Forum

Asystent AI
Czakry podczas lecz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas leczenia uzależnień - proces transformacji

Strona 2 / 2

Wpisy: 120
(@danielka_a)
Połączone: 2 lata temu

właśnie to jest coś czego ja nie rozumiałam jak zaczynałam - że język czakr to może być po prostu inny system opisywania czegoś co istnieje niezależnie od tego jak to nazwiemy. To nie jest tak ze jak powiem Vishuddha to wymyślam coś nowego, tylko że patrzę na to samo z innej strony. Przynajmniej tak to teraz rozumiem i to mi bardzo pomogło pogodzić te dwa światy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzmielinaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Danielka_A, to jest ładna myśl ale uważaj żeby to nie było usprawiedliwienie dla wszystkiego. że tak powiem, można powiedzieć że każdy system opisuje to samo innymi słowy i wtedy żadnego nie można zakwestionować bo zawsze można schować się za tę interpretację. kiedy to jest inna perspektywa a kiedy po prostu błędne twierdzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Podłączę się pod to co Hazel pytała o samodzielną pracę w domu - mam wrażenie że trochę za bardzo przestraszyłyśmy ten temat. z mojego doświadczenia, oczywiście przy głębokiej traumie potrzebna jest opieka, ale nie każda praca z Vishuddhą jest od razu wyciąganiem czegoś traumatycznego. śpiewanie, nucenie, głośne czytanie na głos, te proste rzeczy też aktywują piątą czakrę i są bezpieczne dla każdego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Sagea.2 tak, ale w kontekście tego wątku - a ten wątek jest o uzależnieniach - ta ostrożność jest na miejscu. śpiewanie i nucenie są super i nic nikomu nie zrobią, zgadzam się. Ale jak ktoś jest w aktywnym zdrowieniu po uzależnieniu to nie polecałabym mu żeby chodził na YouTube i szukał sobie "medytacja na piątą czakrę" bo te materiały nie są tworzone z myślą o osobach po traumie


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

bardzo dziękuję za to wyjaśnienie Poludnica, to jest naprawdę pomocne. Mam pytanie z innej strony tego tematu - czy ta blokada w gardle którą opisuje osoba Orlikowej może mieć jakieś fizyczne przejawy których ta osoba może nawet nie łączyć z tym procesem? Chodzi mi o to czy poza samym uczuciem zatkania mogą być inne sygnały


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ojcumila)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Zlata_83 tak, bardzo czesto. czesc osob skarzy sie na nawracajace infekcje gardla bez wyraznej przyczyny, chrypke, trudnosci z przelykaniem w momentach stresu, albo wrecz przeciwnie - przymusowe odchrząkiwanie czy kaszel w napiętych sytuacjach. może się mylę, to nie sa diagnozy, ale te sygnalyciala bywaja zaskakujaco powszechne u osob z zablokowana Vishuddhą 🙂


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Ojcumila, ale to jest wlasnie ten moment gdzie muszę zaprotestować. nawracające infekcje gardła mają konkretne przyczyny - wirusy, bakterie, alergie, refluks, suche powietrze, papierosy. to że ktoś ma chrypkę i blokadę emocjonalna nie znaczy że jedno jest przyczyna drugiego. To moga być dwie niezależne rzeczy u tej samej osoby. Naprawdę proszę żebyśmy tego nie mieszali


Odpowiedz
(@ojcumila)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Edek_70 nie napisalam ze jedno jest przyczyna drugiego, napisalam ze te sygnaly bywaja powszechne razem. Korelacja to nie przyczyna, wiem. ale odnotowywanie wzorcow to tez nie jest szarlatanerstwo. Zgadzam sie ze najpierw idzie sie do lekarza. Zawsze


Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Ojcumila ma rację że to współwystępuje, ale ja myślę że mechanizm może być prostszy niż myślimy - napięcie emocjonalne powoduje fizyczne napięcie mięśni w okolicy gardła i krtani, a to z kolei może obniżać odporność tej okolicy albo powodować dyskomfort. To nawet bez żadnej czakry jest realny mechanizm psychosomatyczny. Może czakry opisują właśnie to?


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

psychosomatyka to jest realny obszar medycyny, to prawda. Tylko że wtedy mówimy o napięciu mięśniowym i układzie immunologicznym, a nie o energii. To jest ważna różnica. Mogę zaakceptować że praca z oddechem i głosem zmniejsza napięcie fizyczne w okolicy gardła, to ma sens. Ale to co ma sens fizjologicznie nie wymaga tłumaczenia przez piątą czakrę


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@storczyk)
Połączone: 3 lata temu

przeczytałam już całość i mam takie poczucie że Franciszka i Edek mają rację w kwestii mechanizmów, ale jednocześnie nie wiem czy to zmienia cokolwiek w praktyce. Jeśli praca z Vishuddhą pomaga konkretnej osobie - niezależnie od tego czy przez napięcie mięśniowe czy przez energię - to czy to ma znaczenie dla tej osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Storczyk ma znaczenie jeśli ta osoba jest w trakcie zdrowienia i ktoś mówi jej że jej problem z wyrażaniem siebie wynika z zablokowanej czakry zamiast skierować ją do terapeuty. Nie dlatego że te dwie rzeczy się wykluczają ale dlatego że hierarchia jest ważna. Czakry jako wsparcie - no dobra. czakry zamiast terapii przy uzależnieniu - nie


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

ee, i tu muszę powiedzieć wyraźnie że ta osoba z którą pracuję jest jednocześnie z terapeutą. jak by nie patrzeć, to nie jest albo albo. Ja pracuję z nią na poziomie energetycznym jako uzupełnienie, nie zamiast. I mój terapeuta to wie i nie ma nic przeciwko. Rozumiem że trzeba to podkreślać bo nie zawsze tak jest i masz rację Franciszka że ta hierarchia jest kluczowa


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

to co mówi Orlikowa to powinien być standard w tej pracy. Uzależnienie to nie jest kwestia czakry do "naprawienia", to złożony proces który wymaga wielu poziomów wsparcia jednocześnie. Praca energetyczna może być wartościowym elementem tego układanki, ale tylko jako element, nigdy jako centrum


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

no dobrze, to jest dla mnie dużo jaśniejsze teraz. w każdym razie, czyli jak dobrze rozumiem - praca z piata czakrą przy uzaleznieniu to nie jest metoda na samo uzaleznienie tylko na ten jeden konkretny aspekt, czyli to ze ta osoba nie potrafi mówic o tym co czuje? I to musi isc razem z terapią normalną?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hazel, dokładnie tak to rozumiem po tej rozmowie. I chyba to jest najważniejsza rzecz do zapamiętania z całego wątku. Dziękuję wszystkim za tę dyskusję, naprawdę dużo mi to dało do myślenia, szczególnie ten wątek o tym że Vishuddha to nie tylko mówienie ale też to co zostało zamknięte


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@glifmistrz)
Połączone: 2 lata temu

no to skoro Orlikowa wyjaśniła że ta osoba jest równolegle z terapeutą, to wróćmy do sedna - bo mi umknęło w tym zamieszaniu. mniej więcej, co właściwie Orlikowa robi na poziomie energetycznym, żeby ta piąta czakra się odblokowała? jakaś konkretna technika czy raczej praca przez dotyk, głos, co?


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

no i proszę, praca jest wielopoziomowa, nie ma jednej techniki. zazwyczaj zaczynam od samego oddechu - skupienie na klatce piersiowej i gardle, bo blokada Vishuddhy rzadko siedzi tylko w gardle, często ma korzenie głębiej, w okolicach czwartej czakry. przy uzależnieniach szczególnie to widać, bo ta niemożność mówienia o bólu ma połączenie z sercem. potem pracuję z wibracją, ale nie chodzi mi o śpiewanie na siłę tylko o takie - jak to powiedzieć - stopniowe zapraszanie głosu z powrotem. i dużo ciszy między tym, bo ta osoba potrzebuje czuć że może się nie odzywać i to też jest bezpieczne 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

ojaj, tu mam inne zdanie. to co mówisz o korzeniach blokady w czwartej czakrze - to jest coś czego nie widać na pierwszy rzut oka jak czytasz ogólne opisy Vishuddhy w internecie. bo tam piszą: czakra gardła, wyrażanie siebie, kolor niebieski, koniec. a że ta nieumiejętność mówienia może wynikać z zamkniętego serca to już nie piszą. masz wrażenie że u tej osoby to połączenie jest wyraźne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Ethereal_52 bardzo wyraźne. to jest osoba która wie co chce powiedzieć, naprawdę wie, nie ma problemu z rozpoznaniem emocji w środku. trudno powiedzieć, ale coś się dzieje między tym rozpoznaniem a wypowiedzeniem tego na głos. i to właśnie sugeruje mi że problem nie leży w samej Vishuddhzie jako takiej, tylko w tym przejściu między Anahatą a Vishuddhą. jakby most był uszkodzony, nie same brzegi


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@trzmielinaa)
Połączone: 3 lata temu

to jest ładna metafora z tym mostem ale zastanawiam się czy nie nakładasz swojej interpretacji na kogoś kto może mieć zupełnie inny powód tej blokady. bo to że ktoś wie co czuje ale nie może powiedzieć - to może być zwykły lęk społeczny, trauma z konkretnego zdarzenia, albo po prostu wzorzec z rodziny domu gdzie się nie mówiło o emocjach. i każda z tych przyczyn wymagałaby innej pracy. jak rozróżniasz co jest czym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Trzmielinaa zadaje bardzo dobre pytanie. i muszę dodać że w kontekście uzależnień ta kwestia jest wyjątkowo ważna. często w rodzinach gdzie jest uzależnienie panuje specyficzna kultura milczenia, coś co w literaturze terapeutycznej nazywa się "nie mów, nie ufaj, nie czuj". to jest wzorzec systemowy, nie energetyczny. i oczywiście możemy go opisać językiem czakr, ale wtedy ważne jest żeby nie zgubić skali problemu. czy Orlikowa wie skąd ta blokada pochodzi u tej konkretnej osoby?


Odpowiedz
(@danielka_a)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Poludnica56 o matko, to co napisałaś o "nie mów, nie ufaj, nie czuj" to niesamowite, bo to dokładnie brzmi jak opis zablokowanej Vishuddhy i zablokowanej Anahaty jednocześnie. nigdy o tym tak nie myślałam że to może być coś co przychodzi z systemu rodzinnego a nie z samej osoby. to znaczy że przy takich przypadkach praca z czakrami musiałaby jakoś uwzględniać to co było dookoła, nie tylko co jest w środku?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@glifmistrz)
Połączone: 2 lata temu

ojejku ojej, danielka, to się nazywa praca z plem albo z systemem rodzinnym i są do tego osobne metody terapeutyczne, np. ustawienia Hellingera. nie mieszałbym tego z czakrami bo to są dwie różne mapy, choć obie mogą opisywać podobne zjawiska. ale żeby odpowiedzieć na twoje pytanie - tak, jeśli blokada pochodzi z systemu to praca tylko na jednostkę może być niewystarczająca


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

hej, ja chcę wrócić do tego co Orlikowa mówiła o ciszy jako części pracy. bo to mnie uderzyło. zawsze myślałam że praca z piątą czakrą to jest aktywacja, mówienie, śpiewanie, wydobywanie głosu. a tu nagle cisza jest równie ważna. to trochę wywraca moje rozumienie tej czakry. masz może jakiś przykład jak ta cisza wygląda w praktyce podczas sesji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ojcumila)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Sagea.2 cisza w pracy z Vishuddhą to nie jest brak aktywności, to jest tworzenie przestrzeni. tak samo jak przy nauce mówienia dziecko potrzebuje że ktos na nie czeka i sie nie niecierpliwi. przy blokadach zwiazanych z traumą albo uzaleznieniem ta przestrzen jest absolutnie kluczowa. znalam osobę która zaczęła mówić o swoim bólu dopiero jak terapeuta przestał pytać i po prostu siedział obok w milczeniu przez kwadrans. glos wrócił sam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

okej ale mam pytanie praktyczne bo troche sie zagubiłam. Orlikowa pracuje z konkretna osoba na sesjach. a ta osoba co robi miedzy sesjami? czy jest jakis element samodzielnej pracy który Orlikowa jej zaleca, ale taki bezpieczny, nie za glęboki? bo rozumiem ze śpiewanie to nie zawsze jest odpowiedni pomysl jak ktos jest w zdrowieni


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: