Forum

Asystent AI
Czakry a strach prz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a strach przed byciem samotnym do końca życia

Strona 1 / 2

Wpisy: 131
Rozpoczynający temat
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

Siedzę od godziny i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Mam 26 lat, jestem singielką już jakieś 4 lata i ostatnio coraz częściej łapię się na tym, że boję się nie tyle że teraz jestem sama, ale że TAK ZOSTANIE. Na zawsze. I ten strach jest nieracjonalny, wiem, ale nie mogę się od niego uwolnić. Ktoś tu kiedyś pisał że takie lęki mogą siedzieć w konkretnych czakrach, to zaczęłam drążyć temat. Która czakra za to odpowiada? I czy wogóle można z tym coś zrobić energetycznie?


Odpowiedz
93 odpowiedzi
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

no no, no to klasyczny przypadek zablokowanej czakry serca, nie ma co się zastanawiać. tak mi się wydaje, czakra sercowa jak jest zamknięta to człowiek albo się izoluje albo tak jak Ty, boi się że nikt go nie pokocha. to dosyć prosta sprawa energetycznie, wystarczy medytacja na zielony kolor i gotowe 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Swarog, no serio? "Wystarczy medytacja na zielony kolor i gotowe"? Trochę to za duże uproszczenie jak na temat, o którym piszesz. Czakra serca tak, owszem, ma tu znaczenie ale to nie jest jedyna która może być zaangażowana w taki lęk. Przy strachu przed samotnością zazwyczaj patrzę też na czakrę sakralną, Svadhisthana, bo ona odpowiada za relacje, bliskość, intymność - nie tylko seksualną, ale generalnie emocjonalne połączenie z drugim człowiekiem. Jak tam są zaburzenia, to pojawiają się dokładnie takie lęki jak opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

Sylweria, a czy te dwie czakry mogą być zablokowane jednocześnie? Pytam bo sama mam coś podobnego i zastanawiałam się czy to nie jest bardziej złożone. jak dla mnie, tzn. czy jeden lęk może siedzieć w kilku miejscach naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Polaryska.x Oczywiście że mogą, i bardzo często tak jest. czakry nie działają w izolacji, to cały system. ale żeby nie robić z tego wykładu - powiem tak: przy lęku przed wieczną samotnością najczęściej widzę kombinację sakralnej i sercowej. Czasem dochodzi do tego czakra podstawy, jeśli ten strach ma też wymiar egzystencjalny, tzn. "kto mnie utrzyma, kto się mną zajmie na starość". To już jednak inne tony lęku 😛


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@sabcia00)
Połączone: 3 lata temu

ojej, a jka w ogole poznac ktora jest zablokwana? czy to mozna samemu wyczuc czy trzeba isc do kogos? pytam bo tez mam chyba jakies blokady i nie wiem od czego zaaczac


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, to żeby podsumować to co Sylweria napisała i dorzucić swoje trzy grosze. Masz rację co do sakralnej i sercowej, ale ja bym jeszcze zerknęła na czakrę splotu słonecznego. Manipura. Ona odpowiada za poczucie własnej wartości i tożsamość. Strach "zostanę sama bo nie jestem wystarczająca" to już jej obszar. I ten lęk często się z tamtymi miesza, więc trudno powiedzieć gdzie jest źródło.


Odpowiedz
Wpisy: 131
Rozpoczynający temat
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

no proszę, to teraz jestem jeszcze bardziej zagubiona, haha. przynajmniej tak to widzę, czyli może być jedna, dwie albo trzy czakry naraz. jak to w ogóle sprawdzić? Oracula, Sylweria, pytam serio, czy jest jakiś sposób żeby się zorientować co konkretnie u siebie leży?


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

No dobra Sylweria, trochę mnie skarcileś ale masz rację że uprosciem. chociaz z tego co czytałem to czakra serca jest jednak tą kluczową przy samotności. Manipura bardziej przy karierze i sukcesie, nie? Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Swarog89 Nie do końca. manipura ma szerokie pole, wartość własna i tożsamość to nie jest tylko kariera. możesz być superpewna siebie zawodowo i jednocześnie mieć kompletnie zawalony Manipurę jeśli chodzi o przekonanie "jestem godna miłości". To dwie różne rzeczy 😀


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

Wchodzę do rozmowy bo temat bardzo mi bliski. tak mi się wydaje, sama długo siedziałam z takim lękiem i zaczęłam pracę z kamieniami. Przy czakrze serca używałam różowego kwarcu, przy sakralnej karneolu. I coś mi się faktycznie ruszyło, tzn. nie że nagle znalazłam miłość życia, ale jakoś ten strach zrobił się mniej przytłaczający. Czy ktoś jeszcze próbował litoterapii przy takich blokadach?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@granacik69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Merak, a jak długo nosiłaś te kamienie? I czy robiłaś coś poza samym noszeniem, jakieś afirmacje, medytacje, czy tylko kamienie?


Odpowiedz
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Granacik69 Nosiłam z przerwami jakieś dwa miesiące, ale do tego robiłam też krótkie medytacje wieczorne, kładłam kamień na klatce piersiowej i próbowałam po prostu poczuć co tam siedzi. Nie wiem czy to kamień działał czy ta uwaga jaką sobie dawałam, ale efekt był


Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Merak, bez urazy, ale "coś mi się ruszyło" to dość mgliste kryterium. Różowy kwarc jest ładny, owszem, ale przypisywanie mu wpływu na czakry to wiara, nie żadna sprawdzona metoda. Pytanie do Ciebie i do innych, czy ktoś kiedyś próbował rozwiązać taki lęk normalnie, psychologicznie, i porównał efekty? Bo morze te kamienie działają dlatego że zmuszają do skupienia uwagi na sobie, a nie przez żadną energię 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Bogumił, to nie jest albo-albo. Sama chodzę do psychologa i pracuję z energetyką i jedno drugiemu nie przeszkadza. jakoś tak, strach przed samotnością ma wymiar psychologiczny, tak, ale dla mnie ma też wymiar energetyczny i pracuję na obu poziomach. Pytanie do Ciebie: dlaczego te dwie rzeczy mają być w konflikcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Alusia83 Nie muszą być w konflikcie, masz rację. Mówię tylko że warto wiedzieć co tak naprawdę pomaga i dlaczego. Jeśli kamień działa jako skupienie dla medytacji, to jest to metoda psychologiczna, nie energetyczna, i dobrze o tym wiedzieć 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jest tu coś głębszego niż debata kamień-psycholog. tak czy siak, ten lęk przed wieczną samotnością, o którym pisze Eufemia, to jest lęk duszy, nie tylko umysłu. Czakra serca nosi w sobie wszystkie rany z poprzednich relacji, ale też wzorce rodowe, to co przyniosłaś ze swojej rodziny. Czy w Twojej rodzinie kobiety były same? Albo były w związkach z poczucia strachu a nie miłości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 131

@Hortensja_D O matko, to dobre pytanie i trochę mnie zmroziło. Moja mama była długo sama po rozstaniu z tatą i wiem że bardzo się tego bała. Hmm. Nie myślałam o tym w takim kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

ojejejej, hortensja, wchodzimy w konstelacje rodzinne czy w czakry? Bo zrobiło mi się niewyraźnie - to jest dobre spostrzeżenie ale trochę skacze w inne rejony. Eufemia pytała konkretnie o czakry. Czy ktoś może powiedzieć wprost: jak praca z czakrą sercową czy sakralną ma wyglądać w praktyce? Nie teorię, tylko co można realnie zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Caroletta, masz rację że warto wrócić do praktyki. no ale, to co ja bym zaproponowała jako pierwszy krok: zanim zaczniesz cokolwiek "leczyć", sprawdź gdzie ten lęk siedzi w ciele. Połóż rękę na klatce piersiowej, potem na brzuchu (trochę poniżej pępka), i skup się na każdym miejscu przez chwilę myśląc o tym lęku. Gdzieś poczujesz napięcie, ucisk, zimno. To zwykle wskazuje gdzie jest blokada. U różnych osób jest w różnych miejscach i nie ma co z góry zakładać.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@sabcia00)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale wracajac do mojego pytania bo nikt mi nie odpowiedzial - jak w ogole poznac ktora czakra jest zablokwana? czy mozna to samemu wyczuc czy trzeba isc do kogos? bo ja nie wiem od czad zaaczac i troche sie boje ze zrobie cos nie tak


