Forum

Asystent AI
Czakry a lęk przed ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a lęk przed starzeniem się

Strona 1 / 2

Wpisy: 73
Rozpoczynający temat
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Hej, wpadłam tutaj z takim trochę dziwnym pytaniem i nie wiem do końca czy to właściwy dział, ale no, czakry to chyba pasuje. no, chodzi mi o to że mam ostatnio OGROMNY lęk przed starzeniem się i zastanawiam sie czy to morze mieć jakiś związek z czakrami. Nie wiem jak to powiazać, czy jest jakaś czakra która za to odpowiada? Wiem że brzmi głupio ale serio to mnie dręczy, mam 24 lata i boję się starzenia bardziej niż czegokolwiek innego. Każda zmarszczka to dla mnie dramat, każde urodziny to czarny dzień. Czy ktoś w ogóle miał coś podobnego? 😀


Odpowiedz
69 odpowiedzi
Wpisy: 264
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

To wcale nie brzmi głupio, wiesz. Lęk przed starzeniem to coś bardzo konkretnego w energetyce ciała i owszem, ma swoje miejsce w systemie czakr. tak mi się wydaje, najczęściej wskazuje się tutaj na Manipurę, czyli czakrę splotu słonecznego - ona odpowiada za poczucie kontroli, ego i siłę sprawczą. Kiedy boimy się utraty czegoś, co mamy teraz - młodości, urody, sprawności - Manipura często jest albo zablokowana albo nadaktywna. Ale Renia, piszesz że to jest silne, trochę obsesyjne nawet. Czy możesz powiedzieć więcej o tym lęku? Czy to bardziej strach przed tym jak wyglądasz, czy przed tym co starzenie oznacza - choroba, śmierć, zależność od innych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Agatka03 no właśnie to jest miks chyba, bo boję się i tego jak będę wyglądać i tego co starzenie niesie, i tego że będę zależna od kogoś. Moja babcia była przez ostatnie lata bardzo chora i to na mnie bardzo mocno wpłynęło, patrzyłam na to i... no. Ciężko to opisać. Ale zaczęłam się zastanawiać czy ten lęk nie siedzi gdzieś głębiej, bo znam dziewczyny które też straciły kogoś bliskiego i one jakoś tak tego nie przeżywają jak ja 😛


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dorzucę swoje trzy grosze bo mi od razu przyszło coś innego do głowy. manipura tak, ale ja bym tu patrzyła też na Muladhara, czyli czakrę korzenia. ona odpowiada za poczucie bezpieczeństwa i zakorzenienie. Kiedy ktoś boi się starzenia tak naprawdę boi się braku kontroli nad tym co nadejdzie, a to jest właśnie domena korzenia. Blokada tam potrafi dawać lęki egzystencjalne, takie trochę nieuchwytne. Renia, jak masz z tym na poziomie codziennym - czy generalnie czujesz się bezpiecznie w życiu, stabilnie finansowo, rodzinnie itd.? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Karolcia ma rację co do Muladhary, ale ja bym nie zatrzymywał się tylko na jednej czakrze. mamy tu prawdopodobnie do czynienia z czymś co angażuje kilka ośrodków naraz. Doświadczenie bliskie śmierci kogoś bliskiego - to uderza w Muladhara (poczucie bezpieczeństwa), ale też w Anahata (czakra serca, żałoba, straty) i właśnie w Manipurę jak pisała Agatka. Renia, jedno pytanie: czy ten lęk pojawił się po chorobie babci czy był wcześniej, tylko może słabszy?


Odpowiedz
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Antek szczerze? trochę był wcześniej, tak ze dwa lata przed chorobą babci. szczerze mówiąc, ale był mniejszy, bardziej taki... abstrakcyjny. po tym jak babcia chorowała i umarła to się to nakręciło. wiec może macie rację że to kilka czakr naraz. nie wiem tylko jak się w ogole zabrać do tego żeby coś z tym robić, czy jest jakaś konkretna medytacja albo coś?


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

czytam i mam podobnie szczerze mówiąc. nie taki sam powód, ale ten lęk przed przemijaniem to u mnie coś stałego. wcześniej myślałam że to nerwica po prostu, a potem zaczęłam trochę czytać o czakrach i hmm, coś mi się rozjaśniło. nie wiem tylko czy to co czytam jest na poziomie, bo różne źródła piszą różne rzeczy o tych czakrach i człowiek nie wie komu wierzyć 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@ewelinka64)
Połączone: 3 lata temu

O, weszłam w ten temat i już wiem że zostanę 🙂 bo to mnie dotyczy bardziej niż myślałam. Ja zawsze uważałam że strach przed starzeniem to jest po prostu kwestia płytka, że ludzie boją się po prostu zmarszczek i tyle. A tu mówicie że to jest coś głębszego w energetyce, tak? To znaczy że taka osoba może mieć to zakodowane w energii i przez to inaczej to przeżywa niż ktoś kto nie ma takiego problemu z czakrami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Ewelinka64 mniej więcej tak, choć ja bym to inaczej ujęła. jeśli o mnie chodzi, nie powiedziałabym że masz to "zakodowane", bo to sugeruje że nic nie można zrobić. raczej że wzorzec energetyczny, który się utrwalił - przez doświadczenia, przez emocje które nie zostały przepracowane - utrzymuje czakrę w stanie nieharmonii. I ta nieharmonia objawia się właśnie m.in. takimi lękami. ale to jest coś co można zmieniać, to nie jest wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Śledzę ten wątek i mam pytanie do znawczyń tematu bo mi się nasuwa wątpliwość. Czy nie jest tak że lęk przed starzeniem to poprostu normalna reakcja psychologiczna, zwłaszcza po takim doświadczeniu jak choroba babci? I skąd wiemy że to czakry, a nie że po prostu coś do przepracowania na poziomie emocji albo psychiki? Nie mówię że czakry nie istnieją, serio pytam o tę granicę - jak odróżnić blokadę energetyczną od zwykłego lęku który potrzebuje np. rozmowy z psychologiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Lubon to jest naprawdę dobre pytanie i odpowiem tak: ja nie traktuję tych dwóch rzeczy jako przeciwstawnych. co prawda, praca z czakrami i praca psychologiczna to nie są konkurencje, raczej dwie warstwy tego samego. Ciało energetyczne i psychika przenikają się. Blokada w czakrze może być efektem nieprzetworzonej traumy, ale też trauma może się zakorzeniać właśnie dlatego że ciało energetyczne jej nie przepuściło. Co do samego pytania - myślę że na poziomie praktycznym można to czuć. Jak lęk ma wyraźny punkt w ciele, konkretne napięcie, to często właśnie tam jest ten ośrodek.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@quintessa56)
Połączone: 2 lata temu

hm, no właśnie mam tu spory sceptycyzm. w sumie co Lubon napisał to ja bym powiedziała jeszcze mocniej - skąd w ogóle wiadomo że czakry "naprawdę" istnieją i że ten system działa? bo jak czytam te opisy to brzmi jakby można było podpiąć dosłownie każdy problem emocjonalny pod jakąś czakrę i zawsze się znajdzie pasujące wytłumaczenie. to trochę jak horoskopy - na tyle ogólne że pasuje do każdego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Quintessa56 no wiesz, to zarzut który rozumiem, ale on dotyczy też np. psychologii - że jak ktoś ma strach to mu mówisz że ma traumę z dzieciństwa i zawsze coś się znajdzie pasującego 🙂 czakry to system który działa na poziomie doświadczenia. jeśli ktoś czuje efekty pracy z nimi to dla tej osoby to jest dowód wystarczający. Nie mówię że to jest nauka i nie twierdzę że to udowodnione empirycznie - ale to nie znaczy że nie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

oho ho, lęk przed przemijaniem to stara jak świat sprawa. w każdym razie, i tak, system czakr daje nam pewien język do opisania tego co czujemy. Ale Renia, zanim ktokolwiek powie ci "medytuj na Muladhara" albo "połóż kamień na splot słoneczny" - zastanów się co ty właściwie chcesz osiągnąć. Pogodzenie się ze starzeniem? Zrozumienie skąd ten lęk? Czy może po prostu chcesz żeby przestało tak boleć. To są różne drogi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Szaman właśnie to jest pytanie które zadałam sobie po twoim poście i nie znam odpowiedzi, serio. chyba chcę żeby przestało boleć ale żeby to nie był taki ból zamrożony pod spodem tylko żebym naprawdę to przepracowała? nie wiem czy to ma sens. a te różne drogi o których piszesz - czy mógłbyś powiedzieć co masz na myśli, bo morze to pomoże mi się pokapować co mi naprawdę potrzebne


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

kurcze, o, ten temat mnie bardzo wciągnął! ja pracuję trochę z afirmacjami i myślę że właśnie ten strach przed starzeniem to jest w dużej mierze kwestia tego jak rozmawiamy sami ze sobą w środku. czy czakry i afirmacje mogą iść razem? bo mi się wydaje że np. afirmacje skupione na akceptacji ciała i czasu mogą wspierać pracę z tymi czakrami o których mówicie. albo się mylę? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Klarysa81 jak najbardziej mogą iść razem. afirmacje działają na poziomie umysłu i przekonań, praca z czakrami - na poziomie energetycznym. Jedno drugiemu nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Tylko ważne żeby afirmacje nie były używane do zakrywania lęku zamiast jego przepracowania - to powszechna pułapka, szczególnie przy takich głębszych emocjach jak ta co opisuje Renia.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@velvet76)
Połączone: 3 lata temu

Może i nie w porę, ale się odezwę, ale siedzę nad tym wątkiem od początku i mam podstawowe pytanie które pewnie brzmi głupio. no ale, mówicie o czakrze korzenia, splotu słonecznego i serca - ale jak w ogóle ktoś może wiedzieć KTÓRĄ ma rozregulowaną? czy jest jakiś sposób żeby to poczuć czy sprawdzić? bo ja np. w ogóle nie czuję żadnych czakr i nie wiem czy to znaczy że wszystko jest spoko czy że jestem całkowicie zamknięta


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Velvet76 dobre pytanie, wcale nie głupie. Krótka odpowiedź: tak, można to poczuć ale wymaga trochę wprawy i wyciszenia. Najprostszy sposób to skupić uwagę na konkretnym miejscu w ciele - Muladhara to okolice kości ogonowej i krocza, Manipura to okolice pępka i splotu słonecznego - i obserwować co tam czujesz. Ciepło, zimno, napięcie, pustka, mrowienie. Brak jakiegokolwiek odczucia też jest informacją, często właśnie to wskazuje na zamknięcie. To nie jest coś co wychodzi od razu, pierwsze tygodnie medytacji zorientowanej na czakry to właśnie uczenie się słuchania ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

a ja sie zastanawiam czy nie ma tu też czakry gardla? bo jak sie boje starzenia to sie chyba boję też utraty głosu, znaczy nie dosłownie, ale tego że nikt mnie nie bedzie słuchał jak będe stara 🙂 to chyba też jest jakiś aspekt, nie? może sie myله ale tak mi to skojarzyło


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Wiesia00 a wiesz co, to wcale nie jest taki zły trop. Vishuddha, czakra gardła, odpowiada za wyrażanie siebie, za to czy czujemy że nasz głos i nasza obecność mają znaczenie. I tak, strach przed byciem niesłyszanym, nieważnym, zepchnietym na margines z wiekiem - to jak najbardziej tam pasuje. Chociaż w przypadku Reni wydaje mi się że tamte trzy czakry są ważniejsze bo ona opisuje coś bardziej egzystencjalnego. ale Wiesia, twój własny lęk to ciekawa obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@velvet76)
Połączone: 3 lata temu

okej, to spróbuję tego skupienia na kości ogonowej o którym Antek pisał. ale mam głupie pytanie - czy to ma sens robić to leżąc czy siedząc? bo jak leżę to mi się często myśli rozłażą, a jak siedzę to myślę o tym że siedzę niewygodnie 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Velvet76 oj ja miałam dokładnie ten sam problem na początku! mi pomogło siedzenie na poduszce, dosłownie zwykłej poduszce z kanapy, bo wtedy kręgosłup jakoś naturalniej się ustawia i jest trochę wygodniej. nie wiem, a co do myśli - one się zawsze będą rozłazić, to jest normalne, ważne żeby wracać do tego miejsca skupienia, nie żeby myśli całkiem wyłączyć 😉


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

coś ty, czytam o tej Vishuddzie którą Gracjan wspominał i hmm, to akurat mnie trafia. u mnie tak jest, to uczucie że jak się zestarzejesz to przestajesz być słyszana - to jest bardzo konkretny strach, nie abstrakcja. tylko nie wiem czy to jest osobna czakra do przepracowania czy to zawsze idzie razem z tymi niższymi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Granacik dobre pytanie. Zwykle idzie razem, bo jak masz zachwaną Muladhara to ta niepewność się kaskaduje w górę przez kolejne czakry. Ale Vishuddha może mieć też swoje osobne sprawy. Dla mnie to nie jest kwestia "którą najpierw" tylko raczej co mocniej czujesz w ciele. Gdzie jest napięcie, ścisk, brak oddechu?


Odpowiedz
Wpisy: 73
Rozpoczynający temat
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

o tej Vishuddzie to mi to dużo mówi bo ja faktycznie mam takie coś że jak myślę o starości to wyobrażam sobie siebie jako kogoś kogo nikt nie traktuje poważnie. o ile dobrze rozumiem, babcia pod koniec strasznie tak miała, lekarze mówili przez jej głowę do nas, ignorowali co ona mówi. może to też stąd ten strach bierze się u mnie, nie tylko z samej choroby?


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

no i proszę, to co piszesz jest bardzo ważne. to doświadczenie z babcią - patrzenie jak ktoś traci glos nie w sensie dosłownym ale w sensie bycia słyszaną - to głęboko wchodzi w naszą własną energię. w sumie, szczególnie jeśli byłaś blisko i to przeżyłaś. czy masz wrażenie że teraz też czasem czujesz że twój głos nie ma wagi, niezależnie od wieku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Agatka03 tak, mam. i nigdy wcześniej tak tego nie nazwałam ale właśnie tak to jest. tak czy siak, w pracy czasem mówię coś i mam wrażenie że to znika w powietrzu. nie wiem czy to związane z tym co z babcią czy to mam od zawsze ale... tak


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@ulka61)
Połączone: 3 lata temu

słuchaaam tej rozmowy i mam pytanie do Renii i wogóle do wszystkich, bo to mnie ciekawi. swoją drogą, czy ten lęk przed byciem niesłyszaną przychodzi bardziej w kontakcie z konkretymi ludźmi, czy tak ogólnie, jakby w tle cały czas? bo mi się wydaje że to rozróżnienie dużo mówi o tym skąd to jest


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

ja bede szczera, troche mie gubiłam w tym co tu pisaliście o różnych czakrach naraz, ale to zdanie Renii o babci i lekarzach bardzo mnie tkneło. to nie jest ezoteryka, to jest po prostu bol. i chyba dobrze ze tu o tym piszesz bo to brzmi jakby potrzebowało wyjsc na wierzch nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Wiesia00 masz rację że to jest przede wszystkim ból i dobrze że to piszesz wprost. i właśnie dlatego mówiłam wcześniej że praca z czakrami i psychologiczna to nie konkurencja. bo jeśli takie doświadczenie siedzi nieprzetworzone, to żadna medytacja sama w sobie tego nie wyjmie. jedno i drugie ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@quintessa56)
Połączone: 2 lata temu

no okej, ale to co Karolcia pisze to trochę brzmi jak "czakry mogą pomóc, ale jak nie pomogą to jednak psycholog". to nie jest trochę tak że bezpieczniej po prostu od razu do psychologa? nie atakuję, serio pytam bo nie wiem gdzie leży granica


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Quintessa56 to zależy co ktoś czuje że mu służy. szczerze mówiąc, nie musi być albo-albo. ja znam ludzi którzy przez lata chodzili do psychologa i dopiero praca z ciałem i energią coś im otworzyła, i odwrotnie. mówienie że "bezpieczniej od razu psycholog" jest trochę jak mówienie "bezpieczniej od razu tabletka". no, morze, ale nie u każdego i nie zawsze


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@quintessa56)
Połączone: 2 lata temu

okej, to rozumiem, ale to porównanie do tabletki idzie w dwie strony, bo tabletki mają badania kliniczne 🙂 nie mówię tego złośliwie, na prawdę, ale to jest mój problem z tym żeby w to wejść - skąd mam wiedzieć że praca z czakrami cokolwiek robi, a nie tylko że czuję się lepiej bo poświęciłam sobie czas i uwagę


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

a czy to jest złe jeśli czujesz się lepiej dlatego że poświeciłaś sobie czas i uwagę? mam wrażenie że w tym pytaniu jest ukryty warunek - że efekt ma być "prawdziwy" tylko jeśli pochodzi z właściwego źródła. ale co to znaczy właściwe źródło?


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@dzidka85)
Połączone: 2 miesiące temu

ojej, ta dyskusja poszła w takie głębiny że niewiem czy nadążam, ale chcę powiedzieć że ja trafiłam na ten temat przez przypadek i zostałam bo to mnie bardzo dotyczy. Renia, dziękuję że to opisałaś, bo przez ciebie zrozumiałam coś o sobie. ja też mam ten strach i nie wiedziałam jak to nazwać


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@ewelinka64)
Połączone: 3 lata temu

Podłączę się pod to co Antek pisał o kilku czakrach naraz - czy jest jakiś sens zaczynać od tej najniższej i iść w górę? bo czytałam gdzieś że pracę zawsze zaczyna się od dołu bo inaczej to jakby budować dom od dachu, ale nie jestem pewna czy to prawda czy mit 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Ewelinka64 to ma sens energetycznie, tak. muladhara jako fundament jest ważna bo jeśli nie ma bezpieczeństwa na tym poziomie to praca z wyższymi czakrami jest trudniejsza, mniej stabilna. ale to nie jest twarda reguła. czasem jedno doświadczenie dotyka konkretnej czakry i tam zaczynasz. to nie jest taśma montażowa


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

no nie, czytam ten temat od początku i jedno mi nie daje spokoju. dużo się tu mówi o blokowaniu i rozregulowaniu i przepracowywaniu. ale czy ktoś mógłby powiedzieć jak konkretnie wygląda taka praca z Muladhara w domu, dla osoby która nie ma żadnego nauczyciela ani praktyki? bo to co Antek pisał o skupieniu na kości ogonowej jest no dobrze jako punkt startowy ale co potem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Trzyglow.2 dobrze że pytasz konkretnie. najprostsze co można zrobić w domu: usiąść stabilnie, stopy na podłodze, i przez kilka minut po prostu czuć kontakt z podłożem. że tak powiem, bez wizualizacji, bez nic. tylko czuć. potem jak to idzie, można dodać oddech skierowany w dół brzucha. to nie jest magia, to jest uziemienie. i często przy lęku przed starzeniem właśnie tego brakuje - poczucia że się jest tu i teraz, w tym ciele, bezpiecznie


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

mam jedno pytanie do ekspertów tutaj, bo coś mi nie gra. mówicie dużo o czakrach jako o czymś co można poczuć i przepracować, ale dla kogoś kto zaczyna to jest bardzo abstrakcyjne. czy wy na początku też nie czuliście nic i to przyszło z czasem, czy od razu było jakieś odczucie? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

bo to jest właśnie to czego szukałam w tej rozmowie. czy wy na początku też nic nie czułyście i to przyszło z czasem, czy od razu był jakiś sygnał? pytam serio, bo jak czytam o Muladhara i Vishuddha i o tym że można "poczuć" gdzie jest blok, to mi się wydaje że albo ktoś ma jakiś specjalny zmysł, albo po prostu wmawia sobie że coś czuje


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

och, to dobre pytanie i uczciwe. na początku to naprawdę rzadko jest wyraźne "poczucie czakry". częściej to jest: czuję ucisk w gardle kiedy chcę coś powiedzieć a nie mówię, albo trzęsą mi się nogi kiedy musze stanąć przed kimś ważnym. to są sygnały z ciała, nie z "siódmego zmysłu". czakry to tylko jeden z języków żeby to nazwać


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@quintessa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Agatka03 okej ale to co opisujesz to są po prostu objawy stresu. trzęsące się nogi przed ważną rozmową to fizjologia, nie energetyka. nie mówię że to źle że tak to nazywacie, ale czy nie jest tak że przyklejacie etykietkę "czakra" do czegoś co ma już zupełnie inne wytłumaczenie?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Quintessa56 a jakie to ma znaczenie jak to nazwiemy jeśli praca z tym działa? serio pytam. mapa nie jest terenem, wszyscy to wiemy. czakry są jedną mapą, fizjologia jest inną. obie opisują coś prawdziwego, tylko innym językiem. możesz wybrać tę która ci służy


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@velvet76)
Połączone: 3 lata temu

ja weszłam w ten temat przypadkiem i nie wiem nic o czakrach ale to co Agatka napisała o ciele, ucisk w gardle, nogi, to dla mnie nagle brzmi nie-abstrakcyjnie. tzn. to mogę sobie wyobrazić. ale jak się zaczyna? od obserwowania takich rzeczy u siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Velvet76 właśnie tak. to nie jest żadna wielka inicjacja, tylko zaczyna się od uważności na własne ciało. jeśli o mnie chodzi, kiedy mam napięcie, gdzie, w jakich sytuacjach. to jest naprawdę tyle na start. reszta przychodzi stopniowo, jeśli wogóle chcesz iść dalej


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: