Hej, mam pytanie trochę z innej beczki bo nie wiem czy to w ogóle pasuje do tej kategorii. przygotowuję się do egzaminu na studiach (sesja za niecałe dwa tygodnie) i ostatnio zauważyłam, że kiedy siedzę nad książkami kilka godzin to czuję jakis dziwny ucisk w okolicach głowy, no i mam wrażenie ze cała energia ze mnie ucieka po jakiś 2-3 godzinach nauki. czy to morze mieć coś wspólnego z czakrami? Słyszałam ze czakra korony odpowiada za myślenie i skupienie ale nie wiem czy dobrze rozumiem. Czy ktos miał coś podobnego? 🙁
Tak, to zdecydowanie czakra korony i trzeciego oka mogą być zaangażowane. o ile dobrze rozumiem, przy intensywnej pracy umysłowej te dwie czakry są bardzo aktywne i jeśli nie ma odpływu energii to robi sie właśnie ten ucisk o którym piszesz. Ja jak się intensywnie uczę albo pracuje przy komputerze to czuje to samo. Polecam krótka medytacje co jakiś czas, dosłownie 5 minut, żeby trochę przepłukać te kanały 🙂
No ja bym powiedziała że to nie tylko korona i trzecie oko. jak by nie patrzeć, przy nauce bardzo ważna jest też czakra splotu słonecznego, bo to tam siedzi ta wola i motywacja do działania. Jak ona jest zablokowana to człowiek nie może zebrać sie w sobie, wszystko wydaje sie bez sensu i właśnie ta energia ucieka. Sprawdź czy masz jakieś napięcia w okolicach żołądka podczas nauki.
Ten ból brzucha przy stresie to klasyk, prawie każdy to ma i to naprawdę bardzo często idzie w parze z czakrą splotu słonecznego. Ja przez długi czas miałam zablokowaną właśnie tę i objawiało sie to u mnie dokładnie tak jak opisujesz, plus jeszcze takie poczucie ze wszystko jest ponad moje siły. Trochę to trwało zanim to poukładałam.
O, świetny temat! Ja akurat to przerabiałam na sobie i mam sporo do powiedzenia 🙂 Przy nauce to jest tak, że mózg zużywa masę energii eterycznej i jeśli nie uzupełniasz jej na bieżąco to właśnie pojawia się ten efekt który opisujesz czyli takie nagłe wyłączenie po kilku godzinach. Ale ważna rzecz: czy ten ucisk w głowie jest bardziej z przodu, na czole, czy raczej z wierzchu, na czubku? Bo to rozróżnienie naprawdę zmienia obraz sytuacji 😀
Ja też mam podobnie podczas nauki i zastanawiam sie czy to w ogóle da sie jakoś naprawić przed egzaminem czy to jest tak ze trzeba pracować nad czakrami przez długi czas żeby cokolwiek poczuć. w sumie, bo mnie sesja też goni i nie mam miesięcy na ćwiczenia.
Nie zgadzam sie z tym co Zlata pisze bo to nie jest takie proste. Czakra korony to nie jest czakra od nauki i skupienia, to jest czakra duchowa, łączy z wyzszymi planami. myślenie i skupienie to jest czakra trzeciego oka, tu nie ma dyskusji. Takie mieszanie pojęć to potem ludzie sie dziwią ze medytacje im nie pomagają bo źle diagnozują problem. Przy egzaminie to głównie trzecie oko i splot słoneczny, korona mniej
Hm, Dzikitaurus ma trochę racji ze to jest kwestia sporna. Ale z mojego doswiadczenia to przy nauce wszystkie czakry górne mogą być zaangażowane w róznym stopniu u różnych osób. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Lunaki, a powiedz, jak sie czujesz PRZED nauką, rano, czy masz wtedy energię czy już na starcie jest brak? 🙂
A może po prostu nosić przy sobie jakiś kamień? Fluoryt podobno świetnie wspomaga koncentrację i pracę umysłową! Ja bym zamiast tych medytacji po prostu wzięła fluoryt albo ametyst i tyle, o wiele szybsze rozwiązanie 😀
Dobra to jakie są te sposoby na szybkie przepłukanie czakry trzeciego oka albo splotu przed nauką? Czy to można w ogóle samemu zrobić bez doświadczenia? Pytam serio bo nie wiem od czego zacząć.
Coś prostego co sama stosuję: przed nauką kilka minut skupionego oddechu z wyobrażeniem złotego lub indygo światła w okolicach czoła. nie trzeba siedzieć godzinę w lotosie, dosłownie 5-10 minut. I potem pauzy co godzinę-półtorej, wtedy krótkie rozciąganie i jeszcze raz parę oddechów. u mnie to robi różnicę jeśli chodzi o wytrzymałość przy pracy umysłowej.
Nie będę udawać ze jestem jakimś ekspertem bo nie jestem ale zastanawiam sie jedno. może się mylę, te wszystkie odczucia jak ucisk w głowie czy ból brzucha przy stresie to nie są poprostu normalne fizyczne reakcje organizmu na stres i przemęczenie? Serio pytam bo nie rozumiem jak odróżnić energetyczny problem z czakrą od zwykłego napięcia mięśniowego albo stresu.
To co opisujesz, ta energia rano i wyłączenie po 2-3 godzinach, to brzmi jak klasyczne przepalenie czakry splotu słonecznego. Masz za dużo energii na starcie, wchodzisz w naukę z przytupem, ale ta czakra nie jest wystarczająco stabilna żeby utrzymać ten poziom. I po prostu siada. Czy ta poranna energia jest taka... nerwowa trochę? Trudno ją okiełznać?
Hej, a to co Wera_T pisała o tym oddechu ze złotym światłem, próbowałaś już Lunaki? Bo ja spróbowałam dziś rano przed lekcjami i nie wiem czy mi się wydawało ale jakoś łatwiej mi było skupić sie na matmie. Może placebo ale i tak fajne 🙂
no i proszę, no ale to ze Jaskier poczuła efekty od razu to nie znaczy ze to działa na czakry. Efekt placebo jest dobrze znany i nie ma sie co łudzić ze 5 minut oddechu otwiera czakrę trzeciego oka. Te rzeczy sie robi latami. Placebo tez jest jasne oczywiście ale nazwijmy to po imieniu
No dobra ale z drugiej strony to wychodzi na to samo, nie? Jeśli oddech z wizualizacją uspokaja układ nerwowy i jednocześnie stabilizuje energię w czakrze trzeciego oka, to efekt końcowy jest identyczny. Spieramy sie o nazewnictwo chyba bardziej niż o meritum. Ja przynajmniej tak to widzę 😀
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie bo nie do końca rozumiem. w każdym razie, skoro czakra splotu słonecznego jest od woli i motywacji, a trzecie oko od myślenia i skupienia, to co jest od tej zdolności zapamiętywania? Bo u mnie zawsze problem jest właśnie z tym, nie z koncentracją ale z tym że coś przeczytam i po godzinie już tego nie ma.
A może do tej pamięci pasowałby labradoryt? Gdzieś czytałam że wzmacnia pamięć i pracę umysłu, plus gardłową i trzecie oko razem. jeśli o mnie chodzi, dwa w jednym jakby 😀 Ktoś próbował z tym kamieniem przy nauce?
To co Lunaki opisuje z tą poranną energią i późniejszym wyłączeniem brzmi bardzo znajomo. Sama to przerabiałam przez długi czas i u mnie pomogło jedno proste ćwiczenie: zanim zasiądziesz do nauki, chwila uziemienia. Nie wizualizacja w górę, tylko w dół, do korzeni. Jakbyś przed biegiem na długi dystans przeszła do spokojnego rytmu zamiast startować ze sprintu.
Wybaczcie że się wtrącam, ale to uziemienie o którym Frankaa pisze, to jak to sie właściwie robi? Gdzieś w ziemię się wyobraża coś czy jak? Serio pytam bo nigdy nie robiłam żadnych ćwiczeń energetycznych i nie wiem od czego zacząć.
Dobra ale wracając do tej dyskusji wcześniej o tym czy to placebo czy nie. z mojego doświadczenia, mam wrażenie że na tym forum zawsze jak ktoś to podnosi to rozmowa się urywa albo wszyscy zaczynają się kłócić. Może zamiast tego ktoś wytłumaczy mi tak konkretnie: skąd wiadomo że to czakra a nie poprostu zmęczenie neuronalne? Bo serio jestem ciekawa jak sie to rozróżnia 🙂
Ja tam nie wiem czy to czakry czy neurony, ale wiem że odkąd zaczęłam robić to krótkie uziemienie przed nauką to mam wyraźnie spokojniej w głowie. Może to i placebo ale ten spokój jest prawdziwy i wyniki na klasówkach też są prawdziwe, więc co mi tam 😛
o, Mystria07 wspomniała labradoryt, ja też go używałam przy intensywnej nauce i faktycznie coś w tym jest! Trzymałam go na biurku, nie wiem czy to kamień robi czy fakt ze miałam na nim wzrok i to mnie uspokajało, ale efekt był. I to całkiem wyraźny. Fluoryt też próbowałam ale labradoryt mi bardziej odpowiada jakoś 😉
Dobra to mam nowe pytanie. Jeśli w trakcie egzaminu poczuję że coś się blokuje, nie wiem, głowa przestaje działać albo ten stres w brzuchu wraca, to czy jest coś co można zrobić na sali? Bo nie mogę tam siedzieć z kamieniem na stole i medytować haha. Jakiś dyskretny sposób?
No dobra to mam nowe pytanie. Jeśli w trakcie egzaminu poczuję że coś się blokuje, nie wiem, głowa przestaje działać albo ten stres w brzuchu wraca, to czy jest coś co można zrobić na sali? Bo nie mogę tam siedzieć z kamieniem na stole i medytować haha. Jakiś dyskretny sposób?
A ja bym dodała do tego co Wera_T pisze, że można jeszcze przycisnąć czubek języka do podniebienia. To trochę dziwnie brzmi ale serio stabilizuje energię, gdzieś to czytałam w kontekście nadnerczy i czakry splotu słonecznego. Nikt na sali nie wie co robisz a efekt jest całkiem odczuwalny. Choć przyznam że sama próbowałam raz i byłam tak skupiona na tym języku że zapomniałam o zadaniu 😀
Kortyzol i czakra splotu slonecznego w jednym zdaniu, no to mamy miks medycyny z ezoteryką i nie wiadomo co dziala na co. Ale ten oddech 4-7-8 to akurat rzecz potwierdzna przez fizjologię niezależnie od czakr wiec nikomu nie zaszkodzi. Tyle ze to jest po prostu technika oddechu a nie praca z czakrami
