Forum

Asystent AI
Czakry podczas ucze...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas uczestnictwa w sztuce awangardowej

Strona 1 / 2

Wpisy: 276
Rozpoczynający temat
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Byłam ostatnio na wystawie sztuki awangardowej, takie instalacje dźwiękowe, trochę wideo art, sporo chaosu wizualnego. że tak powiem, i coś mnie tam bardzo mocno zaczepiło energetycznie. W pewnym momencie poczułam wyraźne pulsowanie gdzieś w okolicach splotu słonecznego i równocześnie jakby zablokowanie w gardle. Zastanawiam się czy to normalne że awangarda tak dziala na czakry? Czy ktoś miał podobne odczucia podczas takich wydarzeń? Bo u mnie to nie był przyjemny stan, raczej coś jakby rozedrganie. Szłam tam otworzyć się na coś nowego i chyba przesadziłam 🙂 😉


Odpowiedz
50 odpowiedzi
Wpisy: 99
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

a to ci dopiero, ojej, sama instalacja dźwiękowa potrafi niesamowicie wpłynąć na pole energetyczne. może się mylę, dźwięk to wibracja i pewne częstotliwości dosłownie przestrajają czakry, nie zawsze w dobrym kierunku. To pulsowanie w splocie słonecznym to prawdopodobnie manipura reagująca na chaos, ona jest bardzo czuła na bodźce zewnętrzne. A zablokowanie w gardle, czyli wisuddha, może oznaczać że coś w tej przestrzeni po prostu ci nie pozwalało się wyrazić, jakiś opór.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Hmm ale chwila. Skąd wiadomo że to czakry reagują, a nie po prostu układ nerwowy na intensywne bodźce? Instalacje dźwiękowe potrafią być naprawdę przytłaczające fizycznie, dudnienie w klatce piersiowej to efekt niskich częstotliwości, nie musi to mieć nic wspólnego z energetyką. Pytam serio, bo sama byłam na czymś podobnym i czułam podobne rzeczy, ale tłumaczyłam sobie inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Numerolozka no właśnie to jest dobre pytanie i sama się zastanawiam nad tą granicą. Ale to rozedrganie w gardle to nie był dźwięk, tam akurat było bardzo cicho, to była instalacja wizualna, dużo czerwonego i pomarańczowego światła, szybkie migotanie. Więc chyba jednak nie tylko kwestia fizyki dźwięku 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Czerwone i pomarańczowe światło, szybkie migotanie, to ciekawe. Te kolory to muladhara i swadhisthana, a migotanie samo w sobie może powodować coś w rodzaju wymuszonej stymulacji czakry podstawy. Nie wiem czy bym to nazywała otwieraniem, raczej drażnieniem. Awangarda często operuje na granicy dyskomfortu i to jest jej zamierzony efekt, tyle że niekoniecznie zakłada to że ktoś jest energetycznie otwarty i podatny.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@nawloc)
Połączone: 3 lata temu

To bardzo ciekawy temat! Ja zawsze noszę na takie wyjścia turmalin czarny żeby się nie nachłonąć, ale nigdy nie sprawdzałam czy to faktycznie coś robi przy sztuce awangardowej, bo raczej chodzę na takie wystawy rzadko. tak czy siak, cyprysik_61, a miałaś przy sobie jakiś kamień albo ochronę energetyczną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Nawloc nie, kompletnie bez ochrony poszłam. jak dla mnie, szczerze to nie pomyślałam że będę potrzebować, a jednak. Myślę że gdybym miała przy sobie choćby ametyst albo właśnie turmalin, to może to pulsowanie nie byłoby aż tak intensywne. Czyli chyba się po prostu nie zabezpieczyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szczerze? Myślę że to tłumaczenie przez czakry jest trochę naciągane. Mamy silny bodziec wizualny i dźwiękowy, zmienione oświetlenie, może zatłoczona sala, stres poznawczy bo awangarda z definicji łamie oczekiwania. Ciało reaguje fizjologicznie i to jest jak najbardziej naturalne. Nakleianie na to etykietek czakrowych niewiele wyjaśnia, może tylko daje poczucie że wiemy co się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 140
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to jedno wyklucza drugie? Znaczy, reakcja fizjologiczna i energetyczna mogą być tym samym zjawiskiem opisywanym innym językiem, nie? Nie mówię że wiem jak to działa, sama dopiero zaczynam, ale wydaje mi się że niekoniecznie trzeba wybierać albo fizyka albo energia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Faye może, ale wtedy te dwa opisy powinny prowadzić do tych samych wniosków praktycznych. I tu jest problem, bo "masz zablokowaną wisuddha" i "twój układ nerwowy był przeciążony" to inne zalecenia co do tego co robić dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@oskar91)
Połączone: 1 rok temu

A ja byłem kiedys na takim performance gdzie artysta przez godzine gral na miskach tybetanskich i wielu ludzi plakalo bez powodu, sam tez prawie. czy to tez czakry czy cos innego? naprawde ciekawi mnie to bo nie wiem jak to interpretowac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Oskar91 miski tybetańskie to już klasyk jeśli chodzi o pracę z czakrami, każda miska ma swój ton i te tony odpowiadają poszczególnym centrom. chyba, płakanie bez wyraźnego powodu to bardzo częsta reakcja przy pracy z anahatą, czakrą serca. Coś po prostu puszcza. To nie jest raczej przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

no dobra ale mam pytanie bo te "przesyłane zdolności" w opisie tematu troche mnie zaintrygowaly. o czym konkretnie mowicie? ze artysta przez swoja sztuke moze cos przekazac energetycznie widzowi? jak to niby mialoby dzialac mechanicznie?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę sedno sprawy i jestem ciekawa co Cyprysik_61 miała na myśli. o ile dobrze rozumiem, bo "przesyłanie zdolności" brzmi jak coś konkretnego, jakiś zamierzony transfer, a nie tylko reakcja na bodźce. Artysta awangardowy intencjonalnie wpływa na czakry widza? To byłoby dość poważne twierdzenie 😛


Odpowiedz
Wpisy: 276
Rozpoczynający temat
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie miałam to rozwinąć. Czytałam gdzieś, nie pamiętam dokładnie gdzie, że niektórzy artyści awangardowi pracują świadomie z energią, wkładają w dzieło intencję i ta intencja może być odebrana przez widza. Marina Abramović na przykład dużo mówi o polach energetycznych między performerem a widzem. Więc nie chodzi tylko o to że REAGUJEMY, ale że ktoś może COŚ wysyłać celowo. I zastanawiam się czy moje doświadczenie na tej wystawie było właśnie tym, czy ktoś coś na mnie nadał.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Abramović to ciekawy przykład, ale ona sama raczej mówi o skupieniu uwagi i obecności, nie o dosłownym przesyłaniu energii między czakrami. Nie chcę teraz wchodzić w to czy ona wierzy w czakry czy nie, ale to dosyć duże uproszczenie jej koncepcji. Poza tym jedno pytanie: gdyby artysta "nadał" coś niepożądanego celowo, co byś z tym zrobiła?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Ej to jest naprawdę ciekawe pytanie! Bo jakiś czas temu słyszałam od znajomej że poszła na jakiś spektakl i wróciła kompletnie rozbita, spała dwa dni i miała wrażenie że coś jej zabrali. ona to tłumaczyła psychicznie ale może to była właśnie taka niezamierzona transmisja? Albo zamierzona i złośliwa? Nie wiem, pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@dorotka_06)
Połączone: 3 lata temu

Mhm, ja chyba bym się bała chodzić na takie wystawy bez odpowiedniej ochrony. Mam kilka kamieni ale nie wiem które dobrze działają na przesyłanie, czy jest jakis konkretny który blokuje niechciane energie z zewnatrz a nie hamuje własnej otwarstosci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidka01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Dorotka_06 a czy kamienie naprawdę coś blokują? Serio pytam, nie złośliwie, bo słyszałam różne opinie. Jedni mówią że tak, inni że to tylko efekt placebo i że jak wierzysz że kamień cię chroni to po prostu jesteś bardziej spokojny i to to robi robotę.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@nawloc)
Połączone: 3 lata temu

ojejciu, wracając do tematu tej wystawy bo trochę zeszliśmy, mam pytanie do Cyprysik_61. przynajmniej u mnie, po wyjściu stamtąd jak długo to rozedrganie trwało i czy robiłaś potem coś żeby to uziemić? Bo to ważne żeby wiedzieć jak takie doświadczenie w końcu się kończy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Nawloc trwało chyba z dwie godziny po wyjściu, może trochę dłużej. Siedziałam potem w kawiarni i dosłownie nie mogłam się skupić na rozmowie, jakby ktoś mi przestawił częstotliwość i nie wraca na właściwe miejsce. Zrobiłam potem uziemienie, trzymałam stopy na zimnej posadzce i robiłam oddech brzuszny, to chyba pomogło bardziej niż cokolwiek innego. Ale ciekawa jestem czy inne osoby które były na takiej intensywnej ekspozycji miały podobny czas dochodzenia do siebie 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@runika94)
Połączone: 3 lata temu

ja miałam kiedys bardzo podobne po konsertcie eksperymentalnym, strasznie duzo halasu i swiatło stroboskop przez caly czas. przez caly wieczor potem byłam jakby poza soba, maz mowil ze patrzyłam w sufit bez sensu. nastepnego dnia tez nie bylo super. mysle ze to nie tylko czakry ale tez to ze system nerwowy sie zwyczajnie przegrzewa i potem potrzebuje czasu zeby wrocic


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

no ale to wlasnie jest moj problem z tym tematem. opis mowi "zdolnosci przesylane" i Cyprysik_61 wspominala o Abramovic i polach energetycznych. tylko ze "przegrzanie systemu nerwowego" i "transfer zdolnosci przez czakry" to sa zupelnie rozne zjawiska. jesli artysta moze przeslac cos konkretnego, jakas zdolnosc, to powinno dac sie to wykryc. a efekty ktore opisujecie brzmia bardziej jak dezorientacja niz nabycie czegokolwiek


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Antosik.1 no i tu jest ta trudność, bo "zdolność" w sensie energetycznym to nie jest coś co od razu umiesz zidentyfikować. to może być otwarcie jakiegoś kanału który wcześniej był zamknięty, i efekty tego pojawiają się stopniowo. dezorientacja po wystawie może być właśnie efektem tego otwarcia, nie samego przeciążenia. choć rozumiem że to brzmi jak wygodne wytłumaczenie wszystkiego.


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Frankaa właśnie na to czekałam. "może być otwarcie kanału które ujawnia się stopniowo" jest niefalsjyfikowalne. jeżeli dezorientacja jest dowodem na transfer, a brak dezorientacji jest dowodem że kanał się otworzył spokojnie, to co byłoby dowodem że nic się nie stało? bo jak każdy wynik pasuje do teorii, to teoria nic nie tłumaczy.


Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Irenka_92 ma rację co do logiki ale mam wrażenie że trochę rozmawiamy obok siebie. te kategorie czakrowe nie są teoriami naukowymi, nie muszą być falsyfikowalne w tym sensie. to jest system opisowy, ramka interpretacyjna. pytanie nie brzmi "czy to prawda obiektywnie" tylko "czy ta ramka jest użyteczna dla osoby która coś przeżyła". Cyprysik_61, czy ten opis przez czakry pomógł ci jakoś przetworzyć to doświadczenie?


Odpowiedz
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Karolka74 szczerze, to tak. Wiedząc że to wisuddha tak mocno reaguje, miałam jakiś punkt orientacyjny, wiedziałam gdzie skupić uwagę przy uziemieniu. Bez tej ramki siedziałabym po prostu z dziwnym uczuciem i nie wiedziała co z nim zrobić. Nie twierdzę że to jedyna słuszna interpretacja, ale dla mnie działała praktycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

No nie do końca. no tak, argument o użyteczności ramki przyjmuję. ale wracając do "zdolności przesyłanych", bo to mnie nie daje spokoju. Cyprysik_61, czy po tym doświadczeniu rzeczywiście zauważyłas coś nowego w sobie? jakąś zdolność której wcześniej nie miałas? bo to jest sedno tego wątku i ciągle kręcimy się wokół nie odpowiadając na to wprost 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Numerolozka to jest dobre pytanie i muszę być uczciwa. nie wiem czy to "zdolność" czy po prostu większa wrażliwość na coś co już miałam. przez jakiś czas po tej wystawie bardziej wyraźnie czułam energię innych ludzi w pomieszczeniu, jak ktoś wchodził z ciężką emocją to od razu to rejestrowałam. ale czy to transfer od artysty czy po prostu skutek uboczny tego przebudzenia, naprawdę nie jestem w stanie stwierdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@nadzia89)
Połączone: 3 lata temu

ale to jest włanie coś! tzn jeśli po kontakcie ze sztuką awangardową masz wyostrzone wyczucie energii innych ludzi, to chyba można powiedzieć że coś się otworzyło. jeśli o mnie chodzi, to brzmi jak typowy objaw pracy z anahata albo z ajna. czy te wrażenia były raczej fizyczne, gdzieś w ciele, czy bardziej takie intuicyjne, trudne do zlokalizowania?


Odpowiedz
Wpisy: 140
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

ojej, to jest naprawdę ciekawe co opisuje Cyprysik_61. ja mam pytanie trochę z boku, bo cały czas myślę o tej granicy między celowym transferem przez artystę a efektem ubocznym. tzn czy artysta musiałby wiedzieć że robi taki transfer? czy to może działać nieświadomie z jego strony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Faye to jest bardzo ważne pytanie i myślę że to może działać w obie strony. artysta z silną intencją tworzenia może nieświadomie wkładać w to energię, a widz z otwartymi czakrami może to odebrać niezależnie od tego co artysta zamierzał. nie musi być między nimi żadnego świadomego kontraktu.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@zuzanka)
Połączone: 3 lata temu

hmm, ale to jest trochę wygodne, bo oznacza że wszystko co wywołuje silną reakcję można nazwać transferem energii. na słabym spektaklu też mogę mieć reakcję fizjologiczną, nudę, napięcie, irytację. to też jest transfer? wydaje mi się że dokładamy znaczenie po fakcie i dopasowujemy teorię do przeżycia, a nie na odwrót.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Zuzanka to jest uczciwa uwaga. chociaż powiedziałabym że nie każda reakcja emocjonalna jest od razu przypisywana transferowi czakrowemu, tu mamy konkretne fizyczne odczucia, zlokalizowane w konkretnych miejscach ciała, które Cyprysik_61 rozpoznała jako powiązane z konkretymi centrami. to jest trochę inne niż po prostu "miałam jakieś uczucia".


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@oskar91)
Połączone: 1 rok temu

a mi sie nasunelo pytanie o te miski co pisalem wczesniej. bo tam tez mialem cos fizycznego, cisnienie w srodku glowy i jakby drżenie za mostkiem. ale to byl performance na sali gdzie bylo z 40 osob. czy to mozliwe ze artysta przesyla cos do wszystkich naraz tak samo? bo niewiem jak to mialoby dzialac jesli kazdy z nas jest gdzie indziej energetycznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runika94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 56

@Oskar91 o, to jest bardzo dobre pytanie. myslę że to jest wlasnie kwestia ze niektore dzwięki i czestotliwosci działają na te same czakry u wielu ludzi jednoczesnie, bo te centra sa u wszystkich w podobnych miejscach i podobnie zbudowane energetycznie. to nie jest personalny przekaz tylko jakby emisja na tej samej dlugosci fali, kto odbiera ten odbiera


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

ale to jest wlasnie roznica miedzy fizycznym dzialaniem dzwieku na cialo a transferem zdolnosci. dzwiek o okreslonych czestotliwosciach moze pobudzac rezonans w konkretnych miejscach ciala, to jest fizyka. ale "zdolnosc" kojarzy mi sie z czyms specyficznym dla osoby artysty, nie z powszechnym efektem tonu. te dwie rzeczy to kompletnie inne mechanizmy jesli w ogole istnieja


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@nawloc)
Połączone: 3 lata temu

no i to jest ta różnica którą chyba cały wątek próbuje jakoś rozplątać. ja od początku myślę że mieszamy dwa zjawiska, jedno to reakcja czakr na bodźce artystyczne, a drugie to celowy transfer czegoś od artysty. i nie wiem czy Cyprysik_61 miała to pierwsze, drugie czy może oba naraz. cyprysik_61, czy ten artysta robił cokolwiek co sugerowało że jest świadomy tej energetycznej strony swojej pracy? jakiś opis, intencja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Nawloc nie, nie było żadnego opisu takiego. co prawda, to była instalacja, bez artysty obecnego w przestrzeni. więc jeśli był jakiś transfer to musiał być wbudowany w dzieło, w intencję z którą było tworzone, nie w fizyczną obecność osoby. co samo w sobie jest ciekawe, bo sugeruje że intencja może działać długo po tym jak artysta skończy tworzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@sedzislawa01)
Połączone: 3 lata temu

zastanawiam sie czy instalacja bez artysty to w ogole moze byc kanal do przesylania czegos, czy to juz tylko przedmiot. bo chyba jest roznica miedzy performance gdzie jest zyw czlowiek a obiektem ktory ktos stworzyl. przynajmniej tak mi sie wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@jasnowidka01)
Połączone: 3 lata temu

a nie jest tak ze każde dzieło sztuki nosi energię tego kto je zrobił, bez względu na to czy artysta jest przy tym czy nie? jak kupujesz obraz to przecież on też coś niesie. szczerze mówiąc, to by oznaczało że instalacja jak najbardziej może mieć w sobie te intencję długo po tym jak artysta odszedł. nie mówię że tak jest ale to chyba logicznie spójne z tym co tutaj mówicie?


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@jasnowidka01)
Połączone: 3 lata temu

właśnie to mnie zastanawia co napisała Jasnowidka01 przed chwilą bo ja też tak myślę że obraz albo instalacja nosi energię. trudno powiedzieć ale czy ona nie traci na intensywności z czasem? tzn czy dzieło stworzone 10 lat temu nadal przenosi tyle samo co świeżo po stworzeniu? bo intuicyjnie czuję że chyba nie, ale nie wiem czy to ma sens


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Jasnowidka01 o, to jest piękne pytanie i sama się nad tym zastanawiam. myślę że to zależy od tego czy ktoś "dotyka" tego dzieła energetycznie regularnie, tzn jeśli przez instalację przeszło tysiące ludzi i każdy coś w nią wniósł swoją obecnością, to może być wręcz mocniejsze niż na początku. jak takie miejsce kultu, które nabiera energii od odwiedzających


Odpowiedz
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Frankaa no i tu sie rozchodzimy. bo to co mowisz to juz jest kompletnie inna teza niz wyjsciowa. tzn najpierw mowilismy ze artysta wklada energie w dzielo, a teraz mowimy ze dzielo zbiera energie od widzow? to sa dwa rozne mechanizmy i nie mozna ich mieszac jako jednego "transferu zdolnosci"


Odpowiedz
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Antosik.1 nie mieszam, tylko mówię że może działać jedno i drugie jednocześnie. nie wiem, dzielo jest jak pojemnik który można napełniać z różnych stron. ale dobra, masz rację że to są różne procesy i warto je rozdzielić 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: