to co Emilek opisuje to jest de facto mapa, która mówi że nie każdy zaczyna od tego samego miejsca. przynajmniej tak to widzę, i że pytanie Zenobki o "co się dzieje energetycznie kiedy widzę sabotaż" ma różne odpowiedzi w zależności od tego czy ktoś widzi, czuje, utyka czy odpływa. może dlatego ten wątek jest taki rozległy, bo dotyka różnych punktów startowych
dobra, ale mam pytanie praktyczne. ta trójka reakcji którą tu opisujecie, ucieczka w głowę / utknięcie w ciele / dysocjacja, skąd wiecie że to są akurat trzy typy a nie na przykład siedem albo dwa? bo to brzmi jak uproszczenie dla potrzeb dyskusji, nie jak odkryty przez kogoś system
Pucharka, zgadzam się z rozróżnieniem. tylko że w praktyce te dwie rzeczy bardzo łatwo się mieszają i większość ludzi ląduje na tym drugim. widzę to na tym forum regularnie. "mam zablokowaną czakrę X" staje się tożsamością, nie drogowskazem. i dlatego jestem ostrożna z tym językiem
a mnie zastanawia co innego. jak to jest że ktoś widzi swój sabotaż w danej chwili a i tak go robi? bo ja mam tak że dosłownie obserwuję siebie jak coś robię nie tak i jakby nie mogę zatrzymać. to jest dziwne uczucie. to już nie jest kwestia świadomości, bo ta jest. co to jest?
to co Gustawa opisuje, to widzenie bez możliwości zatrzymania, to dla mnie brzmi jak coś co psychologia nazywa kompulsją albo głęboko zakorzenionym wzorcem. i tu mam pytanie do Pucharki czy do kogoś kto pracuje z czakrami od lat: czy ta praca energetyczna ma w ogóle jakiś wpływ na ten moment "nogi na gazie"? czy raczej pomaga go zobaczyć, ale zmiana i tak musi przyjść skądinąd?
no i wreszcie ktoś to powiedział wprost. dziękuję Pucharka. o ile dobrze rozumiem bo trochę mi irytowało to milczące założenie że regularna praca z czakrami jakoś sama z siebie przepisze wzorce. to nie działa tak jak magiczny update systemu
ojej, to jest trochę rozczarowujące co Pucharka pisze, ale jednocześnie uczciwe i to bardziej mi pomaga niż gdyby napisała że wystarczy medytacja nad czakrą i gotowe. bo ja chba miałam właśnie to ciche złudzenie że jak zrozumiem co gdzie jest zablokowane to само się odkorkuje. najwyraźniej nie 🙂
Jagusieńka, ja też miałam to złudzenie, nie przejmuj się. że tak powiem, właściwie dlatego pytałam o ten moment "szarpnięcia" w klatce - myślałam że jak go nazwe i rozumie to co to jest, to coś się zmieni. a tu wychodzi że to jest dopiero punkt startowy, nie meta. trochę inne oczekiwanie trzeba mieć co do tej pracy
