przeglądam ten wątek i mam pytanie które może być głupie ale - czy ktoś tu próbował iść i do bioenergoterapeuty i do psychologa i porównać co każde z nich mówi? ciekawi mnie czy te dwa opisy tej samej osoby w ogóle mają jakiś wspólny mianownik
to co powiedziała Celinkaa jest dla mnie bardzo ważne - że psycholog i terapeutka energetyczna opisywały ją podobnie, tylko innymi słowami. bo ja miałam podobnie i długo nie wiedziałam co z tym zrobić. jakby dostałaś dwa różne raporty o tej samej rzeczy i oba mówiły to samo, tylko jeden był po angielsku a drugi po polsku. i wtedy pomyślałam - jasne, skoro oba wskazują na to samo, to może warto coś z tym zrobić, nieważne jakim językiem 😉
no właśnie, to czego się boję. że pójdę do kogoś i wyjdę stamtąd z przekonaniem że jestem "poważnie zaburzona energetycznie" i będę to w sobie nosić. moim zdaniem, a z drugiej strony - może to po prostu da mi jakiś język do opisania tego co czuję? bo teraz nie mam żadnego
to jest bardzo uczciwe pytanie i myślę że wiele osób ma dokładnie ten sam dylemat przed pierwszą sesją. dobry terapeuta po sesji nie powinien zostawiać cię z wrażeniem że jesteś "zepsuta" - raczej z poczuciem że rozumiesz coś więcej o sobie. jeśli wychodzisz przestraszona albo z poczuciem winy, to jest sygnał że coś poszło nie tak z tą konkretną osobą
a wracając do Auric79 i tego pytania o ciekawość kontra zagubienie - mam wrażenie że ta dyskusja cały czas kręci się wokół bioenergoterapii jako odpowiedzi, ale może warto spytać inaczej. czy samo zadanie sobie tego pytania - "dlaczego skaczę po metodach" - już jest dowodem na jakąś świadomość siebie? bo zagubiona osoba chyba często nie wie że jest zagubiona
o, to jest ciekawe co Rodochrozyt napisała. bo faktycznie - Auric79 przyszła tu z pytaniem które pokazuje że WIDZI swój wzorzec. to nie jest osoba która nie ma pojęcia co robi. może po prostu brakuje jej języka albo potwierdzenia z zewnątrz?
a czy ktoś wgl wie czy ta sakralna czakra jest związana z tym skakaniem między zainteresowaniami? bo czytałem gdzies ze sakralna to jest o seksualności, nie o ciekawosci 😛
kurcze, no i tutaj widać jak bardzo ta terminologia zależy od tradycji i szkoły. to co Ametystia mówi jest inne od tego co Monisia_M, i obie mają swoje racje w swoich kontekstach. i to jest właśnie jeden z powodów dla których ważne jest żeby terapeutka powiedziała ci z jakiej tradycji pracuje i dlaczego. a nie tylko że "skanuje czakry"
no nie, mam w notatkach że moja terapeutka raz mi powiedziała coś co wtedy brzmiało dziwnie, ale teraz ma sens - że czakry to nie są pudełka z etykietkami tylko żywe relacje między centrami. jak dla mnie, więc pytanie "która czakra jest winna" jest trochę jak pytanie "który palec jest winny że ręka nie chwyta". to zawsze jest coś między kilkoma elementami. nie wiem czy to ortodoksyjne podejście ale mnie przekonało 😀
ale czy nie jest tak że właśnie ta "płynność" systemu czakrowego sprawia że można w nim uzasadnić wszystko? bo jeśli sakralna odpowiada za kreatywność I emocje I seksualność I zmianę, to praktycznie każdy problem da się do niej przypisać. nie wiem, to brzmi trochę jak horoskop który pasuje do każdego
no i właśnie Lady powiedziała to co ja myślałam ale nie umiałam sformułować. system który tłumaczy wszystko jest bez falsyfikowalny i to jest naprawdę duży problem. ale tu mam pytanie do tych co chodzą na bioenergoterapię - czy terapeuta kiedykolwiek wam powiedział "nie wiem co to jest" albo "to nie jest kwestia czakr"? bo jeśli nie, to właśnie o to mi chodzi
wracając do Auric79 i tego pytania które ją tu przyprowadziło - mam takie wrażenie że ta rozmowa trochę uciekła od sedna. jakoś tak, ona pytała czy ta potrzeba ciągłego eksperymentowania i skakania po nowych metodach jest "czymś" czy po prostu cechą charakteru. i chyba nikt nie dał na to satysfakcjonującej odpowiedzi, bo szybko zeszliśmy na kwestie falsyfikowalności i terminologii. Auric79, gdzie ty teraz jesteś z tym pytaniem po całej tej dyskusji
a morze to złe pytanie w ogóle? znaczy, morze pytanie "ktora czakra za to odpowiada" jest z założenia złym pytaniem, bo szukasz przyczyny w miejscu gdzie są tylko opisy. jakbys sie pytala "który horoskop odpowiada za moją niecierpliwość". opis to nie przyczyna i opis to nie wyjaśnienie. to może właśnie o tym jest ta cala dyskusja
