Forum

Asystent AI
Czakry podczas byci...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas bycia świadkiem czyjegoś cierpienia

Strona 2 / 2

Wpisy: 55
(@oliwkaa)
Połączone: 3 lata temu

no ale Celestyna sama decyduje co jej pomaga i po co przyszła na to forum. przyszła z pytaniem o czakry, nie z prośbą o skierowanie do specjalisty. można jej odpowiedzieć na pytanie które zadała, nie? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@inkantkaa)
Połączone: 3 lata temu

dokladnie to samo chciałam napisac Oliwkaa 🙂 Celestyna od początku pyta o konkretną rzecz a wszyscy kolo i kolo. jakoś tak, aczkolwiek... Celestyna, ja sie tez zastanawiam czy poza tą manipurą o której mówił Pranava to nie ma tu też czakry serca? bo jeśli zatrzymujesz żal który masz dla mamy to chyba ona tez jest jakoś zablokowana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Inkantkaa - no właśnie też o tym myślę od kiedy Pranava to wspomniał. jak niby rozróżnić który ucisk jest z czakry serca a który ze splotu słonecznego? bo ja czuję ten ucisk głównie gdzieś pośrodku tułowia i nie wiem czy to jedno czy drugie 😀


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

to dobre pytanie i szczera odpowiedź jest taka że na początku ciężko rozróżnić. anahata, czyli serce, daje raczej ucisk wyżej, bardziej w klatce, czasem płytki oddech albo coś jakby ciężar na mostku. manipura jest niżej, między pępkiem a żebrami, i często wiąże się z takim uczuciem braku energii do działania, niemożnością podjęcia decyzji dla siebie. ale przy silnym napięciu obydwu naraz można to mylić. czujesz różnicę między tymi dwoma miejscami?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

ja miałam kiedyś bardzo podobny problem z rozróżnieniem i mi pomogło po prostu skupianie się na oddechu w konkretnym miejscu i obserwowanie co się tam "odpala" emocjonalnie. nie od razu, ale po kilku próbach zaczęłam czuć że te dwie lokalizacje dają inne "kolory" uczuć, jak to opisać... serce bardziej smutek i tęsknota, splot bardziej bezsilność i zmęczenie. ale to bardzo indywidualne 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Stellaria, to ciekawe że to opisujesz jako "kolory". trudno powiedzieć, ja gdzieś czytałam że każda czakra ma swój kolor i że to nie jest tylko symbolika tylko że ludzie faktycznie inaczej to widzą wewnętrznie. nie wiem czy to prawda czy tylko skojarzenie


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@chors01)
Połączone: 3 lata temu

hej, wchodzę bo czytam od jakiegoś czasu i mam pytanie może trochę inne. ta cała dyskusja dotyczy głównie tego że Celestyna przejmuje ból mamy. ale ja się zastanawiam: a czy chora osoba "przejmuje" coś od opiekuna? tzn. czy to jest jakoś symetryczne? bo jeśli tak to opiekun powinien uważać żeby nie "dawać" złych emocji choremu i to by był dodatkowy powód do tej higieny energetycznej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Chors01 o, to jest naprawdę ciekawy kąt którego jeszcze nie ruszyliśmy. nie wiem czy jest symetryczne ale coś w tym jest. miałem znajomego który pracował w hospicjum i mówił że personel był jakoś wyczulony żeby nie wnosić do pomieszczeń swojego niepokoju bo pacjenci to wyczuwają. czy to energetyczne czy czysto psychologiczne, efekt jest realny


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@syriana96)
Połączone: 3 lata temu

to co mówi Chors01 jest w tradycjach wschodniej medycyny całkiem istotne. co prawda, energia płynie w obie strony. osoba bardzo słaba fizycznie może być też bardzo "otwarta" energetycznie, bo jej granice są porowate. to nie znaczy że intencjonalnie bierze coś od opiekuna, ale jeśli opiekun przynosi silny lęk to może to wzmacniać niepokój osoby chorej. z tej perspektywy praca z własną energią to też akt troski o chorą osobę, nie tylko o siebie 😉


Odpowiedz
Wpisy: 405
Rozpoczynający temat
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

to co napisała Syriana96 jakoś mnie zatrzymuje. bo nigdy o tym nie myślałam że moje własne przepracowanie może wpływać na mamę. zazwyczaj tłumię przed nią swój stan właśnie żeby jej nie martwić ale może ona i tak to czuje? i może właśnie to tłumienie jest gorsze niż byłoby gdybym poprostu... niewiem, jakoś się wyżyła wcześniej? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@moonchild88)
Połączone: 1 rok temu

Celestyna, to co teraz napisałaś to mi się wydaje bardzo ważne i jednocześnie trochę się boję że to morze sprawić że poczujesz się winna za coś nad czym nie masz kontroli. bo jeśli zaczniemy myśleć "mój lęk szkodzi mamie" to możemy wpaść w pętlę. i tak masz za dużo na głowie...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Moonchild88 ma rację w tej ostrożności. nie chodzi o winę. jeśli o mnie chodzi, chodzi o świadomość. to jest różnica. wiedzieć że twój stan wpływa na otoczenie to nie to samo co brać odpowiedzialność za każdą chwilę własnego niepokoju. nikt nie jest maszyną. ale ta świadomość może być zaproszeniem do dbania o siebie, a nie do karania się 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

ja rzadko piszę ale to co tu czytam jakoś mnie dotknęło. szczerze mówiąc, opiekowałam się kimś bliskim przez dość długi czas i nikt mi wtedy nie powiedział że mogę zadbać o siebie bez poczucia winy. to chyba najważniejsza rzecz w tym wątku, ważniejsza niż która czakra i jak. Celestyna, serio, ten wątek pomaga ci jakoś? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Baska54 - tak, naprawdę. nawet jeśli nie mam jeszcze żadnej gotowej metody, to samo nazwanie tego co czuję, i to że inni też to znają, jakoś... oddycha się lżej. dziękuję wam wszystkim serio 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@chors01)
Połączone: 3 lata temu

dobra, wrócę do tego co napisała Syriana96 bo to mnie nie opuszcza. mówi że granice osoby chorej są "porowate" - i teraz pytanie, czy to znaczy że jak np. siedzę obok kogoś chorego to moje własne czakry reagują inaczej niż normalnie? tzn. czy ta porowatość drugiej osoby jakoś "wyciąga" ze mnie energię nawet jeśli nie mam zamiaru jej dawać


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Chors01 to jest naprawdę dobre pytanie i dlatego w wielu tradycjach uzdrawiających mówi się o intencji i o świadomym uziemieniu przed kontaktem z osobą chorą. nie chodzi o to że "wyciąga" w sensie złośliwym albo celowym, ale raczej że jeśli twoje granice też nie są spójne, to może dochodzić do takiego nierównowagowego przepływu. muladhara, pierwsza czakra, ma tu dużo do powiedzenia, bo to ona odpowiada za poczucie zakorzenienia i granicy między mną a światem


Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Pranava okej ale tu zaczyna się ten problem który zawsze mam z takimi rozmowami: jak odróżnić "przepływ energetyczny" od zwykłego zmęczenia psychicznego wynikającego z bycia blisko cierpiącej osoby? bo to drugie jest opisane w psychologii, ma nazwę, ma mechanizmy. skąd wiemy że coś tu nie jest poprostu empatycznym wyczerpaniem które mózg przetwarza jako uczucie w ciele


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@syriana96)
Połączone: 3 lata temu

no Bard85 ale to nie musi być albo-albo, prawda? mechanizm psychologiczny i energetyczny mogą opisywać to samo zjawisko z różnych stron. to że coś ma nazwę w psychologii nie znaczy że opis energetyczny jest fałszywy. zresztą empatyczne wyczerpanie też się jakoś lokalizuje w ciele, też ma swoją topografię jeśli się na nią zwrócić uwagę 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Syriana96 no dobra, zgodę się że to nie musi być sprzeczne. ale martwi mnie jedno: jeśli powiemy komuś takiemu jak Celestyna "to twoja manipura wycieka" albo "twoje granice energetyczne są porowate", to czy to nie dodaje warstwy lęku i odpowiedzialności której i tak ma za dużo? mam na myśli czysto praktyczny skutek tego języka


Odpowiedz
(@oliwkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 55

@Bard85 ale nikt tutaj nie powiedział Celestynie że "wycieka". mniej więcej, syriana mówiła o tym ogólnie. i w sumie to Moonchild88 już wcześniej zwróciła uwagę żeby nie wpadać w poczucie winy, więc ta ostrożność jest. nie wiem czy trzeba korkować całą dyskusję bo może komuś coś zaszkodzić 😀


Odpowiedz
Wpisy: 405
Rozpoczynający temat
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

no ba, hej, piszę znowu bo ta rozmowa o przepływie w obie strony naprawdę mi siedzi w głowie. zastanawiam się czy to tłumienie o którym wspominałam wcześniej, czyli udawanie przed mamą że wszystko okej, może być gorsze energetycznie niż po prostu bycie smutną ale autentyczną. bo tłumienie chyba nie znika, prawda? tylko gdzieś siada 😉


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

no i masz, celestyna, właśnie. tłumiona emocja nie znika, ona zostaje w ciele i w polu energetycznym, i to jest chba bardziej "zaśmiecające" niż uczucie które przepływa i wychodzi. w pracy z runami też to widać, energy stuck jak mówią anglosasi. ale uwaga bo to nie znaczy że masz się teraz rozklejać przy mamie. chodzi o to żeby te emocje miały ujście GDZIEŚ, niekoniecznie przy niej 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@drozdzia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Sugilitka to ciekawe co mówisz o ujściu, ale jak Celestyna ma to robić praktycznie? ona opisała że ledwo ma dla siebie czas. medytacja, kamienie, praca z czakrami - to wszystko wymaga momentu skupienia i ciszy. skąd ten moment wziąć jeśli jest się opiekunem


Odpowiedz
(@inkantkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Drozdzia a moze chodzi nie o długie sesje tylko o takie małe "wentyle"? nie wiem, ja np jak mam gorszy dzien to czasem po prostu klade reke na mostku i oddycham chwilę i to juz cos robi. nie trzeba miec pół godziny na mateusz w ciszy 🙂 celestyna, może coś takiego byloby w ogole mozliwe?


Odpowiedz
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Inkantkaa ma rację że to nie musi być wielka ceremonia. ja też zaczęłam od takich małych momentów. wchodzisz do łazienki na dwie minuty, kładziesz rękę tam gdzie czujesz napięcie i po prostu obserwujesz. to nie rozwiązuje wszystkiego ale jakoś... odpuszcza trochę tego co zbite


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

to mi przypomina że gdzieś czytałam o takiej technice żeby po wyjściu od chorej/chorego osoby dosłownie strzepywać ręce albo myć je z intencją odpuszczenia tego co się zabrało. nie wiem czy to działa energetycznie czy to bardziej symbol, ale podobno pomaga na to poczucie przesiąknięcia cudzym bólem. Celestyna, próbowałaś kiedyś czegoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

matko, strzepywanie rąk jako technika energetyczna to dosyć powszechna praktyka ale szczerze - nie ma zbyt wielu powodów żeby myśleć że to "odpuszcza coś energetycznie" a nie po prostu psychologicznie sygnalizuje koniec kontaktu. co nie znaczy że jest bezużyteczne, bo sygnały dla ciała mają sens, ale nie nazywajmy tego czym nie jest 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Pajeczyna no ale co znaczy "czym nie jest"? jeśli przynosi ulgę to działa, bez względu na mechanizm. nie wiem, chyba że uważasz że tylko "udowodnione" techniki mają wartość?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Tosia93 nie, nie o to mi chodzi. technika może działać i być użyteczna nawet jeśli nie rozumiemy mechanizmu. ale różnica między "pomaga mi się psychicznie zresetować" a "oczyszcza moje pole energetyczne z cudzych emocji" jest dosć spora i warto tę różnicę zauważać, bo wpływa na to jak myślimy o samym zjawisku


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@moonchild88)
Połączone: 1 rok temu

Wrócę jeszcze do tego co Celestyna napisała o tłumieniu. to mnie zastanawia, bo ja sama mam tak że jak tłumię coś przez dłuższy czas to potem albo się to wydostaje w nieodpowiednim momencie albo właśnie osiada gdzieś w klatce i mam potem przez kilka dni uczucie jakby tam było za ciasno. nie wiem czy to anahata czy po prostu stres ale czuję to fizycznie. ktoś miał tak że ta "ciasnota" sama minęła czy trzeba coś zrobić żeby ją zwolnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 139

@Moonchild88 tak, znam to uczucie. u mnie mijało jak w końcu dałam sobie pozwolenie na to żeby być smutna bez żadnego powodu który muszę komuś tłumaczyć. czasem wystarczyło usiąść, zakryć się kocem i po prostu nie być dzielna przez godzinę. głupio to brzmi ale naprawdę


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

to co pisze Baska54 jest chyba ważniejsze niż cała technikalia. ta "dzielność" którą zakładamy jak maskę, szczególnie przy opiece nad kimś bliskim, to jest coś co z czasem naprawdę uszczelnia wszystkie naturalne ujścia. i nie dziwię się że potem ciało to sygnalizuje jako ucisk albo ciężar. czy to czakra czy nie to pytanie drugie, pierwsze jest: kiedy ostatnio byłaś niedzielna i miałaś do tego prawo? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Leonora - to pytanie mnie rozbroiło trochę 🙂 szczerze? nie pamiętam. przez ostatnie miesiące jak płaczę to albo w łazience przy odkręconej wodzie żeby mama nie słyszała, albo w samochodzie. nigdy po prostu tak. dziękuję że to nazwałaś


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@nebularia84)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten wątek od początku i ten post Celestyny o płakaniu przy odkręconej wodzie jakoś mocno trafił. tak przy okazji, nie mam teraz żadnej mądrej rady energetycznej, tylko chciałam powiedzieć że to brzmi jak coś naprawdę ciężkiego i że dobrze że w ogóle tutaj piszesz i że komuś to mówisz


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Nebularia84 to co napisałaś o płakaniu przy odkręconej wodzie zostalo ze mną. może się mylę, i włanie dlatego mam trochę mieszane uczucia wobec całej tej rozmowy o czakrach i energii. bo Celestyna opisuje konkretną, bardzo ludzka sytuację, a my jej odpowiadamy językiem który może robic dystans do tego co czuje. czy ktoś się ze mną zgadza czy jednak nie?


Odpowiedz
(@oliwkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 55

@Bard85 ale co ty chcesz żebyśmy jej powiedzieli, "idź do psychologa"? ona tu jest i pyta o czakry, i dostaje odpowiedzi od ludzi którzy sami przeszli podobne rzeczy. to też ma wartość. nie trzeba wybierać 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

właśnie zaczęłam pisać długą odpowiedź o czakrze serca ale skasowałam bo to co napisała Celestyna o odkręconej wodzie jest ważniejsze. w każdym razie, celestyna, to że szukasz jakiegoś miejsca tylko dla siebie, nawet łazienka i woda, to już jest jakaś forma ochrony. nieświadoma, ale jest. ciało samo szuka ujścia kiedy nie ma gdzie 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 405
Rozpoczynający temat
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

ojoj, tak, przy wodzie jest coś takiego że czuję jakby ona to trochę zabierała. tak czy siak, nie wiem czy to ma jakieś uzasadnienie w tej całej energetyce czy to sobie wymyślam ale ostatnio jak wychodzę spod prysznica to czuję się troszkę lżejsza. chociaż chwilowo.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Celestyna to nie jest przypadek. woda ma dużą rolę w praktykach oczyszczających w bardzo wielu tradycjach, niezależnie od siebie. w sumie, nie musisz tego "rozumieć" żeby na ciebie działało. intencja i fizyczne poczucie przepływu to już naprawdę coś. pytanie tylko: czy po wyjściu spod prysznica masz jakiś moment na siebie zanim znowu wchodzisz w tryb "ogarniam mamę"? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Pranava zazwyczaj nie 🙂 przebiorę się w pośpiechu i lecę. ale ostatnio raz udało mi się chwilę postać przy oknie z kawą i to było naprawdę dużo. śmieszne że mówię "dużo" o trzech minutach 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@moonchild88)
Połączone: 1 rok temu

te trzy minuty to nie są śmieszne, serio. ja się nawet wzruszyłam czytając. i mam pytanie do całej tej dyskusji o energii: czy ktoś wie czy to naturalne że w takiej sytuacji opiekuńczej człowiek zaczyna przejmować rytm osoby chorej? bo ja jak opiekowałam się babcią to łapałam się na tym że moje ciało zaczęło działać inaczej, sypiam inaczej, jadłam inaczej. nie wiem czy to "energetyczne" czy po prostu logistyczne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Moonchild88 to co opisujesz to chyba jedno i drugie naraz. swoją drogą, jest taki termin "synchronizacja somatyczna" albo coś w tym stylu, ale w języku energetycznym powiedzielibyśmy że twoje pole zaczyna się dostrajać do pola osoby z którą spędzasz dużo czasu. szczególnie przy intymnej opiece, przy chorym, kiedy jesteś ciągle w zasięgu. i to nie znaczy że trzeba coś dramatycznego robić, ale dobrze wiedzieć że to się dzieje


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: