Forum

Asystent AI
Czakry podczas dośw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas doświadczania zazdrości - energia porównania i braku

Strona 2 / 2

Wpisy: 456
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

no i tu jest sedno. ta "mglowa" forma to w zasadzie czystszy materiał do pracy bo nie rozpraszasz sie na relację z konkretnym człowiekiem. pytanie do Nastki - czy jest jakaś sekwencja, tzn. od czego zacząć, od ciała, od oddechu, od afirmacji? bo sama nie mam jednej odpowiedzi na to :))


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Wozka90 no wiecie, ja zawsze mówię: ciało pierwsze. zawsze. afirmacje bez zakorzenienia w ciele to jak malowanie ściany bez gruntowania. możesz mówić sobie "mam wszystkiego dość" sto razy, ale jeśli twoje ciało nadal stoi w trybie "nie ma dla mnie miejsca", to słowa ślizgają sie po powierzchni. oddech - tak, ale nie jako technika, tylko jako wejście do ciała. dopiero potem, jak już czujesz ciało, można coś do niego mówić.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

dobra ale konkretnie jak to wygląda? bo "wejście do ciała" brzmi nieźle ale dla mnie to nic nie znaczy. co dosłownie mam robić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 627

@Elzunia, rozumiem frustrację, to samo pytałem lata temu. najprostszy punkt startowy który mi naprawde pomógł: siąść na podłodze, koniecznie na podłodze nie na krześle, stopy płasko, poczuć kontakt z podłożem. I przez kilka minut poprostu czuć że siedzisz. Nogi, pośladki, co tam naciska na podłogę. Nic więcej. Serio, to jest praca z muladharą, nie żadne skomplikowane wizualizacje. Potem jak już "czujesz" podłogę możesz zacząć pytać ciało gdzie siedzi ten brak.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@pawelek04)
Połączone: 2 lata temu

no nie, o matko, ale to jest tak proste ze az nie wierze ze działa. siedzienic na podłodze jako praca z czakrami, serio? nie mam nic przeciwko, ale to brzmi jak siedzenie na podłodze 😀 czy mozna to jakos poczytac gdzies, ze to naprawde jest technika a nie wymyslanie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@runolog87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Pawelek04 no ale właśne to mnie zawsze zastanawia - gdzie jest granica między "technika czakrową" a po prostu... chwilą spokoju? bo siedzenie na podłodze moze pomóc każdemu niezależnie od czakr, nie? i wtedy czy to jest dowód na muladharę czy po prostu na to że zwolnienie tempa działa?


Odpowiedz
(@bonifacy97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 33

@Runolog87 znowu z tym "ale skąd wiemy" i troszke rozumiem skąd to idzie, ale mam wrażenie że ta dyskusja kręci sie w kółko. po trzecim razie pytanie "czy to naprawde czakra czy po prostu spokój" przestaje być odkrywcze. może nie da się tego rozdzielić i nie trzeba?


Odpowiedz
(@niedziela51)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Bonifacy97 akurat da się zadawać to pytanie wielokrotnie bo wielokrotnie ktoś tu prezentuje obserwację jako dowód. "siedzę na podłodze i lepiej" to nie jest potwierdzenie że muladhara działa, to jest potwierdzenie że siedzenie na podłodze pomaga. to naprawdę nie jest to samo i rozróżnienie ma znaczenie, zwłaszcza dla kogoś nowego kto może zaczać myśleć że skoro pomogło to "znaczy że to prawda".


Odpowiedz
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 46

@Niedziela51 boże, mówi to samo co ja wcześniej i mam wrażenie że ta dyskusja jest trochę jak ta rozmyta zazdrość z pytania Kometkaa - nie ma konkretnego adresata, poprostu krąży. ale żeby być konstruktywna: czy ktoś tu wogole robił coś z tą rozmytą zazdrością i może powiedzieć co zaobserwował, bez wkładania z góry czakrowej etykiety. bo to by było bardziej użyteczne dla Kometkaa


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@fiolek99)
Połączone: 2 lata temu

no dobra to sie zgłaszam z obserwacją bez etykiety. kilka lat temu miałam intensywny okres kiedy scrollowałam instagrama i po każdym wejściu czułam się gorzej, takie właśnie rozmyte, że wszystkim lepiej a mnie słabo. zaczęłam chodzić bez butów po ogrodzie rano, nie dlatego, że wiedziałam o czakrach, po prostu coś mnie ciągnęło. po jakimś czasie zauważyłam że to uczucie gorzej jest mniej intensywne. nie wiem co to był, muladhara, placebo, neurologia, ale to jest moja obserwacja bez etykiety 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Fiolek99 to jest akurat pomocne, dzięki. bo to jest coś co mogę zrobić bez wiedzy czy rozumienia. a ta kwestia instagrama to wogole. ja chyba tez mam ten wzorzec że jak wchodzę na różne profile to potem czuję że moje życie jest gorsze i to jest właśnie ta rozmyta zazdrość bez konkretnej osoby. a czy ktoś miał podobnie i co z tym zrobił poza chodzeniem boso? 😉


Odpowiedz
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 297

@Kometkaa, ja miałam i wyszło to u mnie tak - przez jakiś czas prowadziłam coś w rodzaju dziennika i zapisywałam kiedy to uczucie jest silniejsze a kiedy słabsze. wyszło mi że silniejsze jest wieczorem po pracy, słabsze rano zaraz po wstaniu. nie wiem czy to coś mówi o czakrach ale hyba mówi coś o tym kiedy jestem bardziej podatna. i jak to zobaczyłam to mogłam przynajmniej decydować kiedy wchodzę na takie strony a kiedy nie


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

ten wątek z porami dnia jest ciekawy i pasuje mi do muladhary, bo teoria mówi, że pierwszy ośrodek jest bardziej aktywny rano, zaraz po przebudzeniu, gdy jesteś jeszcze blisko snu i ciała. wieczorem po dniu pracy jesteś bardziej w głowie, bardziej w ocenianiu i porównywaniu. czyli podatność wieczorna na tę rozmytą zazdrość mogłaby pasować do tego że muladhara jest wtedy "niedożywiona". ale to jest moja interpretacja, nie fakt


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

ten trop z porami mi sie podoba i mam podobną obserwacje ale z innej strony. u mnie to uczucie braku - niekoniecznie zazdrość, bardziej niepokój że "nie ma dla mnie miejsca" - jest najsilniejsze w nocy, między 2 a 4. słyszałem kiedyś że to godzina nerek/nadnerczy w medycynie chińskiej i że to może mieć związek z lękiem egzystencjalnym. niewiem czy to ta sama sieć energetyczna co muladhara ale brzmi podobnie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Rafalek00, ta godzina 2-4 w medycynie chińskiej to jest czas wątroby i woreczka żółciowego, nie nerek. nerki to godzina 17-19. ale i tak interesujące że te wzorce się kumulują w konkretnych porach. w tradycji tybetańskiej też mówi się że energia korzeni jest najbardziej aktywna w kontakcie z ziemią, a najsłabsza gdy jesteśmy oderwani od rytmu ciała, co wieczorem po intensywnym dniu pracy jest bardzo prawdopodobne


Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 309

@Nastka dzieki za korektę, pomyliłem., ale to co mówisz o rytmie ciała to brzmi sensownie. mam takie wrażenie że ta rozmyta zazdrość i poczucie braku są mocniej u mnie gdy kilka dni pod rząd śpię mało i jem byle co. jakby ciało najpierw. moze to jest ta muladhara, może fizjologia, ale wzorzec jest


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

czytam tę dyskusję i widzę że naturalnie poszłyśmy w stronę "kiedy i jak ją czuć" a nie "co z nią zrobić gdy już ją czujesz". bo to jest osobne pytanie, prawda. Kometkaa zapytała jak z tym pracować i troche utknęłyśmy przy diagnozowaniu. może warto wrócić do konkretów, bo jest pytanie bez odpowiedzi


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

no wlasnie, bo ja tez czekam na konkret. Edek dał jedno ćwiczenie z siedzeniem, Nastka mówiła o ciele, ale co dalej? co mam robić z tym uczuciem jak już je znajdę w ciele? tylko je obserwować czy jest jakaś kolejna faza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 627

@Elzunia to dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi ale powiem jak to u mnie wygląda. jak już czuje gdzie siedzi ta energia - powiedzmy w brzuchu, w biodrach - to nie próbuję jej zmieniać od razu. po prostu oddycham w tamto miejsce. nie wyobrażam sobie koloru, nie recytuję afirmacji, tylko oddycham. i czekam czy coś się zmieni samo. :)) często po kilku minutach napięcie trochę odpuszcza. to nie jest "rozwiązanie" ale jest inaczej niż było. dopiero jak jest wiecej przestrzeni to można cokolwiek powiedzieć do siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

to co Edek opisuje z oddychaniem w miejsce gdzie siedzi ta energia - to jest właśne ta praca z muladharą o której trudno powiedzieć coś więcej słowami. bo to nie jest technika z krokami 1-2-3, to bardziej... uczenie się słuchania. i ta zazdrość, to poczucie braku, ma swoją lokalizację w ciele - u większości ludzi okolice bioder, kości ogonowej, dolny brzuch. jak znajdziesz to miejsce i po prostu tam oddychasz, bez naprawiania, to energia zaczyna się ruszać sama.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 330

@Wozka90 ale co znaczy "energia zaczyna się ruszać"? co czujesz? bo dla mnie to jest nadal abstrakcja. czy to jest jakiś ból, ciepło, mrowienie? bo jak niewiem czego szukać to skąd wiem że coś się dzieje?


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 627

@Elzunia u mnie to zawze było ciepło. czasem mrowienie, takie jakby elektryczne. ale też miałem okresy że nic - zero - i wtedy się zastanawiałem czy robię coś źle. okazało się że poprostu byłem zbyt bardzo skupiony na szukaniu efektu. jak przestałem szukać to zaczęło się dziać. wiem że to brzmi jak pułapka logiczna ale tak to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@pawelek04)
Połączone: 2 lata temu

ok, ale to jest właśne moj problem z tym wszystkim - jak "przestać szukać efektu" podczas ćwiczenia ktore ma dać efekt. to jak powiedziec "nie myśl o słoniu". moglby ktos dac jakis konkretny trick zeby to w ogole bylo możliwe?


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@fiolek99)
Połączone: 2 lata temu

Pawelek, mnie pomogło jak zamiast skupiać sie na "czy coś czuję" zaczęłam skupiać się na czymś bardzo konkretnym i fizycznym - na przykład na temperaturze stóp. po prostu: czy są zimne czy ciepłe, czy lewa różni się od prawej. to takie głupie i przyziemne że mózg odpuszcza szukanie duchowych efektów. i wtedy paradoksalnie różne rzeczy zaczynają się same pojawiać. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@runolog87)
Połączone: 3 lata temu

ale czy to nie jest poprostu technika uważności z mindfulness? bo to co opisujesz Fiolek brzmi dokładnie jak skan ciała z MBSR. nie mówię że to złe, tylko zastanawiam sie gdzie tu jest specyfika pracy z muladharą a gdzie po prostu relaksacja.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@niedziela51)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Runolog87 no i tu wracamy do tego samego miejsca w kółko. Bonifacy słusznie zauważył wcześniej że ta dyskusja kręci sie, ale to nie znaczy że pytanie jest nieważne. ono jest ważne. tyle że hyba nikt tu nie da na nie odpowiedzi bo nikt nie wie. i to jest uczciwa pozycja.


Odpowiedz
(@bonifacy97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 33

@Niedziela51, dobra, doceniam, że oddajesz mi rację ale to co powiedziałeś mnie troszke bije po głowie - że nikt nie wie. bo jeśli nikt nie wie, to jak w ogóle rozmawiamy o tym konkretnie. moze to jest poprostu poziom tej dyskusji - nie "udowadniamy" tylko "dzielimy się co nam pomaga" i to jest jej sens?


Odpowiedz
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 46

@Bonifacy97 ma rację w tym sensie że to forum nie jest miejscem na dowodzenie. tylko wtedy trzeba być spójnym i nie mówić "moje ciało potwierdziło że muladhara działa" tylko "moje ciało lepiej się poczuło gdy to robiłam". to brzmi podobnie ale to na prawdę różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

to jest ciekawe co Cesia mówi i mam z tym pytanie -, bo jak opisujemy doświadczenie to wybieramy słowa, a słowa od razu interpretują. jak powiem "poczułam ciepło w dolnym brzuchu" to jest obserwacja. jak powiem "muladhara się otworzyła" to już jest interpretacja. ale my nie mamy neutralnego języka do opisywania tych stanów, więc sięgamy po ten który mamy. czy to automatycznie czyni wszystko nieprawdziwym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Goryczka dotknęła czegoś ważnego. język tworzy rzeczywistość, to nie jest żaden mistycyzm, to podstawa lingwistyki. jeśli jedyne słowa jakie masz na dane doświadczenie są słowami tradycji czakrowej, to będziesz używać tych słów. to nie falsyfikuje doświadczenia. a co do tej zazdrości i muladhary - ten połączenie jest szczególne właśnie dlatego że zazdrość "porównawcza" to na poziomie pierwszej czakry komunikat: nie mam tego co potrzebne żeby przeżyć. dosłownie. prymitywny sygnał zagrożenia.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@kometkaa)
Połączone: 2 lata temu

Nastka, to co napisałaś - "nie mam tego co potrzebne żeby przeżyć" - to mnie uderzyło. bo jak tak to ujmę to nagle ta zazdrość którą czuję na instagramie przestaje być głupia. to jest poważna sprawa, nie drobnostka. tylko że skąd mózg wie że cudzy sukces to zagrożenie dla mojego przeżycia? to nie ma sensu logicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 309

@Kometkaa ewolucyjnie to ma sens. 😀 mózg ssaka działa w strukturze stadnej - jeśli inni w grupie mają wiecej zasobów, podnosi sie twoja pozycja zagrożenia. byłeś niżej w hierarchii, mniej bezpieczny. muladhara czy nie, ta reakcja jest naprawdę stara.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@sylka53)
Połączone: 2 lata temu

czytam cały ten wątek od początku i pierwszy raz piszę, bo to co Rafalek napisał o ewolucji mnie troszke zatrzymało. bo jeśli ta reakcja jest biologicznie zakodowana, to czy praca z czakrą muladhary to jest próba "przepisania" czegoś co ciało uznaje za mechanizm ochronny? i czy to jest w ogóle pożądane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 456

@Sylka53 to jest bardzo dobre pytanie i rzadko kto je zadaje. z mojego dorozumienia - nie chodzi o usunięcie sygnału, chodzi o zmianę progu czułości. ten alarm jest dobry gdy jesteś w realnym zagrożeniu. gdy odpala sie na widok czyjejś wakacyjnej fotki to alarm jest przeregulowany. praca z muladharą w kontekscie zazdrości to bardziej kalibracja niż wyciszanie.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

ok to przynajmniej ma dla mnie sens. kalibracja brzmi jak coś co mozna zrozumiec. ale jak to wygląda w praktyce? bo nadal niewiem co robić gdy siedzę na tej podłodze i znajdę to uczucie w brzuchu. oddycham i co dalej? tylko czekam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 627

@Elzunia nie tylko czekasz, ale nie robisz też za dużo. to co mi pomoglo na tamtym etapie - po znalezieniu miejsca i kilku oddechach, zaczałem mówić do siebie w myślach coś w stylu "jest tu wystarczająco miejsca dla mnie". nie jako afirmacja że to prawda, ale jako... pytanie? propozycja? brzmi głupio napisane ale w ciele to robiło coś innego niż afirmowanie z głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@opaline83)
Połączone: 3 lata temu

wiesz Edek, ja mam podobne doswiadczenie z pracą ze snami - jak zostawiasz coś jako otwarte pytanie zamiast twierdzenia, ciało inaczej na to reaguje. twierdzenie budzi opór, pytanie budzi ciekawość. może to jest jakiś ogólny mechanizm a nie tylko czakrowy.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

to co Opaline napisała o twierdzeniu i pytaniu jest ciekawe bo ja to czułam. jak mówiłam sobie "jestem wystarczająca" to słyszałam wewnętrznie "nieprawda". jak zmieniłam na "co by sie stało gdybym była wystarczająca?" to nie było oporu. nie wiem czy to muladhara czy psychologia, ale działało.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@nashira75)
Połączone: 3 lata temu

może to naiwne pytanie ale czy te ćwiczenia z oddechem i lokalizowaniem uczucia mają sens jeśli ktoś w ogole nie czuje nic w tym miejscu? pytam bo próbowałam kilka razy i naprawdę nic, żadne ciepło, żadne mrowienie, nic. czy to znaczy że mam zablokowaną muladharę na maksa, czy że po prostu tak mam i nie poczuję?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 456

@Nashira75 kurcze, to zależy co rozumiesz przez "nic". bo brak mrowienia czy ciepła nie musi oznaczać że tam nic się nie dzieje. jak robiłam pierwsze ćwiczenia z muladharą, też czułam jakby zero. dopiero jak zaczęłam bardziej uważać na napięcie w udach i w biodrach, a nie szukać czegoś magicznego w centrum brzucha, to zaczęłam łapać sygnały. pytanie - czy ty wogóle czujesz to miejsce na co dzień, bez żadnego ćwiczenia?


Odpowiedz
(@nashira75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 37

@Wozka90 ojejej, szczerze to... nie wiem. nigdy o tym nie myślałam w taki sposób. nie wiem czy czuję to miejsce czy nie, bo nigdy nie próbowałam sie nad tym zastanowić normalnie, tylko od razu w kontekście ćwiczenia. 😀 może to jest problem - że siadam z nastawieniem "teraz czuję muladharę" i nic nie ma szans przebić się przez to nastawienie


Odpowiedz
Wpisy: 627
 Edek
(@edek)
Połączone: 4 miesiące temu

to co Nashira napisała o nastawieniu to jest moim zdaniem sedno całej tej rozmowy o blokowaniu. bo jak ktos siada z kartką pt. "co powinienem poczuć" to ciało zaczyna odpowiadać na kartke a nie na siebie. i to dotyczy zarówno zazdrości jak i całej tej pracy z muladharą - emocja musi mieć szansę pojawić się sama, nie być wezwana przez oczekiwanie


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: