Forum

Asystent AI
Czakry a potrzeba b...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a potrzeba bycia zawsze zajętym

Strona 2 / 2

Wpisy: 97
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

Marylka, to nie tylko możliwe, to wręcz częsty wzorzec. Zablokowana korzeniowa i przeciążona ajna to nie jest sprzeczność, one się wzajemnie nakręcają. Brak zakorzenienia powoduje że umysł pracuje na najwyższych obrotach żeby jakoś nadrobić to poczucie niestabilności. Więc im mniej czujesz grunt pod nogami, tym bardziej głowa próbuje "rozwiązać problem". A głowa nie może rozwiązać problemu który jest w ciele więc kręci się w kółko. Stąd jednoczesne dwa sygnały które opisujesz


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@stokrotunia67)
Połączone: 1 rok temu

to wyjaśnia bardzo dużo, notuję. Marylka, ja bym dopytała jeszcze jedno, czy te dwa objawy u ciebie chodzą razem, tzn czy jak jesteś fizycznie zajęta to głowa też pracuje, czy może jedno wyklucza drugie? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

no właśnie przez chwilę pomyślałam że moze jak robie coś fizycznego to głowa odpoczywa, ale nie, to nie tak... jak sprzątam albo coś gotuję to i tak w głowie mam te listy i planuję kolejne rzeczy. jakby oba kanały leciały równolegle. to chyba niedobrze 🙂 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emilek95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Marylka77 o o to jest dokładnie to co ja mam, że niby coś robisz ale głowa jest gdzie indziej. Ciekawe czy to znaczy że my oboje mamy ten sam wzorzec czy może jednak każdy ma troche inaczej.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Emilek95 jest różnica między wami i to ważna. Ty opisywałeś że zaczynasz dużo i nie kończysz, a Marylka wydaje się że kończy ale jedzie na pełnych obrotach przez cały czas. To może być ten sam korzeń ale trochę inne rozgałęzienie. Jeden wzorzec ucieka do przodu, drugi stoi i zużywa energię w miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@telesfor)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam pytanie bo mi to nie pasuje do siebie. Mowicie o zablokowanej korzeniowej ale czy zablokowana czakra nie powinna oznaczać że ma mniej energii? A ta ajna u Emilka i Marylki dziala na bardzo wysokich obrotach. jak blok w jednym miejscu może powodowac nadaktywność w innym, to troche jakby powiedzieć że zatkany kran powoduje że z drugiego wychodzi za duzo wody. Czy ktoś może to wyjasnic bardziej konkretnie bo mam problem z tym rozumowaniem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Telesfor Dobre pytanie i ta analogia z kranem jest właściwie niedaleko od prawdy, tylko odwrócona. Wyobraź sobie rurę w której jest korek w środku. Woda się zbiera przed korkiem, nie przepływa dalej. Energia korzeniowa która nie może ugruntować się i "odpłynąć w dół", zbiera się i szuka ujścia w górę. Ajna chętnie to przejmuje, bo to czakra która lubi przetwarzać i analizować. Więc to nie jest że korzeniowa "oddaje" energię ajnie, tylko że jest ogólny nadmiar który nie ma gdzie iść.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@auric05)
Połączone: 2 lata temu

no dobrze, to zrozumiałam. Ale Domicela, to znaczy że praca z korzeniową powinna w efekcie wyciszyć też ajnę? Tzn że jak zastosujesz to ćwiczenie z podłogą to z czasem powinnaś mieć spokojniejszą głowę, nie tylko spokojniejsze ciało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Auric05 Tak, dokładnie tak. To jest właśnie dlatego ćwiczenia uziemienie działają na myślofilię, czyli to stałe gadanie głowy. Tylko "z czasem" to kluczowe słowo, to nie jest efekt po jednej sesji. Regularna praktyka przez kilka tygodni, wtedy zaczyna być zauważalne.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wiechlina)
Połączone: 1 rok temu

a jak to ćwiczenie robić regularnie jeśli się jest ciągle zajętym? bo rozumiem że mam siedzieć spokojnie ale ja właśnie nie umiem bo ciągle coś mam do zrobienia, trochę błędne koło wychodzi 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Wiechlina, ja się pytałam o to samo wcześniej i wyszło że to nie musi być dużo czasu. no, domicela pisała że na start wystarczy kilka minut. Ja teraz próbuję robić to rano zanim wstanę z łóżka właściwie, dosłownie kładę ręce na podłodze i tyle. Nie wiem czy to ortodoksyjnie ale mi pasuje do życia.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@jasnowidka-2)
Połączone: 3 lata temu

no nie, czytam tu od dłuższego czasu i mam takie pytanie które może być głupie, ale dlaczego w ogóle trzeba to robić z podłogą? tzn rozumiem że to "uziemienie" ale co fizyczny kontakt z podłogą ma wspólnego z energią? to brzmi dla mnie jak zabobón, przepraszam że tak bezpośrednio.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telesfor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 110

@Jasnowidka.2 nie, to nie głupie pytanie, ja też to sobie zadawałem. Myślę że można to wyjaśnić bez odwoływania się do energii, poprostu skupiasz uwagę na ciele i na teraźniejszości, a fizyczny kontakt z czymś twardym jest konkretnym sygnałem dla układu nerwowego że jesteś tutaj, nie w głowie. To jest somatic uziemienie i ma dobre podstawy w psychologii ciała. Czy to "czakry" to inna sprawa 😀


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

eh, no nie. no Telesfor dobrze mowi, moze nazwenictwo jest inne ale efekt ten sam. Choc ja wole nie mieszac tych jezykow bo potem ludzie mysla ze to to samo i nie jest


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astrea)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Radek65 co masz na myśli że "nie jest to samo"? bo Julitka i Obsydianka wcześniej mówiły że to dwa języki opisujące to samo zjawisko, a teraz ty mówisz że to jednak nie jest to samo. mnie to trochę miesza, kto ma rację? 🙂


Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 306

@Astrea, myślę że spór między mną a Radkiem jest bardziej filozoficzny niż praktyczny. Czy dwie mapy mogą opisywać ten sam teren i jednocześnie nie być tym samym? Tak. Mapa nie jest terenem. Ale jeśli obydwie prowadzą do celu, to czy ma znaczenie której używasz? Ja mówię że nie ma. Radek może mówić że jednak ma, że język kształtuje co widzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@kupala03)
Połączone: 3 lata temu

Sorki że wpadam tak nagle, ale ten wątek o tym czy czakry to to samo co somatic therapy trochę mnie irytuje bo kręci się w kółko. to jest temat na osobny wątek. tutaj była mowa o potrzebie bycia zajętym i co z tym zrobić, może zostańmy przy tym?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

ee, zgadzam się z Kupala. i tak na marginesie, te dwa typy które Stokrotunia opisała wcześniej, ten fizycznie zajęty i ten z głową na pełnych obrotach, to mnie zastanawia czy jest jeszcze jakiś trzeci typ? bo ja np mam coś innego, ja nie muszę robić czegoś konkretnego, ale muszę PLANOWAĆ że będę zajęta. sama myśl że mam wolny dzień bez planów wywołuje coś w rodzaju paniki. czy to pasuje do któregoś z tych wzorców?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Kinia.2 o, to interesujące. to brzmi jakby bezpieczeństwo było zakodowane nie w samym działaniu ale w poczuciu kontroli nad przyszłością. z tego co pamiętam, planuję, więc wiem co będzie, więc jest bezpiecznie. Czy to manipura czy sakralna... zastanawiam się. Domicela, co o tym myślisz


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Kinia opisuje coś co ja bym nazwała lękiem przed próżnią. To jest wzorzec w którym sacrum energetyczne siedzi w wyobrażeniu aktywności, nie w samej aktywności. Czakra sakralna odpowiada za twórczość i za to jak radzimy sobie z niepewnością. kiedy jest osłabiona, umysł tworzy zastępczą pewność przez planowanie. Więc tak, to trochę inny odcień, bardziej sakralna niż manipura, ale korzeniowa też tu jest zaangażowana bo to ta niepewność "czy będę okej" napędza całość.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@auric05)
Połączone: 2 lata temu

to co Domicela napisała o lęku przed próżnią i czakrze sakralnej to mnie uderzyło bo ja zawsze myślałam że to jest problem korzeniowej i tyle. a tu wychodzi że to dwie różne rzeczy mogą dawać podobny objaw, tylko z innego miejsca. jak w praktyce odróżnić które to jest? bo planowanie z niepokoju brzmi inaczej niż działanie z niepokoju, ale nie wiem czy to wystarczy żeby wiedzieć skąd problem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Auric05 dobre pytanie i nie ma na nie krótkiej odpowiedzi, ale spróbuję. Korzeniowa daje lęk który jest w ciele, czujesz go jako napięcie, ścisk, potrzebę ruchu, robienia czegokolwiek żeby nie siedzieć. Sakralna daje lęk który jest w wyobraźni, w projekcji, w "a co jeśli". Kinia opisała to bardzo trafnie, że ona nie musi fizycznie działać, wystarczy że planuje. To jest wskazówka. Oczywiście można mieć oba wzorce naraz i to jest najtrudniejszy przypadek do rozplątania.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

kurcze, no tak właśnie to u mnie wygląda. żeby było jasne, jak opisałam ten mój typ to byłam ciekawa co z tym zrobić, bo ćwiczenia z podłogą które Domicela opisywała brzmią jakby były do tego pierwszego wzorca, fizycznego. a co na to planowanie z głowy? jest jakieś ćwiczenie żeby nie musieć wiedzieć co będzie jutro żeby czuć się bezpiecznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Kinia.2 myślę że tu przydałoby się coś co pracuje z niepewnością a nie z ciałem bezpośrednio. sakralna lubi wodę i ruch płynny, nie twardy. więc inaczej niż uziemienie. ale Domicela to lepiej wytłumaczy, ja tu tylko dorzucam co wiem z własnej praktyki 😀


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@emilek95)
Połączone: 3 lata temu

hej, wracam trochę do tego co Kamilka pisała o mnie wcześniej, że mój wzorzec to uciekanie do przodu i niekończenie. bo to mnie nie daje spokoju od tamtego momentu w wątku 🙂 czy to znaczy że jak będę robił ten uziemienie regularnie to te rzeczy które zacząłem i rzuciłem w połowie to zacznę jakoś naturalnie chcieć skończyć? czy to nie działa tak prosto?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: