Forum

Asystent AI
Czakry a skłonność ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a skłonność do brania się za rzeczy zbyt ambitne

Strona 2 / 3

Wpisy: 28
(@lowczyni-1)
Połączone: 3 lata temu

Ciekawy watek z Gnostykiem ale wracam na ziemie - bo mnie interesuje co praktycznego mozna z tym zrobic. Ewelinka opisala konkretny wzorzec, Fiolkowa slusznie rozroznia nadaktywna od zablokowanej. Mam pytanie do Henia - jak rozpoznac ten brak muladhary u siebie, nie w teorii, tylko w codziennym zyciu? Jakie sa objawy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Lowczyni.1 brak zakorzenienia w praktyce wyglada tak: czlowiek zle znosi rutyne, czuje sie niestabilnie finansowo albo mieszkaniowo nawet jak obiektywnie jest spoko, ma trudnosc z konczeniem rzeczy, zaczyna nowe projekty zanim skonczy stare, czesto zmienia plany, i - co kluczowe dla tego watku - podejmuje decyzje impulsywnie bo nie ma wewnetrznej kotwy ktora by go zatrzymala. Fizycznie: problemy z nogami, kregoslupem, trawieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bratek_o)
Połączone: 3 lata temu

ciekawe bo te objawy fizyczne ktore Henio wymienia - nogi, kregoslup - w numerologii tez maja swoj odpowiednik w liczbie zyciowej i korzeniowej. no ale, nie chce odbiegac za daleko od czakr, ale ten wzorzec "bierania za duzo i niedokonczenia" w numerologii widac wyraznie w niektorych konfiguracjach. Zastanawiam sie czy te dwa systemy nie opisuja tego samego tylko innym jezykiem, tak jak Gnostyk mowil o gunach.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@lowczyni-1)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, to ciekawa obserwacja od Bratka z tą numerologią, ale zostańmy chwilę przy tej muladhara-manipura relacji, bo to jest chyba sedno tematu Eweliny. Mam pytanie do Henia - jeśli ktoś rozpozna że brakuje mu zakorzenienia, to od czego w ogóle zacząć? Czy naprawianie muladhary jest warunkiem żeby w ogóle brać się za manipurę, czy można równolegle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Lowczyni.1 kolejnosc ma znaczenie. Muladhara jest podstawa i praktycznie nie ma sensu uspokajac manipury jesli podstawy nie ma. To troche jak kłaść podłogę przed ścianami. Najpierw zakorzenienie, potem reszta. W praktyce: chodzen po trawie boso, kontakt z ziemia, rutyna dzienna, regular posilki o stalych porach. Banalne ale to wlasnie o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@betelgeza58)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, ale to nieprawda. eee, chodzenie boso po trawie naprawde cos robi z czakrami? pytam serio, nie ironicznie, bo to mi brzmi troche... nie wiem, zbyt prosto chyba? myslalam ze trzeba medytowac godzinami albo cos specjalnego robic


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Betelgeza58 a czemu proste nie moze dzialac? Czakry to nie sa jakies byty oderwane od ciala. że tak powiem, muladhara to dosłownie kontakt z materia, z fizycznoscia. Chodzenie boso po ziemi jest tak proste ze wiekszosc ludzi tego nie docenia i szuka czegoś skomplikowanego.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@cesia)
Połączone: 2 lata temu

no ale ja znam osoby ktore medytuja regularnie i chodza boso i nadal biora na siebie za duzo i nie konzcza, wiec to raczej nie dziala tak automatycznie. może się mylę, moze to kwestia, ze niektorzy ludzie po prostu tak maja i zadna czakra tego nie zmieni? pytam z ciekawosci nie zlosliwie 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Cesia to zalezy co rozumiesz przez "dzialanie". chyba, praca z czakrami nie jest jak wzięcie tabletki ze skutkiem natychmiastowym. Jesli ktos medytuje ale jednoczesnie nie zmienia żadnych nawykow i decyzji w zyciu, to medytacja nie zrobi nic. To nie magia w sensie ze siadasz i sie samo zmienia 😉


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@cesia)
Połączone: 2 lata temu

no to jaki jest sens tego wszystkiego jesli i tak sami musimy zmieniac nawyki? to troche jak plac za trenera a potem samemu robic cwiczenia, po co posrednik?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bratek_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Cesia poruszyla cos, o czym duzo myslalam przy numerologii. przynajmniej u mnie, tam tez jest podobnie - liczba zyciowa pokazuje wzorzec, ale wzorzec sam sie nie zmienia. Jedna roznica jest chyba taka: ze czakry i numerologia daja nazwe temu co czujemy, a jak mamy nazwe to latwiej sie z tym zmierzyc niz gdy to jest mgliste "cos mi nie wychodzi"


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

o, wreszcie ktos powiedzial to wprost. sam sie nad tym zastanawiam odkad zaczalem czytac o czakrach. nie mam odpowiedzi, tylko zauwazam ze jest to calkiem logiczne pytanie ktore czesto sie ignoruje w tych dyskusjach


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Pytanie Cesi jest dobre, ale zaklada ze czakry mają być substytutem własnej pracy. co prawda, w tradycji wedyjskiej sa raczej mapa, a nie droga na skroty. Mapa pomaga zrozumiec gdzie jestes i dokad isc, ale isc musisz sam. Rozumienie ze masz slaba muladhare pomaga zidentyfikowac co konkretnie robic, ale nie zastepuje robienia tego.


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

włanczam sie tutaj bo to dotyczy tez mnie bezposrednio. Ja czuje ze samo rozpoznanie ze mam nadaktywna manipure juz troche pomoglo, bo przestalam sie biczowac ze "co jest ze mna nie tak", a zaczełam myslec ze to jest wzorzec energetyczny ktory mozna przepracowac. Czy to naiwne


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

nie, to nie jest naiwne. to jest dokladnie ten sens pracy z czakrami o ktorym mowi Gnostyk. ale uwazaj zebys nie zaczela uzywac tego jako wymowki - "mam nadaktywna manipure wiec taka jestem i nie moge sie zmieniac". rozroznienie miedzy mapa a cel to jest tu kluczowe.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@kaplanka62)
Połączone: 2 lata temu

a propos tego co Ewelinka pisze - ja tez sie rozpoznaje w tym opisie z nadaktywna manipura, ale u mnie jest jeszcze cos dziwnego: jak zaczynam nowy projekt to mam taki przypływ energii ze naprawde czuje ze dam rade, a potem gdzies w połowie ten zapa calkiem gdzies znika. czy to ta sama kwestia z muladhara?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Kaplanka62 to co opisujesz brzmi jak klasyczny wzorzec - dużo ognia na starcie, brak podtrzymania. Ja to porownuje do wzniecania ogniska - mozesz miec cudowny poczatek, duzo dymu i plomieni, ale jesli nie ma dobrego polana (muladhara), to ogien gaśnie szybko. henio moze to potwierdzic albo sprostowac


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Urszulka trafnie. Dodam tylko ze ten wzorzec "wypalenia w poł drogi" jest bardzo czesto kombinacja: nadaktywna manipura plus niedostateczna muladhara plus slaba svadhishthana, bo svadhishthana odpowiada za płynnosc i adaptacje w procesie. Samo zapalenie sie to manipura, wytrwalosc to juz inne czakry.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@hebankowaa)
Połączone: 3 lata temu

svadhi... jak sie to wymawia w ogole? i co to jest dokladnie? guugle mi cos wyswietlilo ale nie rozumiem za dobrze 🙂 przepraszam za glupie pytanie ale wolę sie upewnic


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Hebankowaa svadhishthana, wymawia sie mniej wiecej: swa-dhi-sztha-na. jak by nie patrzeć, to druga czakra, okolice podbrzusza, odpowiada za emocje, przyjemnosc, plynnosc, kreatywnosc i zdolnosc do adaptacji. Przy zaburzeniu tej czakry moze byc tak ze czlowiek albo sie przyzwyczaja za szybko i traci zapal, albo nie potrafi sie dostosowac kiedy projekt wymaga elastycznosci


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@hebankowaa)
Połączone: 3 lata temu

ooo to wlasnie to mam chyba!! jak projekt idzie inaczej niz zaplanowalam to calkowicie tace zapal i porzucam. myslam ze to tylko moja osobowosc a to moze byc czakra? albo i to i to razem? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

kurcze, i to i to razem - zdecydowanie. czakry nie istnieja oddzielnie od osobowosci, to jest dosc powszechny blad. szczerze mówiąc, nie "czakra sprawia ze jestes taka", ale "tendencje energetyczne wspoltworza wzorzec ktory czujesz jako swoj charakter". rozroznienie ma znaczenie bo inaczej mozna dojsc do wniosku ze nic sie nie da zmienic bo "czakra tak ma".


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@lowczyni-1)
Połączone: 3 lata temu

a to ci dopiero, dobra tu sie troche rozkrecilysmy na svadhishthane, ale wracajac do pierwotnego pytania Eweliny - ktora czakra ma nas POWSTRZYMYWAC od brania za duzo. Henio mowil o muladhara jako podstawie, Fiolkowa o nadaktywnej manipurze, ale nikt jeszcze nie powiedzial wprost co ma byc tym hamulcem. Czy jest jedna czakra ktora pełni taka role, czy to jest splot kilku


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@lowczyni-1)
Połączone: 3 lata temu

dobra tu sie troche rozkrecilysmy na svadhishthanie, ale wracajac do pierwotnego pytania Eweliny - ktora czakra ma nas POWSTRZYMYWAC od brania za duzo. przynajmniej tak to widzę, henio mowil o muladhara jako podstawie, Fiolkowa o nadaktywnej manipurze, ale nikt jeszcze nie powiedzial wprost: czy w ogole jakakolwiek czakra pelni funkcje hamulca? bo moze to nie o hamowanie chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Lowczyni trafila w sedno. Nie ma czakry-hamulca w sensie dosłownym. z mojego doświadczenia, ale ajna - trzecie oko - odpowiada za rozeznanie i ocene sytuacji. Jesli ajna dziala prawidlowo, widzisz realnie co jestes w stanie zrealizowac. Problem polega na tym ze przy nadaktywnej manipurze, ajna czesto dostaje zaszumiony sygnał - widzisz ambicje zamiast rzeczywistosci.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@cesia)
Połączone: 2 lata temu

tzn ze manipura dosłownie zaglusza ajne? to brzmi jak ze jedna czakra walczy z druga, a nie ze harmonijnie wspolpracuja. czy to w ogole tak dziala? bo w ksiazkach zawsze pisza ze czakry sie uzupelniaja, nie walcza


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Cesia w tradycji tantrycznej nie ma mowy o "walce" czakr, ale jest mowa o dominacji jednego centrum nad innymi. Gdy manipura jest nadaktywna, jej jakosci - ogien, dzialanie, ekspansja - dosłownie przytlaczaja subtelniejsze sygnaly z ajna. To nie konflikt, to kwestia proporcji. Swami Sivananda opisywal to jako "zbyt glosna nuta ktora zagłusza akord". Reszta instrumentow gra, ale jej nie slyszysz.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@betelgeza58)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale jak sie w ogole rozpoznaje ze ajna jest przytłumiona? bo ja np. czesto mysle ze moje plany sa realistyczne a potem wychodzi ze nie sa. to moze byc wlasnie to? czy moze po prostu zle planuję? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Betelgeza58 a te dwa wyjasnienia sie wykluczaja? bledne planowanie moze byc symptomem slabej ajna, tak samo jak brak realizmu. pytanie kluczowe jest inne: czy po fakcie jak juz "wyszlo ze nie", potrafisz zobaczyc co poszlo nie tak? bo jesli tak, to ajna dziala, tylko za pozno. jesli nie widzisz tego nawet po - to jest wiekszy problem.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@betelgeza58)
Połączone: 2 lata temu

ojej... to drugie. zazwyczaj nadal uwazam ze plan byl dobry tylko okolicznosci sie ulozyly zle. mniej więcej, to jest ten wiekszy problem chyba 🙁 ale jak to przepracowac w kontekscie czakr


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

to co Betelgeza opisuje to klasyczny blad atrybucji, sukces przypisujesz sobie, porazke okolicznosciom. z perspektywy czakr mozna to widziec jako slaba ajna plus nadaktywna manipura razem. manipura daje pewnosc ze "ja moglam to zrobic", ajna nie koryguje tego przekonania. konkretne cwiczenie ktore mi pomoglo: po kazdym nieudanym projekcie pisac na papierze trzy rzeczy ktore ZA to odpowiadaly i dwie ktore lezynaly po mojej stronie. brzmi prosto, ale to jest trening ajna 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@hebankowaa)
Połączone: 3 lata temu

ooo to super pomysl z tym pisaniem!! ja tez tak bede robic. trudno powiedzieć, ale mam pytanko - czy to cwiczenie dziala tez jak jest inaczej, tzn jak ktos wszystko przypisuje sobie (i sukcesy i porazki)? mam znajoma co tak ma i mysle ze to tez nierownowaaga czakry, tylko innej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Hebankowaa to co opisujesz u znajomej - branie na siebie odpowiedzialnosci za wszystko, i dobre i zle - to moze byc raczej problem anahaty (czwarta czakra, serce) albo vishuddhi polaczonej z niska samoocena. Nie diagnozuj jej ot tak na podstawie jednego wzorca, bo to moze byc kilka rzeczy naraz. A cwiczenie Urszulki jest dobre niezaleznie od czakry, bo trenuje refleksje.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

wracajac do glownego watku bo sie troche rozjechalismy - mam wrazenie ze cala ta rozmowa kreci sie wokol pytania: czy czakry sa przyczyna czy skutkiem? bo albo slaba ajna powoduje ze bierzemy za duzo, albo bierzemy za duzo i to oslabia ajne. niewiem, i jak rozstrzygnac ktore jest pierwsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Damianek77 w wedyjskim ujeciu to pytanie jest zle postawione, bo zaklada linearnosc. To petla sprzezenia zwrotnego, nie lancuch przyczyn. Wzorzec zachowania wzmacnia wzorzec energetyczny i odwrotnie. Dlatego praca z czakrami jest skuteczna tylko wtedy gdy idzie rownoczesnie z praca nad zachowaniem - co zreszta mowila juz Fiolkowa wczesniej


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

właśnie o tym myslę cały czas czytajac ten watek. u mnie to czuje jak spirale - im wiecej bioram na siebie, tym bardziej czuje jakis dziwny niepokój w okolicach splotu slonecznego, a ten niepokój jakby nakrecał mnie do brania jeszcze wiecej, jakby udowadnianie sobie ze dam rade. i to sie nie konczy samo z siebie, trzeba cos zewnetrznego zeby przerwal ten krąg


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@kaplanka62)
Połączone: 2 lata temu

hmm, ewelinka to jest bardzo ciekawe co mowisz bo ja mam podobnie. ten niepokój w okolicach brzucha to jest dosłownie fizyczne odczucie? bo ja tez to czuje ale myslalam ze to zwykla nerwica a nie cos zwiazanego z czakrami


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Kaplanka62 tak, fizyczne, jak jakis scisk albo dreszce w srodku. nie mowie ze to nie moze byc tez nerwica, bo pewnie to sie naklada. ale odkad zaczełam to rozumiec jako sygnał energetyczny a nie tylko "stres", inaczej na to reaguję. zamiast go tlumić, pytam siebie: co ten sygnał probuje mi powiedziec?


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@cesia)
Połączone: 2 lata temu

Nie no, przesadzasz. no ale to brzmi troche jakbys tłumaczyła sobie objawy stresowe jako mistyczne sygnaly. nie mowie ze czakry nie istnieja, ale moze warto tez pójsc do lekarza albo psychologa zamiast tylko interpretowac to jako czakre? pytam serio, nie zlosliwie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Cesia ma racje i nie ma racji jednoczesnie. tak czy siak, oba poziomy interpretacji moga byc prawdziwe rownoczesnie. nikt tu nie mowi zeby ignorowac objawy fizyczne i nie chodzic do lekarza. ale rozumienie czegoś jako sygnał - niezaleznie czy go nazwiemy stresem czy energią czakry - moze pomoc w pracy nad sobą. to nie jest albo-albo 🙁


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: