Cesarzowna, a to drzewo ma jakieś znaczenie? Tzn. czy gatunek drzewa wpływa? Bo czytałam że dąb to co innego niż brzoza i teraz nie wiem czy to ma znaczenie przy takim uziemieniu czy to już jest nadmierne komplikowanie.
Właśnie to jest ważne - żeby nie utknąć w "najpierw muszę się przygotować, wybrać właściwe miejsce, właściwe drzewo, właściwy czas. u mnie tak jest, " To jest prosta droga do nierobienia niczego. Basienko, czy ty w ogóle masz dostęp do jakiegoś skrawka natury? Parku, ogrodu, czegokolwiek? 🙁
auć, tak, mam nieduży ogródek. Właściwie zaniedbany bo przez ostatnie miesiące jakoś w ogóle do niego nie wychodziłam. Co jest dziwne bo wcześniej spędzałam tam dużo czasu. Teraz jak patrzę przez okno to... nie wiem, jakoś nie chce mi się wychodzić. Może właśnie to jest jakiś znak że tam trzeba wrócić? 🙂
To bardzo ważne co napisałaś. To że wcześniej lubił, a teraz za nic - to jest wzorzec który znam z opisów traumy, nie musi mieć żadnego ezotерycznego wyjaśnienia żeby być realny. Ale niezależnie jak to nazwiemy: ogródek jest dobry. Zaniedbany może być nawet lepszy niż idealnie przystrzyżony, bo nie musisz się martwić że coś zniszczysz. Możesz po prostu być.
