Forum

Asystent AI
Czakry podczas powr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas powrotu do byłych partnerów

Strona 3 / 3

Wpisy: 119
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

auć, to nie jest tak że asymetria automatycznie znaczy "nie idź". to zależy od kierunku. jeśli twoje pole jest wyciągnięte w stronę osoby, która jest zamknięta, to nie masz kontaktu z jej polem, masz kontakt z własną projekcją. i to jest coś zupełnie innego niż relacja. Martusia, to co opisałaś, to pole wyciągnięte i pole zamknięte, to jest klasyczny układ gdzie jedna strona szuka a druga... w zasadzie nie wie że jest szukana


Odpowiedz
Wpisy: 84
Rozpoczynający temat
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie i to jest to co mnie uderzyło gdy siedziałam z tą wizualizacją. bo czułam że to wyciągnięcie mojego pola to nie jest chęć kontaktu, to jest bardziej... tęsknota? jakby moje pole szukało czegoś co tam było, nie czegoś co tam jest. i nie wiem czy to ważne rozróżnienie


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

kurcze, martusiu, to jest bardzo ważne rozróżnienie i chciałabym żebyś je rozwinęła. bo jeśli twoje pole szuka przeszłości, to może cały ten obraz to jest bardziej wspomnienie energetyczne tej relacji niż faktyczny odczyt jego stanu teraz? miałam coś takiego raz i moja terapeutka powiedziała mi wprost - czasem skanujemy echo, a nie żywą osobę


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

o! echo energetyczne! to jest coś o czym słyszałam ale nie bardzo rozumiem jak to działa. czy to znaczy że pole ma pamięć i ona zostaje nawet jak relacja się skończyła? i jak odróżnić czy się skanuję echo czy rzeczywistą osobę? bo to by zmieniało całą interpretację


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

no bez przesady. to co Ewunia mówi o echu mnie bardzo trafia. pole niejako przechowuje ślad intensywnych doświadczeń, szczególnie tych związanych z czakrą serca i splotu słonecznego. i tam gdzie był silny kontakt energetyczny, zostaje coś w rodzaju wycisku. skanując taką relację, naprawdę trudno stwierdzić czy widzisz pole tej osoby czy własne wspomnienie jej pola


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 177

@Damianek86 i tu znowu mam problem z weryfikacją tego co mówisz. bo "echo pola" to jest pojęcie które albo możemy sprawdzić jakoś metodycznie albo nie. jak byś odróżnił metodycznie sytuację gdzie ktoś skanuje echo od sytuacji gdzie skanuje żywą osobę? pytam serio, nie złośliwie


Odpowiedz
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 114

@Lucynka szczerość doceniam 🙂 i odpowiem szczerze, nie ma metody która by to rozróżniła zero-jedynkowo. jak dla mnie, ale jest pewna różnica jakościowa, echo ma charakter statyczny, powtarzalny, zawsze taki sam obraz. żywe pole zmienia się między sesjami. to jest subiektywne, wiem, ale doświadczone osoby to rozróżniają


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

no ale "doświadczone osoby to rozróżniają" to jest znowu argument z autorytetu a nie z metody. o ile dobrze rozumiem, i nadal problem jest taki że jeśli za każdym razem można powiedzieć "może to echo" albo "może to żywe pole" to teoria nie ma żadnej mocy predykcyjnej. przepraszam że wracam do tego ale naprawdę to mnie uwiera


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rumianka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Ircia, rozumiem że to cię uwiera, ale może na chwilę odłóżmy kwestię falsyfikacji bo Martusia ma praktyczny problem. w każdym razie, ta asymetria którą opisała, wyciągnięte własne pole i zamknięte jego, to jest stan który ma konsekwencje niezależnie od interpretacji. bo jeśli ona CZUJE tę dysproporcję, to to jest informacja o jej stanie emocjonalnym i to jest konkretne


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@klatwa)
Połączone: 2 lata temu

wchodzę bo czytam ten wątek już jakiś czas i chciałam zapytać o jedną rzecz. mówicie że pole jest "zamknięte" jako informacja o drugiej osobie, ale czy nie może być tak że pole tej osoby jest po prostu... nieobecne w tej wizualizacji? że ona w ogóle energetycznie nie jest w tej przestrzeni? bo ja zawsze myślałam że to jest możliwe że ktoś po prostu nie wchodzi w kontakt bez jego zgody


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Klatwa to jest bardzo trafne pytanie i rzadko kto je zadaje. bo faktycznie jest rozróżnienie między polem zamkniętym a polem nieobecnym. zamknięte pole to obecność z barierą, nieobecne to poprostu brak. i te dwa stany inaczej się czują podczas wizualizacji, zamknięte ma jakąś teksturę, twardość, nieobecne jest jak... mgła albo pusta przestrzeń


Odpowiedz
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Oksanka, to co mówisz o różnicy między zamkniętym a nieobecnym jest ważne. bo jak się zastanawiam nad tym co widziałam, to to nie była pusta przestrzeń, był on tam, ale jakby odwrócony, skierowany do środka. wiec chyba jednak zamknięte, nie nieobecne. ale to co Klatwa napisała, że może nie ma zgody na kontakt, to mi siada gdzieś w głowie


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@czarodkaa)
Połączone: 3 lata temu

wow, no i tu jest włanie coś co mnie od początku tego wątku niepokoi. ta kwestia zgody. bo robimy te wizualizacje, skanowania pól i tak dalej, ale czy ta druga osoba gdziekolwiek wyraziła zgodę na to żebyśmy jej pole sprawdzały? bo jeśli nie, to... nie wiem, czuję że coś tu jest nie tak etycznie ale nie potrafię tego nazwać


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zbyszek68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Czarodkaa no wlasnie i dobrze że to mowisz, bo powiem szczerze że jak facet ktory uczestniczy w tej dyskusji, to gdybym wiedzial że była partnerka skanuje moje pole energetyczne bez mojej wiedzy to bym miał mieszane uczucia. i to nie jest kwestia ezoteryki tylko po prostu... intymność


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Czarodkaa i Zbyszek dotknęli czegoś ważnego. kwestia etyki w pracy z polem to nie jest marginalny temat. większość poważniejszych tradycji, szczególnie te które wywodzą się z ajurwedy i tybetańskiej medycyny, mówi wyraźnie że intencja i zgoda mają znaczenie. wizualizacja pola kogoś kto nie wie że jest skanowany to... szara strefa mówiąc delikatnie


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

no ale zaraz zaraz, bo jakby nie skanowałam pola byłego to bym w ogole nie wiedziała czy warto sie spotkac czy nie. i co wtedy, mam sie spotkac na slepo i nie wiedziec? to troche bez sensu, chyba ze ktos ma lepszy pomysl to chetnie poczytam 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rumianka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Serafinka74 no ale właśnie, spotkanie na "ślepo" czyli spotkanie jak normalni ludzie i obserwowanie co się dzieje, jest chyba jednak uczciwsze wobec tej drugiej osoby niż skanowanie jej bez wiedzy. i daje ci też realne informacje a nie te które możesz sobie skonstruować w wizualizacji 😀


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

ta kwestia etyki to ważna sprawa ale nie chcę żebyśmy zupełnie uciekli od pytania Martusi. bo ona zapytała o asymetrię, o to co zrobić gdy twoje pole jest wyciągnięte a jego zamknięte. i nikt do tej pory nie powiedział wprost: co z tym zrobić praktycznie. czy jest jakaś technika żeby najpierw zaopiekować się swoim polem zanim zrobi się cokolwiek innego? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

Ewunia, to jest właśnie właściwe pytanie. tak czy siak, i powiem krótko, bo to nie jest prosta odpowiedź na jedno zdanie. pierwsze co warto zrobić z wyciągniętym polem to je cofnąć. nie odciąć, nie zamknąć, tylko zebrać z powrotem do siebie. jest prosta medytacja z czakrą serca gdzie wyobrażasz sobie że zbierasz to wyciągnięcie jak ciepło do rąk i wracasz z nim do środka. i dopiero z tego miejsca można zobaczyć co się tak naprawdę czuje


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@tolcia79)
Połączone: 2 lata temu

Iwonka, to co opisujesz z tym zbieraniem pola do środka, to brzmi jak coś co chciałabym spróbować, bo mam wrażenie że ja też mam takie wyciągnięte pole cały czas w kierunku tej relacji co opisywałam z tym liściem. z mojego doświadczenia, ale mam pytanie, czy to cofanie pola nie oznacza że zamykam się na tę relację? bo mam lęk że jak to zrobię to jakby "zrezygnuję"


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@tolcia79)
Połączone: 2 lata temu

Iwonka, to co piszesz o zbieraniu pola do środka, chcę żebyś rozwinęła ten wątek, bo mam wrażenie że rozumiem o czym mówisz, ale nie do końca. bo cofnięcie to nie jest to samo co zamknięcie? bo ja się bałam że jak "cofnę" to znaczy że rezygnuję z tej relacji, a to nie to samo co decyzja o rezygnacji, prawda? to tylko praca z polem, nie decyzja życiowa?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

aha, tolcia, tak właśnie. to jest najważniejsze rozróżnienie w tej całej pracy. cofnięcie pola do siebie to nie jest deklaracja czegokolwiek wobec tej osoby, to jest zadbanie o swoją energię. pole wyciągnięte w kierunku kogoś zużywa twoje zasoby z czakry serca i splotu. zbierasz je do siebie nie dlatego że rezygnujesz, ale dlatego że chcesz być cała, a nie rozlana gdzieś po polu tej relacji. decyzja o relacji to osobna sprawa, podejmowana zdrową głową, nie wyczerpanym polem.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

okej ale jak to fizycznie wygląda ta medytacja? bo Iwonka napisała że "prosta medytacja z czakrą serca" ale nie podała żadnych szczegółów i mnie to męczy, bo chętnie bym spróbowała ale nie wiem od czego zacząć. tak na marginesie, czy to jest wizualizacja jakiejś nici którą się cofa? czy bardziej oddechowa? pytam bo różne rzeczy czytałam i nigdy nie wiem która metoda jest "właściwa" w danym przypadku


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Joasienka00 kilka podejść działa, nie ma jednego jedynego. tak mi się wydaje, ale to co ja robię i co polecam na początek, to siadasz wygodnie, kładziesz rękę na mostku, kilka oddechów żeby się zebrać. potem wyobraź sobie delikatne złote nici albo promienie wychodzące z klatki piersiowej w różnych kierunkach. te które idą w kierunku tej konkretnej osoby, nie odcinasz ich, tylko delikatnie, z oddechem, zwijasz z powrotem do środka i zatrzymujesz w sercu jako własne. intencja to nie odcięcie, to powrót do siebie. robisz to spokojnie, bez emocji jeśli możesz.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

no proszę, to co Iwonka opisuje jest bliskie technice którą znam z pracy z różańcem energetycznym, tam też nie odcina się połączeń tylko "wita je w sobie z powrotem". przynajmniej u mnie, ciekawe że różne tradycje dochodzą do podobnego wniosku że brutalne odcięcie nie jest ani skuteczne ani etyczne. pole nie lubi nagłych cięć, reaguje oporem. powolne zebranie jest trwalsze.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Damianek, "pole nie lubi nagłych cięć" to jest stwierdzenie które brzmi przekonująco ale co za nim stoi? bo albo opisujesz mechanizm psychologiczny, gdzie nagłe decyzje wywołują opór emocjonalny, albo mówisz o czymś fizycznym, co niestety nie ma żadnej podstawy do weryfikacji. bo jedno to rozmowa o nawykach myślowych i emocjach, a drugie to tezy o polu które zachowuje się jak materia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 114

@Lucynka masz rację że to zdanie można czytać dwojako i powinienem być precyzyjniejszy. tak myślę, nie twierdzę że pole energetyczne to materia z właściwościami fizycznymi. mówię o tym że nagłe próby emocjonalnego odcięcia zwykle nie dzialaja bo umysł wraca do tego co odcięte. zbieranie jest strategią stopniowego przywracania uwagi do siebie. to co nazywam "polem" jest tu metaforą struktury uwagi i emocjonalnego przywiazania. czy to satysfakcjonuje?


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

bardziej 🙂 chociaż wtedy cały ten system opisywania czakr i pola jako narzędzia pracy z uwagą i emocjami nabiera sensu ale też traci coś co wiele osób tu chce zachować, czyli twierdzenie że skanują rzeczywisty stan drugiej osoby. tak przy okazji bo jeśli to metafora emocji, to "jego pole jest zamknięte" znaczy "tak mi się wydaje że się zamknął" i to jest zupełnie inna informacja niż odczyt realnego stanu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Lucynka i Damianek, wczytuję się w to i myśle sobie, że morze jedno i drugie jest prawdą jednocześnie? tzn. nawet jeśli "pole" jest metaforą moich emocji, to ta metafora daje mi dostęp do czegoś co czuję ale czego nie umiałabym zwerbalizować inaczej. jak mówię "jego pole jest zamknięte i skierowane do środka", to może to jest właśnie moje odczucie tej relacji. i to odczucie jest informacją o czymś, nawet jeśli nie o "jego rzeczywistym stanie energetycznym". niewiem, może to naiwne.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

no popatrz, martusia, to nie jest naiwne, to jest właściwie jedyna wersja tej całej pracy z polem którą można obronić. jakoś tak, że to jest metafora dla introspekcji emocjonalnej. problem jest wtedy kiedy ktoś na podstawie tej metafory podejmuje realne decyzje, np. wraca do kogoś bo "pole się otworzyło". bo wtedy z metafory robi się rzekomy fakt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Ircia, no tak, ale Martusia na początku tego wątku pytała właśnie o to, co ma zrobić z tą asymetrią, wyciągnięte własne pole, zamknięte jego. co prawda, i cała ta filozoficzna dyskusja o metaforach jest ciekawa, na prawdę, ale ona nadal stoi z tym pytaniem. i praktycznie co jej to daje? bo albo powiemy jej "cofnij pole do siebie bo to dobra praktyka energetyczna" albo powiemy "zbierz uwagę do siebie bo to dobra praktyka emocjonalna" i obie wersje prowadzą do tego samego działania 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@rumianka63)
Połączone: 2 lata temu

Ewunia ma rację co do praktyki, efekt podobny niezależnie od interpretacji. ale Martusia, właściwie ciekawa jestem jednej rzeczy, bo to gdzieś się urwało, czy ty w ogóle rozmawiałaś z tym człowiekiem odkąd to wszystko się skończyło? pytam poważnie, bo ta asymetria pola którą opisujesz, wyciągnięcie w jego stronę, to jest często też po prostu brak domknięcia rozmowy. pole może odzwierciedlać niedokończone zdania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Rumianka63 rozmawiałam, raz, krótko, po kilku tygodniach. nie było źle ale też nie było żadnego zamknięcia, tak to bym opisała. po prostu kilka zdań i cisza. i włanie mam wrażenie że to co czuję teraz, to jest efekt tej niedokończoności. jakby relacja wisi w powietrzu bez żadnego zakończenia, ani dobrego ani złego. i pole to odzwierciedla chyba 😀


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Martusia, to co opisujesz z tą niedokończoną rozmową, to mi bardzo mocno przypomina coś co kiedyś czytałam o niedomkniętych połączeniach w tradycji słowiańskiej. tam mówi się że relacja która nie ma domknięcia "zostaje na granicy", ani w środku ani za progiem. i takie relacje są najtrudniejsze energetycznie właśnie dlatego, bo nie ma dla pola informacji co z nimi zrobić. czy ona jest zakończona czy nie. to brzmi podobnie do tego co czujesz


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

o, Goplana to interesujące o tej granicy i słowiańskiej tradycji. żeby było jasne, nigdy o tym nie słyszałam w tym kontekście, masz jakieś źródło? bo zawsze myślałam że praca z czakrami to głównie tradycja wschodnia i że słowiańskie podejście do energii to coś innego, osobnego. a tu nagle jakiś pomost?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Joasienka00 nie mam konkretnego tytułu pod ręką ale to było gdzieś w kontekście rytualnego zamykania relacji, takie rzeczy jak "wyprawa" duszy po śmierci, żeby nie zostawała na granicy. adaptacja tego do żywych relacji to już moje połączenie, nie cytat z żadnej księgi. więc traktuj to ostrożnie, to raczej moja interpretacja


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@klatwa)
Połączone: 2 lata temu

coś ty, A propos tego co Oksanka mówiła wcześniej, bo zostało trochę bez rozwinięcia. ta różnica między polem zamkniętym a nieobecnym. Martusia potwierdziła że jego pole było obecne, ale skierowane do środka. ale zastanawiam się, czy "skierowane do środka" to nie jest włanie coś co można czytać bardzo różnie? bo to może być zamknięcie przed nami, ale też może być że ta osoba jest po prostu skupiona na sobie, przeżywa coś swojego. i to by znaczyło że nie ma tu żadnej informacji o tej relacji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Klatwa to jest bardzo trafna uwaga i to właśnie jest najtrudniejsze w tej pracy. pole skierowane do środka może być ochroną, może być skupieniem, może być smutkiem, może być po prostu introwetyzmem tej osoby w danym momencie. odczyt tego co "za tym stoi" wymaga albo dużego doświadczenia albo po prostu rozmowy z tą osobą. bez rozmowy mamy obraz ale nie mamy interpretacji.


Odpowiedz
(@czarodkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Oksanka, to co powiedziałaś o rozmowie jako jedynym pewnym źródle interpretacji, to mi się wydaje najważniejszą rzeczą powiedzianą w tym całym wątku. w sumie, i wróciłam do swojego pytania o zgodę bo nikt tak naprawdę na nie nie odpowiedział wprost. czy ktokolwiek z was rozmawiał z byłym partnerem zanim zaczął go skanować? i nie mówię o rozmowie energetycznej, mówię o zwykłej.


Odpowiedz
(@zbyszek68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Czarodkaa zadała pytanie które nadal wisi. trudno powiedzieć, i odpowiem za siebie bo mam tu inne doświadczenie niż większość. byłem raz po tej drugiej stronie, tzn. dowiedziałem się z opóźnieniem że była partnerka pracowała z moim polem przez jakiś czas. i nie czułem nic w trakcie, co dla mnie jest informacją. ale jak się dowiedziałem post factum, to miałem do niej żal. nie o energię, ale o to że angażowała się w relację ze mną zaocznie, bez mojej wiedzy. to jest naruszenie granic tyle że nie fizyczne 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 84
Rozpoczynający temat
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Zbyszek, to co napisałeś jest dla mnie ważne, bo jesteś tu chba pierwszą osobą która opisuje jak to wygląda z drugiej strony. jeśli o mnie chodzi, i to że nie czułeś nic "w trakcie", ale miałeś dziwne sny i niepokój, to mi daje do myślenia. bo właśnie zastanawiam się czy ta asymetria którą ja czuję, tzn. moje pole ciągnie, jego jest zamknięte, czy ona nie wynika z tego że ja jestem tą stroną która jest świadoma tej pracy. a on po prostu żyje swoim życiem i morze mieć jakieś efekty których nie łączy ze mną. to by tłumaczyło dlaczego czuję się jakbym ciągnęła w próżnię. czy u ciebie, jak się dowiedziałeś co się działo, miałeś jakiś konkretny moment gdzie poczułeś że to się urwało? coś wyraźnego


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@rumianka63)
Połączone: 2 lata temu

lecę przez ten wątek o byciu "po drugiej stronie" i mam mieszane uczucia. bo rozumiem że to ciekawy trop, ale wracam do tego co powiedziałam wcześniej i co zostało trochę zmiecione przez filozofię, Martusia, ta rozmowa której nie było do końca, to jest clue całej sprawy. żadna medytacja z czakrą serca nie zastąpi po prostu domknięcia tego co zostało otwarte. i nie mówię żeby dzwonić i robić scenę, mówię o czymś wewnętrznym, napisanym albo nawet tylko powiedzinaym sobie samej na głos. bo póki tego nie ma, to pole będzie wisieć, niezależnie czy mówimy o nim jako o metaforze czy jako o czymś realnym


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: