Forum

Asystent AI
Czakry podczas konf...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas konfrontacji z własną zawiścią

Strona 3 / 3

Wpisy: 316
Rozpoczynający temat
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

ten kawałek który Edek opisuje - ta nitka zewnętrzna - to jest chyba najciężej zbudowac i najlatwiej stracić. u mnie przy zawiści o te glebsze rzeczy, o cechy, o stany wewnętrzne, to ta nitka jest ciensza. jakby materiał był bardziej lepki i wciągał mocniej. przy zawiści o kase mogę sobie spokojnie siedzieć i obserwować bo to jakos mnie nie wciaga tak bardzo


Odpowiedz
Wpisy: 316
Rozpoczynający temat
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

ta nitka to jest cos, o czym chcialem powiedzieć więcej bo mi się coś wyklarowało od kiedy to napisałem. przy zawiści o rzeczy, o status, ona jest grubsza i jakby bardziej odporna - tzn. mogę sobie na coś patrzeć z ciekawością i to "ja" które obserwuje nie ginie. ale przy zawisci o to jak ktoś jest wewnatrz - spokojny, zakorzeniony, nieporuszony - tam ta nitka jest jak pajeczyna. i to co mnie uderzylo: nie wiem czy to kwestia czakry gardla, czy to już coś wyżej, morze ajna. bo ta zawiść o stany jest jakoś bardziej w glowie niż w ciele. ktos miał podobnie?


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

przy zawiści o stany wewnętrzne ajna ma sens ale ja bym jednak nie uciekała od ciała za szybko. u mnie tak jest, u mnie zanim coś trafi do głowy jako myśl, najpierw jest w klatce albo w gardle jako niewyraźne napięcie. może poprostu ta nitka się urywa zanim zdążysz to fizycznie zlokalizować i od razu jesteś w głowie, bo tam jest bezpieczniej. to nie znaczy że to zaczyna się w ajnie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

ta pajęczyna którą opisujesz - to jest chyba różnica między zawiścią o coś konkretnego a zawiścią o tożsamość. bo jak zazdrościsz czegoś co ktoś ma, to jest wyraźna granica między tobą a tym czymś. a jak zazdrościsz komuś tego kim jest, to ta granica się rozmywa i nie wiadomo gdzie ty jesteś a gdzie ta zawiść


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hierofantka85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Edek_60 ale czy to nie oznacza że ta zawiść o tożsamość jest tak naprawdę ważniejsza do przepracowania niż ta o rzeczy? bo jeśli granica się rozmywa to chyba jest bliżej tego co naprawdę siedzi w środku


Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Hierofantka85 ważniejsza czy trudniejsza to nie to samo. może się mylę, trudniejsza - tak. ważniejsza - zależy od czego zaczynasz. wchodzenie od razu w tę zawisc bez granic jak nie masz jeszcze tej nitki wyćwiczonej to jest proszenie się o kłopoty. czasem lepiej zacząć od tej mniejszej, bardziej namacalnej


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@serpentynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

wróćcie chwilę do tej kwestii odcięcia od ciała bo ja to pisałam wcześniej i trochę zostałam z tym sama. no i teraz słucham o tej nitce i myślę sobie, okej, ale jak ćwiczyć tę nitkę jeśli w ogóle nie wyczuwasz ciała? bo brzmi to trochę jakby mówić komuś kto nie widzi żeby nauczył się rysować


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piotrek69)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 37

@Serpentynka to jest uczciwe porównanie i rozumiem frustrację. ale jedna rzecz którą polecałem osobom w podobnej sytuacji - zamiast szukać subtelnych energetycznych sygnałów, zacznij od grubszych. temperatura skóry. napięcie mięśni. ciężkość kończyn. to są wrota do ciała i od tego budujesz resztę


Odpowiedz
(@serpentynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 128

@Piotrek69 temperatura i napięcie czuję, to mam. ale jak z tego przejść do "obserwuję zawiść w ciele"? to mi gdzieś ucieka, nie wiem w którym momencie ten krok następuje


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

mam to w notatkach z jednej sesji - wlanie pracowalem z zawiscia o spokój osoby z mojego otoczenia i pierwsze co się pojawiło to nie byla żadna lokalizacja tylko taki oddech jakby coś się scisnelo w srodku. i dopiero po chwili pojawiło się miejsce. jakby ciało potrzebowało chwili na zaakceptowanie pytania zanim dało odpowiedź


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

ten opis Franka z oddechem który się ściska mnie zatrzymał bo ja mam dokładnie to i zawsze myślałem że to po prostu lęk albo stres a nie coś związanego z zawiścią. co prawda, teraz się zastanawiam czy przez lata myliłem te sygnały i interpretowałem je źle. to trochę nieprzyjemna myśl


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

no ale moment bo tu zaczyna się błąd który widzę w kilku wątkach tej rozmowy. ściskanie w klatce może być zawiścią, może być lękiem, może być refluksem, może być sto innych rzeczy. na jakiej podstawie przypisujecie to zawiści a nie czemuś innemu? bo same "miałem zawiść i potem poczułem" to za mało żeby mówić o czymś więcej


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Anastazja06 uczciwe ale ja to rozpoznaje po kontekście. siedzę intencjonalnie z konkretnym tematem, w tym przypadku ta zawisc była wywolana świadomie przez przypomnienie sobie tej osoby. więc nie piszę że kazde ściskanie to zawisc, tylko że przy tej pracy w tym momencie tak to odebralem


Odpowiedz
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Franek no dobrze, to jest inna sprawa. intencja i kontekst to jest już cos. ale jak ktoś tutaj zaczyna mapować ciało i mówi "zawiść zawsze ląduje tu lub tu" bez tego kontekstu to juz jest za daleko posunięte imo


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Anastazja ma rację w tym że sama korelacja to za mało. ale mam wrażenie że ta dyskusja o mapie była właśnie opisem osobistych wzorców a nie twardą regułą dla wszystkich. Franek sam zaznaczał że to są jego notatki. kiedy zaczęliśmy to traktować jako coś ogólnego? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@rydwan)
Połączone: 3 lata temu

ta nitka o której piszecie, zewnętrzne "ja" podczas obserwacji, to jest coś co ja próbowałam zbudować i po kilku próbach zdałam sobie sprawę że może ją gubię bo zawiść jest zbyt powiązana z czymś co chcę ukryć nawet przed sobą. jakby ta nitka celowo znikala żeby nie patrzeć. czy to w ogóle ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Rydwan ma sens i to jest jeden z mechanizmów który naprawdę komplikuje pracę. część osób ma odcięcie od ciała jako ogólną cechę, a część ma je selektywnie w tematach których nie chce widzieć. i to drugie jest trudniejsze do rozpoznania bo z zewnątrz wygląda tak samo 😉


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

wlasnie bo tu wchodzi kwestia czakry podstawy ktora odpowiada za to czy wgl jestesmy zakorzenieni w ciele czy nie. jak muladhara jest slaba to ta nitka bedzie sie urgawac przy kazdej silniejszej emocji, nie tylko przy zawisci. to jest fundament i jak sie tego nie ulozy to cala reszta bedzie niestabilna


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Zbych62 nie powiem że to nieprawda, ale to trochę zbyt szybkie przeskoczenie do diagnozy. "słaba muladhara" to nie jest wyjaśnienie, to jest inaczej nazwany ten sam problem. co konkretnie z nią robisz żeby nie była słaba? bo to jest pytanie praktyczne


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 750

@Edek_60 no praca z korzeniem, uziemianie, chodzenie boso, kontakt z ziemia, czerwone kolory, jedzenie korzeniowych warzyw, to nie sa tylko symbole tylko realne sygnaly dla ciala zeby sie ukorzenilo. ja to stosuję regularnie i widze roznicę w tym jak długo mogę utrzymac uwagę


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@leontynka05)
Połączone: 2 lata temu

ojej, a ja na tę rozmowę o nitce i byciu z zewnątrz podczas obserwacji mam takie pytanie może naiwne - czy ta praca musi być zawsze w ciszy i w skupieniu? bo mi się zdarzyło że złapałam ten stan właśnie nie siedząc intencjonalnie tylko jadąc autobusem i coś wpadło mi do głowy o tej zawiści i przez chwilę byłam jakby obok. czy to się liczy?


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@leontynka05)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie! bo ja to złapałam jadąc autobusem i w sumie zastanawiam się czy to nie jest tak, że ta zawiść potrafi się pojawić właśnie wtedy kiedy jesteś rozluźniona i nie stoisz na straży. bo jak siedzisz i intencjonalnie na to czekasz to może jakaś część ciebie się zaciska i blokuje, a jak jedziesz autobusem i patrzysz przez okno to ta zawiść po prostu wyskakuje bo jej dałaś szansę. ktoś miał tak że stan obserwacji przychodził w nieoczekiwanych momentach a nie w medytacji?


Odpowiedz
Wpisy: 316
Rozpoczynający temat
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

to jest ciekawe co Leontynka pisze bo ja akurat mam odwrotnie. z tego co pamiętam, mi się nigdy nic nie pojawia przypadkowo, zawsze potrzebuję tej intencjonalnej ramy. bez niej wszystko mi się zlewa i nie wiem co obserwuję a co projketuję. ale to morze być kwestia tego jak kto jest zbudowany, nie ma jednej slusznej drogi do tego


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@serpentynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

no dobra ale wróćmy do mojego problemu bo nadal nie wiem jak to działa w praktyce. Piotrek pisał o temperaturze i napięciu, Franek o oddechu - rozumiem że to są sygnały wejścia. ale co potem? siedzę z tym napięciem w barku i mówię sobie "to jest zawiść" i co dalej, co się ma wydarzyć? bo mam wrażenie że zatrzymuję się w tym miejscu i nie wiem jak to przepracować, wszystko jakoś ucieka


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Serpentynka a co rozumiesz przez "przepracować"? bo to jest kluczowe pytanie. bo jeśli myślisz że po przepracowaniu to napięcie ma zniknąć i już nigdy nie wrócić to możesz się rozczarować. to nie jest usuwanie, to jest raczej że zaczynasz to napięcie rozpoznawać i przestaje cię zalewać. różnica jest spora


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

no i tu jest kolejna pułapka którą widzę w tej dyskusji. no ale, ludzie często wchodzą w pracę z zawiścią z założeniem że chcą się jej pozbyć, a to jest właśnie ten moment kiedy czakra splotu blokuje się mocniej. bo to jest tak jakbyś próbowała wyrzucić część siebie. jeśli zawiść jest sygnałem z manipury albo serca to wyrzucenie sygnału nie likwiduje tego co sygnał wywołało


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

to co Edek pisze o wyrzucaniu sygnalu kontra słuchanie sygnału to jest wlanie to co u mnie zrobilo największą różnicę. przez dlugi czas jak coś poczułem to od razu chciałem to odpuścić, puszczać jak w tej medytacji z chmurami, no i to wogóle nie działało. dopiero jak zaczalem pytać "po co tu jesteś, co chcesz mi powiedzieć" to coś się zaczęło ruszać. ale mam pytanie do Edek - bo mówisz o manipurze i sercu, a jak ta zawiść trafia jednocześnie w obie? bo u mnie jakby się kloca


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Metody68 to jest zupełnie normalne i właściwie typowe dla zawisci o tożsamość o której pisaliśmy wcześniej. jakoś tak, manipura to ego i poczucie mocy - "dlaczego on ma a ja nie". serce to połączenie i miłość - "chcę być tak kochany jak on". jak obie są aktywne naraz to masz wojnę między dążeniem do siły a dążeniem do bliskości. można nawet powiedzieć że zawiść to jest właśnie ten stan kiedy te dwie czakry chcą tego samego ale różnymi drogami


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: