Forum

Asystent AI
Czakry osób z chron...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry osób z chronicznym smutkiem

Strona 1 / 2

Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się ostatnio nad czymś i nie wiem czy dobrze myślę. Mam koleżankę która od lat jest w takim chronicznym smutku, nie depresja kliniczna bo była diagnozowana, ale taki stały przygnębiony stan. I ona jakby ciągnie energię z innych, po spotkaniu z nią zawsze czuję się opróżniona. Czytałam że to może mieć związek z czakrą serca albo solarną... ale nie jestem pewna. Czy ktoś wie jak to działa? Jak to wpływa na czakry tej osoby i na czakry osób wokół niej? 🙁


Odpowiedz
58 odpowiedzi
Wpisy: 233
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

No to klasyczny temat i bardzo ciekawy właśnie bo sama miałam podobną sytuację. jakoś tak, taka koleżanka, zawsze smutna, zawsze coś jej nie wychodzi i faktycznie po każdym spotkaniu byłam wykończona. Moim zdaniem to przede wszystkim czakra serca i czakra solarna są zablokowane u takiej osoby, bo chroniczny smutek to właśnie obszar tych dwóch. Czakra serca zamknięta to trudność z przyjmowaniem i dawaniem miłości, a solarna to poczucie własnej wartości i siły sprawczej. Jak obie są w dołku to człowiek dosłownie wysysa energię od innych żeby jakoś funkcjonować. Chcesz czy nie chcesz, energetycznie po prostu bierzesz od tego kto obok.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

coś ty, zgadzam się z tym co Henryka napisała ale dodam że moim zdaniem czakra podstawy tez jest tu kluczowa. tak czy siak, chroniczny smutek często bierze się z braku zakorzenienia, z poczucia że człowiek nie ma pod sobą gruntu. Czakra podstawy odpowiada za bezpieczenstwo i stabilizacje, jak jest zablokowana to wszystkie wyzsze czakry też cierpią. To taki efekt domina w gore. Nie mozna patrzec tylko na serce i solarną.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@kasjan91)
Połączone: 3 lata temu

Hej, czytam i mam pytanie bo nie do konca rozumiem mechanizm. może się mylę, mówicie że taka osoba wysysa energię, ale jak to fizycznie działa? Tzn. energetycznie, bo fizycznie to jasne że rozmowa z przygnębionym człowiekiem męczy. Ale czy to naprawdę jest jakiś transfer energii między czakrami, czy to po prostu psychologia i zmęczenie emocjonalne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Kasjan91 zadał dobre pytanie i powiem wprost, że te dwie rzeczy nie wykluczają się nawzajem. Psychologia i energetyka idą w parze, ciało subtelne reaguje na to samo co umysł. Ale żeby odpowiedzieć konkretniej: tak, istnieje coś co można nazwać nieświadomym przesyłaniem energii czy myśli przez pole energetyczne. Osoba z chronicznym smutkiem i zablokowanymi czakrami nieświadomie wysyła pewien rodzaj impulsów, nazwijmy je energią potrzeby. Twoje czakry, szczególnie czakra serca i splotu, reagują na to automatycznie i próbują wyrównać ten brak. Efekt jest taki że Ty tracisz, a ona może nawet chwilowo poczuć się lepiej. To się dzieje bez żadnej intencji z jej strony.


Odpowiedz
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Ewunia79 właśnie to czuje po tych spotkaniach. jak by nie patrzec, ona faktycznie wychodzi jakby trochę lżejsza a ja ciągnę nogi do domu. Ale zastanawiam się, czy można to jakoś zablokować z mojej strony? Tzn. chronić swoje czakry żeby ten transfer nie następował? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wchodzę tu bez zaproszenia, To co opisujecie jako wysysanie energii przez czakry to brzmi dla mnie jak tłumaczenie post factum normalnego zmęczenia emocjonalnego. Kontakt z osobą w depresji, chronicznym smutku, jest naprawdę wyczerpujący, to psychologia, empatia, aktywacja własnych trudnych emocji. Skąd wiecie że to energetyczny transfer a nie po prostu zmęczenie przez sam kontakt? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Taurus, rozumiem sceptycyzm i nie powiem że nie masz racji w części. Natomiast z perspektywy lat pracy z energią mogę powiedzieć że jest różnica między zwykłym zmęczeniem po trudnej rozmowie a tym opróżnieniem które opisuje Galaktyka72. Zmęczenie emocjonalne to co innego niż uczucie jakby ktoś ściągnął z ciebie koc. To drugie, znane też jako wysysanie energetyczne, ma swój konkretny charakter. Oczywiście możesz to interpretować przez psychologię, nikt ci nie zabroni, ale nie zmienia to faktu że mechanizm działa tak samo niezależnie od tego jak go nazwiesz.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Kornelia93 no dobra, to powiedz mi jak odróżnisz jedno od drugiego. Jaki jest konkretny wyróżnik, poza tym że inaczej się to czuje subiektywnie? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@irga98)
Połączone: 3 lata temu

Wtrącę się bo to ciekawe. Moim zdaniem jeden ze wskaźników to czas. Zwykłe zmęczenie emocjonalne mija po odpoczynku, po kilku godzinach. Natomiast to energetyczne opróżnienie, jak ja to nazywam, potrafi się ciągnąć dniami. Poza tym czujesz je bardziej fizycznie, takie dziwne wyczerpanie ciała a nie głowy. Przynajmniej ja tak to rozróżniam.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to co Irga napisała, to jest właśnie ta różnica. i jeszcze jedno, po takim energetycznym wyczerpaniu często trudno mi się skupić, jakby mgła w głowie. Po zwykłym zmęczeniu emocjonalnym mam raczej nastrój dołkowy ale głowa pracuje normalnie. nie wiem czy to dobry wyróżnik ale u mnie tak 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jeszcze o tym czym się zaczął wątek, bo trochę odbiegliśmy. Chroniczny smutek i czakry, to jest temat głębszy niż tylko ta jedna zablokowana czakra. Według mnie każdy smutek ma swoje źródło w innej czakrze zależnie od przyczyny. Smutek z powodu straty kogoś bliskiego to czakra serca. Smutek z bezsilności to solarna. Ale jest taki smutek, ten cichy bezprzyczynowy, który według mnie siedzi w czakrze gardła. Taka osoba nie potrafi wyrazić czegoś głębokiego w sobie, nie potrafi tego wypowiedzieć na zewnątrz i to gromadzi się jako właśnie ten chroniczny stan.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej, to co napisała Plejada jest dla mnie nowe i jakoś do mnie trafia. Mam pytanie, czy to znaczy że praca z czakrą gardła mogłaby pomóc takiej osobie? I jak w ogóle można komuś pomóc od zewnątrz, tzn. czy można jakoś energetycznie wesprzeć czyjąś czakrę bez że ta osoba o tym wie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Jalowcowa to jest właśnie to przesyłanie myśli i energii o czym warto tu mówić. przynajmniej u mnie, tak, można wysyłać energię innej osobie w intencji jej dobra, to się robi poprzez wizualizację i skupienie. Ale ważne żeby to było z czystą intencją, bez narzucania tej osobie czegokolwiek. Zamierzasz jej pomóc a nie zmienić. Różnica jest ogromna energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Muszę tu dopowiedzieć bo Niezapominajka poruszyła ważny temat. Przesyłanie energii myślą to jest realna praktyka ale nie polecam robić tego bez zgody osoby. Nawet z dobrymi intencjami, ingerowanie w czyjąś energię bez jej wiedzy to wchodzenie na jej pole bez zaproszenia. Część tradycji uznaje to za przekroczenie granicy. To nie jest tak niewinne jak brzmi.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

ojra, ale zaraz, jeśli ktos nieświadomie wysysa naszą energie jak pisalyscie wcześniej, to też robi to bez naszej zgody. Trochę niespójne mi to wychodzi. Dlaczego jedno jest spoko a drugie nie? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Aldona03 dobra obserwacja i rozumiem skąd pytanie. Różnica jest w intencji i świadomości. Osoba w chronicznym smutku wysysa nieświadomie, to nie jest jej wybór, to efekt uboczny jej stanu energetycznego. Ty natomiast decydując się aktywnie wysłać komuś energię czy myśl, czynisz to świadomie. Świadome działanie na czyimś polu bez zgody to inna kategoria niż nieświadomy efekt uboczny. Chociaż rozumiem że to rozróżnienie może się wydawać kruche, zgadzam się.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@sebek73)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, śledzę tę dyskusję i mam takie może głupie pytanie. czy chroniczny smutek to zawsze oznacza zablokowaną czakrę, czy może też nadaktywną? Bo gdzieś czytałem że czakra serca może być nadaktywna i wtedy też powoduje problemy, takie jak nadwrażliwość emocjonalna, płakanie bez powodu... to nie brzmi podobnie do chronicznego smutku? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Sebek73 bardzo dobre pytanie i nie głupie wcale. tak, czakra morze być zarówno zblokowana jak i nadaktywna i oba stany są nieprawidłowe. Nadaktywna czakra serca to taki człowiek który wszystko przeżywa za mocno, każda emocja jest jak fala tsunami. Zablokowana to raczej zamknięcie, brak czucia, taki emocjonalny mur. Chroniczny smutek moze być jednym i drugim, zależy od konkretnej osoby i historii 😛


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@eliksirnik)
Połączone: 2 lata temu

aha, czytam ten wątek od początku i jest mi trochę bliski bo sam przez dlugi czas bylem w takim stanie, tym cichym smutku bez powodu. Zaczalem medytowac i robic rozne cwiczenia na czakry jakie znalazlem w necie. Ale szczerze nie wiem czy to mi pomoglo bo rownolegle chodzilęm na terapie. Nie wiem co zadziałało. Czy ktos mial podobnie i wiadomo skad efekt?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Eliksirnik, to co napisałeś jest ważne i myślę że wiele osób przez to przeszło. To pytanie czy to czakry czy terapia jest trochę jak pytanie czy leczył kurtkę czy lekarz, bo w deszczu. Jedno nie wyklucza drugiego. Natomiast chcę się upewnić, czy nadal masz ten cichy smutek, czy mówisz już o czymś przeszłym?


Odpowiedz
(@eliksirnik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Kornelia93 raczej przeszlym, ale nie do konca. Tzn. lepiej mi, ale jak mam gorszy dzien to wraca. I właśnie nie wiem czy ćwiczenia na czakrę serca które robię pomagaja na te gorsze dni, czy to po prostu czas i inne rzeczy w życiu. Nie mam jak odróżnić 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, wracając do tej mojej koleżanki, bo z nią to wszystko się zaczęło. Ona sama nie wie że ma ten problem energetyczny jeśli tak to można nazwać. I nie wiem czy w ogóle jej powiedzieć. Bo jak mam jej powiedzieć - słuchaj wyciągasz ze mnie energię przez czakry? To brzmi jakbym ją oskarżała o coś 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Galaktyka72, nie mów jej o czakrach, serio. Możesz powiedzieć że po spotkaniach czujesz się wyczerpana i potrzebujesz więcej czasu dla siebie. To jest komunikat który zrozumie każdy, niezależnie od tego co myśli o energii. Czakrowy komentarz tylko skomplikuje sprawę


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie zgodzę się. ja akurat mam inne pytanie bo jakoś to przegapiłam. Te ćwiczenia na czakrę serca co Eliksirnik robi, co to konkretnie jest? Bo sama szukam czegoś prostego co mogłabym spróbować i nie wiem od czego zacząć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksirnik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Jalowcowa głównie to medytacja z wizualizacją zielonego światła w okolicy klatki piersiowej, jakie znalazlem na yt. tak na marginesie, i oddychanie, takie głębokie z zatrzymaniem. Proste rzeczy. Nie wiem czy to co trzeba ale jakoś mi leży.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Plejada napisała o tym żeby nie mówić o czakrach, to akurat ma sens. Ale z innego powodu niż myślisz, Galaktyka72. Po prostu mówienie komuś że energetycznie cię wysysa jest po prostu dziwne społecznie i może zranić. Nie chodzi o czakry, chodzi o normalną komunikację między ludźmi.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale Taurus, to że coś brzmi dziwnie społecznie nie znaczy że jest nieprawdą. Można powiedzieć że Ziemia kręci się wokół słońca i też brzmi dziwnie jak się o tym nie wie 😉 chodzi o to żeby to ująć w słowa które ta osoba przyjmie, a nie czy to prawda czy nie 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Aldona03 dobra, ale Ziemia krążąca wokół słońca to fakt mierzalny i weryfikowalny. Transfer energii przez czakry już nie bardzo. To nie jest ten sam rodzaj stwierdzenia 😀


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, znowu zaczynamy kółko z dowodami i nauką, haha. taurus, rozumiem że jesteś sceptyczny, naprawdę ale to forum jest o ezoteryce więc ludzie tu zakładają że pewne rzeczy istnieją. możesz nie wierzyć i to jest spoko, ale to chyba nie jest miejsce żeby to co chwila kwestionować od podstaw?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Henryka59, właśnie dlatego tu jestem żeby czasem ktoś powiedział stop. moim zdaniem, ale dobra, nie będę się upierał. Powiem tylko że to co Plejada powiedziała o komunikacji z koleżanką, to jest dobra rada niezależnie od tego w co kto wierzy 😉


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

Podłączę się pod to co Sebek pytał wcześniej o nadaktywną czakrę, bo to mnie gryzie. Mam wrażenie że u mnie to jest właśnie ten przypadek z serce, wszystko za mocno, każda cudza emocja do mnie wchodzi. I zastanawiam się czy to jest w ogóle możliwe żeby ktoś miał chroniczny smutek z powodu nadaktywnej czakry serca, czyli że tak bardzo chłonie emocje innych że sam popada w taki stan?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Michalinka_00 tak, to jest możliwe i to bardzo powszechne. Empatia energetyczna, czyli ta nadwrażliwość czakry serca, powoduje że ktoś wchłania zbiorowy smutek z otoczenia i z czasem nie odróżnia co jest jego własnym uczuciem a co przejął od innych. To jest jeden z mechanizmów chronicznego smutku który nie ma wyraźnego źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@sebek73)
Połączone: 3 lata temu

ojoj, A czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić która to jest sytuacja? Tzn. tak myślę, czy mój smutek jest mój czy przejęty? Bo to co opisuje Michalinka jest trochę przerażające bo oznaczałoby że człowiek nawet nie wie co tak naprawdę czuje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Sebek73 to się da sprawdzić choć nie jest to proste. Przede wszystkim zwróć uwagę kiedy smutek narasta, czy to po kontakcie z konkretnymi osobami albo miejscami, czy przychodzi bez wyraźnego bodźca. Smutek który jest twój własny ma zazwyczaj jakiś rdzeń, jakieś wspomnienie albo przekonanie z nim związane. Emocja przejęta jest bardziej jak mgła, nie wiesz skąd i często mija szybko kiedy opuścisz dane towarzystwo.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Dokładnie to co Ewunia mówi. I dodam że warto się też zapytać siebie kiedy ostatnio czułam się naprawdę dobrze i co wtedy robiłam i z kim byłam. Jeśli smutek przychodzi po kontakcie z konkretnymi osobami albo środowiskami to to jest mocna wskazówka.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Ej ja miałam podobnie przez długi czas i nie wiedziałam skąd to bierze. Dopiero jak zaczęłam pisać dziennik emocji i notowac z kim się spotykam przed gorszymi dniami to mi wyszło że to zawsze po widzeniu z jedną konkretną koleżanką. Przypadek? Nie sądze 😉 ale nigdy tego nie nazwalabym czakrami na głos bo by mnie uznała za wariatkę haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Rezedaa, to dokładnie moja historia z tą koleżanką! Zrobiłaś coś żeby to zmienić? Tzn. nie wiem, czy ograniczyłaś kontakt czy jakoś inaczej sobie z tym poradziłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

szczerze? Troche jedno i drugie. Rzadziej sie spotykamy, ale tez zaczełam przed każdym spotkaniem robić taką krótką wizualizację, wyobrażam sobie że jestem otoczona czymś w rodzaju szklanej bańki, nic złego nie przechodzi. Śmieszne pewnie brzmi ale mi pomagało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Rezedaa, ta bańka to mnie zaciekawia, serio. Ale mam takie głupie pytanie - czy to działa też jakby ktos ci wysylal myśli? Bo ja ostatnio zaczęłam się zastanawiać czy to co czuję po rozmowach z tą koleżanką (nawet tych przez telefon) to nie jest właśnie coś takiego. Tzn. ona nie musi być obok żeby mi było źle po kontakcie z nią.


Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Galaktyka72, wracając do twojego pytania o telefon. w sumie, tak, to jest możliwe i wcale nie musi to być żadna mistyczna transmisja przez czakrę gardła. Wystarczy że jesteś wrażliwa na ton głosu, na napięcie w tej osobie, na to co NIE jest powiedziane. Mózg to łapie zanim świadomość zdąży przetworzyć. Czakra serca u empatów reaguje właśnie na takie sygnały, niekoniecznie na jakiś energetyczny przekaz.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@dobroniega_l)
Połączone: 3 lata temu

Ta technika z bańką albo tarczą energetyczną to jest coś co polecam regularnie. Tylko żeby robić to świadomie, nie machinalnie, bo jeśli robi się to bez skupienia to działa słabiej. Warto też ją domknąć po wyjściu z takiego spotkania, tzn. kilka spokojnych oddechów i intencja żeby wrócić do swojej energii. Galaktyka72, warto tego spróbować zanim od razu ogranicza się kontakt z koleżanką, bo może wystarczyć samo zabezpieczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Galaktyka72 jest bardzo ciekawe z punktu widzenia energetyki. tak mi się wydaje, przesyłanie myśli to jest realne zjawisko i nie ogranicza się do kontaktu fizycznego. Czakra gardła i trzeciego oka są odpowiedzialne za transmisję na odległość i ktoś kto ma nawet nieświadomie bardzo aktywną czakrę gardła może wysylac ładunki emocjonalne bez żadnego wysiłku, po prostu w trakcie myślenia o tobie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Tymek zaraz, to znaczy że ktoś może na mnie wpływać energetycznie przez samą myśl o mnie? Nie wiem czy dobrze rozumiem. To brzmi trochę jak telepatia, a to już inna kategoria chyba?


Odpowiedz
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Kasjan91 telepatia to jest bardziej świadome przesyłanie konkretnej treści, obrazu, komunikatu. A to o czym mówię to jest coś innego, bardziej jak nieświadomy wyciek emocjonalnego ładunku przez otwartą czakrę. Różnica jest istotna. Osoba smutna, zablokowana, z przeciążoną czakrą podstawy albo serca może po prostu emanować tym na otoczenie bez żadnej intencji, a nawet bez świadomości.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Tymek, mam pytanie do tego co napisałeś - skąd wiesz że to czakra gardła jest odpowiedzialna za transmisję na odległość? Bo ja się z tym nie spotkałam w żadnym poważniejszym źródle, a znam temat nieźle. Gardło odpowiada za komunikację werbalną i ekspresję siebie, niekoniecznie za coś co opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, sama byłam ciekawa tego co Tymek napisał, bo to brzmi jakby trochę za dużo do kupy naraz. Ale z drugiej strony ta kwestia czy można poczuć czyjś smutek przez telefon, to jest coś co sama przeżyłam i nie wiem jak inaczej to nazwać. Dzwoni do mnie jedna osoba, pięć minut rozmowy i już jestem zmęczona i smutna. Ona nawet nic smutnego nie mówi, po prostu... nie wiem 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ewunia, to co napisałaś jako ostatnia jest akurat sensowne i ma neuronaukowe uzasadnienie. Ale ta wersja Tymka z czakrą gardła transmitującą ładunki emocjonalne na odległość to już jest trochę zbyt daleko. Skąd w ogóle taki pomysł wziął swój początek? 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Taurus, no ale czy to że czegoś nie ma w neurobiologii znaczy że nie istnieje? 😉 Pytam poważnie, nie złośliwie. Bo empaci naprawdę to czują i to nie jest wymysł


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Aldona03 empaci czują, to fakt. Pytanie jest o mechanizm. Subtelne sygnały społeczne, mikroekspresje, ton głosu, napięcie - to wszystko mózg przetwarza i reaguje realnie. Nie potrzeba czakry gardła żeby to wytłumaczyć 😛


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: