To ciekawe pytanie o skalę ale znowu - na czym miałoby polegać to dostosowanie w praktyce? Inna wizualizacja? Inny czas trwania? Bo tu wszyscy mówią ogólnie a Jaroslawa53 pyta o konkretne doświadczenia i cały czas dostaje odpowiedzi na poziomie "rób wizualizacje" bez żadnych szczegółów.
Mam w notatkach coś o tym właśnie - jedna z autorek (Barbara Brennan chyba, ale nie jestem pewna) pisała że praca z jedną osobą w głębokim kontakcie jest energetycznie inna niż praca z grupą. Przy grupie bardziej sie angażuje czakra splotu słonecznego bo chodzi o "zarządzanie" przestrzenią, przy pracy 1:1 bardziej sercowa i gardłowa. Ale czy to ma przekładać się na inną technikę ochrony to już nie pamiętam żeby pisała wprost.
No właśne, Anesja5 mnie to zaciekawiło bo też czasem mam taki mix w ciągu dnia. I masz rację, te dni są najgorsze. Nie wiem czy to kwestia energetyczna czy po prostu więcej bodźców i przestawiania się, ale coś w tym jest.
Hej, weszłam tu bo szukałam info o czakrze sercowej i utknęłam na tym wątku 😀 ale mam pytanie - czy ta praca z dziećmi może w ogole blokować czakrę sercową? Bo czytałam gdzieś że dawanie miłości bez uzupełniania to nie blokada tylko po prostu wyczerpanie, to różne rzeczy i inne techniki im pomagają.
Wyczerpanie i blokada to faktycznie dwa różne stany, masz rację. Wyczerpanie to jak opróżniony zbiornik, czakra jest otwarta ale nie ma co dawać. Blokada to jakby kran który się zacina, jest zasób ale nie moze przepłynąć. Przy pracy z dużą grupą dzieci przez wiele lat widziałam obie sytuacje u ludzi, ale wyczerpanie jest częstsze na początku, blokada pojawia się jeśli wyczerpanie trwa za długo i ciało się zaczyna chronić.
wiecie co, ej ale czy nie jest tak ze jak sie jest mocno wyczeranym to tez zaczynasz sie chronić przed bliskimi i wychodzi na jedno? pytam serio bo mam wrazenie ze te dwa stany sie przenikaja i nie da sie ich tak latwo rozroznic
ojejej, to co opisuje Sprawiedliwa64 o wyczerpaniu vs blokadzie brzmi sensownie na poziomie psychologicznym, nawiasem mówiąc dokładnie tak to opisuje się w psychologii stresu i wypalenia zawodowego, bez żadnych czakr. Nie mówię że czakry nie istnieją, mówię że tu być może rozmawiamy o tym samym zjawisku tylko różnym językiem.
Wracając do tego co mówiłam wcześniej o mieszaniu pracy grupowej z indywidualną - zastanawiam się czy ktoś ma jakiś sposób na przestawienie się między jednym a drugim? Bo ja po prostu wychodzę na chwilę, piję wodę i wracam, ale czuję że to za mało.
hej, troche z boku ale mam pytanie - czy ta cała dyskusja o wyczerpaniu vs blokadzie nie dotyczy w sumie każdego kto pracuje z ludźmi, nie tylko z dziećmi? bo mam wrażenie że nauczyciel akademicki czy terapeuta dorosłych ma podobne problemy, a tu rozmawiamy jakby praca z dziećmi była jakos wyjątkowa energetycznie
Jest w tym coś ważnego co Jaroslawa piszę o filtrowaniu. Dzieci, szczególnie małe, nie mają jeszce tego "ekranu społecznego" który dorośli budują przez lata. To co czują idzie wprost, bez żadnego tłumienia. Z energetycznego punktu widzenia kontakt z taką osobą jest intensywniejszy właśnie dlatego, nie dlatego że dzieci są "silniejsze" energetycznie, tylko że mniej chronione. I to na pracownika wraca pełną mocą.
a mi sie wydaje ze to co Sprawiedliwa64 mówi o braku filtra to moze byc tez po prostu kwestia tego ze dzieci sa glosne i chaotyczne i to samo w sobie jest meczace fizycznie, niekoniecznie "energetycznie" jak mozna to w ogole odroznic od siebie 🙁
słuchajcie, dobra ale ja cały czas mam to swoje pytanie bez odpowiedzi - jak praktycznie odróżnić czy moja czakra sercowa jest wyczerpana czy zablokowana? Sprawiedliwa64 dała wskazówkę z bliskimi ale co jeśli ktoś nie ma teraz bliskiej osoby przy sobie żeby to sprawdzić?
czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie może naiwne - czy to w ogóle ma znaczenie jak nazwiemy to co sie dzieje. Mam na myśli czy dla kogoś kto pracuje z dziećmi i jest wykończony ważne jest czy to "blokada czakry" czy "wypalenie zawodowe"? Wynik praktyczny jest chyba ten sam 😉
ma znaczenie dlatego, że inaczej to leczysz. Wypalenie zawodowe wymaga czasem psychoterapii, urlopu, zmiany warunków pracy. Blokada czakry wymaga medytacji i wizualizacji. Jeśli ktoś jest naprawdę wypalony i zamiast pójść po pomoc robi tylko ćwiczenia energetyczne to mija się z celem.
a moze jedno i drugie naraz? nie rozumiem dlaczego to musi być albo-albo. znam kilka osób które równolegle chodziły do terapeuty i pracowały ze swoimi czakrami i twierdziły ze jedno drugiemu nie przeszkadzało a nawet pomagało. czemu od razu zakładamy że to są metody wykluczające sie?
no właśne, Konradek ma rację w tym sensie, że nijdzie integrować podejścia. 😛 Ale mam pytanie do tych co tu mają wiecej doświadczenia - czy istnieje coś takiego jak "higiena energetyczna" specyficznie dla osób pracujących z dziećmi, coś co wychodzi poza ogólne techniki ochrony i jest jakos skrojone pod tę konkretną sytuację?
To pytanie Zielarki jest właściwie o to o czym rzadko się mówi wprost. W tradycjach wedyjskich i w pozniejszych interpretacjach takich jak u Brennan czy Judith pojawia się pojęcie "pola zawodowego" czyli wzorca energetycznego który człowiek wytwarza w swojej roli. Nauczyciel dzieci buduje określony wzorzec przez lata, i ten wzorzec potrafi stać się zarówno zasobem jak i pułapką. Zasobem bo automatyzuje pewne reakcje ochronne, pułapką bo moze utrwalić tez nieprawidłowe nawyki. Nie ma jednej techniki skrojonej pod pracę z dziećmi bo za dużo zależy od konkretnej osoby, wieku dzieci z którymi się pracuje i charakteru tej pracy.
no właśne, Pustelnik bardzo dobrze to ujął z tym polem zawodowym. Ja bym dodała że ważne są też kamienie przy tej pracy - turmalin czarny po lewej stronie ciała blokuje odpływ energii w czasie kontaktu z grupą, a ametyst przy czakrze korony pomaga nie tracić równowagi gdy dzieci są bardzo chaotyczne energetycznie. sprawdzone przeze mnie wielokrotnie
przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem ale wróćmy do tego co Pustelnik pisał - mówił o drugim wzorcu poza tym otwieraniem sercowej, i się urwało. jaki jest ten drugi najczęstszy nawyk który szkodzi? bo ja dopiero zaczynam myśleć o swojej pracy przez pryzmat energii i chciałabym wiedzieć czego unikać
okej ale teraz mam pytanie może naiwne - czy to nie jest po prostu to samo co "zamartwianie się o podopiecznych"? bo moja mama jest nauczycielką i mówi że myśli o niektórych dzieciach cały czas, szczególnie tych z trudnych domów. tylko że ona to nazwie troską a nie nicią energetyczną. to jest ta sama rzecz czy nie? 😀
