chodzi z tymi czakrami ale ciągle zastanawiam się - jak wy w ogóle wiecie że dana czakra "działa" albo "nie działa"? Znaczy co dokładnie czujecie? Bo może ja też mam jakieś problemy z jakąś czakrą tylko nie wiem o tym bo nie wiem czego szukać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Glicynia wcale nie głupie! To jedno z lepszych pytań jakie można zadać na początku. U mnie to jest zwykle fizyczne, gdzieś napięcie, ciężkość, albo odwrotnie, jakieś pulsowanie. Przy czakrze splotu słonecznego jak jest zablokowana to czuję taki ucisk dosłownie w tym miejscu, jakby ktoś mi ściskał żołądek, tylko bez powodu. Przy trzecim oku jak "pracuje" to mam czasem uczucie lekkiego mrowienia w okolicy czoła. Każdy czuje inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

ojra, no ale to co opisuje Wera_T to są normalne odczucia somatyczne które mamy wszyscy. Ucisk w żołądku przy stresie to jest adrenalina. Mrowienie czoła to morze być wszystko, napięcie mięśni, krążenie, suche powietrze. Nie mówię że nie czujecie czegoś prawdziwego, mówię ze interpretacja jest dowolna.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@celinkaa)
Połączone: 2 lata temu

Okej Dzikitaurus ma rację że interpretacja jest dowolna ale też trochę o to chodzi w tej całej pracy? Znaczy jeśli interpretujesz ucisk w żołądku jako sygnał żeby uziemić energię zamiast panikować, to nawet jeśli mechanizm jest czysto fizjologiczny, zmiana interpretacji zmienia zachowanie. z tego co pamiętam, nie? To mnie akurat bardziej przekonuje niż twierdzenie że czakry dosłownie wirują.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Celinkaa, to jest bardzo dobra obserwacja. Czyli coś w rodzaju przeramowania. I to by też tłumaczyło dlaczego te techniki działają nawet na sceptyków, bo nie musisz wierzyć w czakrę jako taką, żeby skorzystać z tego że masz teraz konkretny schemat "czuję to, robię tamto". Zamiast chaosu masz system 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 199
Rozpoczynający temat
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

matko, hej, trochę się zgubiłam w tym wątku ale wracam do mojego pierwotnego problemu, bo jakoś nie rozwiązałam go do końca. Mam tę energię rano i wyłączenie w połowie nauki. Próbowałam parę razy tego uziemienia o którym pisala Frankaa. I wiesz co, chyba coś jest w tym. nie czułam tego wielkiego rush na początku, nauka była spokojniejsza. ale nie wiem czy to czakry czy po prostu że usiadłam i wzięłam oddech zanim zaczęłam. Trochę nie wiem co myśleć


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

To że nie wiesz co myśleć jest okej. I to że nie wiesz czy to czakry czy po prostu oddech, też jest okej. Ważne że energia ci się nie wysypała na starcie i dałaś radę dłużej. Może po kilku próbach będzie bardziej jasne co dokładnie czujesz w ciele przy tym ćwiczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

ojejku, ja tam myślę że Lunaki powiedziała coś ważnego nie chcąc tego powiedzieć, mianowicie że efekt byl. i tyle się liczy przed egzaminem tak po ludzku. nie trzeba od razu wiedzieć dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, bo ta rozmowa o tym czy to fizjologia czy czakry trochę mnie kręci w kółko. Ale mam konkretne pytanie do Lunaki - mówisz że energia się wysypuje w połowie nauki. Czy to jest tak że po prostu zaczynasz myśleć o czymś innym, czy dosłownie czujesz jakiś moment, jakiś punkt gdzie coś "odpada"? Bo to by mogło coś wskazywać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 199

@Glicynia hm, dobra to się zastanowię. Raczej nie rozmyślam, znaczy skupienie mam, ale po prostu w pewnym momencie przestaję przyswajać. Czytam dalej ale nic nie zostaje. I nie czuję żadnego konkretnego momentu, to nie jest tak że bum i koniec, raczej stopniowe. Nie wiem czy to pomaga.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Lunaki, a to co ty opisujesz brzmi podobnie do mojego problemu z pamięcią! To stopniowe odpływanie, nie nagłe. tak mi się wydaje, frankaa pisała że to może być kilka czakr naraz, a ja zastanawiam się czy nie ma jakiegoś ćwiczenia na cały ten "łańcuch" razem, zamiast osobno na każdą.


Odpowiedz
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Anesja5 jest coś takiego jak skanowanie całego ciała od dołu do góry, po kolei. szczerze mówiąc, nie skupiasz się na jednej czakrze, tylko przechodzisz przez każdą i zatrzymujesz się tam gdzie coś czujesz. Nie musi być to nic wyraźnego, czasem samo zatrzymanie uwagi w danym miejscu już coś rusza. Próbowałaś kiedyś czegoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No dobra ale to skanowanie ciala od dołu do góry to jest klasyczna technika relaksacji progresywnej, nic ezoterycznego, Jacobson to opisał pare dekad temu. przynajmniej tak to widzę, nie mowie ze nie działa, tylko że nie trzeba przyklejać do tego etykiety czakr żeby to miało sens. anesja5, po prostu sprobuj i sprawdź co czujesz, bez teorii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Dzikitaurus, okej ale jeśli ktoś pracuje z czakrami regularnie to ta "etykieta" nie jest bez znaczenia, bo kieruje uwagę inaczej. Nie po prostu "rozluźniam mięśnie brzucha" ale "sprawdzam co dzieje się z moją energią w centrum". To zmienia intencję. A intencja w pracy energetycznej ma znaczenie, przynajmniej z mojego doświadczenia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@celinkaa)
Połączone: 2 lata temu

A mnie to ciekawi bo właśnie rozmawiałam o tym ze znajomą. Ona mówi że jak wchodzi w tryb "uczenia się" to dosłownie czuje jak coś "zamknęło się" tutaj, i pokazywała na czoło. Nie boli, nie pulsuje, po prostu jakby klapka. Czy to może być to trzecie oko które się broni przed przeciążeniem albo coś


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Celinkaa to jest bardzo ciekawa obserwacja ale ostrożnie z tym "bronienie się". że tak powiem, czakry raczej nie działają na zasadzie mechanizmu obronnego, przynajmniej nie tak prosto. bardziej bym powiedziała że jak trzecie oko jest zmęczone to przestaje przetwarzać ale to nie jest aktywne zamknięcie. chociaż szczerze, różne szkoły mają różne podejście do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@mystria07)
Połączone: 3 lata temu

Hej, a wracając do tych kamieni bo wcześniej mówiliśmy o tygryse oku i labradoryce, to ja mam pytanie. jakoś tak, czy te kamienie trzeba jakoś naładować przed egzaminem czy można od razu wziąć? Bo mam labradorytu i zastanawiam się czy nie powinnam go najpierw wyczyścić, bo leżał długo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Mystria07 oj, wyczyść go na pewno jeśli długo leżał nieużywany! Sól, smudging albo po prostu połóż na noc na zewnątrz jak jest księżyc. a potem możesz go naładować trzymając w rękach i myśląc o tym czego potrzebujesz. ale nie rób tego dzień przed egzaminem pierwszy raz, daj sobie kilka dni żeby kamień się "dostroił".


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

auć, mnie z kolei pytanie może głupie, ale czy te kamienie i ta praca z czakrami to się da jakoś połączyć? Bo mam wrażenie że piszemy tu o tym oddzielnie. Znaczy kamień trzymany w ręku kontra wizualizacja czakry, czy można jedno i drugie naraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Jaskier, nie głupie pytanie w ogóle, wręcz przeciwnie! Kamień może być takim fizycznym punktem skupienia dla tej pracy z czakrą. Trzymasz tygryse oko, skupiasz się na splecie słonecznym, i ten kamień jakby pomaga utrzymać uwagę w tym miejscu. To nie są dwie oddzielne rzeczy, mogą się bardzo ładnie uzupełniać. Ja tak robię i czuję że to działa lepiej niż sama wizualizacja bez niczego w rękach.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

a to ci dopiero, skombinowalas Salomea, to ma sens. Mam jedno pytanie do was wszystkich, może ktoś doświadczony odpowie. Czy praca z czakrami bezpośrednio przed egzaminem, tak godzinę wcześniej powiedzmy, ma w ogóle sens? Czy nie za późno? Bo znam osoby które mówią że to powinno być rutyna tygodniami, a nie coś na ostatnią chwilę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Urszulka_98 i tak i nie. Tygodniowa praca daje lepszy efekt długofalowy, to fakt. moim zdaniem, ale krótka technika tuż przed, nawet 5 minut, może naprawdę przestawić stan ciała i głowy na ten moment. Tylko że to musi być coś prostego i już przez ciebie robionego, nie nowa technika w dniu egzaminu, bo to może bardziej rozkojarzyć niż pomóc.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, to mnie zastanawia od początku tej rozmowy. Wszyscy piszą co robić i jak robić, ale nikt właściwie nie powiedział od czego zacząć komuś kto nigdy w życiu nie siedział i nie medytował i nie wie co czuje w okolicach splotu słonecznego. Lunaki jak ty w ogóle do tego doszłaś? Sama sobie wymyśliłaś to uziemienie czy gdzieś czytałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 199
Rozpoczynający temat
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze to czytałam tu na forum wcześniej, jakieś starsze wątki, i spróbowałam. Ale to nadal jest dla mnie trochę abstrakcyjne, tzn. robię to co opisują ale nie jestem pewna czy robię dobrze. Jak mam stopy na podłodze i wyobrażam sobie korzenie to mi się potem wydaje że to może być zwykła wyobraźnia a nie energia. I nie wiem jak odróżnić jedno od drugiego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Lunaki, a co jeśli nie trzeba odróżniać? Serio. wyobraźnia i energia, szczególnie na początku pracy, mogą być tym samym sposóbm. wyobrażasz sobie korzenie i ciało reaguje, bo umysł i ciało nie rozdzielają tych sygnałów tak rygorystycznie jak myślisz. Efekt jest ważniejszy niż to czy nazwiesz to energią czy wizualizacją.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Wera_T no ok ale jak powiesz komuś "nie musisz odróżniać wyobraźni od energii" to de facto przyznajesz że to może być tylko wyobraźnia. przynajmniej u mnie, co jest uczciwe ale troche podważa cały system czakr jako obiektywnie istniejących rzeczy. Lunaki, to zeby było jasne, nie mówię żeby przestała ćwiczyć bo wyraźnie jej to pomagało, tylko zeby nie oczekiwala że w koncu poczuje coś nadprzyrodzonego.


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Dzikitaurus, ale czy to jest ważne czy to "nadprzyrodzone" czy nie jeśli działa? Ja sama jestem sceptyczna ale czytam ten wątek i myślę, że może to jest po prostu inny język do mówienia o tym samym. mniej więcej, tylko się zastanawiam czy jak będę pracować z tymi czakrami to muszę jakoś "uwierzyć" żeby to zadziałało, czy mogę podejść do tego sceptycznie i nadal coś z tego wyciągnąć.


Odpowiedz
(@celinkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Glicynia, z mojego obserwowania tego wątku i w ogóle, to wygląda jakby spora część technik działała niezależnie od przekonań. co prawda, oddech, uziemienie, skupienie na ciele, to wszystko ma sens fizjologicznie. Więc myślę że możesz być sceptyczna i nadal skorzystać. A potem sama zdecydujesz co o tym sądzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, to skoro Celinkaa mówi że można być sceptyczną i skorzystać, to mam konkretne pytanie, bo czytam ten wątek od dłuższego czasu i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Jeśli ktoś zupełnie nie czuje żadnych czakr, ani korzeni, ani ciepła, ani nic, to czy te techniki w ogóle mają sens? Bo może to nie kwestia ćwiczenia, tylko po prostu niektórzy po tym nie czują dosłownie niczego i tyle 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Glicynia, o, to jest naprawdę dobre pytanie i pamiętam że sama przez długi czas byłam dokładnie w tym miejscu. Znaczy robiłam ćwiczenia, wyobrażałam sobie te wszystkie kolory i korzenie, i kompletnie nic, zero, taka sucha robota. I wiesz co, okazało się że to wcale nie znaczy że nic się nie dzieje. Po prostu percepcja subtelnej energii to osobna umiejętność, można ją rozwijać, ale nie u każdego przychodzi od razu ani nawet szybko. U mnie minęły chyba ze trzy miesiące zanim zaczęłam cokolwiek wyraźniej odczuwać.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Trzy miesiące to dopiero zaczęłaś "czuć" coś co moglabys poczuć zaraz jak się bardziej skupisz na ciele. Salomea, nie mówię złośliwie ale to klasyczny efekt placebo połączony z rozwinięciem interocepcji, czyli świadomości ciała. Da się to osiągnąć bez żadnych czakr, po prostu regularnym skupianiem uwagi na ciele. Glicynia, serio, jak czujesz oddech to już masz dostęp do tego co ci potrzebne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Dzikitaurus no ale moment, bo to jest trochę nieścisłe. żeby było jasne, interocepcja i praca z czakrami nie wykluczają się, to możne być to samo zjawisko opisywane różnym językiem, co już zresztą Glicynia sama napisała wcześniej. Pytanie tylko co komuś bardziej pomaga. Glicynia, a jak długo próbowałaś? Bo jeśli jeden raz i nic to to za mało żeby oceniać.


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Wera_T kilka razy, może pięć, sześć. Za każdym razem robiłam to co pisali tutaj, oddech, wyobrażenie koloru, skupienie na danym miejscu ciała. I nic szczególnego, no może trochę spokoju ale to pewnie samo oddychanie.


Odpowiedz
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Glicynia, spokój to nie jest "nic". Serio, ludzie czasem tak mówią, "tylko spokój", jakby to była pocieszna nagroda pocieszna. A stan spokoju przed egzaminem to jest naprawdę dużo. Nie każdy musi czuć ciepło, wibracje czy kolory, żeby praca z czakrami coś robiła. Czasem efekt jest właśnie taki: myśli mniej się kręcą, ciało mniej napięte. I to wystarczy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@mystria07)
Połączone: 3 lata temu

Hej a ja mam pytanie może trochę z innej beczki bo ciągle myślę o tych kamieniach. jakoś tak, znaczy mam już wyczyszczony labradoryt, naładowałam go ostatnio, no w tym tygodniu, i teraz zastanawiam się czy trzymać go w ręku podczas samej nauki czy lepiej postawić gdzieś obok. Bo czytałam że jak trzymasz to energia idzie przez dłoń do ciała, ale jak stoi obok to bardziej "czyści pole". Co jest lepsze? 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Mystria07 oj, to zależy co chcesz osiągnąć! Jak trzymasz w lewej ręce to przyjmujesz energię, jak w prawej to dajesz. tak na marginesie, klasyka. Przy nauce trzymałabym w lewej, żeby czerpać. Ale szczerze? Ja sama stawiam kamień po prostu tam gdzie mi wygodnie i nie kombinuję za bardzo, bo jak zaczynam myśleć "czy dobrze trzymam" to rozpraszam się bardziej niż bez kamienia 😀


Odpowiedz
(@mystria07)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Kornelia.x haha no dobra, to ma sens, nie chcę żeby kamień stał się kolejnym powodem do stresu. dobra, lewa reka, sprawdzam 😉


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

ojaj, A ja wróciłam do tego co pisała Lunaki o tych korzeniach i o tym że nie wie czy robi dobrze. Mam podobny problem tylko trochę inaczej, tzn. jak wyobrażam sobie korzenie to po chwili zaczynam myśleć o tym co jestem ich pewna czy dobrze wyobrażam i potem myślę o tym zamiast o korzeniach. Jak to zatrzymać? Bo to głupio wygląda że przeszkadza mi własna głowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 199

@Jaskier, dokładnie to samo u mnie! Cały czas ta myśl "czy to działa" i zamiast siedzieć spokojnie to oceniam. Frankaa wcześniej mówiła żeby nie odróżniać wyobraźni od energii ale to łatwo powiedzieć a trudniej zrobić kiedy głowa sama zaczyna sprawdzać.


Odpowiedz
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Jaskier i Lunaki, właśnie, ta myśl "czy robię dobrze" to jest normalna część początku. Nie ma co z nią walczyć bo walka to dodatkowe napięcie. Jak się pojawi, po prostu ją zauważysz i wróć do oddechu, bez oceniania. Na prawdę, to nie jest błąd że się pojawia, błędem byłoby złościć się na siebie że się pojawia.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

ee, przykro mi, ale się mylisz. właśnie chciałam zapytać bo czytam tę dyskusję o "czy dobrze robię" i przypomniało mi się, że jak sama zaczynałam to miałam podobnie, ale ktoś mi wtedy powiedział żeby przestać w ogóle pytać głowę o ocenę podczas ćwiczenia. Serio, samo ćwiczenie to nie test, to praktyka. Ocena przychodzi po, jak siedzisz i myślisz jak było. Może to głupie ale mi bardzo pomogło to rozróżnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No i włanie macie to co robią wszelkie techniki uważność od lat, tylko w wersji z czakrami. jak by nie patrzeć, obserwacja bez oceniania to jest podstawa medytacji od zawsze, to nie wymyśliła społeczność ezoteryczna. mowie to bez złośliwości, serio, tylko żeby było wiadomo ze nie trzeba wierzyć w czakry żeby skorzystać z tej konkretnej techniki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Dzikitaurus, okej ale czy ty musisz w każdym poście zaznaczać że to nie jest ezoteryczne? Czytam ten wątek od początku i rozumiem twój punkt ale po którymś razie to trochę jak zepsuty zegar. Ludzie tu wiedzą że istnieje uważność, i mimo to chcą pracować z czakrami, i to jest ich wybór.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Anesja5 masz rację, sorki, chyba za bardzo powtarzam. Nie chciałem nikogo irytować.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

A wracając do Jaskier i do tej głowy która przeszkadza podczas ćwiczenia, bo to mnie przypomniało jedną rzecz. swoją drogą, ja kiedyś próbowałam czegoś trochę innego, zamiast wizualizować sam kolor czy korzenie, mówiłam sobie w głowie po prostu "oddech" przy każdym oddechu, i to mnie bardziej "zaczepiało" w ciele niż obraz. Może Jaskier tobie też łatwiej przez dźwięk albo przez konkretne słowo niż przez obraz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Salomea63 o, tego nie próbowałam, może spróbuję. trudno powiedzieć, mam pytanie, czy to słowo musi być po polsku czy może po angielsku? Trochę głupie pytanie ale jak uczę się po angielsku to mam skojarzenia z angielskim i zastanawiam się czy to zrobi różnicę.


Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Jaskier żaden język nie jest specjalny, mózg reaguje na to co dla ciebie ma znaczenie, nie na brzmienie. Jeśli "breath" działa na ciebie lepiej niż "oddech" to użyj "breath". Serio, tutaj nie ma zasad gramatycznych 🙂


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: