Forum

Asystent AI
Czakry podczas pier...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas pierwszej kłótni w związku

Strona 1 / 2

Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Hej, chciałam zapytać o coś co mnie ostatnio bardzo nurtuje. Miałam pierwszą powazna kłótnie z chlopakiem i po wszystkim czułam doslownie fizyczny ból w klatce piersiowej i gardle. Jakby coś mnie ściskało. Czy to mogło być zablokowanie czakry serca i gardła? Czytałam że podczas silnych emocji czakry reagują bardzo mocno ale nie wiedziałam że az tak...


Odpowiedz
95 odpowiedzi
Wpisy: 191
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

ojoj, O, to bardzo ciekawe co piszesz. Ból w klatce to klasyka przy czakrze serca, anahata reaguje na każdy rodzaj zranienia emocjonalnego, zwłaszcza w relacjach bliskich. może się mylę, a gardło, wisudha, to blokuje się gdy coś zostało powiedziane lub NIE powiedziane podczas kłótni. Miałaś wrażenie że nie zdążyłaś powiedzieć wszystkiego co chciałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Tak jak Ethereal pisze. Kłótnia to w sumie starcie dwóch pól energetycznych i to nie jest metafora, to całkiem dosłowne. Każda czakra reaguje inaczej w zależności od tego co konkretnie czujesz - strach, zranienie, gniew. Gniew to manipura, solar plexus. Ciekawe co ty czułaś bardziej - ból czy złość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Pranava głównie ból i taki ucisk, złość była ale jakby gdzieś pod spodem. mniej więcej, ten ścisk w klatce był najmocniejszy i trwał chyba z godzinę po tym jak juz się skończyło. Czy to normalne że tak długo? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@ludomira)
Połączone: 3 lata temu

Godzinę? U mnie po jednej kłótni z moim było chyba z dwa dni. czakra serca potrafi się "zatrzasnąć" i nie otwierać przez jakiś czas, szczególnie jeśli nie doszło do prawdziwego pojednania energetycznego. sama kłótnia kontra pojednanie to zupełnie inne energie, nawet jeśli słownie wszystko zostało załatwione.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@astrea)
Połączone: 3 lata temu

Szczerze? Ja bym to przypisała zwykłej fizjologii. Stres powoduje napięcie mięśni, podwyższone kortyzolu, to mózg, nie czakry. Nie mówię że czakry nie istnieją, ale zanim to tłumaczymy energetycznie, może warto sprawdzić czy np. nie masz tendencji do somatyzowania stresu? To tez jest możliwość.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Astrea no ale czemu jedno wyklucza drugie? Ciało i energia to nie są osobne byty. tak myślę, właśnie to jest w pracy z czakrami ciekawe, że te doznania fizyczne SA dowodem na energetykę, nie czymś alternatywnym wobec niej.


Odpowiedz
(@astrea)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Ethereal_52 jasne, rozumiem ten punkt widzenia. moim zdaniem, ale "ciało i energia to jedno" to troche okrężna logika - jakkolwiek zareaguję fizycznie, to zawsze potwierdza czakry. Nie można tego sfalsyfikować.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wtrące się bo mam podobne doświadczenie! Przy pierwszej kłótni z mężem (jeszcze narzeczonym wtedy) czułam dokładnie to co opisujesz, ucisk w gardle i klatce. Zaczęłam wtedy regularnie medytować na anahatę i powiem szczerze ze różnica była odczuwalna. Codziennie z zieloną świecą albo z różowym kwarcem na sercu. Polecam spróbować.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

no no, przy kłótniach w związku pracuje sie przede wszystkim z czakrą sakralną, nie tylko z sercem. o ile dobrze rozumiem, swadhisthana to czakra relacji, więź partnerska tam jest zakodowana. Zablokowanie jej powoduje właśnie takie stany jak opisujesz. Serce to symptom, przyczyna jest niżej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Laurka hmm, nie zgodziłbym się że to takie proste przełożenie. przynajmiej u mnie, czakra sakralna to relacje i emocje tak, ale kłótnia partnerska aktywuje kilka czakr jednocześnie w zależności od tego co w niej dominowało. Lęk przed utratą? To muladhara. Zranienie w miłości? Anahata. Niemożność wypowiedzenia swojej prawdy? Wisudha. to nie jest jeden punkt tylko cały łańcuch 🙁


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 440

@Pranava swadhisthana zarzadza relacjami i to jest punkt wyjścia, reszta to pochodne. z tego co pamiętam, pracujesz z przyczyną a nie objawami 😛


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawy spór. Myślę że oboje macie trochę racji i trochę nie. W różnych tradycjach te przypisania są różne, nie ma jednej ostatecznej mapy czakr, więc trochę ostrożności przy stwierdzeniach "zarządza" i "jest zakodowane". To modele, nie anatom.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@zywilka79)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że morze głupie pytanie ale... trudno powiedzieć, czy to w ogóle mozna poczuc czakry, znaczy jak ktos nie medytuje i nie cwiczy tego regularnie? Bo ja nigdy nie czułam żadnego ucisku i zastanawiam się czy to znaczy że u mnie nie działają czy poprostu jestem na to ślepa jakoś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Zywilka79 nie głupie pytanie wcale. Większość ludzi CZUJE, tylko nie wie że to właśnie to. żeby było jasne, ten ucisk w gardle kiedy nie możesz powiedzieć czegoś ważnego? Motyle w brzuchu? Ścisk przy silnym strachu? To wszystko to praca czakr, po prostu bez etykietki.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@tosieczka70)
Połączone: 3 lata temu

no wlasnie, dokladnie to samo mi sie przydarzyło pierwszy rza z byłym i nawet nie wiedziałam ze to coś takieo. dopiero potem jak zaczełam czytać o czakrach to sobie wszystko poukładałam w głowie. ten ucisk pod mostkiem to tez manipura btw, nie tylko anahata, nie zawsze rozróżniamy gdzie to jest fizycznie


Odpowiedz
Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Hej, dzieki za wszystkie odpowiedzi! Powiem wam że czytam to wszystko i robi się z tego ciekawy obraz. mam teraz takie pytanie - skoro czakry reagują tak mocno podczas kłótni, to czy partner też to czuje? Czy tylko jedna osoba z pary może być na to wrażliwa a druga kompletnie nic?


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@beltane)
Połączone: 3 lata temu

Z własnego doświadczenia: mój chłopak nie ma pojęcia o czakrach i nigdy nie ćwiczył nic energetycznie ale po naszych kłótniach zawsze skarżył się na bóle głowy i napięcie w karku. Ajana i gardło. Więc coś czuł, tylko inaczej to interpretował. Myślę że ciało mówi swoje niezależnie od tego czy ktos wierzy czy nie


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

Powiem wam że jest też coś takiego jak wspólne pole energetyczne pary i w momencie kłótni ono dosłownie się rozrywa, można to nawet zobaczyć na kirlianowskich zdjęciach aury. Dlatego właśnie fizyczne objawy są tak silne u obojga, bo oboje tracą nagle coś co budowali wspólnie przez czas trwania związku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ulistkowa71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Wilczomlecz08 zdjecia kirlianowskie pokazują wyładowania elektryczne skóry, nie aurę i nie pole energetyczne. To jest udokumentowane od strony fizycznej, nie ma tam żadnych "rozerwanych pól". Proszę nie podawać takich rzeczy jako faktu bo to dezinformacja.


Odpowiedz
(@wilczomlecz08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Ulistkowa71 no dobra, wyładowania elektryczne skóry, dobra. Ale skąd wiesz że to TYLKO to? Kirlian pokazuje jakiś rodzaj promieniowania ciała i to jest fakt, interpretacja może być różna. Nie musisz nazywać tego aurą żeby uznać że coś tam jest.


Odpowiedz
(@ulistkowa71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Wilczomlecz08 bo tak właśnie działa nauka - mamy wyjaśnienie fizykalne, które tłumaczy wyniki, i nie ma żadnego dodatkowego sygnału który by wymagał innego wyjaśnienia. z tego co pamiętam, "Może to jest coś więcej" to nie argument. To samo można powiedzieć o każdym zjawisku i nagle wszystko staje się dowodem na wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

Hej, wchodzę w tą dyskusję bo jest ciekawa ale chciałem się cofnąć do tego co pisała Hazel_L wcześniej o tym czy partner też czuje. Z mojego doświadczenia to jest bardzo indywidualne i zależy moim zdaniem od tego jak bardzo oboje jesteście ze sobą "zestrojeni". Miałem związek gdzie po kłótni oboje dosłownie czuliśmy się fizycznie chorzy, a w innym związku partner kompletnie nie rozumiał co się dzieje. Myślę że to kwestia kompatybilności energetycznej na poziomie czakr bo nie każde połączenie jest tak samo głębokie. Tak przynajmniej to widzę


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Lucjanek "kompatybilność energetyczna na poziomie czakr" - skąd wiadomo że to właśnie to, a nie po prostu większa empatia i bliskość emocjonalna w jednym związku versus drugiego? Pytam serio, bo oba wyjaśnienia pasują do tego co opisujesz.


Odpowiedz
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Kianitka82 no może i nie wiem na sto procent, ale empatia to też jest coś co można tłumaczyć energetycznie, nie musi być alternatywa. Poza tym czułem to fizycznie, nie tylko emocjonalnie, i nie wiem jak inaczej to nazwać


Odpowiedz
Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

No tak to wracajac do tego co mówiłam - mój chłopak po tej kłótni był jakiś taki dziwny, milczący, i skarżył się że go głowa boli. Ale on w ogóle nie interesuje się tymi tematami. Więc zastanawiam się czy to że on to czuł fizycznie to znaczy że i on ma te same czakry "ruszone" czy to działa inaczej jak ktoś nie jest świadomy?


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Świadomość nie jest warunkiem koniecznym do odczuwania energii. Czakry działają niezależnie od tego czy o nich wiesz. To tak jak z oddechem, robisz to bez myślenia. Bóle głowy u partnera po kłótni to klasyczny objaw przeciążonej ajna czakry, nadmiar bodźców, za dużo niezprocesowanych emocji wchodzi przez głowę. Klasyka 🙁


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@astrea)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Pranava "klasyczny objaw ajna czakry" - klasyczny dla kogo? To że ktoś ma ból głowy po stresie to ewidentnie fizjologia. Kortyzol, napięcie mięśniowe, może nadciśnienie chwilowe. Nie trzeba czakr żeby to wytłumaczyć i trochę mnie niepokoi jak pewnie to brzmi 😉


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 576

@Astrea, rozumiem Twój sceptycyzm ale może zamiast wykluczać jedno przez drugie, oboje macie rację? Bo fizjologia i energetyka to mogą być dwa języki opisujące to samo. tak myślę, i dla kogoś kto pracuje z czakrami, "ból głowy po kłótni" to po prostu skrót myślowy, wszyscy wiedzą że to też jest fizyczne.


Odpowiedz
(@astrea)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Rumianek79 rozumiem tę filozofię, naprawdę. przynajmniej u mnie, ale jeśli oba opisy są zawsze równoważne, to czym się różnią? Bo jeśli nic, to po co w ogóle dodatkowa warstwa wyjaśnienia. Nie atakuję, po prostu logicznie pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@cesarzyca80)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, właśnie przeczytałam cały ten wątek i tyle się tu dzieje, nie wiedziałam że kłótnia w związku może tyle mówić o czakrach. mam pytanie może trochę z boku - czy jest jakiś sposób żeby przed kłótnią "zabezpieczyć" swoje czakry? Znaczy czy można się jakoś przygotować energetycznie na trudne rozmowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Cesarzyca80 to ciekawe pytanie i trochę mi otwiera głowę, bo zazwyczaj myślimy o czakrach reaktywnie, po fakcie. Przed trudną rozmową można spróbować gruntowania, żeby muladhara była stabilna, bo jak masz solidną podstawę to cała reszta reaguje spokojniej. Ale powiedzmy szczerze, że przy nagłej kłótni i tak nie zdążysz się "przygotować". Natura kłótni jest taka że jest zaskakująca.


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

A wracając do tego co Hazel_L opisywała na początku - ten ucisk w klatce piersiowej po zakończeniu kłótni. że tak powiem, mam wrażenie że to może być też kwestia tego co zostało NIEDOPOWIEDZIANE. Jak coś nie wychodzi na wierzch podczas kłótni, to blokuje się właśnie tam, w sercu albo gardle. Czakra gardłowa kiedy coś połykasz zamiast powiedzieć, i serce kiedy czujesz zranioną miłość ale nie mówisz tego głośno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Dzidka81 o, to jest bardzo trafne. Bo naprawdę było dużo rzeczy których nie powiedziałam, bałam się że będzie gorzej. Czyli ten ucisk mógł być właśnie od tego


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

bardzo możliwe. I to jest trochę błędne koło, bo nie mówisz żeby nie eskalować, a energia i tak zostaje w ciele i blokuje. Dlatego pojednanie jest ważne nie tylko emocjonalnie ale i energetycznie, żeby te rzeczy mogły wyjść.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam tu notatki z warsztatu który robiłam jakiś czas temu i tam była mowa o tym że podczas konfliktu partnerskiego pracują ZAWSZE co najmniej trzy czakry jednocześnie, muladhara bo jest zagrożenie bezpieczeństwa związku, manipura bo ego i terytorium, i anahata bo miłość. Reszta to od sytuacji. Więc to nie jest jeden ucisk w jednym miejscu, to jest cały układ który się przeorganizowuje. I to tłumaczy dlaczego tak długo trwa zanim wróci równowaga.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 440

@Strzaska57 i włanie dlatego mówię że swadhisthana jest punktem wyjścia, bo ona zarządza tym wszystkim co dotyczy relacji dwojga. jak ona nie jest zaadresowana, to praca z mulahdarą czy manipurą jest tylko łataniem dziur.


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Laurka a skąd pochodzi to twierdzenie że swadhisthana "zarządza" relacjami? Bo w różnych systemach to jest różnie. w niektórych tradycjach anahata jest centrum relacji partnerskiej, w innych jest to połączenie kilku ośrodków. Nie ma jednej kanonicznej mapy


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@pola65)
Połączone: 3 lata temu

Hej, może głupie pytanie ale jak w ogóle odróżnić czy to jest zablokowanie czakry serca czy po prostu zwykły smutek po kłótni? Bo czytam wasze opisy i mam wrażenie ze to jest to samo tytlko innymi słowami opisane? Jak to rozpoznać że to jest energetyczne a nie po prostu emocjonalne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Pola65 to nie jest głupie pytanie, to jest jedno z ważniejszych pytań jakie można zadać. I odpowiem tak - emocja jest sygnałem energii w ruchu. Kiedy mówisz "zwykły smutek" to właśnie opisujesz energię serca w określonym stanie. Nie ma separacji między emocjonalnym a energetycznym. Różnica jest w tym że praca z czakrami daje ci konkretne narzędzia do wpływania na ten stan, a samo nazywanie go "smutkiem" zostawia cię bez możliwości działania


Odpowiedz
Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, chcę jeszcze raz wrócić do tego co napisała Pranava o tym że emocja jest energią w ruchu, bo to mi zostało w głowie. Bo jak tak pomyślę o tej kłótni - to ja miałam wrażenie że najpierw coś mnie ściskało w gardle i NIE mogłam mówić, i dopiero potem zaczęłam krzyczeć. Jakby energia musiała gdzieś wyjść, bo stała się za duża. I to brzmi właśnie jak to co mówi Pranava, nie? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Dokładnie to opisujesz. vishuddha najpierw się zamyka, bo jest zagrożenie i ciało chroni, a potem albo zostaje zamknięta i ból się kumuluje, albo pęka i wtedy właśnie jest ten krzyk, płacz, słowa których się nie planowało powiedzieć. co prawda, to nie jest brak kontroli, to jest uwolnienie zablokowanej energii komunikacji 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrea)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Pranava no dobra ale opisujesz tu coś co psychologowie też opisują, tylko inaczej - mechanizmy obronne, inhibicja, potem przełamanie. Nie mówię że twoja wersja jest zła, ale skąd wiadomo że to czakra a nie po prostu stres powoduje napięcie mięśni krtani? Pytam szczerze.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

a niech to, no i to jest włanie to pytanie które ten wątek stawia od początku i na które nikt nie dał satysfakcjonującej odpowiedzi. nie wiem, dla mnie obie narracje mogą współistnieć ale żadna z nich nie wyklucza drugiej, więc też żadna nic nie udowadnia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Nie, to tak nie działa. a może pytanie "skąd wiadomo" jest tutaj po prostu nie na miejscu? Znaczy, nie wszystko musi być udowadnialne żeby było przydatne. Jak ktoś mówi "mam zablokowaną vishudhę" i to mu pomaga zrozumieć dlaczego nie może mówić w stresie, to ta metafora działa terapeutycznie. Czy naprawdę ważne jest czy to "naprawdę" czakra?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrea)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Ethereal_52 no tak, rozumiem to jako metaforę terapeutyczną. Ale tutaj nikt nie mówi że to metafora, mówi się że to dosłownie działa, że mamy ośrodki energetyczne które się blokują fizycznie. I to jest różnica którą chcę zrozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@ludomira)
Połączone: 3 lata temu

Hej, wchodzę w ten wątek bo jest super ciekawy! Mam pytanie bo trochę zgubiłam się w tej debacie - czy ktoś tutaj próbował po takiej kłótni jak Hazel_L opisuje, zrobić jakąś konkretną praktykę z czakrami i sprawdzić czy pomogło? Bo teoria jest super ale chętnie usłyszałabym coś konkretnego co ktoś SAM zrobił.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja próbowałam po kłótni z partnerem takiego prostego gruntowania - siadasz, ręce na kolana, wyobrażasz sobie korzenie z muladhary do ziemi i oddychasz. tak na marginesie, i naprawdę coś odpuszcza. Może to tylko efekt samego oddychania i spokojnego siedzenia, nie wiem, ale działa na mnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludomira)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Rumianek79 o to własnie o to mi chodzilo! I jak długo to robisz? Bo znam techniki gruntowania ale nigdy nie robiłam tego bezpośrednio PO kłótni, zawsze jakoś zanim. Ciekawe czy jest różnica w efekcie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: