Siedzę ostatnio i myślę, czy zaangażowanie w politykę to nie jest tak naprawde kwestia energii czakr. Mam wrażenie że jak człowiek jest ciągnienty do zmieniania świata, walki o prawa, protestów i tak dalej, to może to mieć głębsze korzenie energetyczne. U mnie np. od kiedy więcej pracuję nad czakrą splotu słonecznego czuję jakbym miała więcej siły żeby coś robić, wychodzić, mówić głośno co myślę. Czy wy tez to czujecie? Że polityczna aktywność to może wyraz pracy jakiejś konkretnej czakry?
No ciekawy temat, ale zaraz, zaraz, bo tu trzeba uważać żeby nie mieszać pojęć. Splot słoneczny to jest czakra woli i mocy osobistej, owszem. Ale polityka to nie tylko wola działania. Tam wchodzi też czakra gardła, bo chodzi o mówienie prawdy, o głos. 😉 I czakra serca, bo motywacja ma znaczenie, czy działasz z miłości do ludzi czy ze strachu albo gniewu. Więc to nie jest tak prosto, że jedna czakra odpowiada za aktywizm.
Ojej, nigdy tak nie myślałam o polityce. To znaczy, że jak ktoś bardzo chce chodzić na manifestacje i tak dalej, to może mieć mocną czakrę splotu słonecznego? :)) A co z ludźmi co się boją zabierać głos, to mają ją zablokowaną?
Ja to mam inaczej, u mnie po sesjach z bioenergoterapeutką poczułam że chce mi sie wiecej działać w ogóle, nie tylko politycznie. Jakby odblokowanie czegoś w okolicach brzucha i klatki piersiowej naraz sprawiło że przestałam siedzieć cicho. ale nie wiem czy to był splot słoneczny czy może czakra sakralna, bo to był taki strumień energii od dołu w górę jakby
Hm. Ale chwila, bo mi tu coś zgrzyta. To że po sesji poczułaś więcej energii do działania, to mogło być poprostu efekt relaksacji albo placebo, nie? Jak ktoś przez godzinę leży i skupia się na sobie, to potem normalnie ma więcej siły. Nie mówię że bioenergoterapia nie działa, ale łączenie tego bezpośrednio z aktywnością polityczną to trochę duże skoki logiczne.
Wracając do tematu bo mi tu ciekawy wątek uciekł, czakra gardła i mówienie prawdy, to jest sedno chyba jeśli chodzi o politykę. Aktywizm to przecież często właśnie walka żeby twój głos był słyszany. Znacie może jakieś ćwiczenia na otwarcie gardła konkretnie pod kątem odwagi w mówieniu, nie tylko śpiewania mantr i takich rzeczy?
Do tego co pisze Lonia, jest kilka rzeczy ktore polecam od dawna. Wibracja dźwięku HAM, to jest bidzakszara dla czakry gardła. Można też pracować z kamieniami, niebieskie są tutaj kluczowe, lapis lazuli albo niebieski kwarc. Ale ważniejsza jest intencja. Jeśli ktoś pracuje z gardłem tylko żeby głośniej krzyczeć na demonstracji, to energie mogą sie zaburzyć bo tam nie chodzi o wolumen tylko o autentyczność przekazu.
To ważna kwestia co Stasia mówi o dzieciach. W tradycji tybetańskiej i w podejściu wedyjskim jest wyraźne rozróżnienie, że system czakr u dzieci do mniej wiecej 7 roku życia jest dynamicznie kształtowany i ingerencja z zewnątrz powinna być bardzo ograniczona. Czakra podstawy i sakralna rozwijają sie w pierwszych latach, splot słoneczny około 7-14, serce dojrzewa w okolicach dojrzewania. Każda mocna interwencja energetyczna u małoletnich bez zgody i świadomości dziecka budzi poważne zastrzeżenia etyczne. 🙂
No i teraz mamy trochę inne zagadnienie w wątku, bo temat był o polityce i energii do zmiany świata, a weszliśmy w bioenergoterapię dla dzieci. ciekawe samo w sobie ale czy to nie za duży skok? Mnie bardziej zastanawia to co napisała Mamunaa na początku, czy aktywizm polityczny moze być wyrazem KONKRETNEJ czakry czy raczej zestawu. Bo np. ekologowie to jedno, a ktoś kto walczy o prawa socjalne to chyba zupełnie inna energia?
Ja w ogóle myślę że predyspozycje do aktywizmu mogą mieć też korzenie w układzie astrologicznym, bo np. u mnie silny Mars i Uranusz w 11 domu to jest klasyczny układ działacza społecznego. I ciekawe że te planety odpowiadają energetycznie czakrze splotu i czakrze korony według niektórych systemów. Więc moze to sie łączy. 😉
słuchajcie, a żeby w ogóle zacząć coś robić z czakrami w tym kierunku, to od czego sie zaczyna? Bo ja słyszę tu dużo o bioenergoterapii i sesjach ale ja nie mam ani czasu ani pieniędzy na terapeutkę, czy to da sie robić samemu w domu?
No bo wlasnie, ja słyszę tu cały czas o terapeutkach i sesjach ale co jesli ktoś nie ma budżetu. Czy praca z czakrami w domu w ogóle ma sens bez przewodnika? Bo czytałam że można sobie zaszkodzić jeśli się nie wie co się robi
To co opisuje Froen to jest w literaturze określane jako kryzysy energetyczne albo niepożądane efekty przyspieszonej pracy z górną częścią systemu czakr. Stanislav Grof pisał o tym w kontekście stanów holotropowych. Nie chodzi o to ze praca z czakrami jest "niebezpieczna" per se, tylko że górne czakry u wielu osób wymagają stabilnego fundamentu w dolnych. Jeśli korzeniowa jest słaba a ktoś forsuje pracę z ajną, to jak budować od dachu. I właśnie dlatego, wracając do wcześniejszego wątku o dzieciach, praca energetyczna z najmłodszymi wymaga tym większej ostrożności bo ich dolne czakry są jesze w trakcie formowania. To nie jest zakazane ale wymaga specjalisty ktory wie co robi
Dobre pytanie Danusia, serio. Sama sie z tym borykałam kiedy szukałam kogoś dla siebie. W Polsce nie ma żadnej regulacji tego zawodu, więc de facto każdy może się tak nazywać. Patrzę na to czy ktoś ma formalne wykształcenie psychologiczne albo medyczne równolegle, czy jest otwarty na pytania, czy nie obiecuje cudów. I czy nie pracuje z dziećmi bez wyraźnego przygotowania właśnie w tym kierunku, bo to dla mnie jest czerwona flaga
A wracając do tematu bo mi umknął, tu był wątek o aktywizmie i czakrach. Zastanawiam sie czy nie ma tu też czegoś z czakrą korzenia. Tzn. zakorzenienie w sensie przywiązanie do miejsca, do wspólnoty, do ziemi. Może dlatego ekolodzy i lokalni aktywiści mają tą energię ziemi, a ci co walczą o abstrakcyjne prawa człowieka gdzieś daleko to bardziej czakra gardła i serca? To takie moje własne rozkminy, niewiem czy gdzies to opisane
Lonia, ja nie znam konkretnej ksiązki stricte o polityce i czakrach, ale Anodea Judith w "Wheels of Life" dużo pisze o tym jak poszczególne czakry korespondują z typami zaangażowania społecznego. Nie używa słowa polityka wprost ale można to odczytać. Trzecia czakra to wola i sprawczość, czwarta to połączenie z innymi, piąta to wyrażanie. Połącz to razem i masz profil aktywisty 🙂
Czytam wasze rozmowy o astrologii i mi sie nasuwa takie pytanie, czy w ogóle da się oddzielić te systemy - czakry, planety, numerologia - czy one wszystkie wskazują na to samo tylko innym językiem? Bo ja tak to czuję, że to jest ten sam mechanizm, tylko różne mapowanie tej samej energii. 🙂 I moze dlatego polityczny aktywista będzie miał mocnego Marsa I silną trzecią czakrę naraz, bo to jeden i ten sam fenomen opisany w dwóch tradycjach
To co Mamunaa mówi to jest coś co mnie tez długo zajmuje. W numerologii np. ósemka to zarządzanie, władza, wpływ na świat. Dziewiątka to humanitaryzm, służba, oddanie sprawie. I ciekawe że jeśli zsumujesz cyfry imienia i daty urodzenia kogoś kto jest aktywistą, bardzo często wychodzi właśne 9 jako liczba duszy albo wyrazu. Nie zawsze ale wystarczająco często żeby mnie to intrygowało. No dobra, tu nie mówię "intrygować", mówię że zwracam na to uwagę 🙂
Hej a ja mam pytanie bo troche sie zgubiłem, to te czakry to można je sprawdzić jakoś samemu czy trzeba specjalisty? Bo chciałbym wiedziec ktora u mnie jest blokada
Przepraszam że wchodzę, oglądam ten wątek od dłuższego czasu i mam głupie pytanie. Napisałyście tu dużo o polityce i czakrach ale ja nie rozumiem jednej rzeczy, skoro czakry to są nasze osobiste centra energetyczne, to jak to w ogóle przekłada się na coś zewnętrznego jak polityka albo zmiana swiata? Czy to znaczy że praca wewnętrzna dosłownie zmienia coś na zewnątrz, czy tylko zmienia to jak my działamy?
Werbenka_S właśnie o to mi chodziło kilkanaście postów wcześniej. Praca wewnętrzna jako substytut działania to jest realne zjawisko i nie chodzi mi o to że medytacja jest zła, chodzi o to że można sie nią uspokoić do tego stopnia ze przestajesz reagować na rzeczy które wymagają reakcji. Jak to się ma do angażowania czakr w aktywizm. No właśnie. To moze być pułapka 🙂
ten watek sie robi coraz bardziej skomplikowany haha. Zaczełysmy od aktywizmu i czakr a teraz jestesmy przy psychologi 😀 ale tak szczerze to mi to wszystko do siebie pasuje. Bo jakby czakry to nie jest cos oddzielnego od psychiki, to jest to samo tylko opisane innym językiem no nie. To co Jadea mowi o bypassing to tez widze u siebie czasem, ze jak mi smutno to idę medytować i potem jest lepiej ale problem zostaje. więc moze to nie zawze dobre wyjście
Wracając do sedna bo mam wrazenie ze odpłynęłysmy - pytanie Mamunaa dotyczyło energii do zmiany świata i konkretnych czakr. Moja obserwacja po latach pracy z ludźmi jest taka: aktywizm który wychodzi z solar plexus bez zakorzenionej pierwszej jest bardzo spalający. Widziałem to nie raz. Ktoś ma ogromne przekonanie, działanie, charyzmę - trzecia czakra pracuje pełną parą - ale nie ma podstawy, nie ma czakry korzenia, i po roku, dwóch jest wypalony zupełnie. To nie jest teoria, to są przypadki ktore znam
