Przepraszam, że wchodzę z boku, ale chcę zapytać o coś prostego, bo trochę gubię się w tej rozmowie. Czy jest jakiś sposób, żeby samemu poczuć, czy ta czakra jest zablokowana w odbieraniu? Jakiś sygnał z ciała? Bo słucham i dużo rozumiem w głowie, ale nie wiem jak to rozpoznać u siebie.
To jest niesamowite i trochę smutne jednocześnie. Bo ten alarm we mnie był tak normalny przez całe życie, że nie wiedziałam, że to alarm. Myślałam, że tak po prostu działa skromność.
Chcę dopytać o to "ćwiczenie się". Bo to brzmi bardzo terapeutycznie i zastanawiam się, czy w kontekście czakr mówimy o czymś innym niż terapia behawioralna, czy to jest dosłownie to samo tylko inaczej nazwane?
Czytam ten wątek od początku i mam pytanie może naiwne, ale naprawdę nie rozumiem. Jak to jest z tym polem energetycznym i dzieckiem w ciąży. Czy dziecko ma już swoją czakrę serca, czy dopiero będzie mieć? I czy to co matka czuje, trafia do dziecka bezpośrednio?