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Sabcia, już prawie odpowiedziałam wyżej ale rozwinę. Najpierw właśnie to badanie ciałem, o którym pisałam. Połóż ręce na różnych miejscach i poczuj gdzie jest napięcie, chłód, pustkę. to nie jest mistyka, to jest uważność na własne ciało. Przy czakrze sercowej często jest dosłownie ucisk w klatce. Przy sakralnej - napięcie w podbrzuszu albo poczucie pustki. ale czy to samemu czy z kimś? Zależy jak dobrze znasz swoje ciało. Na start - sama 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

no a ja zawsze slyszalem ze mozna tez sprawdzic wahadlem, trzymasz nad kazdym centrum i patrzysz jak sie kreci, zgodnie z zegarkiem to ok, pod prad to blokada. czy to dziala czy to kolejny mit? bo sam nie probowalem ale widzialem to chyba z piec razy u roznych osob 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Swarog89 Wahadło to ideomotoryka, czyli nieświadome ruchy twojej ręki. Czy to znaczy, że jest bezużyteczne? Nie do końca. Może pokazać co podświadomie myślisz o swoim stanie, co jest inną i ciekawą informacją. Ale nie powiedziałabym że "bada czakry" w jakiś obiektywny sposób. Natomiast jeśli komuś pomaga skupić uwagę i wejść w kontakt ze sobą, to nie jest bez sensu.


Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Sylweria94 No właśnie, dziękuję za tę odpowiedź bo to jest uczciwe postawienie sprawy. Ideomotoryka to realny mechanizm psychologiczny, a nie dowód na energetykę. Tylko szkoda że większość ludzi tego nie wie i traktuje wynik wahadła jak obiektywny fakt.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, Bogumił i Sylweria toczą swój wieczny spór metodologiczny, ale wróćmy do Eufemii bo ona chyba potrzebuje czegoś konkretnego, nie filozofii. Eufemia, ten ćwiczenie z Oraculi - żebyś próbowała? Gdzie czujesz ten lęk fizycznie, jak myślisz o byciu sama na zawsze? 🙁


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 131

@Caroletta, próbowałam po przeczytaniu posta Oraculi. o ile dobrze rozumiem, i wiesz co, to dziwne, ale czułam coś w piersiach, takie ściśnięcie, i trochę niżej, w okolicach żołądka. Nie wiem czy robię to dobrze, może to po prostu stres, nie żadna czakra.


Odpowiedz
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Eufemia, nie, robiłaś to dobrze. I właśnie to jest odpowiedź na twoje pytanie z początku wątku, którą czakra cierpi. Ściśnięcie w klatce piersiowej to Anahata, sercowa. To poniżej pępka to Svadhisthana, sakralna. Żołądek środkowy to mogłaby być Manipura, ale przy lęku przed samotnością te dwie pierwsze są zazwyczaj ważniejsze. Masz w sobie obie odpowiedzi.


Odpowiedz
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Eufemia, i to jest właśnie to co ja czułam na początku! Dokładnie to samo, ściśnięcie w klatce i coś dziwnego niżej. u mnie tak jest, potem dopiero zaczęłam szukać co z tym zrobić. nie jesteś sama z tym, to znaczy i nie jesteś wyjątkiem, i dosłownie nie jesteś sama z tym lękiem na tym forum 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co opisuje Eufemia to jest głęboki wzorzec. I wracam do tego co mówiłam o rodzicach - jej mama też bała się samotności. Nie jest to przypadkowe, że ten lęk siedzi dokładnie w tych miejscach. czakra serca nosi rany z relacji, a sakralna nosi wzorce przynależności i bycia chcianą. Jedno i drugie może być dziedziczone.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

Hortensja, powiedz mi więcej o tym dziedziczeniu bo szczerze nie bardzo rozumiem jak to miałoby działać. może się mylę, tzn. rozumiem że widziałam wzorzec zachowania mamy i go przejęłam, to jasne psychologicznie. Ale czy mówisz o czymś więcej niż wzorzec zachowania? Bo zaczyna mi się to mieszać 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 684

@Polaryska.x Mówię o czymś głębszym niż naśladownictwo zachowań. Są szkoły myślenia, konstelacje Hellingera na przykład, które mówią że pewne wzorce przenoszą się przez pole rodzinne. Energia lęku w polu nie znika, zostaje i dziecko ją przejmuje, często nieświadomie. Nie da się tego udowodnić w laboratorium, ale w pracy z ludźmi widać to bardzo wyraźnie.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Okej, Hortensja, to teraz mocno wchodzimy w obszar, na który nie ma żadnych dowodów poza subiektywnymi odczuciami terapeutów. Konstelacje Hellingera mają bardzo mieszane opinie nawet w środowiskach terapeutycznych. Nie mówię że nie ma sensu próbować, mówię że warto mieć to z tyłu głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@granacik69)
Połączone: 2 lata temu

Bogumił, ale żebyś nie zdominował całej dyskusji swoim sceptycyzmem, bo każdy tu wie że można kwestionować, mam konkretne pytanie do Merak. tak myślę, merak, ten różowy kwarc co nosiłaś - gdzie go trzymałaś? Na szyi, w kieszeni, pod poduszką? Bo słyszałam różne szkoły i nie wiem co ma sens 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Granacik69 Nosiłam głównie w biustonoszu, blisko serca, wiem że śmiesznie brzmi ale po prostu miałam go cały czas przy sobie. Wieczorem kładłam na klatce piersiowej podczas medytacji. nie pod poduszką, bo gdzieś czytałam że to może dawać intensywne sny i trochę się bałam.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@kunegunda)
Połączone: 8 miesięcy temu

Oj, ja prowadzę notatki z różnymi kamieniami już jakiś czas i mogę powiedzieć że różowy kwarc pod poduszką mi faktycznie dawał dziwne sny, nie złe, ale intensywne! Natomiast przy sercu w ciągu dnia, tak jak Merak, to jest łagodniejsze. mam też wpis o karneolu przy sakralnej i tam efekty były inne, bardziej związane z napędem, chęcią działania. przy lęku nie wiem czy karneol to dobry pomysł, może za pobudzający?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Kunegunda, to interesująca obserwacja z tym karneolom. Faktycznie jest on bardziej energetyzujący, stymulujący. Przy aktywnym lęku - niekoniecznie dobry wybór. Czerwony jaspis albo kryształ górski może być spokojniejszą opcją dla sakralnej. Ale to nie jest reguła, każda osoba reaguje inaczej i to jest ta część litoterapii, której nie da się zaszufladkować 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

a niech to, a przepraszam że wchodzę bo czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie które mnie nurtuje - ile czasu to w ogóle trwa? bo Merak pisała o dwóch miesiącach a ja bym chciała żeby to działało szybciej, mam teraz taki okres w zyciu że czuję ten lęk bardzo mocno i chciałabym jakoś szybko to rozładować


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Gencjana Rozumiem potrzebę ale muszę powiedzieć wprost: nie ma tu opcji "szybko". chyba, jeśli ten lęk siedzi głęboko, to rozładowanie go zajmuje tyle czasu ile zajmuje. Możesz dostać jakieś ulgi szybciej, owszem, ale sam wzorzec? Miesiące, czasem lata regularnej pracy. Przepraszam że nie mam lepszej wiadomości


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

hej, wchodze bo tez mam ten lęk i tez jestem factem wiec moze to ciekawe. przynajmniej u mnie, u mnie ten strach przed samotnością siedzi chyba gdzies kompletnie indzieej niz u kobiet, tzn mi nie ściska w piersiach tylko mam takie poczucie jakby pustki gdzies nizej, w buszku. nie wiem czy to w ogole ma znaczenie ze jestem mezczyznę przy tych czakrach czy to dziala tak samo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Tobiasz85 Czakry nie mają płci, działają tak samo niezależnie od tego. no, to co opisujesz, pustka w brzuchu, to właśnie sakralna albo splot słoneczny. Ciekawe że u ciebie nie pojawia się reakcja w klatce. To może oznaczać że lęk u ciebie jest bardziej połączony z poczuciem tożsamości i sprawczości niż z więzią emocjonalną samą w sobie. Albo że sercowa jest bardziej zablokowana i po prostu nie wysyła sygnałów. Trudno powiedzieć bez głębszej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

no i wlasnie, Sylweria mowila ze czakry nie maja plci, ale ja tak mysle ze jednak sposob w jaki ten lęk sie objawia moze byc inny u facetow. nie mowie ze inna czakra, ale jakby inne wejście w ten problem. u mnie ta pustka w brzuchu to bardziej takie poczucie że jestem... zbędny? nie samotny w sensie że mi smutno, tylko że nikomu nie jestem potrzebny. to jest jakos inaczej chba niz to co opisuje Eufemia


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Tobiasz85 to co mowisz o "zbędności" to ciekawe rozróżnienie. w sumie, bo Eufemia pisała raczej o strachu że nikt jej nie wybierze, a ty mówisz o strachu że nikt jej nie potrzebuje. z perspektywy czakr to może faktycznie trochę inaczej siedzieć. Eufemia, jak ty to czujesz - bardziej strach że zostaniesz sama, czy że jesteś nikomu niepotrzebna? bo to może być ważne


Odpowiedz
(@eufemia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 131

@Caroletta, myslalam o tym i chyba... obie rzeczy naraz? Ale jak to tak rozkładam to chyba bardziej boję się że zostanę sama niż że jestem niepotrzebna. jak dla mnie, choć to się miesza. Tobiasz85, ten motyw zbędności brzmi bardzo inaczej, masz rację. U mnie to bardziej taki lęk że wszyscy znajdą kogoś a ja nie.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

hej, bo ja chcę wrocic do tego co Hortensja pisala o dziedziczeniu wzorcow przez pole rodzinne, bo mnie to bardzo interesuje i niewiem czy Bogumil ma racje że to bez dowodow. tak przy okazji, ja mam babcię która była wdową od 40 roku życia i moja mama tez była dlugo sama i teraz ja mam ten sam lęk. przypadek? no niewiem, to jest trzy pokolenia z rzedu


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 684

@Swarog89 właśnie o to mi chodziło. trzy pokolenia to nie jest przypadek, to jest wzorzec w polu. Hellinger nazywał to lojalnością systemową, czyli nieświadomym powielaniem losów przodków. pytanie tylko czy jesteś gotowy żeby ten wzorzec w sobie zobaczyć i powiedzieć: to nie jest moje, to oddaję


Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Hortensja_D Swarog, ja ci odpowiem uczciwie. trzy pokolenia samotnych kobiet w rodzinie to morze być: wzorzec zachowań przekazywany przez wychowanie, podobne wybory partnerskie wynikające z tego samego modelu rodziny, albo po prostu statystyka bo w historii kobiety często owdowiały wcześnie. Hellinger jest kontrowersyjny nawet wśród psychologów i nie bez powodu. nie mówię że twoje doświadczenie jest nieważne, mówię że "pole rodzinne" to jedna z wielu interpretacji, niekoniecznie ta właściwa 😛


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

Bogumił, no dobra ale czy to w ogóle ma znaczenie jakie jest wyjaśnienie, jeśli ktoś rozumie swój wzorzec i może go zmienić? mnie zawsze denerwuje ta dyskusja o mechanizmie bo czy pole, czy psychologia, efekt może być ten sam. Swarog, naprawdę masz ten sam lęk co babcia i mama?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Polaryska.x tak, i to jest dziwne bo ja jestem facetem wiec troszkę inaczej to widzę niz one ale ten strach że skończeę sam jest bardzo podobny do tego co mama opisywala. ona to czuła fizycznie jako ból w gardle, ja mam tę pustkę w brzuchu o której pisałem wcześniej. ciekawe czy lokalizacja ma znaczenie


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@sylweria94)
Połączone: 3 lata temu

Swarog, lokalizacja ma znaczenie o tyle, że ciało rzeczywiście jakoś koduje emocje i różne osoby mogą czuć ten sam lęk w różnych miejscach. ale to nie dowodzi że to "pole rodzinne" a nie po prostu że nauczyłeś się od mamy jak on się czuje. niemniej to ważna obserwacja - gdzie babcia to czuła, wiesz?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: