Forum

Asystent AI
Czakry osób z obses...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry osób z obsesją na punkcie czystości

Strona 2 / 2

Wpisy: 102
Rozpoczynający temat
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

U tej starszej stażem, tak, jest taki moment. Mniej więcej w środku sesji, kiedy skupiamy się na anahata, jest chwila kiedy oddech się wyrównuje i widzę że coś odpuszcza. Ale to trwa może kilka minut i potem wraca ta sama czujność. U drugiej, tej krócej ze mną, nie obserwuję tego wcale. Ona jest skupiona od początku do końca, jakby kontrolowała każdy krok procesu.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dawna i mam pytanie może głupie, ale co to znczy ze ktos kontroluje kzdy krok procesu? bo ja nie do końca rozumiem jak to wygląda w praktyce podczas takiej sesji, czy ta osoba pyta co teraz, co dalej, sprawdza na zegarek czy co? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 102

@Kastor nie głupie pytanie wcale. Tak, mniej więcej tak to wygląda. jakoś tak, pyta co teraz, potem co czuje, potem czy to co czuje jest "właściwe", czy "powinna" czuć coś innego. Dużo pytań kontrolnych. i zerka na zegarek, tak, to też.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co opisujesz przy tej drugiej, ta nieustanna czujność i pytania o poprawność, to mi przypomina stan w którym ciało nigdy nie wychodzi z trybu oceny. I tu jest problem, bo praca energetyczna wogóle wymaga pewnego stopnia poddania się procesowi, nie zarządzania nim. Jak ktoś przez cały czas ocenia czy dobrze oddycha, to po prostu nie oddycha.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@basieńka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Sabineczka ale czy nie ma jakiegos kamienia ktory pomoglby to trochę rozluzniac? bo gdzies czytalam ze fluoryt albo ametyst pomagaja przy takiej mentalnej kontroli. moze jako wsparcie miedzy sesjami? 🙁


Odpowiedz
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Basienka04 kamień może być pomocny ale głównie jako punkt skupienia, nie jako coś co "naprawia" wzorzec. przynajmniej tak to widzę, sama używam labradoryt przy osobach z silnymi tendencjami kontrolnymi bo pomaga trochę przesunąć uwagę z głowy na dłonie kiedy go trzymają. Ale to nie jest rozwiązanie, to co najwyżej wejście.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@wieslaw61)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ale mam wrazenie ze ta rozmowa mocno dryfuje w strone psychoterapii, nie pracy z czakrami. tak mi się wydaje, tzn nie mowię ze to złe, tylko ze nie rozumiem juz gdzie jest granica miedzy tym co robicie wy a tym co robily psychiatra albo psycholog. bez zaczepki, naprawde pytam 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Wieslaw61 ta granica jest i nie ma jej jednocześnie. przynajmiej u mnie, praktycznie: ja nie diagnozuję, nie leczę, nie mówię osobie co jej jest. Pracuję z tym co widzę i czuję w polu. Ale efekty mogą być podobne do terapii, bo ciało i psychika nie są oddzielnymi szufladami. Denerwuje mnie kiedy te dwie rzeczy są stawiane jako konkurencja.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@oliwierka_k)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do tej kwestii kontrolowania procesu przez drugą kobietę, bo mnie to nurtuje. Jeśli ona pyta czy to co czuje jest "właściwe", to znaczy że ma w głowie jakiś wzorzec poprawnego czucia, prawda? I pewnie zanim w ogóle przyszła na sesję, już sobie wyobraziła jak to ma wyglądać. Czy Cesarzowna próbowałaś kiedyś zapytać ją skąd ma ten obraz prawidłowej sesji? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 102

@Oliwierka_K nie zapytałam wprost, ale teraz myślę że powinnam. Ona dużo czyta, chyba z różnych źródeł, i ma spore oczekiwania wobec siebie. Może rzeczywiście nosi jakiś schemat "jak to ma działać u normalnej osoby" i porównuje się do tego 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, słuchajcie, może to trochę nie na temat, ale czy takie osoby, które mają obsesję na punkcie czystości, nie mają może jakiegoś szczególnego stosunku do energii innych ludzi? Zastanawiam się bo znam kogoś kto bardzo boi sie "zabrudzenia" czymś od zewnątrz, dosłownie, jakby czyiś energia mogła ją zarazić. I to wydaje sie zupełnie inny przypadek niż ten co tu opisujecie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 478

@Serenity70 to jest inny wzorzec i nie wrzucałabym go do jednego worka z tym co opisuje Cesarzowna. Lęk przed energetycznym "zabrudzeniem" od zewnątrz to co innego niż obsesja na punkcie własnej czystości i kontroli. Mogą współistnieć, ale nie muszą, i wymagają zupełnie różnego podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@faustynka-1)
Połączone: 3 lata temu

rety, właśnie chciałam to samo powiedzieć co Anusia. Serenity, ten kogo znasz to raczej temat na osobny wątek, bo tu mówimy głównie o tej wewnętrznej pętli kontroli, a nie o relacji z cudzą energią. choć, to ciekawe, ciekawa jestem Cesarzowna, czy te kobiety z którymi pracujesz mają też lęk przed takim zewnętrznym brudem, czy to tylko wewnętrzne.


Odpowiedz
Wpisy: 102
Rozpoczynający temat
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

Jedna z nich, ta dłużej ze mną, tak, ma też taki element. Opowiadała mi że nie lubi kiedy ktoś wejdzie do jej pokoju podczas medytacji, jakby mogło to zniszczyć coś co tworzy. Nie wiem czy to lęk przed cudzą energią, czy raczej lęk przed przerwaniem rytuału i utratą kontroli nad przestrzenią. u mnie to drugie brzmi bardziej prawdziwie 😀


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bratek_o)
Połączone: 3 lata temu

Mam notatki z dwóch przypadków z przeszłości gdzie ta kwestia się pojawiała i za każdym razem kiedy rozmawiałam z taką osobą o czystości, okazywało się że pod spodem jest coś o granicy, nie o czystości samej w sobie. Jakby czysta przestrzeń znaczyła bezpieczna przestrzeń, moja przestrzeń, gdzie nikt nie wchodzi bez zaproszenia. Może tu jest podobnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Bratek_O to jest trop ktory coś mi otwiera. Bo jeśli czystość jest metaforą granicy, a nie czystością dla czystosci, to ta pierwsza czakra, podstawa, jest tu oczywistym miejscem. Granice, bezpieczeństwo, terytorium. I wtedy ta pętla manipura-podstawa którą opisywala Cesarzowna nabiera trochę innego sensu


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: