Forum

Asystent AI
Czakry a zaniedbywa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a zaniedbywanie zdrowia fizycznego

Strona 2 / 2

Wpisy: 46
(@tolcia79)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ze się wtrącam ale mam pytanie może troche z boku - czy ta czakra sakralna ma jakiś związek ze snami? bo ostatnio mam bardzo intensywne sny i zastanawiam się czy to może mieć coś wspólnego z tym o czym piszecie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Tolcia79 sny i druga czakra - tak, jest taki związek. przynajmniej u mnie, svadhisthana to w ogóle centrum tego co nieustrukturyzowane, płynne, i sny wchodzą w ten obszar. Jeśli masz teraz intensywniejsze sny to może się dziać jakaś praca na tym poziomie ale żebym mogła powiedzieć coś konkretniejszego - jaki to rodzaj snów? Symboliczne, emocjonalne, może związane z wodą albo z relacjami?


Odpowiedz
(@tolcia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 46

@Kamilka65 o, właśnie woda! nie pomyślałam że to może być znak. śnię dużo o wodzie, rzeki, jakieś rozlewiska, raz była burza nad morzem. i te sny są takie... nie wiem, intensywne emocjonalnie ale nie straszne. raczej jakieś nostalgiczne? czy to znaczy że druga czakra jest aktywna czy może właśnie zablokowana


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Tolcia79 wróciłam do twojego pytania bo nie odpowiedziałam do końca. sny o wodzie przy drugiej czakrze mogą być i jednym i drugim - i aktywacją i blokowaniem. woda to symbol tej czakry ale sens zależy od tego co się w tych snach dzieje. ta nostalgia którą opisujesz brzmi bardziej jak coś co "chce być przetworzone" niż jak stan zablokowania. ale to nie jest diagnoza, to tylko trop do własnych przemyśleń.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

słuchajcie, weszłam tu na chwilę bo mnie ten wątek wciągnął i chcę dorzucić coś od siebie. to co Kamilka mówi o płynności i ciele jako zakotwiczeniu - to jest bardzo trafne i to samo poczułam na własnej skórze. jak przestałam dbać o regularne jedzenie w tym okresie kiedy bardzo intensywnie pracowałam z drugą czakrą, to zamiast stabilizacji dostałam takie emocjonalne huśtawki że same ćwiczenia energetyczne przestałam robić bo się bałam. ciało na prawdę musi być w jakimś porządku żeby ta praca w ogóle miała sens


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@juliusz-2)
Połączone: 3 lata temu

a to "zamknięcie" ktore Drakona opisywała wczesniej - mozna wiedziec jak to wygląda w praktyce? pytam bo nie ogarniam czy to jest jakis gest czy bardziej wyobrazenie sobie czegoś w glowie 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Juliusz.2 to jest wizualizacja głównie. wyobrażasz sobie płatek kwiatu albo okrąg który się zwęża, zamyka, i potem uziemienie - dosłownie wyobraź sobie korzenie z nóg wchodzące w ziemię. niektórzy klaszczą w dłonie albo stąpają mocno stopami o podłogę żeby zamknąć stan. nie ma jednej metody, chodzi o wyraźny sygnał dla siebie że "praca skończona, wracam do codzienności". to nie jest skomplikowane, ale ważne szczególnie dla początkujących.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@floks)
Połączone: 3 lata temu

no tak ale właśnie o to mi chodzi - jak słucham Drakony to brzmi bardzo sensownie jako technika relaksacji i uważności. wyobrażasz sobie korzenie, zamykasz sesję, skupiasz się na ciele. to jest naprawdę skuteczne jako coś w rodzaju psychologicznego rytuału. ale czy to jest dowód że "czakra się zamknęła" czy po prostu że twój mózg dostał jasny sygnał że koniec medytacji? nie chcę być złośliwa, serio pytam 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Floks i to jest właśnie to samo pytanie które kręci się w kółko od kilkudziesięciu postów. mam wrażenie że ono nigdy nie znajdzie odpowiedzi na forum, bo sprawdzić tego nie da się tu. ale praktycznie rzecz biorąc - jeśli technika działa, jeśli człowiek czuje się lepiej i nie ma efektów ubocznych, to ta debata o mechanizmie jest trochę jałowa. szczególnie w kontekście tematu który Nadzia otworzyla, czyli zaniedbywanie ciała. bo NIEZALEŻNIE od tego jak wyjaśniamy mechanizm czakr, wniosek i tak jest ten sam: zaniedbane ciało fizyczne to problem 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Stefcia, mam mieszane uczucia. z jednej strony zgoda, że wniosek praktyczny jest podobny. z drugiej - czy naprawdę wszystko jedno jak wyjaśniamy mechanizm? bo jeśli ktoś wierzy że "energia czakry wyrówna niedobory" to może racjonalizować dalsze zaniedbanie ciała. "pracuję z drugą czakrą, więc mój układ trawienny się poprawi." i to jest już konkretne, potencjalnie szkodliwe przekonanie. nie jałowe filozoficznie.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Zupełnie inaczej to widzę. astaria ma rację i to jest dokładnie ten problem który widzę od lat w różnych materiałach o czakrach. ta korelacja między ośrodkiem energetycznym a narządem fizycznym bardzo łatwo przeradza się w "zamiast" zamiast "razem z". i przy drugiej czakrze to jest szczególnie niebezpieczne bo ona odpowiada m.in. za nerki, jelita, układ rozrodczy - organy których problemy można długo ignorować. słyszałam o przypadkach gdzie ktoś przez długi czas leczył "zablokowaną svadhisthanę" zamiast iść do lekarza.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@wizjonerka91)
Połączone: 2 lata temu

O rany, to trochę mnie przeraża to co Perzyna napisała. to znaczy ja nie mam teraz żadnych problemów zdrowotnych, po prostu zaczynam i się uczę, ale chciałam zapytać - jak poznać granicę? jak wiedzieć kiedy to jest coś do pracy energetycznej a kiedy do lekarza? to chba ważne żeby od razu dobrze to rozumieć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Wizjonerka91 prosta zasada którą sama stosuję od lat: lekarz ZAWSZE jest pierwszy przy czymkolwiek fizycznym. praca energetyczna jest uzupełnieniem, nigdy zamiennikiem. jak boli brzuch to idziesz do lekarza i możesz równolegle pracować z czakrą ale nie w odwrotnej kolejności. to nie jest ani jedno ani drugie, to i jedno i drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

no i włanie to jest ta zdrowa rozsądkowa wersja której mi w tym wątku brakowało. bo czytam tu dużo o metodach i technikach i kamieniach i to wszystko no dobra, ale ta podstawa która Stefcia właśnie powiedziała powinna być chyba w nagłówku każdego wątku o czakrach. Perzyna, a te przypadki które wspomniałaś - słyszałaś o nich z drugiej ręki czy z własnego doświadczenia pracy z ludźmi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Leokadia76 z drugiej ręki głównie, ale wiarygodne źródła. o ile dobrze rozumiem, jedna historia z grupy którą prowadziłam - kobieta przez kilka miesięcy "otwierała drugą czakrę" bo miała problemy z nieregularnymi cyklami. w końcu się okazało że to była torbiel. skończyło się dobrze bo poszła w końcu do lekarza, ale straciła dużo czasu. nie opowiadam tego żeby straszyć tylko żeby pokazać że to jest realny scenariusz, nie abstrakcja


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@iwka_r)
Połączone: 3 lata temu

to co Perzyna opisuje jest ważne i myślę że warto to powiedzieć wprost. praca z drugą czakrą może przynosić świadomość ciała ale ta świadomość ma służyć temu żeby DOSTRZEC sygnały i zareagować, nie żeby je "zaleczyć energetycznie". to nie jest sprzeczne z podejściem energetycznym, to jest jego dojrzała wersja.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@szafirek)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że wracam do kamieni bo jeszcze nie dostałam odpowiedzi - ale to co teraz czytam jest ważniejsze. może się mylę, naprawdę nie wiedziałam że można tak długo ignorować coś poważnego przez pracę z czakrami. myślałam że to takie raczej bezpieczne hobby. to zmienia trochę moje podejście


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

właśnie o to mi chodziło kiedy otwierałam ten temat i cieszę się że to w końcu padło tak konkretnie. bo ja zaczęłam się zastanawiać nad tym właśnie dlatego że gdzieś czytałam o tzw. pracy z czakrami przy dolegliwościach fizycznych i coś mnie tknęło że to może iść za daleko. i chyba ta historia którą Perzyna opowiedziała pokazuje że to nie jest tylko moja przesadna ostrożność


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@weles66)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten watek od początku i mam jedno pytanie które mnie nurtuje a nie padło. moim zdaniem, czy jest jakis związek miedzy tą drugą czakra a relacjami z innymi ludzmi, nie tylko ze zdrowiem fizycznym? bo gdzies slyszalem ze svadhisthana to tez kwestia bliskosci i granic i zastanawiam sie czy zaniedbanie w tej czakrze moze wplywac nie tylko na cialo ale tez na np. trudnosci w relacjach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Weles66 tak, i to jest bardzo ważny wymiar który w tej dyskusji trochę zginął pod pytaniami o ciało fizyczne. svadhisthana to jest nie tylko ciało ale włanie relacje, granice, przyjemność, twórczość, przepływ. zaniedbanie tej czakry - albo praca wyłącznie na poziomie fizycznym bez uwzględnienia relacyjnego - to praca połowiczna. i odwrotnie: ktoś kto ma poważne problemy w relacjach, z bliskością, ze stawianiem granic, często będzie miał też sygnały z tego obszaru ciała. to się wzajemnie przenika.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

kurcze, terenia, a masz jakiś sposób na to żeby odróżnić w praktyce co "pochodzi z" czego? znaczy - czy najpierw pracujesz z ciałem żeby otworzyć wymiar relacyjny, czy raczej od razu wchodzisz w pracę z tym relacyjnym aspektem? bo u mnie te dwie ścieżki dają zupełnie inne efekty i ciekawi mnie jak inne osoby to doświadczają


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Mocarnaa u mnie to nie jest tak że wybieram jedną ścieżkę - one się przeplatają i to chyba jest klucz. jak zaczynam od pracy z ciałem fizycznym, ruch, taniec, cokolwiek angażuje biodra i brzuch, to otwarcie na relacyjność przychodzi samo, bez wymuszania. ale jak próbuję wejść bezpośrednio w relacyjny aspekt bez zakorzenienia w ciele, to jest taka praca na sucho i nic z tego nie wynika. to może być indywidualne, nie twierdzę że tak jest dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

spoko, to ma sens jako kolejność. ale mam pytanie - co rozumiesz przez "taniec" w kontekście pracy z czakrą? dosłownie tańczysz, czy to jakaś konkretna forma ruchu?


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@weles66)
Połączone: 2 lata temu

a włanie - mi umknęła ta odpowiedz na temat relacji i granic. no ale, bo to co Terenia teraz pisze o relacyjnosci mnie bardziej interesuje niz fizyczne aspekty. mam takie wrazenie ze moze wlasnie tu tkwi moj problem, ta druga czakra i to ze mam strasznie trudne wyznaczanie granic w relacjach. to jest w ogole w tej tradycji powiazane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Weles66 tak, bardzo mocno. svadhisthana to jest w zasadzie centralna czakra jeśli chodzi o granice w relacjach, o to czy dajesz z siebie za dużo albo za mało, o zależności i o to jak budujesz bliskość. co prawda ale żeby to nie brzmiało jak magiczne wyjaśnienie każdego problemu relacyjnego - to jest jeden z możliwych kątów patrzenia, nie diagnoza. rozumiesz różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@floks)
Połączone: 3 lata temu

hej, wracam po przerwie. mam jedno pytanie które mi siedzi od kilku postów. wszyscy mówią o "zaniedbaniu czakry" jako o czymś wyraźnym, odczuwalnym. ale jak ktoś dopiero zaczyna i nie ma żadnych poprzednich doświadczeń z tą pracą, to skąd ma wiedzieć że w ogóle coś zaniedbuje? to nie jest pytanie złośliwe, serio nie wiem jak to działa od strony praktycznej 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Floks dobre pytanie, nie złośliwe wcale. z mojego doświadczenia - nie zaczynasz od "sprawdzania czakr" jak lekarz sprawdza ciśnienie. to raczej przychodzi stopniowo przez obserwację własnych schematów. jak zauważasz powtarzające się trudności w jakimś obszarze życia, albo blokadę emocjonalną której nie rozumiesz, to jest sygnał żeby się temu przyjrzeć. nie ma żadnego testu na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@szafirek)
Połączone: 3 lata temu

to co Stefcia mówi trochę mnie uspokaja, bo bałam się że bez żadnego wcześniejszego doświadczenia to w ogóle nie da się z tym pracować. swoją drogą, ale nadal mam pytanie, może głupie - czy kamienie przy drugiej czakrze są uzupełnieniem tej pracy z ciałem i schematami o których mówicie, czy to zupełnie osobna ścieżka? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@urszulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 159

@Szafirek nie ma głupich pytań. kamienie to wsparcie, nie osobna ścieżka. karnelian i pomarańczowy kalcyt są najczęściej wymieniane przy svadhisthanie, ale to tylko środek pomocniczy. jeśli liczysz że sam kamień coś zmieni bez żadnej innej pracy, to będziesz rozczarowana. to wzmacnia intencję, nie zastępuje jej.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

no i właśnie kamienie to osobny temat gdzie też można wpaść w tę samą pułapkę co z całą resztą - że zastępuję coś czym tego zastąpić się nie da. z mojego doświadczenia, karnelian przy bólu w podbrzuszu zamiast lekarza to jest dokładnie ta sama logika którą Perzyna opisywała wcześniej, tylko że w wersji litoterapeutycznej. mam wrażenie że ten wątek "zamiast" vs "razem z" to jest centralny problem całego tematu, nieważne czy mówimy o medytacji, kamieniach czy tańcu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Leokadia76 dokładnie, i cieszę się że ktoś to łączy w całość. czy to medytacja, czy kamień, czy wizualizacja czakry, wszędzie jest to samo ryzyko. i co więcej, im bardziej elaborowana technika, tym łatwiej się w niej zagubić i zapomnieć o tym że ciało fizyczne po prostu mówi że potrzebuje lekarza, nie sesji z kwarcem.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@juliusz-2)
Połączone: 3 lata temu

no i masz, jasne moze głupie pytanie ale skad wiecie ktora czakra to ktora? bo czytam o tej drugiej i jest pomaranczowa i jest nizej pępka, ale gdzie dokładnie? pytam bo widzialem rozne rysunki i każdy ma to troche inaczej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Juliusz.2 różne tradycje lokalizują to trochę inaczej, stąd rozbieżności na rysunkach. najczęściej mówi się o okolicy między pępkiem a kością łonową. ale szczerze? zamiast szukać precyzyjnej anatomii, lepiej skup się na tym jak ta okolica brzucha reaguje emocjonalnie - to jest bardziej użyteczne niż centymetry 😀


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@wizjonerka91)
Połączone: 2 lata temu

dziękuję Kamilka za to wytłumaczenie, bo ja też miałam ten sam problem z lokalizacją i jakoś wstyd mi było zapytać 🙂 a właśnie - ta "reakcja emocjonalna" w brzuchu o której mówisz, to jest to samo co się często nazywa "jelitami jako drugim mózgiem"? czy to coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@iwka_r)
Połączone: 3 lata temu

to jest ciekawe zestawienie Wizjonerko, ale mieszasz dwie różne rzeczy. chyba, "jelita jako drugi mózg" to jest neurobiologia, rzeczywiste sploty nerwowe, to jest potwierdzone. czakra to jest koncepcja energetyczna z zupełnie innej tradycji. możliwe że obie odnoszą się do czegoś podobnego na poziomie doświadczenia, ale to nie są synonimy. warto trzymać te kategorie osobno żeby się nie gubić 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Iwka mówi ważną rzecz. i dodam od siebie - to mieszanie neurologicznego "instynktu jelitowego" z energetyką czakry to jest sposób w jaki ezoteryka często legitymizuje się przez naukę, ale to nie jest uczciwe ani wobec nauki ani wobec samej tradycji. mozna wierzyć w obie rzeczy, ale osobno i z różnymi oczekiwaniami.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

o, to jest coś czego nie brałam pod uwagę kiedy zaczynałam ten temat. myślałam żeby pisać głównie o tym fizycznym zaniedbaniu, ale ta kwestia mieszania wyjaśnień jest może jeszcze ważniejsza. bo jeśli ktoś wierzy że "czakra potwierdzona przez naukę" to już naprawdę może się czuć bezpiecznie ignorując lekarza. to jest groźniejsze niż samo przekonanie energetyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Nadzia, właśnie tak. pamiętam że jak zaczynałam swoją przygodę to trafiłam na teksty które mówiły że czakry są "naukowo potwierdzone przez kwantową fizykę" i brzmiało to tak przekonująco. żeby było jasne, dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie że nikt tego tak naprawdę nie potwierdził. ale przez ten czas czułam się jakby to była wiedza pewna, jak fizyka właśnie. to jest naprawdę mylące dla kogoś kto dopiero zaczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@talizmanka)
Połączone: 2 lata temu

Tu się zdenerwuję. hej, trochę z innej beczki, ale zostając przy drugiej czakrze - ktoś z was pracował z nią w kontekście twórczości? bo czytałam że svadhisthana to też kreatywność i mam ostatnio totalny blok twórczy i zastanawiam się czy to w ogóle jest powiązane, czy szukam wyjaśnienia tam gdzie go nie ma 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Talizmanka to jest powiązane w tej tradycji, tak. w każdym razie, blok twórczy, brak przepływu, trudność z wyrażaniem siebie to klasyczne rzeczy które się przypisuje tej czakrze. ale żeby nie brzmiało jak reklama - to moze być też zwykłe przepracowanie, stres, zła pora roku psychologicznie. jak dlugo masz ten blok? bo od tego zależy czy to w ogole warto rozpatrywać przez pryzmat energetyczny czy raczej po prostu zadbać o odpoczynek


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

a w ogóle mam pycznanie, bo nie jestem pewna czy dobrze rozuiem - ta czakra ma wpływ na twórczośc i relacje i zdrowie fizyczne i granice - to jest trochę dużo jak na jeden ośrodek nie? jakoś jakby każdy problem można wcisnąć do jednej czakry i to trochę wygląda podejrzanie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Dziedzilia_C nie, to nie jest tak że "wciśniesz" każdy problem do jednej czakry. problem polega na tym że opis svadhisthany jest po prostu szeroki, bo ta czakra odpowiada za konkretny poziom organizacji psychiki - ten związany z pragnieniem, przepływem, relacyjnością. twórczość, granice, przyjemność i pewne aspekty zdrowia fizycznego w podbrzuszu to nie jest przypadkowy zbiór, one łączą się przez jeden mianownik: zdolność do dawania i brania, do bycia w ruchu a nie w blokowaniu. to że my nie zawsze widzimy ten związek to nie znaczy że go nie ma. ale masz rację że ta szerokość opisu bywa nadużywana i wtedy rzeczywiście każdy problem można tam upchać. różnica jest między rozumieniem a dopasowywaniem na siłę.


Odpowiedz
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Terenia62 dobra, rozumie ten mianownik który opisujesz i to brzmni bardziej sensownie niz myslalam. ale to jeszcze mocniej mnie niepokoi w sumie, bo jesli jeden ośrodek robi az tyle to co sie dzieje jak sie go zaniedba? mam na mysli fizycznie. bo tu byl caly watek o zaniedbaniu zdrowia i troche mi umknelo - czy chodzi o to ze ludzie leczą czakre zamiast isc do lekarza, czy ze zaniedbują te prace energetyczna bo skupiają sie tylko na fizycznym? bo to sa chyba dwa rozne problemy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

właśnie to co Terenia pisze o "dawaniu i braniu" mi coś kliknęło, bo ja mam w notatkach z kilku różnych źródeł bardzo podobne sformułowania i zawsze mi to wyglądało jak ladny frazes. ale jak patrzę na to razem z tym co Drakona pisała o granicach w relacjach i z tym co Augur dodał o bloku twórczym, to faktycznie to wszystko jest ten sam mechanizm tylko w różnych obszarach. pytanie mam jedno konkretne - czy ktoś z was faktycznie obserwował że praca z tą czakrą, cokolwiek przez to rozumiemy, wpłynęła na obie rzeczy jednocześnie? na twórczość i na relacje razem? bo jeśli tak, to ten szeroki opis ma sens, a jeśli ktoś poprawił tylko jedno i drugie zostało bez zmian, to może to jednak są oddzielne sprawy


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: