Forum

Asystent AI
Czakry a poczucie w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a poczucie winy - emocja, którą trudno przepracować

Strona 1 / 4

Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się ostatnio nad tym, jak poczucie winy wpływa na nasze czakry. Bo mam takie wrażenie, że to jest jedna z tych emocji, których nie da się po prostu "przepracować" żadną standardową metodą. Medutuję od kilku miesięcy, próbowałam afirmacji, ale to poczucie winy gdzieś tam siedzi i nie chce odejść. Czytałam, że odpowiada za to głównie czakra serca, ale w niektórych źródłach piszą, że splotu słonecznego. Czy ktoś miał podobnie i wie, gdzie właściwie szukać?


Odpowiedz
191 odpowiedzi
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Poczucie winy to zdecydowanie czakra splotu słonecznego, Manipura. Czakra serca odpowiada raczej za żal i utratę, a poczucie winy to kwestia ego, poczucia własnej wartości i tego, jak oceniamy swoje czyny. Manipura jest zablokowana u większości ludzi, bo żyjemy w kulturze, która ciągle każe nam się za coś wstydzić albo winić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Zlata ale to chyba zbyt duże uproszczenie? Poczucie winy wobec bliskiej osoby to jednak coś, co mocno angażuje serce. Sama Manipura to bardziej siła woli i sprawczość, a nie tyle emocje relacyjne. Skąd ta pewność, że to akurat Manipura, a nie Anahata?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Franciszka no bo poczucie winy to ocenianie siebie, a to jest właśnie domeną Manipury. Anahata to miłość, współczucie, więź. Możesz mieć zablokowane obie, oczywiście, ale źródło jest w Manipurze.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam własne notatki z kilku różnych systemów i powiem szczerze, że nie ma tu pełnej zgodności. W niektórych tradycjach jogi poczucie winy łączy się z czakrą sakralną, Swadhisthaną, bo chodzi o emocje i relacje z innymi. W systemach zachodnich częściej mówi się o Manipurze. Czyli który system przyjmiemy, taki wynik dostaniemy. Goryczka, a co to za poczucie winy? Czy to związane z konkretną osobą, sytuacją, czy raczej takie ogólne, tłumaczące się na "jestem zły/a"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Ezoteryk94 bardziej to ogólne, takie poczucie, że zawiodłam kogoś ważnego. I to nie jest świeża sprawa, to siedzi od dawna. Próbowałam to przepracować normalnie, rozmowami, ale emocjonalnie nadal czuję ten ciężar. Myślałam, że może praca z czakrami coś ruszy.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, to co opisujesz brzmi jak coś mocno zakorzenionego. W takich przypadkach sama praca z jedną czakrą to trochę jak leczenie objawu. Czy próbowałaś w ogóle medytacji na czakrę serca? Nie pytam złośliwie, naprawdę ciekawi mnie, czy coś czułaś przy sercu, czy bardziej w okolicach brzucha, bo to mogłoby wskazywać, gdzie jest blokada.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tego i chcę zapytać o coś innego: czy to poczucie winy pojawia się też w snach? Bo bardzo często emocje, które są zablokowane w ciele energetycznym, zaczynają się przejawiać nocą. Jeśli masz powtarzające się sny o tej osobie albo sytuacji, to by wskazywało, że podświadomość też to przetwarza, nie tylko ciało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Wrotycz o, to ciekawe. Tak, mam sny, w których przepraszam różne osoby albo próbuję coś naprawić i mi nie wychodzi. Nie łączyłam tego z czakrami, myślałam że to po prostu mój mózg pracuje. Czyli to może być znak, że blokada jest głębsza?


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

takie sny naprawcze, gdzie chcesz coś zmienić ale nie możesz, to klasyczny obraz czegoś nieuprzetworzonego. Nie powiem ci, która czakra, bo sny nie dają tak precyzyjnych wskazówek, ale to jest wyraźny sygnał, że emocja żyje aktywnie, nie jest uśpiona.


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

A mogę zapytać głupie pytanie? Co właściwie znaczy, że czakra jest zablokowana? Jak to odczuć fizycznie? Bo czytam te opisy i nie wiem, czy to dosłownie fizyczne odczucia, czy bardziej metafora.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Roch to nie jest głupie pytanie, tylko nikt na to nie daje uczciwie odpowiedzi. Jedni mówią, że to napięcie w ciele, ucisk, ból. Inni, że to wzorzec zachowań. Inni, że wizja podczas medytacji. Problem polega na tym, że to są różne poziomy opisu. Możesz mieć napięcie w okolicach splotu słonecznego i to być po prostu stres, a możesz mieć blokadę energetyczną bez żadnego fizycznego bólu.


Odpowiedz
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Edmund czyli nie ma żadnego sposobu żeby zweryfikować, czy to faktycznie blokada czakry, czy po prostu emocjonalny bagaż? Pytam, bo sam miałem podobną sytuację jak Goryczka i nie wiedziałem, od czego zacząć.


Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Antos85 weryfikacja to trudne słowo w tym kontekście. Natomiast jeśli praca z konkretną czakrą przynosi ulgę i zmianę, to coś w tym jest. Empirycznie. Nie ma co szukać dowodu przed, lepiej sprawdzić przez doświadczenie. Ty jak to przepracowałeś w końcu?


Odpowiedz
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Edmund szczerze? Afirmacje ukierunkowane na Manipurę i długa medytacja wizualizacyjna z żółtym światłem w okolicach pępka. Nie od razu, po kilku tygodniach poczułem lżej. Ale nie wiem, czy to czakra, czy po prostu czas i skupienie na sobie zrobiły swoje.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Podsłuchuję tę dyskusję i chcę się wtrącić w jednym miejscu. To, co opisuje Goryczka, czyli długo trzymające się poczucie winy wobec konkretnej osoby, to w mojej praktyce prawie zawsze angażuje jednocześnie Manipurę i Anahatę. Rozdzielanie ich jest sztuczne. Manipura to odpowiedzialność i ocena siebie, ale Anahata trzyma ból relacyjny. Praca z jedną bez drugiej często daje połowiczny efekt. Goryczka, czy próbowałaś kiedyś skupić się na przebaczeniu sobie, nie tej osobie, tylko sobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Malwinka_B nie, zawsze myślałam o tym odwrotnie, że muszę uzyskać przebaczenie, a nie sobie przebaczyć. To jakaś różnica w praktyce, czy bardziej myślowa?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

to ogromna różnica i właśnie tu leży sedno. Czekanie na przebaczenie od kogoś zewnętrznego utrzymuje blokadę, bo uzależniasz swoje uwolnienie od czegoś, na co nie masz wpływu. Kiedy pracujesz z Anahatą przez przebaczenie siebie, energia w sercu zaczyna się poruszać. Nie mówię, że to łatwe i nie obiecuję cudów, ale to zupełnie inny kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

O rany, dziękuję za ten wątek, właśnie tego szukałam. Sama zmagam się z bardzo podobnym uczuciem i nie wiedziałam, że to może mieć związek z czakrami. Malwinka_B, a czy jest jakaś konkretna medytacja albo praktyka, którą polecasz do pracy z Anahatą właśnie pod kątem przebaczenia siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Ja też chcę zapytać, bo jestem zupełnie na początku. Skoro poczucie winy może siedzieć w dwóch czakrach jednocześnie, to jak zacząć? Od której najpierw? Czy to w ogóle ma znaczenie, kolejność?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Bazylka54, to dobre pytanie i odpowiem konkretnie: zacznij od Anahaty, jeśli czujesz, że to emocja relacyjna, coś wobec kogoś. Manipura może poczekać, bo jeśli serce jest bardzo ściśnięte, praca z siłą woli i tak nie przyniesie efektu. Ale to nie jest reguła dla wszystkich, to jest sugestia na podstawie tego, co opisujesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 128

@Malwinka_B dziękuję, to mi daje jakiś punkt startowy. A jak konkretnie wygląda ta praca z Anahatą? Bo czytałam o medytacji z zielonym światłem, ale nie wiedziałam, czy to wystarczy.


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Bazylka54 samo wyobrażanie sobie koloru to dopiero wstęp, nie cała praktyka. Ważniejsze jest to, co robisz z emocją podczas tej medytacji. Siedzisz z nią, obserwujesz ją, czy próbujesz ją odpychać?


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to mnie zawsze blokowało, ta instrukcja 'siedź z emocją'. Jak siedzę z poczuciem winy, to po prostu mi jest źle. Nie czuję żadnej ulgi ani ruchu, po prostu cierpię i tyle. Czy to znaczy, że źle medytuję, czy że blokada jest zbyt duża?


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

a co rozumiesz przez 'siedzenie z emocją'? Bo tu może leżeć cały problem. Obserwowanie emocji bez utożsamiania się z nią to zupełnie inna rzecz niż ponowne przeżywanie jej treści. Jeśli medytujesz i znowu wchodzisz w tę historię, to nie jest praca z emocją, to jest jej wzmacnianie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Edmund no właśnie pewnie wchodzę w historię. Zaczynam od emocji, ale po chwili już myślę o tym, co zrobiłam i komu i jak zareagował. I kółko się zamyka. Jak w ogóle zatrzymać ten mechanizm?


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

może to brzmi dziwnie, ale czy próbowałaś skupić się na tym, gdzie fizycznie czujesz tę emocję, zamiast na jej treści? Bo historia będzie kręcić się dalej, ale ciało mówi wprost. Dla mnie to był punkt przełomowy, kiedy przestałam analizować co i dlaczego, a zaczęłam pytać: gdzie to trzymam?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

Mnie też to pomogło, ta praca z ciałem. Ale chcę dopytać, bo nie wiem, czy dobrze rozumiem, czy to jest właśnie praca z czakrą, czy raczej coś w rodzaju terapii somatycznej? Trochę te granice mi się mieszają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Antos85 te granice się mieszają, bo rzeczywiście się nakładają. Praca z czakrami ma komponent somatyczny i odwrotnie. Problem pojawia się, gdy ktoś sądzi, że to całkowicie odrębne systemy bez żadnych punktów wspólnych. To nieprawda w obie strony.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dodam coś do tej dyskusji o ciele, bo mam notatki z seminarium, na którym prowadzący tłumaczył różnicę. Mówił, że tradycyjna praca z czakrami zakłada ciało subtelne, energetyczne, nie fizyczne. Somatyka pracuje z ciałem fizycznym. Efekt może być podobny, ale mechanizm z założenia jest inny. Czy to ma praktyczne znaczenie? Nie wiem, ale różnicę warto rozumieć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Ezoteryk94 tylko że to 'ciało subtelne' to kategoria, którą różne tradycje definiują zupełnie inaczej. W jodze to jedno, w systemach tantrycznych drugie, w zachodnich interpretacjach trzecie. Więc kiedy ktoś mówi o pracy z ciałem energetycznym, to warto zapytać: czyje ciało, czyja mapa?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Franciszka masz rację, że są różnice między tradycjami, ale na poziomie praktyki to trochę akademicka dyskusja. Goryczka pyta jak ulżyć sobie z poczuciem winy, a nie jak pisać pracę naukową o systemach energetycznych.


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Zlata nie zgodze się, że to tylko akademia. Jeśli ktoś robi medytację z jednej tradycji i miesza ją z technikami z drugiej, to efekty mogą być nieoczekiwane. To nie jest bez znaczenia, szczególnie przy emocjach tak głęboko zakorzenionych jak poczucie winy.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę w połowie, ale właśnie to, co mówi Franciszka, trochę mnie przeraziło. To znaczy, że mogę sobie zrobić krzywdę mieszając techniki? Bo ja właśnie tak robię, biorę co mi pasuje z różnych miejsc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Pelagiusza_R eklektyzm nie jest z definicji zły, ale Franciszka ma rację, że warto wiedzieć co i dlaczego mieszasz. Czy masz jakiś rdzeń praktyki, do którego wracasz, czy to jest za każdym razem inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

A ja wrócę do swojego pytania, bo chyba nie dostałem pełnej odpowiedzi. Edmund napisał o kilku poziomach opisu blokady, fizycznym, wzorcach, wizjach. Ale jeśli ktoś nie ma żadnych z tych doświadczeń, żadnego ucisku, żadnych wizji, to czy w ogóle może mieć zablokowaną czakrę? Czy blokada musi się jakoś objawiać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Roch to naprawdę dobre pytanie. Moja odpowiedź brzmi: nie musisz tego czuć, żeby to działało. Wiele blokad objawia się nie jako odczucie, ale jako powtarzający się wzorzec. Nie wiesz, że go masz, bo żyjesz nim na co dzień i wydaje ci się normalny.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie o tym chciałam powiedzieć w kontekście Goryczki. To poczucie winy, które siedzi od dawna i czujesz je jako ciężar, to jest dokładnie ten wzorzec, o którym mówi Edmund. Nie musisz mieć widzenia podczas medytacji, żeby wiedzieć, że coś tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Hej, czytam od początku i mam jedno pytanie, może naiwne. Ile czasu to w ogóle trwa? Bo rozumiem, że to nie jest sprawa na jeden wieczór, ale czy mówimy o tygodniach, miesiącach? Pytam bo Antos85 pisał o kilku tygodniach i zastanawiam się, czy to norma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Denarka98 też mnie to zastanawia, bo szczerze to chciałabym poczuć jakiś ruch, jakiekolwiek. Nie oczekuję cudu z dnia na dzień, ale ciekawa jestem, czy jest jakiś sygnał, że idziesz w dobrym kierunku, zanim emocja w pełni się przepracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Goryczka, sygnałem jest właśnie to, o co pytasz. Że zaczynasz zadawać pytanie 'czy idę w dobrym kierunku' zamiast tylko tkwić w ciężarze. To brzmi banalnie, ale zmiana perspektywy z 'jestem w tym' na 'patrzę na to' to już jest ruch. Niekoniecznie ulga, ale inaczej ustawiona uwaga.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Edmund ale to jest trochę zbyt subtelne dla mnie. Serio, jak ja mam wiedzieć, czy 'inaczej ustawiam uwagę', czy po prostu jestem dzisiaj mniej zmęczona? Jak odróżnić prawdziwy postęp od zwykłego lepszego dnia?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Denarka98 to jest bardzo uczciwe pytanie i ja sama przez długi czas nie umiałam na nie odpowiedzieć. Dla mnie przełomem było to, że zaczęłam prowadzić coś w rodzaju krótkiego dziennika po każdej medytacji, nawet dwa zdania. I dopiero jak patrzyłam wstecz na kilka tygodni, widziałam że coś się zmieniło. W danym dniu nigdy tego nie widać.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Wrotycz ma sens, bo ja mam tendencję do oceniania każdej sesji z osobna i jeśli nie poczuję czegoś konkretnego to uznaję, że nic się nie dzieje. Może faktycznie brakuje mi tej szerszej perspektywy. Ale mam pytanie, bo mnie to nurtuje od jakiegoś czasu. Czy poczucie winy naprawdę siedzi w solarze, jak wszędzie piszą, czy to nie jest takie uproszczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Splot słoneczny to czakra odpowiedzialności i sprawczości, więc poczucie winy jak najbardziej tam wchodzi. Ale jeśli wina łączy się z relacjami, to może też być serce. A jeśli wina dotyczy tego, co powiedziałaś albo przemilczałaś, to gardziel. Naprawdę rzadko kiedy chodzi o jedną czakrę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Zlata tylko że ty to powiedziałaś tak, jakby te przypisania były oczywiste i powszechnie ustalone. A nie są. W różnych systemach poczucie winy lokuje się inaczej. Skąd bierzesz ten konkretny podział?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Franciszka z kilku książek i z własnej praktyki. Nie twierdzę, że to jedyna prawda, ale pytanie było konkretne i dałam konkretną odpowiedź. Nie wszystko musi być akademicką debatą.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam tu coś z notatek. Przy poczuciu winy różni autorzy faktycznie różnie to rozpisują. Jeden system mówi o manipura jako centrum woli i czynu, więc wina jako skutek 'złego czynu' tam. Inny kładzie nacisk na anahata, bo wina to tak naprawdę forma miłości własnej skierowanej negatywnie. Mam wrażenie, że odpowiedź zależy od tego, czym dla ciebie jest ta konkretna wina.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Ezoteryk94 właśnie, bo moje poczucie winy jest bardziej o tym, że komuś zrobiłam coś złego. Że zawiodłam kogoś bliskiego. Więc bardziej serce niż splot?


Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Ezoteryk94 to ciekawe rozróżnienie, które robisz. Ale zanim Goryczka zacznie skupiać się na konkretnej czakrze, chciałabym zapytać o coś innego. Goryczka, czy ta osoba, którą zawiodłaś, wiesz o tym co czujesz? Pytam, bo w pracy z poczuciem winy bardzo często to, co blokuje przepływ energii, to nieuregulowana relacja, nie sama emocja.


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Malwinka_B to jest pytanie, na które nie wiem jak odpowiedzieć. Częściowo tak, ale nie do końca. I właśnie to jest ten węzeł, do którego boję się wracać podczas medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z czymś z boku, ale Malwinka napisała coś, co mnie zastanawia. Czyli żeby praca z czakrą dała efekt, to trzeba naprawdę coś zrobić w życiu, nie tylko medytować? Bo trochę miałem wrażenie, że praca energetyczna działa niezależnie od tego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Roch to jest jedno z ważniejszych pytań w tym wątku. Krótka odpowiedź: zależy co chcesz osiągnąć. Jeśli chodzi o złagodzenie napięcia w ciele, to praca energetyczna może pomóc bez działania zewnętrznego. Ale jeśli chodzi o głębokie przepracowanie, szczególnie winy wobec kogoś konkretnego, to zazwyczaj ta praca tylko do pewnego momentu prowadzi. Potem coś trzeba zrobić z relacją.


Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Edmund to mnie trochę przeraziło, bo myślałam, że praca z czakrami to taka bezpieczna opcja, gdy nie można lub nie chce się bezpośrednio rozmawiać z tą osobą. A ty mówisz, że bez tego i tak nie dojdziemy do końca?


Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Pelagiusza_R nie powiedziałem, że nie dojdziesz. Powiedziałem, że do pewnego miejsca można dojść samą pracą wewnętrzną. To i tak jest dużo. Ale Goryczka pytała o pełne przepracowanie, a to już inna skala.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam inne pytanie do tego, co mówił Edmund wcześniej. Wspomniałeś o wzorcach, że blokada może się objawiać jako wzorzec, który wydaje ci się normalny. Jak w ogóle to rozpoznać? Jakie wzorce w życiu mogą wskazywać właśnie na zablokowaną manipurę albo anahata?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Antos85 z mojego doświadczenia, przy sercu to było unikanie bliskich relacji mimo pragnienia bliskości. Taki paradoks, że jednocześnie chcesz i odpychasz. Nie wiem czy to jest reguła, ale u mnie tak to wyglądało.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: