Chcę tu wejść z czymś praktycznym bo dyskusja robi się abstrakcyjna. u mnie tak jest, galaktyka72, ta kwestia z telefonem to jest ważna. Jeśli czujesz się gorzej po rozmowach przez telefon z tą osobą, to niezależnie od mechanizmu, możesz zaraz po rozmowie zrobić krótki wyzerowanie energetyczny. Dosłownie umyć ręce po łokcie zimną wodą i kilka głębokich oddechów. To się sprawdza jako przerywnik.
Ja tak robię od lat po ciężkich spotkaniach, ta technika z wodą naprawdę mi pomaga, nie wiem czemu ale działa. tak przy okazji, i też wróce do tego co Galaktyka zaczęła, bo mnie bardziej interesuje ten wątek z telefonem - czy ktoś ma jakieś sprawdzone sposoby żeby się zabezpieczyć PRZED taką rozmową? Bo potem wyzerowanie jest spoko ale wolałabym nie dać się tak zasysać 🙂
Właśnie, to co Rezedaa mówi. Ale ja dodam że te zabezpieczenia przed rozmową telefoniczną działają lepiej niż po fizycznym spotkaniu, bo przez telefon kanał energetyczny jest jednak słabszy. Przy kontakcie twarzą w twarz to już trzeba się na prawdę mocno otoczyć taką ochroną, bo pole energetyczne się dosłownie miesza 🙁
Hm ale właśnie mam pytanie do Niezapominajki. Czy pola energetyczne mieszaja się u kazdego czlowieka czy tylko u osób ze zdezrównoważonymi czakrami? Bo troche mam wrażenie że mieszacie dwa osobne zjawiska, jedno to wrażliwość odbiorcza a drugie to aktywne wysyłanie przez tę osobę smutną.
to co Kornelia mówi o wibracjach i promieniowaniu, to jest coś co mi pomogło to zrozumiec kiedy o tym przeczytałem. w każdym razie, bo mi sie wczeniej wydawało ze ta smutna osoba coś robi celowo i to jest jakos niesprawiedliwe. a jak to tak ująć to trochę łatwiej nie miec pretensji
