Forum

Asystent AI
Czakry a zaangażowa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a zaangażowanie w politykę - energia do zamiany świata


Wpisy: 356
Rozpoczynający temat
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Siedzę ostatnio i myślę, czy zaangażowanie w politykę to nie jest tak naprawde kwestia energii czakr. Mam wrażenie że jak człowiek jest ciągnienty do zmieniania świata, walki o prawa, protestów i tak dalej, to może to mieć głębsze korzenie energetyczne. U mnie np. od kiedy więcej pracuję nad czakrą splotu słonecznego czuję jakbym miała więcej siły żeby coś robić, wychodzić, mówić głośno co myślę. Czy wy tez to czujecie? Że polityczna aktywność to może wyraz pracy jakiejś konkretnej czakry?


Odpowiedz
46 odpowiedzi
Wpisy: 137
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

No ciekawy temat, ale zaraz, zaraz, bo tu trzeba uważać żeby nie mieszać pojęć. Splot słoneczny to jest czakra woli i mocy osobistej, owszem. Ale polityka to nie tylko wola działania. Tam wchodzi też czakra gardła, bo chodzi o mówienie prawdy, o głos. 😉 I czakra serca, bo motywacja ma znaczenie, czy działasz z miłości do ludzi czy ze strachu albo gniewu. Więc to nie jest tak prosto, że jedna czakra odpowiada za aktywizm.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej, nigdy tak nie myślałam o polityce. To znaczy, że jak ktoś bardzo chce chodzić na manifestacje i tak dalej, to może mieć mocną czakrę splotu słonecznego? :)) A co z ludźmi co się boją zabierać głos, to mają ją zablokowaną?


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja to mam inaczej, u mnie po sesjach z bioenergoterapeutką poczułam że chce mi sie wiecej działać w ogóle, nie tylko politycznie. Jakby odblokowanie czegoś w okolicach brzucha i klatki piersiowej naraz sprawiło że przestałam siedzieć cicho. ale nie wiem czy to był splot słoneczny czy może czakra sakralna, bo to był taki strumień energii od dołu w górę jakby


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@izar_04)
Połączone: 3 lata temu

Hm. Ale chwila, bo mi tu coś zgrzyta. To że po sesji poczułaś więcej energii do działania, to mogło być poprostu efekt relaksacji albo placebo, nie? Jak ktoś przez godzinę leży i skupia się na sobie, to potem normalnie ma więcej siły. Nie mówię że bioenergoterapia nie działa, ale łączenie tego bezpośrednio z aktywnością polityczną to trochę duże skoki logiczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Izar_04 no ale placebo tez jest jakąś energią, nie? Jak twój umysł wierzy że cos się otworzyło, to się otwiera. Nie rozumiem dlaczego to miałoby być mniej prawdziwe. Piszę tu o odczuciu, nie o fizyce.


Odpowiedz
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Izar_04 o proszę, sceptycyzm jest spoko, ale na ezoforum to troche jak wchodzić do piekarni i mówić że chleb nie istnieje 😉 Nikt tu nikogo nie zmusza do wiary.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tematu bo mi tu ciekawy wątek uciekł, czakra gardła i mówienie prawdy, to jest sedno chyba jeśli chodzi o politykę. Aktywizm to przecież często właśnie walka żeby twój głos był słyszany. Znacie może jakieś ćwiczenia na otwarcie gardła konkretnie pod kątem odwagi w mówieniu, nie tylko śpiewania mantr i takich rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Do tego co pisze Lonia, jest kilka rzeczy ktore polecam od dawna. Wibracja dźwięku HAM, to jest bidzakszara dla czakry gardła. Można też pracować z kamieniami, niebieskie są tutaj kluczowe, lapis lazuli albo niebieski kwarc. Ale ważniejsza jest intencja. Jeśli ktoś pracuje z gardłem tylko żeby głośniej krzyczeć na demonstracji, to energie mogą sie zaburzyć bo tam nie chodzi o wolumen tylko o autentyczność przekazu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ubiorek06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 122

@Froen, a miałeś kiedyś klienta albo kogoś znajomego, komu ta praca z gardłem faktycznie pomogła w takiej, powiedzmy, publicznej aktywności? Pytam bo mam koleżankę która strasznie się boi zabierać głos na zebraniach, nawet w pracy, i nie wiem czy bioenergoterapia by jej pomogła czy to bardziej coś psychologicznego.


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 381

@Ubiorek06 ojej, ja miałam podobnie! Bałam się bardzo mówić przy obcych ludziach. Po kilku sesjach coś się poluzowało w gardle dosłownie, przestałam zaciskać szczęki. Ale moja bioenergoterapeutka mówiła, że przy pracy z dzieciakami to zupełnie inaczej wygląda, że u dzieci te czakry są jeszce nie ukształtowane i trzeba bardzo delikatnie. Nie wiem czy to prawda ale tak mówiła.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

To ważna kwestia co Stasia mówi o dzieciach. W tradycji tybetańskiej i w podejściu wedyjskim jest wyraźne rozróżnienie, że system czakr u dzieci do mniej wiecej 7 roku życia jest dynamicznie kształtowany i ingerencja z zewnątrz powinna być bardzo ograniczona. Czakra podstawy i sakralna rozwijają sie w pierwszych latach, splot słoneczny około 7-14, serce dojrzewa w okolicach dojrzewania. Każda mocna interwencja energetyczna u małoletnich bez zgody i świadomości dziecka budzi poważne zastrzeżenia etyczne. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 121

@Jadea96 to znaczy że bioenergoterapia dla dzieci jest w ogóle zła? Bo słyszałam że niektóre mamy robią dzieciom takie sesje na nadpobudliwość.


Odpowiedz
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Danusia01 ojejku, nie powiedziałam że zła, powiedziałam że wymaga dużej ostrożności i wiedzy. Delikatna praca energetyczna z dzieckiem, za pełną zgodą rodziców i przy świadomości dziecka, to inna sprawa niż intensywne sesje bez wyjaśnienia co się dzieje. Problem zaczyna sie gdy rodzic traktuje dziecko jako obiekt terapii bez pytania go o zdanie. Poza tym kompetencje terapeuty mają tu kluczowe znaczenie bo nie każdy kto ma dyplom z bioenergetyki rozumie specyfikę pracy z dziećmi.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@izar_04)
Połączone: 3 lata temu

No i teraz mamy trochę inne zagadnienie w wątku, bo temat był o polityce i energii do zmiany świata, a weszliśmy w bioenergoterapię dla dzieci. ciekawe samo w sobie ale czy to nie za duży skok? Mnie bardziej zastanawia to co napisała Mamunaa na początku, czy aktywizm polityczny moze być wyrazem KONKRETNEJ czakry czy raczej zestawu. Bo np. ekologowie to jedno, a ktoś kto walczy o prawa socjalne to chyba zupełnie inna energia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Izar_04 masz racje że to różne energie. 🙂 Myśle że ekologia to bardziej czakra serca i korzenia naraz, takie przywiązanie do ziemi, do natury. A walka o prawa ludzi, o godnosc, to może bardziej czakra serca i gardła. Natomiast politycy co chcą władzy dla samej władzy to według mnie mają przerośnienty splot słoneczny, i to w złym sensie.


Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Majka.ka, ojjj, to ciekawy podział. Ale nie wiesz czy to jest gdzieś opisane czy to twoja własna obserwacja? Pytam bo chętnie bym poczytała coś o związku motywacji politycznych z systemem czakr, bo tak naprawde nie spotkałam żadnej konkretnej ksiązki na ten temat.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ja w ogóle myślę że predyspozycje do aktywizmu mogą mieć też korzenie w układzie astrologicznym, bo np. u mnie silny Mars i Uranusz w 11 domu to jest klasyczny układ działacza społecznego. I ciekawe że te planety odpowiadają energetycznie czakrze splotu i czakrze korony według niektórych systemów. Więc moze to sie łączy. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Wodniczka, aha, tez o tym myślałam! Marsjańska energia to jest ten impuls, żeby wyjsc i dzialac. Ale Neptun i 12 dom to jest z kolei duchowność i takie działanie "za kulisami", modlitwa, intencja, praca wewnętrzna. Może ci co nie wychodzą na ulice ale medytują nad zmianą swiata tez coś robią, tyle że na innym poziomie energetycznym?


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@balbinka)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, a żeby w ogóle zacząć coś robić z czakrami w tym kierunku, to od czego sie zaczyna? Bo ja słyszę tu dużo o bioenergoterapii i sesjach ale ja nie mam ani czasu ani pieniędzy na terapeutkę, czy to da sie robić samemu w domu?


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@balbinka)
Połączone: 2 lata temu

No bo wlasnie, ja słyszę tu cały czas o terapeutkach i sesjach ale co jesli ktoś nie ma budżetu. Czy praca z czakrami w domu w ogóle ma sens bez przewodnika? Bo czytałam że można sobie zaszkodzić jeśli się nie wie co się robi


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Balbinka, samodzielna praca jest jak najbardziej możliwa i w zasadzie od tego sie zaczyna. Wizualizacja, oddech, dźwięk własnego głosu - to nic nie kosztuje. Zacznij od uziemienia, czyli czakry korzenia. Połóż się na podłodze, wyobraź sobie czerwone światło u podstawy kręgosłupa, oddychaj brzuchem. To nie jest ryzykowne jeśli działasz powoli i obserwujesz jak reagujesz. Problemy zaczynają się gdy ktoś próbuje "otworzyć" wszystkie czakry naraz bo przeczytal instrukcję w internecie. Ale spokojne, intencjonalne skupienie? Jak najbardziej


Odpowiedz
(@izar_04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Froen, a co to znaczy dokładnie "zaczynają sie problemy"? Bo to mnie ciekawi. Jakie problemy i czy masz jakieś konkretne przykłady, nie hipotetyczne? Pytam szczerze, nie złośliwie


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Izar_04 konkretne? Znam osoby ktore forsowały pracę z czakrą trzeciego oka bez żadnego przygotowania i miały przez kilka tygodni silne bóle głowy, zaburzenia snu, poczucie dezorientacji. Jedna kobieta przestała rozróżniać co jest jej myślą a co "przekazem". To może być oczywiście cokolwiek innego ale korelacja była wyraźna. Dlatego mówię: powoli, uziemienie najpierw


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 381

@Froen ojej to troche przeraża szczerze mówiąc. Ja raz próbowałam czegoś z youtube co było podobno na otwieranie trzeciego oka i potem nie mogłam spać. 😉 Myślałam że to przypadek ale moze nie przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Froen to jest w literaturze określane jako kryzysy energetyczne albo niepożądane efekty przyspieszonej pracy z górną częścią systemu czakr. Stanislav Grof pisał o tym w kontekście stanów holotropowych. Nie chodzi o to ze praca z czakrami jest "niebezpieczna" per se, tylko że górne czakry u wielu osób wymagają stabilnego fundamentu w dolnych. Jeśli korzeniowa jest słaba a ktoś forsuje pracę z ajną, to jak budować od dachu. I właśnie dlatego, wracając do wcześniejszego wątku o dzieciach, praca energetyczna z najmłodszymi wymaga tym większej ostrożności bo ich dolne czakry są jesze w trakcie formowania. To nie jest zakazane ale wymaga specjalisty ktory wie co robi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 121

@Jadea96 okej ale jak rozpoznać że ktoś jest takim specjalistą? :)) Bo w internecie każdy pisze że jest bioenergoterapeutą i trudno to sprawdzić


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@ubiorek06)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie Danusia, serio. Sama sie z tym borykałam kiedy szukałam kogoś dla siebie. W Polsce nie ma żadnej regulacji tego zawodu, więc de facto każdy może się tak nazywać. Patrzę na to czy ktoś ma formalne wykształcenie psychologiczne albo medyczne równolegle, czy jest otwarty na pytania, czy nie obiecuje cudów. I czy nie pracuje z dziećmi bez wyraźnego przygotowania właśnie w tym kierunku, bo to dla mnie jest czerwona flaga


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wracając do tematu bo mi umknął, tu był wątek o aktywizmie i czakrach. Zastanawiam sie czy nie ma tu też czegoś z czakrą korzenia. Tzn. zakorzenienie w sensie przywiązanie do miejsca, do wspólnoty, do ziemi. Może dlatego ekolodzy i lokalni aktywiści mają tą energię ziemi, a ci co walczą o abstrakcyjne prawa człowieka gdzieś daleko to bardziej czakra gardła i serca? To takie moje własne rozkminy, niewiem czy gdzies to opisane


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Majka.ka hmm, właśnie o to pytałam wcześniej! Czy ktoś gdzieś to opisał i czy jest jakaś lektura. Bo to co mówisz jest intuicyjnie logiczne ale chciałabym coś bardziej usystematyzowanego


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Lonia, ja nie znam konkretnej ksiązki stricte o polityce i czakrach, ale Anodea Judith w "Wheels of Life" dużo pisze o tym jak poszczególne czakry korespondują z typami zaangażowania społecznego. Nie używa słowa polityka wprost ale można to odczytać. Trzecia czakra to wola i sprawczość, czwarta to połączenie z innymi, piąta to wyrażanie. Połącz to razem i masz profil aktywisty 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Wodniczka, Judith to klasyk, dobry wybór. Ja bym dodała jesze że siódma czakra, ta koronowa, to jest według mnie ta co działa u ludzi którzy maja poczucie misji, takie globalne "wiem po co to robię". I ciekawe że w astrologii to troche odpowiada Neptunowi i Plutonowi w silnych aspektach, takie głębokie przekonanie że trzeba zmieniac świat nawet jak nikt nie patrzy 😀


Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Sodalitka, hmm, z Neptunem bym polemizowała. Neptun to raczej rozmycie, iluzja, duchowość ogólna. Pluton owszem, transformacja, działanie przez kryzys, to pasuje do aktywizmu rozumianego jako "obalam stary porządek". Ale Neptun to nie jest ta energia co wychodzi na barykady, to jest ta co siedzi i medytuje i "wysyła światło". Co nie jest złe, poprostu inne


Odpowiedz
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Irisa91 ok masz racje w kwestii Neptuna, przyznam. Może miałam na mysli bardziej Neptun w konfiguracji z Marsem albo Uranuszem, bo wtedy to duchowe przekonanie dostaje paliwo żeby działać. Sam Neptun to za mglisty


Odpowiedz
Wpisy: 356
Rozpoczynający temat
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Czytam wasze rozmowy o astrologii i mi sie nasuwa takie pytanie, czy w ogóle da się oddzielić te systemy - czakry, planety, numerologia - czy one wszystkie wskazują na to samo tylko innym językiem? Bo ja tak to czuję, że to jest ten sam mechanizm, tylko różne mapowanie tej samej energii. 🙂 I moze dlatego polityczny aktywista będzie miał mocnego Marsa I silną trzecią czakrę naraz, bo to jeden i ten sam fenomen opisany w dwóch tradycjach


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

To co Mamunaa mówi to jest coś co mnie tez długo zajmuje. W numerologii np. ósemka to zarządzanie, władza, wpływ na świat. Dziewiątka to humanitaryzm, służba, oddanie sprawie. I ciekawe że jeśli zsumujesz cyfry imienia i daty urodzenia kogoś kto jest aktywistą, bardzo często wychodzi właśne 9 jako liczba duszy albo wyrazu. Nie zawsze ale wystarczająco często żeby mnie to intrygowało. No dobra, tu nie mówię "intrygować", mówię że zwracam na to uwagę 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@marceli55)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hej a ja mam pytanie bo troche sie zgubiłem, to te czakry to można je sprawdzić jakoś samemu czy trzeba specjalisty? Bo chciałbym wiedziec ktora u mnie jest blokada


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Marceli55 są testy online i kwestionariusze, ale traktuj to bardziej jako punkt wyjścia do refleksji niż diagnozę. Raczej zadajesz sobie pytania w stylu: gdzie w ciele czuję napięcie, gdzie mam blokadę w wyrażaniu siebie, co w życiu idzie mi ciężko. To daje wskazówki. Froen albo Jadea pewnie wiedzą więcej o konkretnych metodach


Odpowiedz
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Marceli55, ja używam wahadełka do wstępnego skanowania i litoterapia tez daje wskazówki bo kamień przypisany do danej czakry możesz po prostu potrzymać i poczuć czy jest jakaś reakcja w ciele. Lapis do gardła, czerwony jaspis do korzenia i tak dalej. To oczywiście subiektywne ale u mnie działa jako wstępny "pomiar". nie zastępuje głębszej pracy ale pozwala zobaczyć gdzie zacząć


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@werbenka_s)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że wchodzę, oglądam ten wątek od dłuższego czasu i mam głupie pytanie. Napisałyście tu dużo o polityce i czakrach ale ja nie rozumiem jednej rzeczy, skoro czakry to są nasze osobiste centra energetyczne, to jak to w ogóle przekłada się na coś zewnętrznego jak polityka albo zmiana swiata? Czy to znaczy że praca wewnętrzna dosłownie zmienia coś na zewnątrz, czy tylko zmienia to jak my działamy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Werbenka_S, to jest bardzo trafne pytanie i nie głupie wcale. Myślę ze odpowiedź zależy od tego w co wierzysz. Jeśli wierzysz że rzeczywistość jest tworzona przez świadomość, to praca wewnętrzna dosłownie zmienia zewnętrzne. Jeśli nie wierzysz - to zmienia tylko ciebie, a ty zmieniasz swoje działania i przez to świat. W obu przypadkach efekt jest podobny, ale droga myślowa różna. I może właśnie o to chodziło Mamunaa na początku tego wątku, że energia do zmiany świata zaczyna sie od środka


Odpowiedz
(@werbenka_s)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Mamunaa, okej to ma sens. Czyli jakby to działa na dwa sposoby jednocześnie - i realnie przez nas samych bo jesteśmy spokojniejsi i bardziej skupieni, i może też na poziomie energetycznym jeśli w to wierzymy. Chyba mogę to przyjąć 🙂 ale nadal mam wrażenie że ludzie którzy mówią "medytuję i zmieniam świat" czasem używają tego jako wymówki żeby nie robić nic konkretnego. Nie wiem, może się mylę


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@izar_04)
Połączone: 3 lata temu

Werbenka_S właśnie o to mi chodziło kilkanaście postów wcześniej. Praca wewnętrzna jako substytut działania to jest realne zjawisko i nie chodzi mi o to że medytacja jest zła, chodzi o to że można sie nią uspokoić do tego stopnia ze przestajesz reagować na rzeczy które wymagają reakcji. Jak to się ma do angażowania czakr w aktywizm. No właśnie. To moze być pułapka 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadea96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Izar_04 to co opisujesz to jest opisywane w psychologii pod pojęciem spiritual bypassing - termin wprowadzony przez Johna Welwooda. Chodzi o używanie praktyk duchowych do omijania trudnych emocji i odpowiedzialnosci. To nie jest argument przeciwko czakrom czy medytacji, to jest argument za tym żeby robić je świadomie. I z dobrym nauczycielem. Pytanie brzmi nie czy medytować, tylko jak i po co


Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Jadea96, o spiritual bypassing słyszałam ale nie kojarzyłam tego z tym kontekstem. Czyli de facto ktoś może mieć pozornie "otwartą" czakrę serca bo czuje miłość do całego świata, ale jednocześnie uciekać od realnych relacji i trudnych rozmów? To jest mocne jeśli tak to działa. Czy to jest w tej literaturze opisane konkretniej?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

ten watek sie robi coraz bardziej skomplikowany haha. Zaczełysmy od aktywizmu i czakr a teraz jestesmy przy psychologi 😀 ale tak szczerze to mi to wszystko do siebie pasuje. Bo jakby czakry to nie jest cos oddzielnego od psychiki, to jest to samo tylko opisane innym językiem no nie. To co Jadea mowi o bypassing to tez widze u siebie czasem, ze jak mi smutno to idę medytować i potem jest lepiej ale problem zostaje. więc moze to nie zawze dobre wyjście


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do sedna bo mam wrazenie ze odpłynęłysmy - pytanie Mamunaa dotyczyło energii do zmiany świata i konkretnych czakr. Moja obserwacja po latach pracy z ludźmi jest taka: aktywizm który wychodzi z solar plexus bez zakorzenionej pierwszej jest bardzo spalający. Widziałem to nie raz. Ktoś ma ogromne przekonanie, działanie, charyzmę - trzecia czakra pracuje pełną parą - ale nie ma podstawy, nie ma czakry korzenia, i po roku, dwóch jest wypalony zupełnie. To nie jest teoria, to są przypadki ktore znam


Odpowiedz
Udostępnij: