Forum

Asystent AI
Czakry a uzdrawiani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a uzdrawianie się z uzależnień

Strona 1 / 2

Wpisy: 902
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Szukam informacji o tym, czy praca z czakrami może wspierać wychodzenie z uzależnień. Mam na myśli głównie uzależnienie od alkoholu, ale pewnie zasady są podobne dla innych nałogów. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia w tym temacie? Czytałam gdzieś, że czakra splotu słonecznego jest tu kluczowa, ale nie wiem, czy to prawda, bo wszędzie pisze się coś innego.


Odpowiedz
83 odpowiedzi
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

To jest temat, który pojawia się dość często i mam wrażenie, że ludzie często patrzą na to zbyt wąsko. Czakra splotu słonecznego rzeczywiście ma tu znaczenie, bo wiąże się z siłą woli i poczuciem własnej wartości, a to jest mocno zaburzone przy uzależnieniach. Ale to nie jest tak, że wystarczy popracować tylko nad jednym centrum. Które konkretnie uzależnienie Cię interesuje, bo to może zmieniać perspektywę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Kunia właśnie o alkohol mi chodzi, pytałam o to wyżej. Dlaczego to zmienia perspektywę? Myślałam, że czakry działają podobnie niezależnie od rodzaju uzależnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Nie do końca tak jest. Uzależnienie od alkoholu bardzo mocno angażuje czakrę podstawy, bo alkohol daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa i zakorzenienia. Ktoś pije, bo czuje się niestabilnie w życiu, niepewnie, bez gruntu pod nogami. Praca tylko ze splotem słonecznym bez zaadresowania muladhary to jak malowanie ścian w zalanym domu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Indaphoros zgadzam się z tym, co napisałeś o muladharze, ale chciałabym dodać jeszcze czakrę sakralną. Uzależnienia często mają korzenie w nieuporządkowanych emocjach, w tłumieniu uczuć, a to jest właśnie obszar swadhisthany. Wiele osób sięga po alkohol, żeby uciąć od emocji, których nie umie przeżywać.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Kunia tak, masz rację, że świadominę też wchodzi w grę. Ale mam pytanie do Ciebie, bo mnie to ciekawi. Czy uważasz, że kolejność pracy z czakrami ma znaczenie przy uzależnieniach? Czy lepiej zaczynać od dołu, od podstawy, czy iść tam, gdzie czujemy największy opór?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Indaphoros dobre pytanie. Ja zawsze polecam zaczynać od podstawy i iść w górę, bo każda czakra buduje na poprzedniej. Jeśli muladhara jest rozbita, to i tak nie utrzymasz długo efektów pracy ze splotem czy anahata. Ale znam osoby, które podchodzą do tego inaczej i też mają dobre rezultaty, więc może nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Nigdy o tym tak nie myślałam. A jak w ogóle wygląda taka praca z czakrą podstawy w kontekście uzależnień? Czy to jest coś, co można robić samodzielnie, czy jednak potrzebna jest jakaś osoba prowadząca?


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

A czy da się w ogóle określić, która czakra jest u kogoś najbardziej blokowana? Bo jak mam pracować ze wszystkimi naraz, to trochę nie wiem, od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Słucham tej rozmowy i zastanawia mnie jedno. Czy mówimy tu o pracy z czakrami jako uzupełnieniu terapii, czy ktoś poważnie rozważa to jako samodzielne podejście do wychodzenia z alkoholizmu? Bo to jest istotna różnica i warto to rozgraniczyć, zanim pójdziemy głębiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Rasphul jako uzupełnienie, oczywiście. Nie zastępuję tym terapii, jestem z tym dobra. Zastanawiam się, co mogę robić dodatkowo, żeby wspierać ten proces od strony energetycznej.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie trochę z boku. Czy jeśli ktoś jest na początku drogi z uzależnieniem, to praca z czakrami może być w ogóle skuteczna? Rozumiem, że przy aktywnym piciu organizm jest w chaosie, więc czy to nie jest trochę jak próba medytowania podczas huraganu?


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Dołączam do tematu, bo to bliskie mojemu sercu. Pracowałam z anahata, czakrą serca, przy wychodzeniu z bardzo trudnego okresu w życiu i myślę, że to równie ważne centrum co te wymienione. Przy uzależnieniach jest ogromny ból emocjonalny, poczucie odcięcia od siebie i od innych ludzi. Czakra serca może być tu kluczem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Agatha.1 jak to wyglądało u Ciebie w praktyce? Co konkretnie robiłaś przy pracy z anahata? Pytam, bo słyszałam o różnych metodach i nie wiem, która jest sensowna.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Mirta głównie medytacje kierowane, wizualizacje zielonego światła i dużo pisania. Dziennik emocji, dosłownie codziennie. Do tego kamienie, różowy kwarc, choć wiem, że to nie dla każdego. Ale chcę zaznaczyć, że robiłam to równolegle z innymi działaniami, nie jako jedyne wyjście.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i mam wrażenie, że czakry pojawiają się tu trochę jak remedium na wszystko. Nie mówię, że to nieprawda, ale jak to w ogóle działa mechanicznie? Czakra jest blokowana, to co się wtedy dzieje? Skąd wiadomo, że praca przyniosła efekt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Lena_77 to bardzo konkretne pytanie i dobrze, że je zadajesz. Blokada czakry to nie jest coś, co można zmierzyć linijką, więc rozumiem sceptycyzm. W praktyce mówi się o tym, że czujemy zmianę w zachowaniu, w emocjach, w fizycznych odczuciach w ciele. Przy czakrze podstawy to może być większe poczucie spokoju, stabilności. Ale też zgadzam się, że to subiektywne i każdy odczuwa to inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do meritum. Wspomniałyście o muladharze, swadhisthanie, manipurze i anahata. A nikt nie powiedział nic o vishuddhie, czakrze gardła. Przy uzależnieniach często jest problem z mówieniem prawdy, z nazwaniem tego, co się dzieje. Czy to nie jest równie ważne centrum do pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Caroletta tak, wizuddha jest tu niedoceniana. Ale zastanawiam się, czy to nie jest bardziej efekt niż przyczyna. Znaczy, blokada w gardle często wynika z blokad niżej, więc jak popracujesz nad podstawą i emocjami, to gardło częściowo się otwiera samo. Albo przynajmniej łatwiej jest wtedy pracować z wyższymi centrami.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Dużo tu mówicie o konkretnych czakrach, ale mam wrażenie, że brakuje jednej ważnej kwestii. Uzależnienie to wzorzec, który siedzi głęboko, w przyzwyczajeniach, w automatycznych reakcjach. Praca energetyczna może pomóc, ale jeśli wzorzec nie zostanie zauważony i nazwany, to czakry same go nie przepiszą. Czy ktoś z Was miał sytuację, gdzie praca energetyczna otworzyła coś, z czym potem trudno było sobie poradzić bez wsparcia?


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Dokończę myśl, bo urwało. Chodziło mi o to, że sama praca energetyczna bez uświadomienia sobie wzorca może być jak naklejanie plastra na coś głębszego. Czakry mogą być świetnym wejściem do tej pracy, ale ktoś musi zobaczyć, co tak naprawdę ten wzorzec podtrzymuje. Bo wzorzec uzależnienia to nie jest tylko kwestia chemii w mózgu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Pajeczyna ale jak właściwie rozpoznać ten wzorzec? Mówisz o uświadomieniu, ale to brzmi łatwo, a w praktyce chyba jest zupełnie inaczej, szczególnie przy uzależnieniu, gdzie mechanizmy zaprzeczenia są bardzo silne.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Lena_77 właśnie dlatego pytam, czy ktoś kiedyś próbował połączyć pracę z czakrami z jakąś formą pisanej refleksji. Nie mówię o dzienniku jako hobby, ale o świadomym zapisywaniu impulsów, kiedy pojawia się chęć sięgnięcia po alkohol. Bo to może ujawnić, z której czakry pochodzi ten impuls.


Odpowiedz
Wpisy: 902
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Pajeczyna jest bliskie temu, co próbuję robić. Mój terapeuta mówi o tzw. wyzwalaczach i ja zauważyłam, że moje wyzwalacze są głównie emocjonalne, nie sytuacyjne. Bardziej czuję pustkę albo napięcie w klatce piersiowej i to jest ten moment. Dlatego zaczęłam myśleć, że to właśnie anahata jest u mnie najbardziej problematyczna.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Lunarna, to co opisujesz, ta pustka w klatce, brzmi bardzo konkretnie. Ale zastanawiam się, czy to napięcie jest objawem, czy może maskuje coś z poziomu manipury? Często poczucie pustki w sercu bierze się z braku poczucia własnej wartości i sprawczości, a to jest właśnie obszar trzeciej czakry.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Indaphoros nie pomyślałam o tym w ten sposób. To znaczy, jak by wyglądała blokada manipury w takim kontekście? Bo ja zawsze łączyłam ją z ambicją, z siłą woli, a nie z emocjami.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Indaphoros to dobre spostrzeżenie, ale chciałabym dopytać. Czy według Ciebie można odróżnić blokadę anahata od blokady manipury w praktyce, na poziomie odczuć? Bo z zewnątrz obydwie mogą wyglądać podobnie, szczególnie dla kogoś, kto zaczyna tę pracę.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Kunia to jest właśnie trudne. Moje doświadczenie mówi, że manipura to bardziej poczucie bezsilności, że nic nie możesz zmienić, że nie masz wpływu. Anahata to bardziej poczucie odcięcia od innych, od miłości, od kontaktu. Ale oczywiście jedno napędza drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham i mam wrażenie, że rozmawiamy o objawach, ale czy ktoś tu wziął pod uwagę, że przy długotrwałym uzależnieniu wszystkie czakry są po prostu w rozsypce? Znaczy, czy ma sens wyróżnianie jednej, skoro cały system jest zaburzony?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Caroletta to jest dokładnie to, o co chciałem zapytać wcześniej. I dlatego mam wątpliwości, czy dla kogoś na wczesnym etapie wychodzenia z uzależnienia praca z czakrami jest w ogóle czytelna. Jeśli cały system jest chaotyczny, to skąd wiadomo, co się zmienia i czy zmiana wynika z pracy energetycznej, czy z samej abstynencji?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Rasphul u mnie to wyglądało tak, że na początku naprawdę nic nie czułam, żadnych zmian z pracy energetycznej. Dopiero po dłuższym czasie coś zaczęło być wyraźniejsze. Więc może to jest właśnie odpowiedź, że ta praca działa wolniej i jej skutki są subtelne, a nie natychmiastowe.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Agatha.1 a po jakim czasie poczułaś tę różnicę? Pytam, bo zastanawiam się, czy to jest kwestia tygodni, miesięcy, czy raczej dłużej. Bo mam wrażenie, że każda rozmowa o czakrach kończy się na tym, że to proces, ale nikt nie mówi, jak długi.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Mirta u mnie zaczęłam coś zauważać po kilku tygodniach regularnej pracy, ale to nie były wielkie olśnienia, raczej drobne rzeczy. Że inaczej reaguję na stres, że mam więcej przestrzeni wewnętrznej zanim zareaguję. Nie wiem, czy to były czakry, czy po prostu ćwiczenie uważności przez medytację, ale nie rozdzielałam tego.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

A nie zastanawia Was to, że Agatha właśnie powiedziała coś ważnego? Że nie rozdzielała czakr od medytacji od uważności. To może praca z czakrami działa nie dlatego, że czakry istnieją w jakimś fizycznym sensie, ale dlatego że daje nam strukturę do zatrzymania się i obserwowania siebie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Daneczka to jest ciekawy punkt, ale tu możemy wejść w długą dyskusję filozoficzną. Ja wolę podejść praktycznie, bo dla kogoś, kto wychodzi z uzależnienia, ważniejsze jest to, czy coś działa, niż dlaczego działa w teorii.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Pajeczyna nie zgadzam się z tym do końca. Rozumienie mechanizmu też jest ważne, bo jeśli ktoś wierzy, że wyzdrowienie zależy wyłącznie od pracy z czakrami, a nie od terapii, to może to być wręcz szkodliwe. Więc dlaczego działa, ma znaczenie.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Lena_77 zgadzam się z ostrożnością, ale mam pytanie. Czy jeśli ktoś robi pracę z czakrami jako uzupełnienie terapii i widzi u siebie zmiany, to dla niego mechanizm jest naprawdę tak ważny? Pytam szczerze, nie polemicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Ja się tu gubię trochę. Mamy temat o uzależnieniach i czakrach, a doszłyśmy do pytania, czy czakry istnieją. Nie wiem, czy to nie odpływa za bardzo. Mnie bardziej interesuje to, co Lunarna opisywała, ta pustka w klatce, i co z tym można zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Kasieczka dziękuję, bo ja też chciałam wrócić do praktyki. Słuchałam Was wszystkich i zastanawiam się teraz, od czego zacząć. Mam terapię, mam abstynencję. Chcę coś robić energetycznie. Indraphoros mówił o manipurze, wcześniej była anahata. Czy ktoś może mi powiedzieć, jak wygląda najprostsze wejście w tę pracę bez ryzyka, że coś rozruszam i nie będę wiedzieć, co z tym zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

to zależy od tego, co masz dostęp do robienia regularnie. Czy masz praktykę medytacyjną już, czy zaczynasz od zera? Bo jeśli zaczynasz, to proponowałbym coś bardzo prostego, żadnych skomplikowanych wizualizacji, tylko oddech i skan ciała, żeby w ogóle zacząć czuć, gdzie jest napięcie i gdzie jest pustka.


Odpowiedz
Wpisy: 902
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Zaczynałam medytować jakieś dwa lata temu, potem rzuciłam, potem wróciłam. Więc nie mówię, że jestem zupełnie od zera, ale nie mam żadnej regularnej praktyki. Głównie siedziałam z oddechem albo słuchałam prowadzonych medytacji. Skan ciała próbowałam raz czy dwa razy, ale nie wiedziałam, czego szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobry punkt wyjścia. Skan ciała bez żadnego celu poza samą obserwacją. Nie szukasz czakr, nie sprawdzasz, czy coś jest zablokowane, po prostu notujemy, co jest. Pytanie praktyczne, które chcę zadać, to gdzie w ciele czujesz się najbardziej odcięta, a gdzie najbardziej obecna?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Indaphoros właśnie to pytanie Indraphorosa wydaje mi się kluczowe, ale chcę dodać inną perspektywę. Czy ktoś tutaj próbował pracować z czakrami przez ciało fizyczne, a nie przez wizualizację? Bo mi wydaje się, że przy uzależnieniach, gdzie ciało jest mocno zaangażowane, wejście przez ruch albo oddech może być bardziej dostępne niż siedzenie w ciszy.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Rasphul masz na myśli coś jak joga ukierunkowana na konkretne czakry czy raczej coś bardziej swobodnego? Bo znam praktyki, gdzie do manipury podchodzi się przez aktywację brzucha, dosłownie ruch, napinanie, świadome oddychanie w ten obszar. Ale nie wiem, czy to nie jest za dużo na raz dla kogoś, kto wraca do regularności.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ja w ogóle nie rozumiałam, że można do czakr podchodzić przez ruch. Myślałam, że to zawsze medytacja i wizualizacja. Czy są jakieś konkretne pozycje albo ćwiczenia, które działają na tę czakrę splotu słonecznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Mirta to zależy od tradycji, ale ogólnie tak, manipura reaguje na pracę z obszarem brzucha i przepony. Skłony, skręty, oddech przeponowy. Ale bardziej niż technika, mnie interesuje tutaj pytanie, które zadała Lunarna o swoje wyzwalacze. Bo jeśli wyzwalacz to napięcie w klatce, to czy praca z manipurą w ogóle dotrze do sedna?


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam wrażenie, że trochę za bardzo rozdzielamy te czakry, jakby każda była szczelnym pojemnikiem. Przy uzależnieniach, z tego co czytałam i słyszałam od osób, które przez to przechodziły, to całe ciało jest w trybie przetrwania przez długi czas. Czy ta praca czakrami nie powinna wtedy iść od dołu, od muladhary, zamiast skakać od razu do serca albo splotu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Caroletta to jest bardzo sensowna uwaga. Muladhara jako fundament bezpieczeństwa, zakorzenienia. Jeśli ktoś przez lata używał substancji żeby regulować układ nerwowy, to podstawowe poczucie bezpieczeństwa w ciele jest mocno naruszone. Więc tak, praca od podstaw ma logikę. Ale mam pytanie do Ciebie, czy masz doświadczenie z taką sekwencyjną pracą, czy to bardziej teoria?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Indaphoros nie mam własnego doświadczenia z uzależnieniami, ale pracowałam z osobą, która wychodziła z długiego okresu i opisywała to właśnie tak, że ziemia uciekała jej spod nóg. Żadna praca z wyższymi czakrami nie miała sensu, dopóki nie poczuła, że w ogóle istnieje bezpiecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Caroletta bardzo mi się zgadza z tym, co sama przeżyłam, choć moje uzależnienie było inne. Ten brak gruntu pod nogami to bardzo fizyczne poczucie, nie metafora. I pamiętam, że dopiero kiedy zaczęłam pracować z ziemią, dosłownie chodzenie boso, kontakt z naturą, drzewa, cokolwiek, to inne rzeczy zaczęły mieć sens. Wcześniej to było jak budowanie na piasku.


Odpowiedz
Wpisy: 902
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Słuchając Was, zaczynam rozumieć, że może za bardzo skupiłam się na tej anahata i klatce piersiowej, bo to jest moje najbardziej odczuwalne miejsce. Ale może właśnie dlatego, że niżej jest pustka, której nie czuję? Czy tak może być, że blokada jest tam, gdzie nic nie czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo dobre pytanie. I odpowiedź, przynajmniej z mojego doświadczenia, brzmi tak. Miejsca gdzie nic nie czujesz mogą być bardziej zablokowane niż te gdzie czujesz napięcie. Napięcie to jakiś ruch, jakaś energia, nawet jeśli zatrzymana. Pustka może oznaczać głębsze odcięcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Kunia właśnie, i to mnie prowadzi z powrotem do tego, co mówiłam wcześniej o pisaniu. Lunarna, jak piszesz o wyzwalaczach, to czy pojawia się coś z obszaru poniżej brzucha, z nóg, z podstawy? Czy to jest w ogóle obszar, który istnieje w Twoim wewnętrznym krajobrazie?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Pajeczyna szczere pytanie i szczera odpowiedź, nie bardzo. Nogi to nogi, chodzę na nich, ale nie czuję żadnej szczególnej energii. Brzuch czasem, ale głównie kiedy jestem zestresowana i mam skurcze. Dolna część ciała to jakby tło, nie pierwszoplanowe.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Słucham i myślę, że to co mówi Lunarna to jest coś, o czym mało się mówi w kontekście uzależnień. To odcięcie od dołu ciała. Jakby cała uwaga uciekła do góry, do głowy, do emocji, do myśli, a ziemia po prostu przestała istnieć. Zastanawiam się, czy to jest coś typowego, czy każdy ma inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Daneczka u mnie było dokładnie tak. Żyłam od szyi w górę. Ciało było przeszkodą albo problemem, nie miejscem, w którym mieszkam. I chyba właśnie to odcięcie było jednym z powodów, dla których substancje działały, bo dawały chwilowe poczucie, że coś czuję, albo odwrotnie, że nie muszę czuć.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Agatha jest ważne i też trochę mnie zatrzymuje. Bo pojawia się pytanie, czy praca z czakrami w takim przypadku nie powinna być poprzedzona jakąś pracą somatyczną, dosłownie z ciałem, z oddechem, z ruchem? Żeby w ogóle wrócić do zamieszkiwania swojego ciała przed próbą pracy energetycznej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Lena_77 to jest bardzo trafne rozróżnienie. I powiem więcej, dla mnie praca z czakrami i praca somatyczna to nie są oddzielne rzeczy. Oddech w obszar muladhary jest jednocześnie pracą z ciałem i pracą energetyczną. Nie wiem, czy ma sens stawiać między nimi granicę.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Czytam od jakiegoś czasu i mam pytanie, może naiwne. Jak w ogóle zacząć czuć muladhara, jeśli jest się tak odciętą jak opisuje Lunarna? Czy jest jakaś praktyka naprawdę podstawowa, dla kogoś kto nie czuje nic w dole ciała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Kenta_88 to nie jest naiwne pytanie, wręcz przeciwnie. Jedna z prostszych rzeczy, które działają, to stanie boso na podłodze i świadome przenoszenie ciężaru ciała. Nie medytacja, nie wizualizacja, tylko dosłowne poczucie, że stoisz. Że coś cię trzyma. Ale chcę zapytać Indraphorosa, czy według niego to jest wystarczające na początek, czy potrzeba czegoś więcej?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: