Forum

Asystent AI
Czakry podczas pier...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas pierwszej kłótni w związku

Strona 2 / 2

Wpisy: 513
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam w notatnikach kilka porównań i z tego co obserwowałam u siebie, praca z czakrami PO jest inaczej skuteczna niż PRZED. szczerze mówiąc, przed - bardziej zapobiegawczo, stabilizujesz bazę. Po - to jest bardziej jak "sprzątanie" po tym co zostało. I te techniki mogą się różnić, bo po kłótni jest energia do odprowadzenia a nie tylko do ustabilizowania 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

ojejku, strzaska to brzmi bardzo sensownie i zgadza się z tym co sama czuję. Tylko zastanawiam się - co jeśli po kłótni jest ta faza gdy jedno z partnerów odszedło, zatrzasnęło drzwi i jeszcze nie wróciliście do siebie? Czyli nie ma pojednania. Ta energia zostaje wtedy w jakimś zawieszeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

O, to jest MOJE pytanie dosłownie. Bo jak pisałam na początku, ta kłótnia skończyła się i niby jest okej, ale zostało mi to w klatce. żeby było jasne, i zastanawiam się czy to właśnie dlatego że nie ma domknięcia 😀


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że tu jest coś ważnego. Kłótnia ma swój energetyczny cykl - wzrost, szczyt i rozładowanie. może się mylę, jak zatrzaśnięte drzwi przerywają cykl w połowie, to energia naprawdę zostaje. I dlatego pojednanie albo przynajmniej jakiś rytuał zamknięcia dla siebie samej może pomóc, nawet jeśli partner nie jest gotowy.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@cesarzyca80)
Połączone: 3 lata temu

Dzidka i Hazel_L - dokładnie to samo miałam po kłótni z moją mamą (nie z partnerem ale chyba podobne, nie?), i przez kilka dni czułam jakiś ciężar w środku, nie wiedziałam co z tym zrobić. Dopiero jak sama sobie powiedziałam "spoko, ta rozmowa się skończyła nawet jeśli jest nierozwiązana" to odpuściło trochę. Ale nie wiedziałam że to może mieć wymiar czakr, dziękuję wam wszystkim że to tłumaczycie! 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

coś ty, wiesz Cesarzyca, kłótnia z mamą to jest akurat bardzo interesujący przypadek bo tam wchodzi wątek czakry korzenia i powiązań rodzinnych, to jest inna dynamika niż partnerska. moim zdaniem, przy rodzicach muladhara jest zaangażowana inaczej, bo tam jest pierwotne poczucie bezpieczeństwa i przynależności, nie to co w związku romantycznym. Ale fakt że masz ciężar to jest klasyczny sygnał niedomkniętej pętli energetycznej 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Wilczomlecz08 "klasyczny sygnał niedomkniętej pętli" - czy to nie jest po prostu uczucie braku rozwiązania konfliktu? Bo to co opisujesz ma swoją wersję psychologiczną i nie wiem po co tu czakry dodawać jako wyjaśnienie.


Odpowiedz
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Kianitka82 no może i tak, ale dla mnie czakry to jest mapa która POMAGA to uczucie zlokalizować i z nim pracować. przynajmniej tak to widzę, jak wiem że to jest muladhara to wiem co robić, gruntowanie, kamienie, pewne ćwiczenia. Jak mówię "czuję brak rozwiązania" to... siedzę z tym i nie wiem co dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

wow, właśnie i to jest praktyczna wartość tej wiedzy. chba, mapa czakr to nie jest teoria, to jest sposób do nawigacji po własnym wnętrzu. Bez mapy też można dojść do celu, ale dlaczego nie korzystać jak mamy coś co pomaga.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rumianka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Laurka, ale mapa może też mylić. Jak mam złą mapę to mogę iść w złym kierunku i nie dotrzeć nigdzie. u mnie tak jest, to jest właśnie ryzyko kiedy każdy ból głowy to przeciążona ajna, każdy ucisk w klatce to zablokowana anahata i tak dalej. Czy ktoś tu bierze pod uwagę że czasem po prostu boli głowa.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Rumianka63 to uczciwy zarzut. Nie chodzi o to żeby każdy objaw tłumaczyć czakrami. Chodzi o to żeby uważnie słuchać ciała i nie pomijać sygnałów które są trwałe i powtarzalne. Jednorazowy ból głowy, ok, pewnie nie czakra. Ale jeśli po każdej kłótni boli dokładnie w tym samym miejscu, to jest wzorzec wart zbadania.


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 576

@Pranava dobra to jest sensowne rozróżnienie, jednorazowy vs powtarzalny. o ile dobrze rozumiem ale jak to zbadać u siebie? Znaczy, jak odróżnić że "ten ból po tej kłótni jest zawsze w tym samym miejscu" od zwykłego przypadku że np. siedzę krzywo albo stres ogólnie mi siedzi w barkach? Bo u mnie barki napinają się od wszystkiego praktycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@astrea)
Połączone: 3 lata temu

I to jest dokładnie moje pytanie. Nie kwestionuję że ktoś czuje napięcie po kłótni, to oczywiste. tak czy siak, pytanie brzmi: dlaczego to ma być czakra, a nie po prostu kortyzol 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Astrea nie mówię że jedno wyklucza drugie. swoją drogą, kortyzol to mechanizm fizyczny, czakra to... inny poziom opisu tej samej rzeczy, jakby. Nie musi być sprzeczności. Ale widzę że dla ciebie to nie jest satysfakcjonująca odpowiedź i rozumiem to uczciwie.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@ludomira)
Połączone: 3 lata temu

Zostając przy tym co pisała Strzaska o technikach PO vs PRZED bo mnie to bardzo ciekawi. tak przy okazji, strzaska, pisałaś że masz notatki - czy widzisz jakiś wzorzec co do czasu po kłótni? Tzn. czy jest jakaś "okno" w którym to działa najlepiej, zaraz potem, godzinę później, dzień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Ludomira kurcze, nie patrzyłam na to pod tym kątem. Jak teraz myślę, to u mnie najlepiej działało jak robiłam to w ciągu może 2-3 godzin, nie zaraz (bo wtedy jestem za bardzo nakręcona żeby usiąść spokojnie), ale też nie następnego dnia (bo się zdążyłam odciąć od tego czuciowo i praca jest płytsza). Ale to bardzo subiektywna obserwacja, naprawdę. Jedna próbka nie robi danych 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Ja próbowałam siąść do medytacji właściwie od razu jak on wyszedł i nic, kompletnie. Umysł chodził w kółko, odtwarzałam całą kłótnię. Dopiero jak dałam sobie czas i zrobiłam to wieczorem to coś faktycznie poczułam w tej okolicy splotu słonecznego. Taki jakby ciepły ucisk który powoli odpuszczał. Więc morze Strzaska ma rację z tym "oknem".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Hazel_L, ale czy to nie jest po prostu to że po kilku godzinach emocja naturalnie opada? Ciało się reguluje samo. i wtedy jest ci zwyczajnie lżej, niekoniecznie przez medytację a przez czas. Skąd wiesz że to medytacja to zrobiła a nie samo upłynięcie czasu?


Odpowiedz
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Kianitka82 nie wiem i szczerze to chyba nie wiem jak mogłabym wiedzieć. Ale czy to w ogóle jest ważne jeśli czuję że mi pomogło?


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Jest ważne jeśli chcesz wiedzieć jak to naprawdę działa. jeśli o mnie chodzi, jeśli chcesz tylko poczuć ulgę to masz rację, nieważne. Ale wtedy nie musisz też mówić że to czakry zadziałały


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

No ale wiecie, ta rozmowa kręci się od początku wokół tego samego pytania. I nie mówię że źle, bo to ważne pytanie. Tylko może warto je zostawić otwartym i pójść dalej? Bo tu jest jeszcze jeden wątek który mnie interesuje: Hazel pisała o tym że ta kłótnia była pierwsza i że energia między nimi się zmieniła. I to jest coś co brzmi inaczej niż samo napięcie mięśni.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

właśnie, pierwsza kłótnia to jest energetycznie specyficzny moment w związku. Jak dwa pola które wcześniej się scalały nagle wchodzą w kolizję. I to zostaje w tkance związku, nie tylko w czakrach indywidualnych. Mówimy o pewnym zbiorowym polu par.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rumianka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Wilczomlecz08 "tkanka związku", "zbiorowe pole par" - to są bardzo ładne metafory, ale co one oznaczają konkretnie? Bo jak zaczynamy mówić o polach par to chciałabym wiedzieć jak to jest mierzone albo chociaż obserwowane.


Odpowiedz
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Rumianka63 no nie jest mierzone, to jest językiem doświadczenia. w każdym razie, jak siedzisz z kimś bliskim w jednym pokoju i czujesz napięcie bez słowa, to jest właśnie to pole. każdy to zna chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Hm. To co opisuje Wilczomlecz to jest zwykła komunikacja nielinearna, mowa ciała, mikrogesty, ton głosu. no ale, można to opisać bez pól energetycznych. Nie mówię że pola nie istnieją, mówię że ten konkretny przykład ich nie dowodzi


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale wracając do Hazel i jej pytania na początku, bo trochę zeszliśmy z tematu. Hazel, napisałaś że coś zostało w klatce. I że niby jest no dobrze, ale nie do końca. Mam pytanie, czy wy z tym partnerem rozmawialiście po tej kłótni normalnie, tzn. nie przeprosiny, ale takie zwykłe rozmowy? Bo czasem samo wznowienie normalnego kontaktu resetuje te energie lepiej niż jakakolwiek medytacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Dzidka81 rozmawialiśmy, tak. Nawet śmialiśmy się z czegoś wieczorem tego samego dnia. Ale to uczucie w klatce zostało niezależnie od tego. i właśnie dlatego się zastanawiam czy to nie jest coś co wymaga jakiejś pracy, nie tylko czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@cesarzyca80)
Połączone: 3 lata temu

ojra, hazel to brzmi dokładnie jak moje doświadczenie o którym pisałam wyżej, nawet śmialiście się potem ale zostało coś. u mnie to minęło dopiero jak sama sobie powiedziałam że to jest zamknięte, że mogę to puścić. może coś podobnego by ci pomogło? nie wiem czy to jest praca z czakrami dosłownie ale chyba o to w tym wszystkim chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@rozalinka_02)
Połączone: 6 miesięcy temu

matko, przepraszam że się wtrącę bo trochę zagubiłam się w tym wątku, jestem tu raczej nowa w tych tematach. w sumie, ale to co Hazel opisuje, to uczucie w klatce, to jest włanie ta anahata tak? Czytałam że serce to czakra odpowiedzialna za miłość i relacje i że kłótnie z bliską osobą ją dotykają. Czy to ma sens czy mówię bzdury?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Rozalinka_02 masz rację że anahata to czakra serca i tak, relacje, miłość, przywiązanie. Ale uczucie w klatce piersiowej po kłótni morze też być manipura, bo splot słoneczny jest trochę wyżej w środku i manipura dotyczy właśnie siły, kontroli, poczucia sprawczości. W kłótni te dwie często pracują razem.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

To ważne rozróżnienie. Anahata bardziej o zranieniu, o tym że ktoś bliski nas zranił. Manipura bardziej o tej wściekłości, o tym że ktoś naruszył nasze granice albo zakwestionował naszą pozycję. W pierwszej kłótni w związku obie mogą być bardzo aktywne jednocześnie i dlatego to uczucie jest takie złożone.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@ludomira)
Połączone: 3 lata temu

To co Pranava napisał o obu czakrach naraz to mnie mocno uderzylo, bo sama to czułam i nie umiałam nazwać. trudno powiedzieć, ta wściekłość, że ktoś naruszył twoje granice, to jedno, ale jednocześnie to ból że właśnie ten człowiek to zrobił. Te dwa uczucia w jednym momencie są strasznie dezorientujace. Macie jakiś sposób żeby w ogóle rozróżnić co jest czym kiedy jesteście w środku tej emocji? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Ludomira to dobre pytanie i uczciwie to nie wiem czy da się to rozróżnić w środku, tzn. jak dla mnie, w trakcie. Bardziej widzę to po. Jak siedzę po jakimś czasie i skanuje ciało to czuję gdzie zostało napięcie, czy bardziej w środkowej części brzucha, czy wyżej, w mostku. Ale w środku kłótni to jedno wielkie zamieszanie, niespecjalnie myślę wtedy o czakrach 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

No włanie, dokładnie to. W środku to nie myślę przecież "och, moja manipura jest teraz zablokowana". To przychodzi dopiero potem jak człowiek siada i próbuje to jakoś poukładać. I włanie dlatego pytam, bo chcę rozumieć co to było, nie tylko że "coś czułam"


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, ale tu właśnie jest ten problem, który próbuję sygnalizować od jakiegoś czasu. Siadasz po kłótni, czujesz coś w określonym miejscu, i interpretujesz to przez siatkę czakrową, którą gdzieś przeczytałaś. Ale ta siatka już istniała zanim usiadłaś. Czyli interpretujesz doznanie przez istniejący wcześniej schemat interpretacyjny. To jest tautologia, nie obserwacja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astrea)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Kianitka82 to samo można powiedzieć o każdym systemie interpretacji emocji, psychologicznym też. Jak mówię "czuję złość bo moje granice zostały naruszone" to też używam gotowej siatki pojęciowej z psychologii. Nie wiem czy to argument przeciwko czakrom konkretnie.


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Astrea różnica jest taka że siatkę psychologiczną można przetestować, sprawdzić czy przekłada się na coś mierzalnego. Nie mówię że to czyni ją lepszą jako doświadczenie, mówię że to jest inna jakość twierdzenia. Ale no tak, morze nie to jest teraz najwazniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

Wiesz co, wracając do tego co Hazel napisała o tej pierwszej kłótni jako czymś specyficznym, bo mnie to cały czas chodzi po głowie. Pierwsza kłótnia w związku to jest jakby pierwsze pęknięcie w obrazie tej osoby. Wcześniej jesteś w takiej bańce gdzie wszystko jest nowe i piękne, a potem nagle widzisz ze on może być właśnie taki, a nie tylko tamten. I czakra serca to zapisuje, tak mi się wydaje. Jakby robiła zdjęcie tego momentu 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@tosieczka70)
Połączone: 3 lata temu

no ładnie, oj, "robi zdjęcie" to jest niesamowite określenie i bardzo mi sie podoba ale chcę zapytac - czy to zdjęcie jest wtedy negatywne i zostaje tak? Bo jeśli ta czakra serca pamięta ten moment to jak to potem wpływa na dalszy związek, zwlaszcza jak zwiazek sie uklada i jest dobrze, czy to zdjęcie sie gdzies zaciera czy jest na zawsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Tosieczka70 myślę że zostaje jako informacja, nie koniecznie jako blokada. Jak takie doświadczenie które twoje ciało energetyczne zna. I przy kolejnych napięciach w związku to wspomnienie może się uaktywniać, jakby ciało pytało "hej, pamiętasz?". Ale nie twierdzę że to determinuje wszystko, to nie jest wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Hej, ja mam inne doświadczenie z tym co Wilczomlecz opisuje. U mnie po pierwszej kłótni z moim obecnym partnerem paradoksalnie poczułam się bliżej niego, nie dalej. Jakby ta kłótnia pokazała że możemy się nie zgadzać i nadal do siebie wrócić. Czy w takim razie ta czakra serca zapisała coś pozytywnego? bo to chyba burzy trochę ten obraz że pierwsze pęknięcie = trauma


Odpowiedz
Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

O, to ciekawe co piszesz Rumianek. Bo ja mam mieszane uczucia, z jednej strony to było traumatyczne, z drugiej przyszliśmy potem do siebie i to było bardzo ciepłe. Więc może to nie jest albo-albo?


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

No i właśnie tu jest coś ważnego bo to mi się zgadza z tym co wiem o anahata. Ta czakra nie jest o miłości jako sielance, jest o zdolności do połączenia pomimo różnicy. I kłótnia która kończy się powrotem to może być dla tej czakry paradoksalnie... hmm... bardziej formatywna niż te chwile kiedy wszystko jest łatwe. bo sprawdza czy połączenie jest prawdziwe czy tylko powierzchowne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rozalinka_02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 43

@Ethereal_52 to jest dla mnie nowe i zastanawiam się czy dobrze rozumiem, tzn. że kłótnia i pojednanie razem mogą być lepsze dla tej czakry niż żadna kłótnia? Bo to by oznaczało że unikanie kłótni nie jest takie zdrowe energetycznie jak myślałam


Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Rozalinka_02 tak mniej więcej to rozumiem, ale uwaga, nie chodzi o to żeby szukać kłótni. Chodzi o to że jak już się pojawia naturalnie i związek ją przeżywa i zostaje razem, to może być takie doświadczenie które czakra serca "wchłania" jako potwierdzenie że ta więź jest solidna. Ale to moja interpretacja, nie twierdzę że to pewnik.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@irga98)
Połączone: 3 lata temu

Powiem szczerze że trochę mi się ta rozmowa rozsypuje. z mojego doświadczenia, zaczęliśmy od pytania Hazel o to co poczuła podczas kłótni i w klatce, a teraz rozmawiamy o filozofii czakry serca i co ona "wchłania". Hazel, wróćmy do ciebie. Napisałaś że coś zostało. To "coś" nadal jest? Minęło już trochę czasu od tej kłótni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Irga98 właściwie... trochę tak. Jest mniej, ale jak teraz skupiam uwagę na tej okolicy klatki to czuję jakby cień tego napięcia. nie wiem czy to fizyczne bo morze siedzę krzywo 🙂 ale serio, jest jakaś reszta. I właśnie to mnie zastanawia, czy to wymaga czegoś konkretnego, jakiejś pracy, czy samo zejdzie 😉


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: