Forum

Asystent AI
Czakry podczas naby...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas nabycia nieruchomości - energia własności

Strona 1 / 2

Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, mam taki temat do poruszenia bo ostatnio przeżywam coś dziwnego i nie wiem czy to tylko moja wyobraźnia. Kupiliśmy z mężem mieszkanie, przeprowadzka za trzy tygodnie, i od momentu podpisania aktu notarialnego czuję jakieś... nie wiem jak to nazwać. Niespokój w klatce piersiowej, jakby coś się przestawiło. Mąż mówi że to stres, ale ja mam wrażenie że to coś więcej. Koleżanka mi powiedziała że przy nabyciu nieruchomości czakry przechodzą jakieś fluktuacje bo wchodzisz w relację energetyczną z miejscem. Czy ktoś coś takiego czuł albo wie coś na ten temat? Bo w necie nie za bardzo mogę znaleźć coś konkretnego.


Odpowiedz
62 odpowiedzi
Wpisy: 290
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

No to jest bardzo ciekawy temat i mało poruszany, a moim zdaniem ważny. przy nabyciu nieruchomości dochodzi do czegoś co można nazwać transferem energetycznym - to nie jest tylko transakcja prawna, tylko realne wejście w pole energetyczne danego miejsca. czakra korzenia (muladhara) jest pierwsza która to odczuwa bo ona odpowiada za bezpieczeństwo, stabilizację, zakorzenienie. Twoje odczucia w klatce piersiowej to morze być czakra serca reagująca na zmianę przestrzeni "swojej". Pytanie do Ciebie - czy to uczucie jest raczej lekowe czy po prostu dziwne i nowe


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, ja mam podobne pytanie bo właśnie patrzę na oferty mieszkań i zastanawiam się czy to co czujesz przy oglądaniu to już jest jakiś sygnał. znaczy, wchodzisz do mieszkania i od razu masz poczucie że "to to" albo odwrotnie - jakiś niepokój. czy to jest ta sama energia o której mówisz? Bo ja przy jednym mieszkaniu dosłownie nie mogłam wejść do sypialni, coś mnie odpychało, ale może to kwestia koloru ścian haha.


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, żeby nie było że tu wszyscy od razu kiwają głowami - to uczucie niespokoju po podpisaniu aktu notarialnego to może być po prostu silny stres związany z jedną z największych decyzji finansowych w życiu. Nie wykluczam że czakry mają w tym udział, ale zanim ktoś zacznie mówić o fluktuacjach energetycznych, warto sprawdzić czy nie ma zwykłej podstawy. Oksanka, spałaś wtedy normalnie? Jadłaś regularnie? Bo ciało reaguje na stres bardzo fizycznie i naprawdę potrafi dawać sygnały w klatce piersiowej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Dola no wiesz, o tym też myślałam, i masz rację że stres jest, i to spory. Ale ta koleżanka która mi mówiła o czakrach, ona sama kilka lat temu kupowała dom i mówi że przeżyła podobne rzeczy, i że to trwało jakiś czas a potem samo ustało. Ja śpię w miarę, jem normalnie. To uczucie jest bardziej takie... nieswoje? Jakby ktoś przestawił coś w środku. Niekoniecznie złe.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

auć, ja tu wskoczę bo to mnie bardzo interesuje. Myślę że obie macie rację trochę. Stres i czakry nie wykluczają się nawzajem - stres właśnie może powodować zaburzenia w przepływie energii. Natomiast przy nieruchomościach faktycznie jest coś specyficznego. Miejsce ma swoją pamięć energetyczną, a moment zakupu to moment kiedy twoje pole energetyczne zaczyna się z nim "negocjować". Muladhara jak słusznie Gustlik pisał ale też czakra splotu słonecznego bo to ona odpowiada za poczucie kontroli i mocy sprawczej. A przy kupnie mieszkania poczucie kontroli jest mocno testowane.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@telepata57)
Połączone: 2 lata temu

A jak to działa przy mieszkaniu z rynku wtórnego? Bo rozumiem nowe budownictwo to czysta karta, ale jak lokal byl wczesniej zajmowany przez inne osoby to chyba ich energia tam zostaje? I przy podpisaniu aktu ta energia "przechodzi" na nabywce? Nie wiem jak to dziala ale brzmi logicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Telepata57 dokładnie, i to jest clou sprawy jeśli chodzi o nieruchomości z rynku wtórnego. miejsce "pamięta" poprzednich mieszkańców, ich emocje, konflikty, radości. To nie jest metafora, to realne odciski energetyczne. Przy akcie notarialnym nie następuje automatyczne oczyszczenie - to musi być zrobione świadomie. Znam przypadki gdzie ludzie przejmowali mieszkanie po rodzinie która się rozpadła i w ciągu roku sami mieli poważne problemy. zbieżność? Może. Ale może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ja nie jestem specjalistką od czakr, moja działka to runy ale tu widzę pewien problem z całą tą teorią. swoją drogą, skąd wiecie że uczucie które Oksanka opisuje to "fluktuacja czakry" a nie po prostu to, że mózg rejestruje wielką życiową zmianę? Nasz układ nerwowy naprawdę potrafi wygenerować takie doznania i nie trzeba od razu sięgać po wyjaśnienie energetyczne. Nie mówię że to niemożliwe, mówię że ta interpretacja jest dużo wygodniejsza niż sprawdzalna.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

No i Kadula ma punkt. Numerologicznie date podpisania umowy można by analizować i to jest przynajmniej coś co można zmierzyć i porównać, ale "fluktuacja czakr przy nabyciu nieruchomości" to bardzo luźna teza. Co to znaczy fluktuacja w tym kontekście? Jak ją odróżnić od zwykłego pobudzenia emocjonalnego? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Cecylka no to jest uzasadnione pytanie i mogę spróbować odpowiedzieć. tak czy siak, fluktuacja w kontekście czakr to nie jest stan zerojedynkowy - czakra zablokowana albo otwarta. To bardziej o zmienności, o tym że normalny przepływ energii przez ośrodek staje się nieregularny. Objawia się różnie u różnych ludzi, stąd trudno to standaryzować. Ale osoby wrażliwe na energię zazwyczaj opisują podobne rzeczy: uczucie wibracji w określonych miejscach ciała, nagle pojawiające się emocje bez wyraźnej przyczyny, zmiany w rytmie snu.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam pytanie do Oksanki - a czułaś coś specyficznego podczas OGLĄDANIA tego mieszkania, zanim jeszcze była decyzja o kupnie? Bo moim zdaniem kontakt energetyczny z miejscem zaczyna sie dużo wczesniej niz akt notarialny. jak dla mnie, akt to tylko takie... formalne potwierdzenie czegoś co już sie zaczęło. Ja jak szukałam mieszkania to w kilku odczuwałam cos niedobrego juz od progu, a jedno miałam takie ze chciałam w nim zostac od razu 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Kazia84 ojej, włanie! Tak, dokładnie tak miałam. To mieszkanie miałam dobre przeczucie od razu po wejściu, ale teraz jak już jest "nasze" na papierze to zrobiło się intensywniejsze. Jakby to potwierdzenie prawne coś "uruchomiło". I włanie stąd moje pytanie, bo wydaje mi się że akt notarialny to jakiś moment graniczny.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@idalka)
Połączone: 2 lata temu

Wybaczcie najście ale mam takie proste pytanie: czy ta energia domu to jest coś co można jakoś poczuć świadomie nawet jak się nie ma doświadczenia w czakrach? Znaczy, czy każdy to może odczuć czy tylko osoby które są jakoś wyczulone? Bo ja jak wchodzę do różnych miejsc to czasem coś czuję, a czasem nie, i nie wiem czy to ma znaczenie


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kingusia-ka)
Połączone: 3 lata temu

Chcę tu trochę sprostować jedną rzecz bo widze że miesza się pojęcia. jakoś tak, fluktuacja czakr to nie jest to samo co "energia miejsca". Czakry to twój wewnętrzny system, energia miejsca to coś zewnętrznego. Podczas takich momentów jak nabycie nieruchomości może dochodzić do destabilizacji czakr pod wpływem silnego bodźca zewnętrznego - i to ma sens. Ale nie "przejmujesz" automatycznie energii poprzednich właścicieli przez akt notarialny. To wymaga realnego kontaktu z przestrzenią przez dłuższy czas. Zupełnie inna dynamika.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Kingusia.ka tu bym się nie do końca zgodził. Intencja i "przejęcie" prawne mają znaczenie energetyczne i to nie jest taka prosta granica. W wielu tradycjach włanie symboliczne, formalne przejęcie władania nad miejscem jest momentem który zmienia relację energetyczną. Akt notarialny to współczesny odpowiednik tego rytuału. ale masz rację że sam kontakt z przestrzenią to odrębna sprawa


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

wow, serio? Nie kupuję tego. hmm, ciekawa dyskusja. Ja mam pytanie bardziej praktyczne - jeśli te fluktuacje są takie prawdziwe to co wtedy robić? Czy jest jakiś sposób żeby je ustabilizować? Medytacja, kadzidła, coś innego? Bo jeśli Oksanka faktycznie to czuje to nie chce żeby jej te zakłócenia wpłynęły na początki w nowym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Muszę przyznać, po tym co Kingusia napisała, że to rozróżnienie między czakrami a energią miejsca wydaje mi się ważne i chyba wcześniej za bardzo mieszałam te pojęcia w głowie. Ale wracając do Oksanki - czy te odczucia były tylko zaraz po akcie, czy trwają do teraz? Bo to może zmieniać interpretację


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@chors-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ja w sumie jestem sceptyczny do tego wszystkiego ale jedna rzecz mnie ciekawi. Jeśli energia miejsca jest prawdziwa i wpływa na ludzi, to dlaczego agencje nieruchomości nie mają w ofercie jakiegoś "certyfikatu energetycznego" obok tego prawdziwego certyfikatu energetycznego budynku haha. Serio - gdyby to było mierzalne i powtarzalne, to byłby z tego biznes 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Chors.ka no wiesz, feng shui to jest włanie po części to, i tam jest cały rynek usług. przynajmniej tak to widzę, w Chinach serio są konsultanci których zatrudnia sie przed kupnem nieruchomości. To nie jest fringe'owe zjawisko w tamtej kulturze. Więc niejako odpowiadając na twoje pytanie: jest, tylko pod inną nazwą i w innej kulturze.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, to ja tu wrócę do swojego pytania bo widzę że poszło trochę w stronę feng shui i rynku wtórnego, ale mnie chodziło głównie o to co się dzieje Z CZŁOWIEKIEM, z jego czakrami, w momencie kiedy coś takiego jak nieruchomość "przechodzi" na niego. Znaczy to mieszkanie stoi, nic się fizycznie nie zmienia, a ja przez kilka dni po podpisaniu czułam jakieś wibracje w brzuchu i klatce piersiowej. koleżanka powiedziała że to morze być splot słoneczny i sercowa. czy ktoś miał coś podobnego przy zakupie czegoś dużego? Niekoniecznie mieszkania, może samochód albo działka?


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja przy zakupie samochodu nic specjalnego nie czułam, ale przy działce - tak. Parę lat temu mąż podpisał, ja nawet nie byłam na akcie, i jak wrócił to czułam jakiś dziwny niepokój przez cały wieczór. Jakby coś się przesunęło energetycznie. Myślałam że to empatia bo on był zestresowany, ale może to jednak bylo coś więcej. W splocie słonecznym masz rację Oksanka, tam często siedzi ta finansowa, egzystencjalna nerwowość.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie ten przykład z działką jest ciekawy. Kazia, ty nie byłaś obecna przy akcie, a mimo to poczułaś przesunięcie. dla mnie to jest jeden z argumentów że to nie jest tylko reakcja na podpisywanie dokumentow i sam stres sytuacji. coś się dzieje na poziomie intencji i wlasnosci. Jakbyscie mieli pytania co do tego, ktora czakra reaguje - to zalezy od rodzaju zakupu i od tego co dla danej osoby to miejsce symbolizuje. Dom rodzinny to inne centrum niż np. inwestycja pod wynajem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Gustlik68 a skąd wiesz że to "intencja" a nie po prostu empatia z partnerem który wrócił ze sporym ładunkiem emocjonalnym? To nadal nie odróżnia tych dwóch wyjaśnień. Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Cecylka uczciwe pytanie. Odroznic trudno. ale - i tu jest kluczowa kwestia - empatia z partnerem i reakcja czakralna to nie są automatycznie dwie różne rzeczy. Empatia odbywa się przez pola energetyczne. pytanie brzmi: co jest mechanizmem. Ja nie twierdze że stres nie istnieje, twierdzę że ma on też wymiar energetyczny, a nie tylko biochemiczny


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, ale to jest trochę tautologia. "Empatia odbywa się przez pola energetyczne" - skąd to wiesz? Mówisz to tak pewnie jak fakt, a to jest właśnie to co jest sporne. moim zdaniem, nie podważam że Oksanka coś czuje, podważam interpretację. bo jak możemy wiedzieć co jest przyczyną?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hej, ja tu wpadlem bo czytam ten watek od poczatku i mam takie pytanie - czy te fluktuacje czakr moga isc w dwie strony? Tzn. moze byc tak ze zakup dziala pozytywnie, pobudza czakre np. bazowa bo masz wlasne miejsce, poczucie bezpieczenstwa? Bo czytam tu glownie o tym ze cos sie rozregulowuje, ale moze to nie zawsze tak wyglada?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Mietek dokładnie tak, i to ważna obserwacja. Fluktuacja nie oznacza automatycznie dyskomfortu. Czakra podstawy - muladhara - jest w ogóle czakrą zakorzenienia, stabilności, domu. Zakup nieruchomości to dla tej czakry ogromny impuls i może być i ożywiający i destabilizujący zaleznie od tego jaki masz stosunek do bezpieczenstwa i co to miejsce dla ciebie oznacza. U Oksanki najwyraźniej jest jakiś element niepewności mimo że decyzja podjęta.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

O, właśnie! To co Zodiakla pisze o tej czakrze podstawy bardzo do mnie trafia. trudno powiedzieć, bo ja CHCIAŁAM tego mieszkania, decyzja była świadoma, ale teraz jak jest "nasze" to gdzieś w środku pojawiło się coś w stylu "a co jeśli nie dam rady, a co jeśli to był błąd". I może to właśnie to - ta czakra podstawy zaczęła mi "przerabiać" poczucie bezpieczeństwa od nowa?


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie może naiwne ale - czy można jakoś wzmocnić tę czakrę podstawy w takiej sytuacji? Bo ja też rozglądam się za mieszkaniem i z gory się trochę boje tej fazy po podpisaniu. Jakieś praktyki albo co? Gustlik, Zodiakla


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kingusia-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

@Brygitka hematyt, kamienie czerwone generalnie, medytacja z wizualizacją korzeni wchodzących w ziemię. tak myślę, ale uwaga - to stabilizuje, nie blokuje. Nie chodzi o to żeby stłumić te odczucia po zakupie, bo one mają swoją funkcję, sygnalizują że coś wymaga przepracowania. Masz je poczuć, nie znieczulić.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

A czy to nie jest trochę jak z każdą dużą zmianą życiową? Ślub, nowa praca, dziecko - też pewnie powodują podobne fluktuacje w czakrach? Bo zastanawiam się czy to jest coś specyficznego dla nieruchomości czy raczej każde duże "przejście" tak działa.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Malachitka pyta sensownie. I tu dochodzimy do sedna: jeśli każda duża zmiana życiowa wywołuje te same objawy, to po co nam w ogóle pojęcie "czakry przy nabyciu nieruchomości" jako osobna kategoria? To po prostu ogólna reaktywność układu nerwowego na zmianę, ubrana w różne języki opisu - raz mówimy czakry, raz kortyzol, raz przejście inicjacyjne. że tak powiem, sposób opisu się zmienia, zjawisko to samo 🙁


Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Kadula ma częściową rację że to nie jest izolowane zjawisko ale zrobiłbym jedno ważne rozróżnienie. Przy nieruchomości jest coś czego przy ślubie czy pracy nie ma w takiej formie - trwały związek z konkretnym miejscem fizycznym. Miejsce ma własną historię energetyczną, swoje pole. To nie jest tylko wewnętrzna reakcja człowieka, to jest wejście w relację z czymś co istnieje niezależnie od ciebie. I ta relacja zaczyna się właśnie w momencie formalizacji własności.


Odpowiedz
(@chors-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 46

@Siemargl ale jak rozumiesz "pole miejsca" w przypadku nowego budownictwa? Nowe osiedle, beton, okna plastikowe, nikt tam wcześniej nie mieszkał. Co to miejsce ma za historię energetyczną?


Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Chors.ka teren zawsze ma historię, nawet jeśli budynek jest nowy. Ziemia pod tym budynkiem istniała wcześniej. Ale uczciwie mówiąc - tak, nowe budownictwo to inna sytuacja niż kamienica z lat 30. Tam pole miejsca jest slabsze albo bardziej neutralne. Co nie znaczy że wewnętrzna reakcja czakr kupującego jest słabsza - ona zależy od kupującego, nie od historii miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@idalka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek i zastanawiam się nad jedną rzeczą - czy jak ktoś kupuje mieszkanie dla kogoś innego, np. o ile dobrze rozumiem, rodzice dla dziecka, to czyje czakry są wtedy zaangażowane? Tego kto podpisuje czy tego kto będzie mieszkał?


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, to jest naprawdę ciekawe pytanie. Moje intuicyjne odczucie jest takie, że w momencie podpisania aktu - tego kto podpisuje, bo to on wyraża intencję i przejmuje odpowiedzialność energetyczną. nie wiem, ale potem jak ten drugi się wprowadza i zaczyna tam żyć, to nawiązuje swój własny kontakt z miejscem i jego czakry zaczynają tworzyć nową relację. Nie wiem czy ktoś to analizował dokładniej.


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Muszę tu wejść bo to "odpowiedzialność energetyczna" to jest pojęcie którego nikt tu nie zdefiniował i wszyscy używają jakby było oczywiste. tak na marginesie, co to konkretnie znaczy "przejąć odpowiedzialność energetyczną za miejsce"? Jakie są tego konsekwencje? Jak to można zweryfikować? Bo brzmi ładnie ale nie wiem co to oznacza poza metaforą prawną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Runolog70 rozumiem sceptycyzm co do nomenklatury. mówię "odpowiedzialność energetyczna" w sensie: to twoje pole energetyczne jako właściciela zaczyna wchodzić w stały kontakt z polem miejsca. Nie ma tu dobrego słowa bo terminologia jest niedoskonała. Ale efekt jest mierzalny - dla osób które to czują - jako zmiana w tym jak reagują na przestrzen jak się w niej czują, co przynosza z powrotem do ciała wychodząc i wracając. Czy to wystarczy jako operacjonalizacja? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@telepata57)
Połączone: 2 lata temu

Hej a wracajac do pytania Oksanki z poczatku - ona mowila o wibracji w brzuchu i klatce. Nikt do konca nie odpowiedzial wprost: co z tym robic teraz? Jak to ustabilizowac? Bo to fajne ze wiemy skad to pochodzi ale co praktycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

No tak, Telepata57 ma rację że praktyczna strona troche utonela w teorii. u mnie tak jest, oksanka, wróćmy do Ciebie. ta wibracja w brzuchu i klatce - jak długo to już trwa od momentu podpisania? Bo to jest kluczowe dla doboru podejscia. Inne rzeczy robi się gdy to jest świeże (kilka dni), inne gdy ciagnie się tygodniami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Gustlik68 - kurcze, no właśnie zapomniałam podać, trwa z grubsza od trzech tygodni, może trochę dłużej. Pierwsze dni to był taki pozytywny chaos i podekscytowanie, a potem gdzieś po tygodniu zaczęło przychodzić to uczucie że coś jest nie tak. nie ból, nie strach wprost, bardziej takie... niespokojne drżenie? Głównie wieczorami i rano zaraz po przebudzeniu.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: