Forum

Asystent AI
Czakry a niemożliwo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niemożliwość stworzenia granic z rodzicami

Strona 1 / 2

Wpisy: 37
Rozpoczynający temat
(@sydonia)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy to właściwe miejsce ale gdzieś muszę to napisać. Mam 31 lat i nadal nie potrafię powiedzieć rodzicom "nie". Chodzi mi dosłownie o wszystko - czy przyjadę na święta, czy pożyczę kasę, czy zostanę dłużej bo mama chce pogadać. I zawsze w takich momentach czuję dosłownie fizyczny ucisk w klatce piersiowej, jakby coś mi blokuje oddech. Zaczęłam czytać o czakrach i trafiłam na to że czakra serca i gardła mogą mieć z tym związek. Czy ktoś miał podobnie? Czy praca z czakrami w ogóle może pomóc w czymś tak... przyziemnym jak relacje z rodzicami?


Odpowiedz
70 odpowiedzi
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

To bardzo częsty temat i powiem ci szczerze - to NIE jest przyziemne. To jeden z najgłębszych wzorców energetycznych jakie znam. Ten ucisk w klatce to klasyczny objaw zablokowanej anahaty, czakry serca. Ale zanim cokolwiek poradzę - jak to wygląda u ciebie konkretnie? Czy ten ucisk pojawia się tylko przy rodzicach czy w innych relacjach tez?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

a niech to, O, ja miałam identycznie. Dosłownie taki sam ucisk i zawsze przy mamie. U mnie okazało się ze to była zablokowana piąta czakra, gardłowa bo po prostu fizycznie nie mogłam wydobyć słów kiedy trzeba było coś powiedzieć. Jakbym miała coś w gardle. Pracowałam z tym przez jakiś czas i naprawdę coś się ruszyło - zaczęłam przynajmniej mówić co czuję, nawet jeśli jeszcze nie zawsze słyszę "nie".


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hmm, trochę bym tu zwolniła z diagnozowaniem czakr. Niemożność stawiania granic z rodzicami to temat który leży raczej w psychologii - schematy z dzieciństwa, lęk przed odrzuceniem, poczucie winy. Praca z czakrami może być uzupełnieniem ale szczerze? Sama wizualizacja anahaty nie sprawi ze nagle powiesz rodzicom dość. Czy zastanawiałaś się nad tym bardziej od strony psychologicznej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sydonia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 37

@Irenka_92 byłam na terapii, dwa lata. Wiem o co chodzi od strony psychologicznej, naprawdę. Ale jest jakiś poziom na którym ta wiedza nie przechodzi do ciała. Wiem w głowie że mam prawo do granic, a ciało robi swoje. Właśnie dlatego zainteresowałam się czakrami - żeby dotrzeć do tego co jest głębiej niż myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 305
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o rozbieżności między wiedzą a ciałem jest bardzo konkretna obserwacja. W pracy z energetyką ciała to sie nazywa mniej więcej "zamrożony wzorzec" - coś co zostało utrwalone zanim w ogóle zaczęłaś myśleć. Ale chcę zapytać - skąd wiesz że to akurat czakra serca a nie splotu słonecznego? Bo ten ucisk w klatce i niemożność powiedzenia "nie" to dla mnie bardziej manipura niż anahata.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Konwalka74 dobra uwaga. Manipura to władza, sprawczość, poczucie własnej wartości - i tak, granice często sa tam zakorzenione. Ale czakra serca reguluje też zdolność do miłości warunkowej kontra bezwarunkowej, a w rodzinach dysfunkcyjnych to jest bardzo splątane. Moge byc obydwie. Co ty Sydonio czujesz - ten ucisk jest bardziej w środku klatki czy bardziej w okolicach żebra, niżej?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@wisielczyni)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę coś z innej strony bo chyba nikt jeszcze nie wspomniał - w astrologii relacje z rodzicami to czwarty dom, a granice to Saturn. Jeśli ktoś ma Saturna w trudnym aspekcie do Księżyca albo do Wenus to ta niemożność stawiania granic z rodzicami jest dosłownie wbudowana w mapę urodzenia. Czakry i astrologia mówią o tym samym tylko innym językiem, moim zdaniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Wisielczyni to ciekawe że to łączysz ale nie za bardzo mieszasz dwa systemy? Jedna mówi o energii ciała, drugi o archetypach i losie. nie wiem czy to tak prosto przekłada sie jedno na drugie 😉


Odpowiedz
(@wisielczyni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Runmistrz05 a dlaczego nie? Saturn symbolizuje struktury, granice, ograniczenia. żeby było jasne, czakra splatowa symbolizuje tę samą sferę. To nie jest mieszanie, to szukanie tego samego wzorca w różnych systemach. Ale dobra, nie chcę odciągać od tematu 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja sie wtrącę bo to bardzo blski mi temat. no ale, u mnie to bylo tak ze kiedy odwiedzałam rodziców to potem przez kilka dni czułam się totalnie wyciągnięta z energii jak balon z którego uszło powietrze. Nie wiedziałam czy to duchy, zmęczenie czy co. Koleżanka mi powiedziała że to może być coś energetycznego w samej relacji że niby rodzice mogą nieświadomie "brać" energię. Nie wiem czy to ma sens ale to bardzo pasowało do tego co czułam.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

O energetycznym wyciąganiu w relacjach rodzic-dziecko dużo się mówi i powiem szczerze - to jest realne zjawisko, ale bardzo nadużywane słowo. Nie każdy rodzic to "wampir energetyczny", czasem po prostu relacja jest trudna i wracamy z niej zmęczone. Klimcia, to co opisujesz - ile czasu trwają te wizyty i czy zaczęłaś jakoś inaczej je kończyć? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Nyja64 no właśnie to jest ciekawe pytanie bo jak zaczęłam wychodzić wcześniej zamiast siedzieć do końca to już nie było tak źle. Ale mama się wtedy obraża i to znowu wraca ten temat granic. Mam wrażenie ze to jest koło - chcę wyjść wcześniej, czuję winę, zostaję, wychodzę wykończona.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisujesz, i ty Sydonio i Klimcia, to bardzo podobny wzorzec. co prawda, poczucie winy jako mechanizm kontroli - i pytanie czy to jest wyuczone czy naprawdę energetyczne. Moim zdaniem to obie rzeczy naraz. I właśnie dlatego sama terapia nie zawsze wystarcza, bo przepracowujesz myśl ale w ciele zostaje wzorzec który mówi: jeśli odmówię to zniknie miłość. To jest błąd w czakrze serca - przekonanie że miłość jest warunkowa.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@pigwowa03)
Połączone: 2 lata temu

Przeglądam ten wątek i zastanawiam sie - czy jest jakiś konkretny sposób żeby zacząć pracę z tą czakrą serca w kontekście rodzinnym? Bo ogólnie o czakrach trochę czytałam ale nie wiem jak to sie robi praktycznie, czy to jest medytacja, kamienie, coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, trochę sceptycznie do tego podchodzę ale ten temat mnie wciągnął, serio. Mam pytanie do Anahaty - mowisz że czakra serca to "przekonanie że miłość jest warunkowa". Ale to jest przekonanie, czyli coś mentalnego. Jak to się ma do energii? Gdzie jest granica między psychologia a tą pracą energetyczną bo nie rozumiem 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Plejadka to jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Powiem jak to rozumiem: przekonania nie sa tylko w głowie. Każde silne przekonanie utrwalone w dzieciństwie ma swój odpowiednik w napięciu mięśniowym, w oddechu, w posturze ciała. Czakra serca to nie jest punkt w powietrzu - to jest obszar ciała, plecy, klatka, ramiona. Kiedy pracujemy z anahata to robimy cos co dociera do ciała szybciej niż analiza. Czy to psychologia czy energetyka? Nie wiem. Działa 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra ale "działa" to za mało. Co konkretnie się zmieniło po tej pracy? Bo Lonia napisała wyżej że zaczęła mówić co czuje - ale czy powiedziała rodzicom "nie"? Bo to jest zupełnie inny poziom. mniej więcej, mówić co się czuje to jedno, a postawić granicę i utrzymać ją kiedy rodzic się obraża to drugie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Irenka_92 masz rację, to uczciwe pytanie. jakoś tak, nie powiedziałam od razu "nie" i tyle. To był proces. Ale to że zaczęłam w ogóle artykułować co czuję, zamiast milczeć i dusić to w sobie, to był pierwszy krok. U mnie granica zaczęła sie tworzyć powoli, od małych rzeczy. Nie wiem czy to przez pracę z czakrami czy przez te zmiany razem ale coś się naprawdę ruszyło.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Ja jestem trochę z boku bo dopiero zaczynam sie interesować czakrami ale ta rozmowa bardzo mnie porusza. tak myślę, mam podobny problem z mamą i zawsze myślałam ze to ja jestem jakoś nie w porządku, ze nie umiem być dorosła. A tu czytam ze to może być coś głębszego. To dla mnie... duże. Nie wiem jeszcze czy w to wierzę ale czytam z otwartym sercem.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to wszystko i mam jedno pytanie do Sydoni - ty mówiłaś ze byłaś dwa lata na terapii i wiesz od strony psychologicznej o co chodzi, ale ciało robi swoje. Ale jak to wyglądało u ciebie praktycznie? Bo ja rozumiem teorię, ale kiedy mama dzwoni i zaczyna, to u mnie to jest dosłownie zero, nie ma żadnej myśli, tylko jakiś automat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sydonia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 37

@Orlikowa68 dokładnie tak! U mnie tez to jest automat. tak czy siak, terapeuta nazwał to "wzorcem reaktywnym" - tzn. że zanim zdążysz pomyśleć, ciało już odpowiedziało. I właśnie to mnie pchnęło w stronę pracy z czakrami, bo ta praca jest bardziej... cielesna? Nie wiem jak to inaczej nazwać. Nie tłumaczysz sobie w głowie, tylko siedzisz z tym co czujesz w klatce piersiowej albo w brzuchu.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

No dobra, "praca cielesna" - jasne, to ma sens, jest nawet nurt w psychoterapii który sie tym zajmuje, Somatic Experiencing i podobne. no ale ale to ma solidne podstawy badawcze. A praca z czakrami? Co konkretnie robisz Sydonio, żeby "odblokować czakrę"? Bo to robi różnicę czy mówisz o świadomym oddychaniu i skupieniu na ciele, czy o wyobrażaniu sobie zielonego kółka przy sercu 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Irenka_92 Irenka, a dlaczego to musiałoby być albo-albo? Somatic Experiencing pracuje z odczuciem ciała, praca z czakrą serca tez pracuje z odczuciem w klatce piersiowej. Tylko jeden system nazywa to "aktywacją układu nerwowego" a drugi "przepływem prany". Efekt w ciele może być ten sam, interpretacja jest różna. Nie mówię że to tożsame, mówię że podziały są mniej ostre niż się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@plejadka)
Połączone: 8 miesięcy temu

mhm, ale czy to nie jest właśnie problem - że można sobie przykleić dowolną interpretację do czegokolwiek? Bo ja tez mogę powiedzieć ze jak ćwiczę i spalam adrenalinę to "oczyszczam czakrę solarną". no, no tak, poczuję się lepiej, ale nie dlatego że czakra. Jakoś mnie to uwiera 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 305

@Plejadka to jest uczciwa wątpliwość. Myślę że kluczowe jest to po co komu ta interpretacja. Jeśli ktoś potrzebuje języka energetycznego żeby w ogóle zwrócić uwagę na cialo i zacząć z nim pracować, to ten jezyk spełnia funkcję. Jesli ten sam język staje się wymowka zeby nie iść do terapeuty albo lekarza, to jest problem. Nie w języku, w tym jak go używasz.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@pigwowa03)
Połączone: 2 lata temu

Hej, wracam do pytania które zadałam wcześniej bo chyba przepadło. czy ktoś może mi powiedzieć praktycznie jak wygląda praca z czakrą serca w kontekście właśnie tej granicy z rodzicami? Bo czytam i rozumiem że to czakra serca i manipura, ale co sie z tym robi? Medytacja jakiś konkretna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Pigwowa03 ja Ci powiem jak ja to robiłam ale nie wiem czy to jest "właściwa" metoda, Anahata pewnie może doprecyzować. trudno powiedzieć, u mnie to była prosta medytacja - kładziesz rękę na klatce piersiowej, skupiasz się na oddechu i na tym obszarze, i pozwalasz żeby przychodziły obrazy albo odczucia. Nie na siłę, tylko obserwujesz. Przy czakrze solarnej podobnie ale ręka na brzuchu, tuż nad pępkiem. Brzmi banalnie ale po jakimś czasie zaczęłam odróżniać kiedy "skurczam" ten obszar a kiedy jest rozluźniony.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@werbenka_s)
Połączone: 3 lata temu

A czy kamienie pomagają przy tej pracy? Czytałam gdzieś że różowy kwarc jest do czakry serca. Nie wiem za bardzo jak to działa, ale mam taki kamień i zastanawiałam sie czy trzymać go podczas tej medytacji czy to bez sensu 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Werbenka_S trzymanie kamienia podczas medytacji nikomu nie zaszkodzi i jeśli pomaga Ci się skupić, to no dobrze. Ale sama litoterapia bez pracy z sobą to za mało. Kamień to nie lekarstwo, to co najwyżej punkt skupienia uwagi. Tyle ze uczciwie powiem.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym dodała ze do pracy z manipurą nieźle sprawdza się też ametyst, bo oczyszcza blokady energetyczne w całym układzie czakr. Ametyst jest taki trochę uniwersalny. Przynajmniej u mnie świetnie się sprawdził przy podobnych sprawach 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Kupala.ka ametyst jest przypisywany do czakry koronnej i trzeciego oka, nie do manipury. Nie chcę być złośliwa ale to jest dość podstawowa kwestia i warto to wiedzieć żeby nie mieszać komuś kto dopiero zaczyna. Do manipury: kamienie w odcieniach żółtych i złotych, cytryn, tygrysie oko 😀


Odpowiedz
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Anahata no w różnych źródłach różnie piszą, spotkałam się z różnymi przypisaniami. ale ok, przyjmuję korektę 😛


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

ee, mam pytanie do Anahaty bo to mnie nurtuje od początku tej rozmowy. moim zdaniem, mówisz o czakrze serca i manipurze w kontekście granic z rodzicami. ale skąd wiesz która czakra jest zablokowana u danej osoby? To jest intuicja, jakieś badanie, obserwacja objawów? Czy każdy sam to czuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Runmistrz05 dobre pytanie. Naprawdę dobre. Odpowiedź: trochę wszystkiego. Są pewne wzorce objawów przypisywane do czakr, np. przewlekłe problemy z gardłem i niemożność mówienia o sobie - piąta czakra, problemy z trawieniem i brak pewności siebie - manipura. Ale to są przybliżenia. Ja osobiście bardziej ufam obserwacji własnego ciała - gdzie czujesz napięcie, ucisk, gdzie ciało reaguje w trudnych sytuacjach. To jest bardziej wiarygodne niż lista z internetu.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

ojej ojej, O, to mi sie przydaje bo ja zawsze czułam ten ucisk w klatce piersiowej i myślałam ze to nerwice albo cos. A teraz jak czytam - czakra serca. Anahata, a jak długo mniej więcej trwa zanim sie coś poczuje podczas tej pracy? Bo mi sie wydaje ze siedzę, skupiam się i nic, zero, nuda.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Nuda to tez jest informacja. Kiedy nic nie przychodzi to często znaczy ze coś jest bardzo głęboko zamrożone. W numerologii datę urodzenia mozna powiązać ze ścieżką życia i to czasem pokazuje które obszary mają naturalny opór. Sydonio, pamiętasz swoja date? Mozna sprawdzic czy twoja liczba zycia ma coś wspólnego z relacjami rodzinnymi.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

ojej rety, ej, tylko zeby nie wyszło ze rozwiązaniem dla Sydoni jest obliczenie daty urodzenia. Trochę za proste na tak złożony temat. Sydonia napisała ze ma za sobą dwa lata terapii i realnie pracuje z tym problemem, a my jej tu zaraz zaczniemy wróżyć z liczb.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

Mam wrażenie ze ta rozmowa trochę sie rozjeżdża. Wracając do początku - Sydonia pytała o konkretne doświadczenie z ciałem, o tę rozbieżność między wiedzą a odczuciem. Miałam podobnie i u mnie to przełom zrobiło coś bardzo prostego: zaczęłam zauważać ZANIM wejdę do domu rodziców co czuje w brzuchu. Dosłownie zanim przekroczę próg. I okazało się ze już wcześniej wszystko sie "zwijało" w środku, jakbym przygotowywała sie na coś trudnego. Samo zauważenie tego zmieniło coś 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sydonia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 37

@Rozyczka89 to jest bardzo trafne. Ja też ostatnio zaczęłam to obserwować i to jest niesamowite jak wcześnie to się zaczyna. Czasem już jak mama dzwoni, widze jej imię na ekranie i brzuch natychmiast reaguje. Jeszcze nic nie powiedziała, a ja już jestem "na pozycji". Jak to ugryźć energetycznie? Bo to chyba właśnie jest ten "zamrożony wzorzec" o którym mówiła Konwalka.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@pigwowa03)
Połączone: 2 lata temu

Sydonio, to co napisałaś o telefonie mamy - to jest dokładnie to co chciałam zrozumieć. z mojego doświadczenia, ze ciało reaguje zanim w ogole wiesz co sie stanie. a jak Ty sobie z tym radzisz w tej chwili? Odbierasz mimo tego sygnału z brzucha, czy już potrafisz czasem nie odebrać?


Odpowiedz
Wpisy: 37
Rozpoczynający temat
(@sydonia)
Połączone: 1 rok temu

Nie no, przesadzasz. szczerze? Wciaz najczesciej odbieram. w sumie, ale juz chociaż wiem ze odbieram świadomie, a nie automatycznie. To brzmi może jak mało, ale dla mnie to jest naprawdę duza zmiana. Przedtem w ogole nie zauważałam ze sie dzieje cos z ciałem, po prostu siegałam po telefon.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

o rany, to wcale nie jest mało. Ta chwila między bodźcem a reakcją, to jest właśnie to miejsce gdzie granica w ogole może powstać. przynajmniej u mnie, jak jej nie ma, to działa czysty automat.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: