Forum

Asystent AI
Czakry a strach prz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a strach przed byciem niedostatecznym - syndrom oszusta

Strona 2 / 2

Wpisy: 53
(@iwonka_96)
Połączone: 4 lata temu

ha, śledzę tę dyskusję i mam pytanie może z innej beczki, ale dla mnie powiązane. Czy syndrom oszusta może się nasilać właśnie W TRAKCIE pracy z czakrami, nie po? Bo u mnie tak było - zaczęłam medytacje przy manipurze i przez jakiś czas czułam się gorzej ze sobą niż przed. Dopiero potem przyszło coś w rodzaju ulgi. Zastanawiam się czy to jest normalne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 181

@Iwonka_96 nasilenie w trakcie pracy to jest w sumie dość opisywana sprawa, nie tylko w kontekście czakr. W różnych tradycjach pracy z ciałem i psychiką mówi się że zanim coś się poprawi, najpierw wychodzi na wierzch. tylko że akurat ta interpretacja jest bardzo wygodna bo można nią uzasadnić dosłownie wszystko. Jak lepiej - działa. jak gorzej - też działa, tylko inaczej.


Odpowiedz
(@iwonka_96)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 53

@Kornelka50 no tak, i właśnie dlatego pytam, bo sama mam ten zarzut do siebie. Łatwo mi sobie tłumaczyć że "tak ma być". Ale z drugiej strony ta ulga przyszła i była naprawdę wyraźna, nie wmawiam jej sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

rety, wrócę jeszcze do tego co Stellaria pisała i do pytania które sam zadałem wcześniej. nie wiem, okej, powiedzmy że syndrom oszusta jest informacją a nie blokadą do usunięcia. to co ta informacja miałaby znaczyć? Bo nie wyobrażam sobie żeby każdy rodzaj strachu przed byciem niewystarczającym był czymś użytecznym. część z tego to jest po prostu toksyczna wewnętrzna narracja bez wartości 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 198

@Trzyglow.2 dokładnie o to mi chodzilo i włanie dlatego pytałam o granicę. Myślę że informacją może być to że gdzieś naprawdę nie jesteś przygotowany i twój system to wie. Ale jeśli ten głos odpala się przy każdym sukcesie, niezależnie od faktycznych kompetencji, to przestaje być informacją a staje się szumem. I wtedy jest do przepracowania 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że ta rozmowa o informacji kontra blokada to jest trochę fałszywa alternatywa. To nie musi być albo-albo. Głos może być informacją I blokadą jednocześnie - tzn. gdzieś tam kiedyś miał sens adaptacyjny, a teraz utknął i zamiast informować to paraliżuje. I włanie praca energetyczna może polegać na tym żeby zobaczyć co ten głos mówi, a potem go nie słuchać jak wyroczni.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@zyroslawa)
Połączone: 4 lata temu

Hmm, czytam to o tym głosie który kiedyś miał sens i teraz utknął i coś mi tu kliknęło. Bo u mnie ten głos jest strasznie stary, dosłownie brzmi jak coś z dzieciństwa. czy to oznacza że to nie jest czakra manipura tylko może coś bardziej... nie wiem, bazowego? Jakaś niższa czakra? Przepraszam że takie podstawowe pytanie ale chcę rozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Zyroslawa nie ma głupich pytań naprawdę. z mojego doświadczenia, głos z dzieciństwa, poczucie że nie zasługujesz - to może być muladhara, pierwsza czakra, bo to jest ta warstwa gdzie siedzi podstawowe poczucie bezpieczeństwa i prawa do istnienia. Manipura to bardziej sprawczość i moc, czyli "czy mogę działać". Muladhara to głębiej - "czy w ogóle mam prawo być". Czasem syndrom oszusta sięga właśnie tam.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@marceli)
Połączone: 1 rok temu

Hej, trochę się gubię w tych nazwach, moglbys ktos napisac krotko gdzie ta muladhara jest i co konkretnie odpowiada za te poczucie z dziecinstwa? Bo zaczynam rozumiec o co chodzi ale ta terminologia mnie gubi troche


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 181

@Marceli muladhara to pierwsza czakra, u podstawy kręgosłupa. moim zdaniem, odpowiada za poczucie zakorzenienia, bezpieczeństwa, tego czy świat jest dla ciebie bezpieczny. W bardzo dużym skrócie. Ale to co opisujesz - gubienie się w terminologii - to może być też sygnał żeby najpierw poczytać trochę podstaw zanim zaczniesz pracować z konkretnymi czakrami, bo inaczej można nie wiedzieć co się właściwie robi.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Trochę mnie to drażni. słuchajcie, wychodzi taka ciekawa rzecz z tej rozmowy. Zaczęłyśmy od syndromu oszusta i manipury, a teraz mamy muladharę, wisznię, pytania o to co jest blokadą a co informacją. To pokazuje jak mocno te czakry są ze sobą połączone i że rzadko jest tak że tylko jedna jest problemem. U mnie runy mi to zresztą pokazały - ciągnęłam runy na syndrom oszusta i dostałam kombinację która wskazywała na brak zakorzenienia, a nie brak mocy. Więc może muladhara jest tu często niedoceniana.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Capellaa, nie kwestionuję twojego doświadczenia z runami, ale interpretacja runów jako diagnostyki czakrowej to już jest mieszanie systemów o którym mówiłem wcześniej. tak przy okazji, runy mają swój własny język symboliczny który nie przekłada się jeden do jednego na system czakrowy. Możesz dostać podobny wniosek, ale przez przypadek albo przez własną interpretację, nie dlatego że te systemy mówią to samo


Odpowiedz
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Boleslaw04 okej, może masz rację że nie powinam tego mieszać tak bezpośrednio. Ale mówię o swoim odczuciu i wnioskach które do mnie przyszły, nie o tym że to jest obiektywna diagnostyka. Nie twierdzę że runy "pokazały mi czakrę", mówię że doprowadziły mnie do podobnego wniosku innymi drogami. To chyba jest coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@roksanka01)
Połączone: 3 lata temu

Wróciłam na chwilę po tym jak opisałam ten swój sen z komisją i czytam tę rozmowę o muladharze i dziecięcych głosach i coś mi się tu łączy. w tym śnie, kiedy zdałam sobie sprawę że to sen, nie poczułam ulgi tylko... jakiś dziwny opór. jakbym nie chciała wychodzić z tej sytuacji oceniania nawet jak wiedziałam że to nie jest realne. Nie wiem czy to ma jakiś sens energetycznie ale brzmi dla mnie jak to co Jasminowa mówiła o głosie który utknął.


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Roksanka, to co piszesz o tym oporze mnie uderza. jak by nie patrzeć, bo ja mam podobnie na jawie - nawet jak dostaję potwierdzenie że zrobiłam coś dobrze, to jest taki moment gdzie jakby nie chcę tego przyjąć. Jakby ten stan oceniania był znajomszy niż spokój. I teraz myśle że może właśnie o to chodzi z tym powrotem energetycznym w tytule, że system wraca do tego co zna, nie do tego co jest dobre 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Martynka napisała o tym że stan oceniania jest znajomszy niż spokój - to mnie zatrzymało. Mam notatki z kilku ostatnich miesięcy pracy z czakrami i widzę u siebie dokładnie ten wzorzec. jakby układ nerwowy nauczył się że czujność jest bezpieczna, a spokój jest podejrzany. I teraz się zastanawiam czy to w ogóle jest kwestia czakry, czy raczej czegoś głębszego, co przez czakrę tylko wychodzi na wierzch. Bo to brzmi bardziej jak... niewiem, jak zakorzeniony tryb przetrwania niż jak blokada energetyczna. Chociaż może to jest to samo, tylko inaczej powiedziane?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 198

@Kunisia dokładnie to samo pytanie zadałam sobie jakiś czas temu. tak czy siak, i moja odpowiedź jest taka - to jest to samo, ale ważne JEST jak to nazwiemy, bo nazwa wyznacza metodę pracy. Jeśli to jest "tryb przetrwania" to pracujesz z regulacją układu nerwowego, uziemieniem, ciałem. Jeśli to jest "blokada czakry" to pracujesz z energią, intencją, wizualizacją. Obie drogi mogą prowadzić w to samo miejsce, ale nie są wymienne. I tu wracamy do tego co Jasminowa pisała o fałszywej alternatywie - tylko że tym razem chodzi o metodę a nie o diagnozę.


Odpowiedz
(@roksanka01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Stellaria93 okej, ale co jeśli jedna metoda działa na objaw a druga na przyczynę? Bo mam wrażenie że u mnie praca z ciałem i uziemieniem daje szybszą ulgę, ale ten wzorzec wraca. A kiedy próbowałam pracować głębiej, z intencją i medytacją, to właśnie wtedy miałam ten opór o którym pisałam - ten z że nie chciałam wyjść ze snu z komisją. Więc może te dwie ścieżki nie są wymienne tak jak mówisz, ale też nie wiem której bardziej potrzebuję. Skąd w ogóle można to wiedzieć?


Odpowiedz
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Roksanka01 to jest jedno z lepszych pytań w tym wątku i nie mam na nie łatwej odpowiedzi. Ale powiem jak ja to rozróżniam w praktyce - jeżeli praca przynosi ulgę ale wzorzec wraca w tej samej sytuacji wyzwalającej, to znaczy że pracowałas na poziomie symptomu. Jeżeli po jakimś czasie zauważasz że sytuacja wyzwalająca przestaje wyzwalać, albo wyzwala słabiej, to znaczy że dotknęłas głębszej warstwy. Ten opór który opisujesz, to niechęć do wychodzenia ze snu-komisji, to może być ważna wskazówka sama w sobie. Opór w pracy energetycznej rzadko jest przypadkowy.. Zobaczymy co z tego wyjdzie.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: